Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

Arthass

Rejestracja: 15 paź 2014
OFFLINE Ostatnio: dziś, 14:57
-----

Moje posty

W temacie: Dieta - Suple - Sport - Zdrowie

11 październik 2019 - 10:35

Dorzucę jeszcze krótki komentarz na temat kolejnego mity, czyli "na weganizmie szybko się chudnie".
Znów, wiele niedopowiedzeń.
Warto wspomnieć, że średni "koszt" podaży 20g pełnowartościowego białka roślinnego to ok. 500kcal (zakładając naturalnie, nieprzetworzone produkty). Biorąc pod uwagę, że dla osoby nieaktywnej zaleca się spożycie ok. 1g pełnowartościowego białka na kilogram masy ciała, to już przy wadze 80kg musimy dostarczyć min. 2000kcal korzystając jedynie z produktów roślinnych :)
Dieta wegańska bazująca na pełnowartościowych produktach ("wholesome food") nie jest zatem korzystna jako sposób na odchudzanie - przyjmując, że nie korzystamy z odtłuszczonych mąk ziarnistych, gdzie już można dobić nawet 50% białka w masie, ale to w zasadzie forma odżywki białkowej :)
No dobra, ale... "mój znajomy jest weganem i schudł xx kg".

Trzeba wyjaśnić pewną kwestię. Utrata wagi, nie zawsze polega na utracie tkanki tłuszczowej. Wagę można stracić, w typowej sytuacji, na 4 główne sposoby:

  • utrata masy mięśniowej
  • utrata masy kostnej
  • utrata tkanki tłuszczowej
  • utrata wody

I oczywiście, pełnowartościowa dieta wegańska może zamykać się w bilansie poniżej 2000kcal (to taki bazowy próg zapotrzebowania energetycznego dla większości ludzi o typowej aktywności), ale mamy wtedy problem z podażą białka. Niewystarczająca podaż aminokwasów egzogennych prowadzi do tzw. ujemnego bilansu azotowego. W takiej sytuacji zaburzona zostaje prawidłowa synteza tkanki mięśniowej. Niewystarczająca podaż białka jest również powiązana z utratą masy kostnej. Osoba straci wagę na skutek utraty masy mięśniowej i/lub kostnej, ponieważ organizm w celu utrzymania odpowiedniego bilansu azotowego będzie wykorzystywał tkankę mięśniową przechodząc w stan katabolizmu mięśniowego.


W temacie: Oceń numer którego słucha osoba przed Tobą

09 październik 2019 - 02:00

3/10
Kawałek o niczym, 3 proste dźwięki w pętli.

Polirytmiczny prog aka djent. Ojcowie nowego podgatunku metalu i dalej po wielu latach w czołówce.


W temacie: Oceń numer którego słucha osoba przed Tobą

05 październik 2019 - 14:50

4/10 Poza laskami w klipie, nie ma tam nic ciekawego :)


W temacie: Oceń numer którego słucha osoba przed Tobą

05 październik 2019 - 00:27

8/10
Momentami zbyt manieryczny wokal, ale utwór ma swój impakt emocjonalny.

Nick to moim zdaniem jeden z najpiękniejszych poetów muzyki pop. Ten kawałek jest jednym z moich ulubionych. Rozmowa wierzącej widzącej świat jako cud Boga i ateisty, dla którego świat w jego oczach jest odrażającym miejscem bezsensownego cierpienia i walki o przetrwanie.
 

Then she drew the curtains down
And said, "When will you ever learn
That what happens there beyond the glass
Is simply none of your concern?
God has given you but one heart
You are not a home for the hearts of your brothers

 

And God don't care for your benevolence
Anymore than he cares for the lack of it in others
Nor does he care for you to sit
At windows in judgement of the world He created
While sorrows pile up around you
Ugly, useless and over-inflated"

 

At which she turned her head away
Great tears leaping from her eyes
I could not wipe the smile from my face
As I sat sadly by her side

 




W temacie: Oceń numer którego słucha osoba przed Tobą

04 październik 2019 - 20:31

5/10
Widzę, wysyp pop-reggae'owych bednarków. IMO to nurt nastawiony na komercję. Wzięli tradycyjną jamajską muzykę, oczyścili z korzeni kulturowych i zrobili radiowy fast-food. Nie jestem fanem, ale też jakoś szczególnie mi nie przeszkadza.
 

 

6 - no brzmi to fajnie- bardzo przejmująco - gdyby nie "śpiew" byłoby pewnie z 8


Głos jest istotną formą wyrazu artystycznego. Takie było zamierzenie. Wokal miał oddać rozpacz i rozdzierający ból konfrontacji, połączenia i opętania przez archetyp Jungowskiego Shadow (podświadomego, autonomicznego "kompleksu" psychologicznego). Proces spotkania z własnym cieniem psychologicznym niesie zawsze ryzyko jednej z możliwości indywiduacji w formie identyfikacji z kompleksem Shadow.

'Confrontation with the shadow produces at first a dead balance, a stand-still that hampers moral decisions and makes convictions ineffective...tenebrositas, chaos, melancholia.'

'A man who is possessed by his shadow is always standing in his own light and falling into his own traps ... living below his own level': hence, in terms of the story of Dr. Jekyll and Mr. Hyde, 'it must be Jekyll, the conscious personality, who integrates the shadow ... and not vice versa. Otherwise the conscious becomes the slave of the autonomous shadow'

'As the process continues, and the libido leaves the bright upper world ... sinks back into its own depths...below, in the shadows of the unconscious. So too what comes to the forefront is "what was hidden under the mask of conventional adaptation: the shadow. The result: ego and shadow are no longer divided but are brought together in an - admittedly precarious - unity.'


Moim zdaniem kawałek świetnie oddaje naturę indywiduacji w formie "opętania" przez kompleks Shadow.

"Kill me I'm useless.

Cauterize life itself.
Abuse and outshine one another.

Last one down lives forever."

Podświadomość (vide Shadow w psychoanalizie Junga) to miejsce gdzie spychamy wszystkie niechciane elementy na temat naszej osoby, z którymi nie chcemy/boimy się skonfrontować. Stąd, konfrontacja z tymi elementami może właśnie skutkować takim wnioskiem bezwartościowości własnej osoby.

Reszty nie będę analizował, ale streszczając jest tam zawarty opis procesu połączenia z Shadow oraz wewnętrzny dialog z tym kompleksem.Long story.
Smutne jest to, że spora większość ludzi metkuje metal jako bezsensowne darcie mordy, nie zadając sobie trudu głębszego zapoznania się z tym co często ma do przekazania poza powierzchownymi wrażeniami.

 

Nie twierdzę, że taki pop nie ma niczego do zaoferowania, ale wartościowych artystów nie znajdzie się w mainstreamie. Tutaj przykład popu z krwi i kości: