Skocz do zawartości

adi777

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    210
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

646 Doskonały

4 obserwujących

O adi777

  • Tytuł
    Dyskutant
  • Urodziny 30.01.1992

Informacje

  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Nowe Miasto nad Wartą
  • Zainteresowania:
    Stary, dobry rock progresywny :), jazz - rock/fusion, muzyka filmowa, z gier komputerowych.
    Gry komputerowe.
    Filmy.

Ostatnie wizyty

19957972 wyświetleń profilu
  1. A teraz wyobraźcie sobie Skyrima ze znacznie lepszą, ciekawszą, oryginalniejszą fabułą, bohaterem, który przede wszystkim umie mówić, bardziej zapadającymi w pamięć NPC-ami, postawieniem na jakość, a nie ilość - tu mam na myśli głównie questy, lepszą, bardziej mięsistą walką, znacznie lepszymi animacjami, dialogami. No, i to by było na tyle. Cała reszta może zostać. Szczególnie muzyka.
  2. Jeśli chodzi o takie odczucia, to u mnie numerem jeden jest "Jacob's Ladder" (1990). Często myślę o tym filmie. Wracając do tematu, to dzisiaj zabieram się za "Pojedynek" (1977).
  3. adi777

    Budujesz,remontujesz?

    Chudy, mam pytanko. Jak najlepiej robić łączenia na karton-gipsie? Siatka, flizelina, czy jeszcze coś innego? Pamiętam, że jak jeszcze robiłem w budowlance, to całe sufity kleiliśmy w siatce, takiej elewacyjnej, ale to chyba przesada była. Najpierw na łączenia szła flizelina, a później na cały sufit siatka. Tak w ogóle, to się zastanawiam nad stropem. W projekcie jest drewniany, ale myślę nad jakimś innym, może Teriva? Druga sprawa to posadzki, podłogi. Zwykłe czy pływające?
  4. adi777

    Co ostatnio kupiliście?

    O co chodzi z tym whisky? Wszyscy piją whisky. Jakiś boom, czy co? Ile masz metrów? Wydaje mi się, że jeśli już brać fotowoltaikę, to dosyć spory, mocny, wydajny system, czyli pewnie jakieś 20 - 30 tysięcy złotych. Zanim to się zwróci...
  5. adi777

    Co ostatnio kupiliście?

    Bez przesady, jak wysokie?
  6. adi777

    Co ostatnio kupiliście?

    Ale nie musisz w to iść. Ja się zastanawiam, ale chyba sobie daruję. Ewentualnie jakiś czas po skończeniu budowy, ale nie na dachu, tylko jako osobny system.
  7. adi777

    Co ostatnio kupiliście?

    Nie myślałeś o pompie ciepła?
  8. E? Drewno do rąbania? Serio? Pompa ciepła, a najlepiej piec gazowy. Ogród - a co tam niby takiego wielkiego do roboty? Trawa do koszenia? Kto powiedział, że musisz mieć trawę? Po drugie, automatyczne kosiarki są już raczej od dosyć dawna. Po trzecie, jakie tyranie? Ktoś by nad Tobą stał z zegarkiem w ręku? Przesadzasz, i to mocno. 99%? Kilka razy taką jadłem, w sumie, to bardziej ssałem Kiedyś chyba "kupiłem," ale ostatnio coś nie mogę znaleźć. W niedalekiej przyszłości, jeśli będę miał więcej wolnego czasu, to zamierzam sam robić czekolady, batoniki, ciastka, tego typu
  9. Co to? Killing Machine kojarzy mi się z "Highway Star". Świetny kawałek, szczególnie w wersji koncertowej z "Made in Japan" 1972. Rozumiem, że Twoja pierwsza miłość to Pink Floyd? Lubię ich, ale nie uwielbiam. Gilmour - bardzo dobry gitarzysta, ale i tak najlepsi gitarzyści grali jazz, jazz-rock/fusion. Z rockowych najbardziej lubię chyba Claptona i Frippa, ale pewnie jeszcze o kimś zapomniałem. Clash to rzemieślnik, który dużo się popisuje, takich to ja nie lubię.
  10. 8/10 Bardzo ładna ballada, nie kiczowata, dobrze zaśpiewana, chociaż głosu Iana Gillana lubić oczywiście nie trzeba. Można? Można Ten Gościu to miał wokal, a raczej WOKAL
  11. Bardzo ładne autko, mi się strasznie podoba RC-F, trochę krzykliwy, ale ma swój styl. Może kiedyś...
  12. 7/10 @ BlackCoffe Nie jest to jeden z moich ulubionych utworów Purpli, ale wersja bardzo energetyczna. Deep Purple - "Made in Japan" (1972) - legendarny koncert. Deep Purple - moja pierwsza muzyczna miłość. Ogólnie, do takiej muzyki wracam dosyć rzadko, przeważnie pada na Led Zeppelin, a z Purpli właśnie wyżej wklejony utwór, Fools, i bardzo ładne This Time Around / Owed to G.
  13. Patetyczna, kiczowata, komercyjna, sztampowa ballada, której najlepszym momentem, ale nie dobrym, jest chyba solo zaczynające się w 7:26. Axl śpiewa tym swoim cipowatym, płaczliwym głosem, Slash udaje, że gra wyrafinowane solówki, a tylko się popisuje, gitarzystą jest co najwyżej przeciętnym. Sorry, ale takimi utworami można się zachwycać będąc początkującym słuchaczem rocka. Też nim byłem kiedyś, i też się zachwycałem November Rain, żeby nie było
  14. Eh, jak mi się podobają te gruzy. Jaki to dokładnie model?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...