Skocz do zawartości

Ogólnie o cyfrowym świecie

  • wpisów
    14
  • odpowiedzi
    44
  • wyświetlenia
    97583977

Mad Catz F.R.E.Q.M Mobile Stereo Headset - słuchawki dla mobilnych fanów muzyki


Bandyto3xx

4944211 wyświetleń

blog-0231478001377965027.jpgSłowem wstępu...

Firma Mad Catz chwali się, że specjalizuje się w tworzeniu wysokiej jakości peryferiów komputerowych. A, co najważniejsze, produkty tego producenta mają charakteryzować się ciekawym wzornictwem oraz wytrzymałością.

 

Słuchawki Mad Catz F.R.E.Q.M Mobile Stereo Headset, zostały stworzone specjalnie z myślą o osobach, które oczekują wysokiej jakości dźwięku w momencie, kiedy nie mogą korzystać z "dużych" stacjonarnych urządzeń audio - czyli głównie dla osób, które długo przebywają poza domem.

 

Widząc te słuchawki stwierdzam, że firma Mad Catz - kolejny raz udowadnia, że nie jest banalnym producentem. Testowany przeze mnie produkt wyróżnia się spośród innych głównie wzornictwem, jednak to jak wypadają w kwestii jakości dźwięku - nie będę teraz zdradzać.

 

Wszystkiego dokładnie dowiecie się z mojej recenzji - zapraszam do czytania ;)

http://www.benchmark.pl/uploads/image/freeq%20m(1).jpg

Dane techniczne

Jak wiemy, producentom zdarza się trochę ponaciągać dane techniczne. Z tego powodu spójrzmy na nie z przymrużeniem oka ;).

 

blogentry-12529-0-33410100-1377963158.png

 

* - THD, czyli poziom zniekształceń harmonicznych. Im mniejsze, tym jest lepiej. 5% wydaje się trochę dużo (zbyt dużo), lecz producent nie podał zbyt dokładnych danych, kiedy aż takie zniekształcenie występuje.

 

** - AUX - słuchawki nie posiadają własnego wbudowanego kabla. Ten musimy sami wpiąć, dzięki czemu nie ma potrzeby stosowania przejściówek, a jedynie odpowiedniego kabla (w zestawie są dwa).

 

 

Zawartość opakowania

Zestaw sprzedażowy - jak przystało na tego producenta - nie mógłby być przeciętny. Słuchawki zostały zapakowane w plastikowe pudełko (nie karton, ani blister). Oczywiście na samym przodzie zostały wyeksponowane tytułowe słuchawki. Wewnątrz, pod podstawką, na której znajdują się słuchawki - znalazł się kartonik ze wszystkimi akcesoriami, w którym znaleźć możemy:

  • okablowanie: kabel do telefonów o długości 1,4 m oraz do komputera o długości 1,8 m,
  • skróconą instrukcję obsługi,
  • naklejki, z logiem producenta,
  • ulotki reklamowe od producenta,
  • pokrowiec.

http://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06909.JPG

 

http://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06911(2).jpg

 

Opakowanie - całkiem stylowe ;)

 

http://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06921.JPG

 

Na zdjęciu: skrócona instrukcja obsługi, pokrowiec na słuchawki i naklejki. O okablowaniu wspomnę w dalszej części mini-recenzji.

 

Budowa słuchawek i komfort używania

Co prawda, zdaję sobie sprawę z tego, że moje opinie nie zawsze przez wszystkich muszą być odbierane jako obiektywne, ale słuchawki na "pierwszy rzut oka" nie wydają się jakoś wybitnie wytrzymałe. Sprawiają raczej wrażenie delikatnych. A trzeba pamiętać, że sprzęt ten raczej do tanich nie należy. Chciałbym również zwrócić uwagę na niewielką masę słuchawek - sprawia to, że nie męczą uszu, w czasie kiedy długo słuchamy na nich muzyki.

 

Sprawa wyglądu - jest naprawdę dobrze. Połyskująca czerń (choć czasem może denerwować - odciski), bardzo dobrze komponuje się z czerwonym logiem i czerwonym wnętrzem nauszników.

 

http://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06912(2).jpg

 

Popatrzmy na materiały, z których zostały wykonane słuchawki - jest to w głównej mierze samo tworzywo sztuczne. Jednak wewnątrz pałąka kryje się metal - i właśnie to daje nadzieję, na większą wytrzymałość słuchawek. W końcu jeśli ktoś ma zamiar w nich chodzić po mieście... nie powinien się zbytnio o nie martwić.

 

Jeśli popatrzeć na rozmiar - są bardzo mobilne. Po złożeniu nie zajmują zbyt wiele miejsca, więc raczej wszędzie je zmieścimy. Ale teraz przejdźmy dalej.

 

http://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06917.JPG

 

Na tym zdjęciu dokładniej widać metal wewnątrz, ale teraz wspomnę jednak o czymś co mi się bardzo nie podoba. Jeśli się przyjrzymy, to zobaczymy, że kabel zasilający słuchawkę biegnie... na zewnątrz (obok zawiasu, w stronę napisu Mad Catz). Według mnie producent powinien coś z tym zrobić, ponieważ nie jest to zbyt bezpieczne. Tym bardziej, że kabelek jest bardzo delikatny i cienki (chociaż mógł być czymś opleciony).

 

http://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06913(2).jpg

 

Sprawa nauszników (czarno-czerwonych, jak widać) - choć nie są wielkie, zdają się nawet nieco wytłumiać dźwięk z otoczenia. Co naprawdę dobrze wróży, ponieważ miałem okazję używać już wielu słuchawek, które mają o wiele większe nauszniki, a wcale nie radziły sobie aż tak dobrze. Za to plus dla słuchawek. Nie wyglądają również na trudne do czyszczenia, a sprawiają wrażenie trwałych.

 

http://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06918(2).jpg

 

Gąbka na pałąku, choć nie jest wielka, to nie sprawia żadnych problemów z komfortem użytkowania. Pokryta jest czymś, co przypomina skórę, a do tego jest bardzo delikatna/miękka.

 

http://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06932.JPG

 

Kolejna rzecz, która bardzo mi się spodobała to - wypinany kabel. Dzięki temu rozwiązaniu, bez żadnych przejściówek możemy korzystać z każdego typu urządzeń. Wystarczy wpiąć odpowiedni kabel. W zestawie znalazły się dwa typy okablowania: krótszy i dłuższy Jack, który, ponadto, jest przystosowany do różnych typów urządzeń (PC lub smartfony).

 

http://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06919.JPG

 

Jak to często bywa - na pałąku znajduje się napis z nazwą produktu ;)

 

Okablowanie

 

1. Do telefonu komórkowego:

 

http://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06927.JPGhttp://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06929.JPG

 

Na lewym zdjęciu widoczne są dwie wtyczki - jedna służy do podpięcia słuchawek, a druga (z dodatkowym pinem) - do telefonu komórkowego. Dzięki temu rozwiązaniu możemy korzystać w telefonie z mikrofonu zamontowanego na kablu (widocznym na prawym zdjęciu). Oprócz samego mikrofonu, znajduje się w tym miejscu również przycisk, służący do sterowania telefonem - np. uruchamiania funkcji głosowych (choć nie wszędzie działa to rozwiązanie).

 

Pojawiło się jednak małe "ale". O ile słuchawki z tym kablem bardzo dobrze współpracowały z Nokią Lumia 710, to z modelem 603 niekoniecznie. Na tym drugim pojawił się komunikat "nieobsługiwane akcesorium". Jest to dziwne, choćby ze względu na fakt, że słuchawki z zestawu, które również mają taki układ pinów - działają bez problemów.

 

2. Do komputera stacjonarnego:

 

http://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06924(3).jpghttp://www.benchmark.pl/uploads/image/DSC06926.JPG

 

W przypadku okablowania do komputera, mamy do czynienia z trzema wtyczkami. Z jednej strony do podpięcia słuchawek, z drugiej do połączenia z wyjściem słuchawkowym i mikrofonowym na naszej karcie muzycznej. Dodatkowo mamy tutaj również pilot, na którym znajduje się suwak do ustalania głośności i włącznik mikrofonu, oczywiście również w tym przypadku - mikrofon znajduje się w pilocie. Co daje pewne obawy dotyczące naszej słyszalności.

 

Platforma testowa

Do przeprowadzenia testów użyłem:

 

1. Mojego własnego komputera (profilowy), opartego o kartę muzyczną Creative Audigy SE (Mod na Xtreme Audio) + wzmacniacza Pioneer A331.

 

http://www.benchmark.pl/uploads/image/pioneer%20a331.png

 

2. Telefonów komórkowych (tak słuchawki zostały stworzone do tego celu) - Nokia 603, Nokia Lumia 710, BlackBerry 9500, Samsung i450.

 

3. Tabletu: Pentagram Tab 7.5 .

 

http://www.benchmark.pl/uploads/image/tablet.png

 

Testy mikrofonu

Testy mikrofonu przeprowadziłem używając systemowego rejestratora dźwięku. Moje obawy co do słyszalności okazały się uzasadnione. W praktyce słychać nas nieco zbyt cicho i to mimo ustawionej głośności mikrofonu w systemie na maksimum (co doprowadza do pojawienia się szumów). Ale, pomijając głośność, mikrofon zawsze możemy przecież przybliżyć. Nagrywany dźwięk jest wyraźny, jednak jego naturalność jest na podobnym poziomie co na każdych innych mikrofonach dołączonych ze słuchawkami. Mimo wszystko oceniam go jako nieco ponad przeciętny.

 

Jednak jest tez pewna wada jaka się objawia podczas wyłączania i włączania mikrofonu przyciskiem na pilocie - to donośny dźwięk włącznika, takie nagłe uderzenie, które nie jest zbyt przyjemne (szczególnie jak mamy włączone głośniki).

 

Testy odsłuchowe

Na urządzeniach mobilnych oraz komputerze przeprowadziłem testy dotyczące tylko jakości muzyki. Testy w grach i filmach na telefonach sobie odpuściłem - te tak naprawdę mogą jedynie zawodzić.

 

Ponadto, nie zapomniałem o wcześniejszym wygrzaniu słuchawek. Przed rozpoczęciem testów odsłuchowych zostawiałem je na cały dzień grania, a to ze względu na to, żeby uzyskać jak najlepszy dźwięk. I faktycznie - z czasem bas stał się delikatniejszy, mniej ostry, a bardziej przystępny. Podobnie było z wysokimi tonami, które nieco się poprawiły. Zapewne, gdyby dłużej je wygrzewać, to jeszcze trochę zmienił by się dźwięk - ale wiadomo, nie ma na to aż tyle czasu.

 

Jeśli jesteście zainteresowani dokładniejszym opisem, to wszystko zajedziecie poniżej:

 

Testy muzyczne:

  • Płyta CD Audio - Red Hot Chili Peppers - Stadium Arcadium (komputer),
  • Muzyki w formacie FLAC - Schiller Ruhe. (komputer),
  • Zwykłych MP3 320kb/s - Rammstein, Ice Cube i Lil Jon (telefony + komputer),
  • Trochę spokojniejszej muzyki - Gotard i inne 3LoopElite (telefony + komputer).

Testy filmowe:

  • filmy testowe THX

Testy w grach:

  • Dirt 2
  • Crysis 2
  • Arctic Combat
  • Splinter Cell
  • Age of Empires 3

Pierwszym urządzeniem, na jakim przeprowadziłem testy odsłuchowe był tablet Pentagrama. O ile nie było z nim żadnych problemów z połączeniem (oba typy kabli współpracowały), to nie współpracował z nim pilot (no może dlatego, że nie ma on funkcji dzwonienia ;) ). Pojawiło się jednak inne "ale". Urządzenie te zdecydowanie najgorzej radziło sobie z dźwiękiem. Szczerze mówiąc, czy używałem z nim tanich słuchawek Philipsa (ok. 80zł) czy tych testowanych - nie było słychać wyraźnych różnic. Powiem dosłownie - że do tego sprzętu nie warto w ogóle dokupywać przesadnie drogich słuchawek.

 

Na dalszy odstrzał poszły Nokie - te radziły sobie nawet, nawet. Jednak wciąż, wiedząc, że to telefon - nie mogłem wymagać zbyt wiele. O ile nie używałem korektora - było całkiem przyzwoicie (choć uważam, że i tak mogłoby być dużo lepiej). W momencie, kiedy użyłem korektora i włączyłem podbicie basu - ten zaczął nagle dominować, stał się nieprzyjemnie rozlazły i niedokładny. W tym momencie zacząłem się martwić o ocenę tych słuchawek.... postanowiłem użyć do porównania moich prywatnych Sony (XB 500), które... po podbiciu basu - miały go zdecydowanie głębszego, choć wciąż nieco rozlazłego (wina słabego układu dźwiękowego w telefonie), ale nie było aż tak źle. Włączyłem kolejne utwory - mocny rap Lil Jon'a i Ice Cube - i w tym momencie Mad Catz okazał się, za słaby. Brakło tego czegoś, tego uderzenia, tej mocy. I w tym momencie dużo tańsze Sony znów okazały się lepsze.

 

Jak było w przypadku BlackBerry'ego i Samsunga ? Podobnie. Słuchawki nie przypadały znowu do mojego gustu, choć dźwięk był nieco lepszy, to wciąż był gorszy, niż w słuchawkach Sony.

 

W tym momencie pojawia się moje pytanie - obaj producenci chwalą się przetwornikami wielkości 40 mm. W dodatku Mad Catz jest znacznie droższy, to dlaczego wypada gorzej?

 

Żeby nie kończyć na telefonach - testy przeprowadziłem również na lepszym źródle dźwięku - komputerze stacjonarnym. Tutaj również we znaki dały się dokuczliwe zniekształcenia. Muzyka Rammstein nie brzmi tak jak powinna - brzmi trochę sztucznie, a wysokie tony są czasami zbyt piaszczyste (momentami rażące). W muzyce z mocnym basem - tak naprawdę brakuje go, nie jest tak głęboki, jak być powinien. Coś jest zdecydowanie nie tak.

 

Jak poszło w filmach i grach? - Wciąż niezbyt dobrze. Mając na myśli ich cenę, oczekuje się jednak czegoś więcej, niż po prostu "dźwięku". Przestrzeń w grach i efekty - nieco za słabe, w filmach- tak samo. Ciężko znaleźć jakiś plus dla tych słuchawek. O ile dużo lepiej wypadły przy komputerze jak tanie Philipsy, o tyle dużo gorzej, jak wciąż dużo tańsze Sony.

 

Nie spodziewałem się tak słabych wyników widząc taką cenę w Amazonie (149 $). Jednak, jak widać - ten produkt udowadnia, że cena nigdy nie odzwierciedla prawdziwej jakości.

 

Podsumowanie

Osobiście ciężko mi polecić komukolwiek te słuchawki. Są one bardzo drogie - więc ciężko znaleźć dla nich usprawiedliwienie. Testując słuchawki na USB, mogłem brać pod uwagę ich zastosowanie - tanie laptopy, z przeciętnymi układami dźwiękowymi. Tutaj nie ma tego elementu, który dodatkowo wpływałby na cenę produktu i jego atrakcyjność.

 

Producent kieruje te słuchawki dla osób, które korzystają z urządzeń mobilnych - do tych ciężko polecić słuchawki w takiej cenie - a to choćby ze względu na fakt zazwyczaj przeciętnych układów dźwiękowych w tych urządzeniach. A jak znowu z telewizorem w domu, kinem domowym, komputerem? Tutaj zdecydowanie wolałbym polecić coś większego, co jest wygodniejsze.

 

W dodatku nie ratuje tych słuchawek nawet wbudowany mikrofon, ponieważ słuchawek nie kupuje się tylko dla mikrofonu, a dla ich dźwięku. Choć i tak jestem pewny, że można znaleźć lepsze mikrofony w słuchawkach (znowu na myśl przychodzi cena).

 

Z tych wszystkich powodów zmuszony jestem ocenić je tylko na trzy gwiazdki. Cena w sklepie skutecznie obniża końcową ocenę (i to mimo kilku rzeczy, które podobały mi się w tych słuchawkach). A naprawdę starałem się poprawić ich dźwięk, chociażby wygrzewając je całymi dniami - więc wątpię, że coś nagle miałoby się zmienić.

 

blogentry-12529-0-22572600-1377964331.png

 

Podziękowania dla redakcji benchmark.pl za wypożyczenie sprzętu do testów ;)

  • Popieram 4

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...