Skocz do zawartości

Recommended Posts

Dzień dobry,

 

za namową @BlackCoffe podzielę się z wami ostatnim zakupem który to, gdyby nie informacja od niej, nie trafiłby pewnie w moje ręce.

Jest to system jak w tytule, a dla przypomnienia wygląda tak:

 

MSn4tvF.jpg

 

Stan wizualny urządzenia: bardzo dobry, oczywiście są pożółknięcia i delikatne ślady używania ale jak na wiek uważam, że jest nadzwyczaj dobry.

Technicznie przedstawię to w podpunktach:

- monitor - wg słów sprzedającego martwy, po podłączeniu przeze mnie potwierdzam - na chwilę obecną ciemno

- zasilacz - wstaje ale po krótkiej chwili wydobywa się z niego smród spalenizny, wobec tego nie uruchamiałem jednostki na dłużej niż 1 minute, w tym czasie stwierdziłem:

- zwykle cisza ale co któreś uruchomienie komputer wydaje losowy zestaw dzwięków z głośniczka systemowego co uważam za dobry znak gdyż znaczy, że jakieś życie się tam jeszcze tli

- dysk twardy w postaci setu kontroler + dysk (cześć nieoryginalna, niepochodząca z tego zestawu, dołożona w późniejszym czasie) martwy. tzn. uruchamia się silnik talerzy jednakże po kilku ruchach głowicy silnik wyłącza się - błąd kalibracji głowicy, w tej chwili jeszcze nie wiem czy spowodowany

- karta MDA - na pierwszy rzut oka brak wizualnych uszkodzeń (o karcie będzie jeszcze poniżej)

- kontroler FDD - j.w.

- karta rozszerzająca zawierająca: dodatkowe 256kB RAM + RTC + port szeregowy + port równoległy - mocno skorodowana na powierzchni w okolicach akumulatora NiCd.

- płyta główna - delikatna korozja slotu obsadzonego kartą powyżej oraz jego okolicy 

- stacje dyskietek - stan nieznany, w chwili obecnej nietestowalne

- brak klawiatury

 

kilka zdjęć:

awiF3nD.jpg

 

karta rozszerzeń + MDA:

 

RAMX5k8.jpg

 

51nLc0n.jpg

 

fGez9oz.jpg

 

FebIsHg.jpg

 

 

Także jak widać troche rzeczy do naprawy jest, w sumie to większość. Jestem po pierwszych testach i naprawach.

W tym czasie podpowiem że płyta główna żyje a karta MDA mimo że początkowo wyglądała na sprawną posiadała dwie usterki z czego jedną widać na zdjęciu poniżej, kto zgadnie gdzie? 

 

3fsJUuO.jpg

 

Więcej w następnym poście jak znajdę chwile czasu.

  • Lubię to 3
  • Popieram 3
Link to post
Share on other sites

Piekna maszyna, pewnie jeden z nielicznych 'oryginałów' w PL. I ten Quadram i dysk na karcie rozszerzeń! Dawaj relację z kolejnych prac. Jedyne co widze na tej fotce to kondensator w górnej części zdjęcia wygląda jak nie wlutowany. Zasilacz naprawiłeś czy nadal ryzykujesz? :D

Link to post
Share on other sites

Wow, komputerek jak z amerykańskich filmów :D. Jak niedolutowany kondensator to nie problem. Patrząc na zdjęcie ścieżek powyżej złącza karty widać jakby były poprzecinane. Albo brakuje soldermaski lub to drobne zarysowania.

Link to post
Share on other sites

Tak, @Tymianek prawidłowo zdefiniował problem. Złocenie i pokrycie soldermaską nie schodzą się wobec czego pozostaje minimalna przerwa gdzie ścieżki są tylko cynowane, i to wyjątkowo oszczędnie, przez co zasada z baterii, wędrując na drugi slot (swoją drogą niezgodnie z grawitacją), nadżarła minimalnie linie adresu 04. Nie jest to praktycznie widoczne ale mnie również zastanowił ten obszar ze względu na niechlujstwo producenta PCB (ew. gerbery niezbyt staranne). Po naprawie wygląda to tak:

 

UZdpM1Q.jpg

 

Przy okazji naprawiłem tez linie adresu 05 bo mimo iż przewodziła prawidłowo wzbudzała moje wątpliwości. Do naprawy użyłem kynaru ze zdjętym teflonem.

 

Chronologicznie patrząc, jeszcze zanim zająłem się samym komputerem zajrzałem do monitora aby sprawdzić dlaczego nie generuje WN. Po 15 minutach analizowania przypomniałem sobie że te stare monitory nie maja generatorów PLL do generowania sygnału i wzbudzania tym samym tranzystora odchylania wraz z WN. Układ jest banalnie prosty i bez sygnału z karty monitor udaje martwego - sprawdziłem tylko kluczowe elementy i zasilanie - wszystko wyglądało OK.

 

Wyczyściłem płytę główna w occie, po tej operacji nie było po niej widać aby miała jakąkolwiek przygodę z baterią.

 

Po naprawie usterki karty (o drugiej usterce jeszcze nic nie wiedziałem) i podłączeniu monitora ukazał się taki oto obraz:

 

w02ae4O.png

 

Czyli monitor żyje a obraz powyżej wygląda jak uszkodzona pamięć karty MDA.

Na zdjęciu udało mi się uchwycić już coś ciekawego. Prawy lewy rog pokazuje mimo wszystko coś w human readable format:

- '301' - błąd klawiatury, w moim przypadku nie ma jej w ogole

- 'K32 KB O' - wartość zmieniała się w czasie i wyglądała jak liczenie pamieci

 

Obraz za każdym włączeniem generował się ale losowo wiec wziąłem analizator i przebadałem kartę MDA - jeden z zatrzasków (LS373) szwankował na D7. zachowywał się jakby miał jakaś pojemność pasożytniczą a pewnie fizycznie było to słabe połączenie krzemu z wyjściem układu.

 

W międzyczasie wymoczyłem Qadrama w occie i okazało się, że proces produkcji tej PCB odbywający się wg starych prawideł uchronił ją przed destrukcja zasady z bateryjki. W procesie produkcji PCB po wytrawieniu płytka jeszcze przed nałożeniem soldermaski trafia do kąpieli cynowej, w tym przypadku kąpiel ta była na ciepło i na bogato bez zdmuchiwania cyny  po wyjęciu z kadzi (widać to szczególnie na grubych ścieżkach).

 

Obraz na monitorze po naprawieniu drugiej usterki MDA oraz wyczyszczeniu i ponownym skonfigurowaniu karty rozszerzeń:

 

OVgzFUO.jpg

 

Czyż nie piękny widok?

'301' - brak klawiatury

'512 KB OK' - BIOS widzi cały RAM na płycie głównej (256KB) oraz cały na karcie rozszerzeń (kolejne 256KB)

'1701' - kod generowany przez kontroler HDD, błąd ogólny bez wskazania przyczyny - jak pisałem wcześniej dysk po starcie i próbie pozycjonowania wyłącza się

 

W następnej części perypetie z zasilaczem i zabieram się za dysk twardy.

Na teraz podsyłam fotki z termowizji ukazujące zasilacz i jego felerny obszar:

 

Z chłodzeniem:

DAD3vrB.png

 

bez:

 

lArC3Il.png

 

 

Dla formalności. 5160 jest w wersji z pierwszego wydania (płyta z max 256KB RAM), rok produkcji - druga połowa 1984 roku.

 

  • Lubię to 4
  • Popieram 1
Link to post
Share on other sites

Jaki ładny obraz wyświetla ten monitor :D Super, że reanimujesz ten komputer, jak tak dalej Ci będzie szło to niedługo będzie w pełni działać :D 

 

 

A jak Ci się uda to jak będziesz chciał go sprzedać to może być nawet tyle wart https://allegrolokalnie.pl/oferta/kultowy-pc-ibm-xt-5160-kompletny

Link to post
Share on other sites

Tak, dziś rozpocznę od zasilacza:

 

v6mpCeK.jpg

 

Na zdjęciu widać tymczasową partyzancką "naprawę" w postaci wymiany najbardziej nagrzewającego się rezystora na taki o mocy 20W. Nie mam w tej chwili niestety sond wysokonapięciowych (100X) żeby zobaczyć sobie na oscyloskopie co tam się dzieje. Zrzuciłem sobie schemat tej części zasilacza

 

27aVh1N.jpg

 

Najbardziej grzejącym się elementem jest rezystor 1k, potem w kolejności 1R5 oraz 150R. Jak widać są to klasyczne układy tłumiące. Przebadałam wszystkie elementy aktywne oraz diody i kondensatory w po całej stronie pierwotnej zasilacza (jest to przetwornica samowzbudna bez żadnego scalonego układu sterującego). Wszystkie diody oraz tranzystory sprawne, dwa kondensatory ceramiczne oraz jeden tantal zmierzone miernikiem ESR - wszystko w normie a jednak coś jest nie tak. Transformator nie pomierzony bo i tak nie miałbym go z czym porównać ale tez go to prawdopodobnie czeka. Nic mi nie wiadomo o tym aby w procesie starzenia wzrastała indukcyjność rozproszenia która w tym przypadku prawdopodobnie odpowiada za taki stan rzeczy (dla elementów indukcyjnych przyjmuje się raczej spadek indukcyjności na poziomie 0,5% na dwie dekady). Temperatury po zmianie mocy rezystora 1k:

 

Dla porównania jeszcze zdjęcie przed uruchomieniem bez maski termowizyjnej:

Eh3MsJa.png

 

zaraz po uruchomieniu:

rxtA45t.png

 

 

zbliżenie na omawiany układ podczas pracy z minimalnym chłodzeniem

5AHhw8G.png

 

Jak porównać zdjęcia sprzed to temperatura spadla ośmiokrotnie (z ponad 400 do 50) do powiedzmy akceptowalnego poziomu przy czym nieruszany rezystor 1R5 jest teraz wiodącym emiterem ciepła (86).

 

Temat zasilacza jest więc wciąż otwarty do sprawdzania/zastanowienia:

- po pomiarze trafa musze zasymulować ten układ w pspice bo mnie ciekawi czy wyniki mogą wskazać w jakiś sposób na zmianę parametrów uzwojenia choc raczej wątpię

- dlaczego układ tłumiący jest podpięty do "dołu" a nie do "gory" zasilania, projektując tego typu przetwornice zwykle ten rodzaj obwodu tłumiącego podpinałem do góry. na tą chwilę nie wiem na ile by to miało znaczenie dla rozproszenia mocy. Gdy będę miał sondy przyjrzę się temu i być może na próbę zmodyfikuje układ

- sam tranzystor kluczujący ma praktycznie temperaturę otoczenia co oznacza że tłumiki jest nawet za dobry i jest miejsce na jego "popsucie" np. poprzez zmniejszenie kondensatora 2n2 (do sprawdzenia symulacje)

- pomiary oscyloskopem pokażą na ile tranzystor jest prawidłowo wysterowywany bo być może jest kluczowany na "tłusto" bez sprzężenia zwrotnego od obciążenia (są dwa transoptory).

 

 

Nie pisałem nic o kontrolerze FDD i samych stacjach ale wygląda na to że kontroler może być w porządku, podczas inicjalizacji jest charakterystyczny "seek" stacji A (która jest dość głośna), nie ma też błędu 60X. Nie mam pod ręką dyskietki 360k żeby zobaczyć czy będzie bootował gdyż okazało się że mam większy problem, a mianowicie..

 

 

Klawiatura XT, a właściwie jej brak. Przeszukałem wszystkie pudla i wygląda na to, że wielokrotne przenosiny, remanenty i akcje rozdawania podczas których zmniejszałem kolekcję zaskutkowały przypadkowym wyzbyciem się ich wszystkich... takim sposobem kilkadziesiąt płyt głównych oraz kompletnych jednostek pozbawiłem sterowania. Przy dzisiejszych idiotycznych cenach sprzętu retro będę chyba musiał chyba coś przehandlować za takową.

 

 

Pozostaje jeszcze temat dysku twardego. Podczas poszukiwań wygrzebałem jeszcze dwa inne które mogą się nadać gdyby "oryginalny" nie chciał jednak współpracować:

 

9jofcSX.jpg

 

tJjJam2.jpg

 

1. Set Tandon jest tym zastanym w komputerze,

2. jest tez dodatkowy dysk pochodzący prawdopodobnie z podobnego kompletu.

3. Trzeci dysk to set z identycznym na pierwszy rzut oka kontrolerem ale pod pełnym brandingiem WD wraz z dyskiem FUJI.

 

Pierwsze testy:

1. jak pisałem wcześniej dysk uruchamia się ale po próbie kalibracji głowicy wyłącza się

2. dysk martwy. Słychać probe uruchomienia silnika w postaci charakterystycznej modulacja która manifestuje się akustycznie w uzwojeniu silnika.

3. dysk również martwy, słychać jedynie ciche klikniecie mini przekaźnika znajdującego się na PCB dysku.

 

Nie wygląda to dobrze ale zobaczymy.

Na ta chwilę zapraszam do obstawiania który, bądź ile z tych trzech uda się wskrzesić.

 

Swoją droga najchętniej widziałbym tam, w zamian za stację B, pierwszy oficjalny dysk przeznaczony dla tej właśnie jednostki w postaci ST-412.  Mam ich kilka jednakże nie mam oryginalnego kontrolera XEBECa wobec czego temat na później. 

 

  • Lubię to 3
Link to post
Share on other sites

Widzę, że IBM trafił w dobre ręce. W stan kondesatorów i diód to ja bym tak w ciemno nie wierzył po pomiarze miernikiem. Czasami elementy zaczynają szwankować dopiero w warunkach pracy.

 

Nie wiem czy ten schemat jest adekwatny do Twojego zasilacza, ale sprawdź: http://www.minuszerodegrees.net/5160/psu/5160_psu_from_sams_computerfacts.zip - porządny taki, z przebiegami ;)

 

Ta strona może się w ogóle przydać: http://www.minuszerodegrees.net/index.htm - przepraszam, jeśli daję lik do rzeczy znanych.

Link to post
Share on other sites

Tak, ta strona jest mi dobrze znana.

 

Schemat tam przedstawiony jest prawdopodobnie z wersji z dyskiem twardym czyli dokładnie 5160. U mnie wszystko wskazuje na to, że konfiguracja jest raczej oryginalna (dwie stacje dyskietek) wobec czego mam podejrzenia, że jest włożony zasilacz 63W z 5150 a nie ten mocniejszy jak na rzeczonym schemacie (tamten jest bardziej rozbudowany).

 

Naprawa dysków twardych praktycznie zakończona, wszystkie trzy żyją. Ale w sumie można się tego było spodziewać po dyskach MFM i pewnie stąd brak odzewu w konkursie ;) nie będę więc zanudzał co i jak z nimi było nie tak.

 

Na jednym z nich (tym który był w zakupionym zestawie) jest oprogramowanie do testowania szybkości dysków CORETEST z 1989 roku. Taki oto rezultat:

 

qSDtEw4.jpg

 

Jak miło zobaczyć, ze już oprogramowanie z '89 stwierdzało ze ten komp (dysk + kontroler) to lipa ;) 

 

Na razie komp idzie na półkę bo nie mam czasu na wrzucenie nowego systemu, narzędzi i gierek.

No i pozostaje jeszcze otwarta sprawa zasilacza do czasu jego przebadani oscyloskopem.

 

  • Lubię to 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...