Skocz do zawartości

Szybki test RTX 3070


Sirck

1414 wyświetleń

Ray Tracing, a więc sławetne śledzenie promieni, oraz DLSS to w ostatnich miesiącach najsilniej promowane rozwiązania Nvidii dostępne w serii kart RTX 2000 i 3000. Jak topowe układy z stajni Zielonych zachowują się w najnowszych grach i aplikacjach wszyscy wiedzą. Na tym polu układom Ampere trudno coś zarzucić. A jak sprawa wygląda w kwestii tańszych GPU? Chcąc się przekonać, czy najnowsze graficzne wodotryski są dostępne także dla mniej majętnych entuzjastów, sięgnę po układ RTX 3070 wykonaniu Inno3D w wersji Ichill X3.

 

Ichill X3 pod lupą

Nie przedłużając przejdźmy do konkretów. Nim jednak skupimy się na wynikach pomiarów klatek na sekundę chwilę przyjrzyjmy się samej karcie. Z głównych cech należy wymienić 8GB pamięci typu GDDR6. Za zasilanie odpowiadają dwie wtyczki 8-pin, co przy układzie tej klasy jest absolutnym standardem. Na śledziu znajdziemy odpowiednio port HDMI 2.1 oraz trzy DisplayPort 1.4a. Długość karty wynosi 30 cm. Za chłodzenie odpowiadają trzy wentylatory chronione przez metalową zabudowę, pod którą schowano sporej wielkości aluminiowy radiator wzbogacony o przewody heat-pipe.

 

1000750765_RTX3070_03.JPG.5d908c99a2d6474fc0daba0a5cc04159.JPG

Wzorem mocniejszych braci z stajni Inno3D i tym razem nie poskąpiono pełnej palety kolorów. Podświetlanie RGB można synchronizować z płytą główną za pomocą dołączonych w zestawie przewodów, które należy podpiąć do odpowiedniego gniazda. Do tego opcjonalnie dostajemy dwa kawałki przezroczystego tworzywa. Samodzielnie przykręcone na końcu karty ma za zadanie wzmocnić efekt podświetlania układu.

 

Platforma testowa

  • Procesor: i5-10600K (bazowy zegar)
  • Płyta główna: NZXT N7 Z490
  • Pamięci: iChill DDR4 16GB 3600MHz CL17
  • Zasilacz: NZXT C850
  • Monitor: AOC U3277FWQ

 

RTX 3070 vs. ray tracing

Krążą słuchy, że Cyberpunk 2077 to pokaz najbardziej udanej „implementacji” DLSS oraz śledzenia promieni. Poniższy test wykonałem jeszcze w grudniu na wersji gry 1.04 i sterownikach Nvidii 460.79. Pomiary realizowałem w centrum miasta poruszając się na piechotę.

 

dlss_cyberpunk.thumb.png.0efef6f878dc0711a46abb94463f8e40.png

Deep Learning Supersampling przeszedł długą drogę od chwili jego zaprezentowania wraz z pierwszymi kartami Turing. Powyższy wykres pokazuje uśredniony fps oraz wartość 1% low w pełnej rozdzielczości oraz wariant z włączonym DLSS, który jak widać pozwala ograć grę Redów w 4K. Przy tym standardzie koniecznym jest jednak obniżenie detali, jeśli chcemy przebić barierę sześćdziesięciu klatek. Jednocześnie w przypadku 1080p DLSS nie robi już tak znaczącej różnicy.

 

RT_dlss_cyberpunk.png.de2e5425938a54d28570d0fba6c30611.png

Ten wykres uwzględnia Ray Tracing wspomagany przez DLSS. Jeśli odpalimy wszystkie dostępne graficzne wodotryski to RTX 3070 stanowczo traci oddech w standardzie 4K, nawet z włączonym Deep Learning Supersampling. Cyberpunk zainkasował niemal całą dostępną pamięć układu graficznego. W rozdzielczości 1440p wcale niebyło lepiej i tu także gra wykazała spory apetyty na zasoby hardware. Dopiero w rozdzielczości 1080p możemy mówić o w pełni komfortowej rozgrywce, jeśli marzy się Wam wszystko na "Ultra".

 

1618712573_08Control.png.3b08dc8afa0d564ac292c75a7df26d08.png

Na dokładkę jeszcze jeden tytuł wykorzystujący DLSS oraz śledzenie promieni. Jak w Control 3070-tka wypada na tle innych kart Nvidii? Jak na dłoni widać dość znaczącą przepaść względem 3080-tki. Natomiast w odniesieniu do RTX 2080 Super odnotowujemy pewien skok w średniej ilości klatek, ale przewaga Ampere nad Pascalem maleje wraz z podbiciem rozdzielczości.

 

1586443812_07Quake.png.4e88340b6417cd7a6d284db0a0683475.png

Na koniec tej części porównanie trójki kart w technologicznym demie bazującym na klasyku Quake II. Jest to „czysty” ray tracing bez wspomagacza klatek w postaci DLSS. Ponownie RTX 3080 stanowi zupełnie osobną ligę.

 

Undervolting, czyli więcej za mniej

W przypadku 3080-tki i topowej 3090-tki obniżenie napięcia rdzenia z odpowiednim dostosowaniem zegarów czyni cuda w kwestii temperatur, poboru prądu oraz ilości wyświetlanych klatek. Podobny zabieg wypróbowałem na RTX 3070 iChill X3. Podczas wcześniejszych testów pobór energii platformy oscylował na poziomie 310-350W. Jednocześnie karta nie utrzymała stałego zegara rdzenia. Wartości skakały od 1890 do 1995MHz. W aplikacji MSI Afterburner finalnie wypracowałem stabilny zegar boost 2020MHz przy 950mV.

 

1324027538_underclock3070.thumb.jpg.c1baa0008bbd911af1142181ce4b80be.jpg

Test ponowiłem w rozdzielczości 2160p celem uniknięcia wąskiego gardła po stronie procesora. W Far Cry 5 otrzymałem cztery fps więcej średniego klatkażu oraz okrągłe 28% przyrostu fps dla wartości 1% low. Natomiast w Shadow of the Tomb Raider zabieg dał średnio trzy klatki ekstra po stronie średniego i 1%low fps. Niemniej wcześniej biegając Larą po dżungli w rozdzielczości 4K odnotowałem 345W poboru prądu przez cały zestaw. Stosując undervolting zszedłem poniżej 290W. Do tego karta trzymała niżą temperaturę w zakresie 63-65 stopni a głośność iChill X3 spadła poniżej 35dB.

 

Ray tracing vs. rasteryzacja

Po premierze serii RTX 2000 śledzenie promieni wywoływało sporo kontrowersji. Turingi znacząco podniosły cenę względem poprzedników oferując w zamian bolączki produktu wieku dziecięcego oraz umiarkowany skok wydajności na polu klasycznej rasteryzacji w porównaniu do Pascali. Nieważne jak na to spojrzeć, obecna generacja Ampere to znaczący wzrost możliwości kart, co widać głównie na przykładzie RTX 3080, kierowanego do entuzjastów i nie tylko.

 

1882757406_codcoldwarrtonoff.thumb.jpg.f28edd7643baa3c03d66feb248661021.jpg

Na polu śledzenia promieni dla RTX 3070 znaczące są nie tylko „cięcia” w architekturze układu GA104, ale i dostępna pamięć karty. Ważniejszą kartą przetargową Nvidii dla konsumenta w tym wypadku będzie DLSS. Przykładowo dla rozdzielczości 4K optymalne ustawienia Cyberpunk 2077 na platformie testowej to średnio-wysoki poziom detali, poczwórne próbkowanie filtrowania anizotropowego i zbalansowany DLSS. Bez ray tracing'u udało się uzyskać średnio osiemdziesiąt klatek i wartość 1% low 63 fps, przy frame time w okolicach ~15 ms. Rzecz jasna mniej wymagające pozycje pokroju Call of Duty pozwalają na ray tracing i jednoczesne dobicie do 100 i więcej klatek. Podobnie będzie zresztą w Battlefield V, ale w grach stawiających na szybką rozgrywkę takie smaczki pewnie będą unikać uwadze.

 

Słowem podsumowania

RTX 3070 iChill X3 to całkiem udana konstrukcja. Dodatkowo undervolting potrafi sprawić dodatkowy uśmiech na twarzy a bardziej obeznani majsterkowicze mogą nawet pierwszego dnia wymienić pastę termoprzewodzącą, co jeszcze obniży temperatury i hałas. Inno3D to bodajże jedyny producent pozwalający na taki zabieg bez utraty gwarancji. Jednocześnie względem kart Radeon produkty Nvidii mają pewne atuty warte wspomnienia. Encoder NVENC dla osób parających się streaming'iem wciąż oferuje więcej aniżeli alternatywa w układach AMD. Jest jeszcze softwareowa funkcja Reflex, mająca na celu redukcję opóźnień w grach sieciowych, m.in. poprzez optymalizację komunikacji między GPU a CPU. Lista wpieranych pozycji nie jest pokaźna: Valorant, Destiny 2, Apex Legend, CoD Black Ops i Warzone to chyba najbardziej rozpoznawalne oraz popularne spośród całości. Niemniej refleks wspierany jest aż do generacji GTX 900. Miło, że Zieloni wciąż świadczą wparcie dla swoich starszych układów graficznych.

 

973532336_RTX3070_09.JPG.faa9f9877fc8ca368fed2d995537a874.JPG

Na koniec akceleracja GPU w przypadku wymagających programów do obróbki wideo lub grafiki 3D także przemawia na korzyść kart RTX. Z mocy przerobowych kart Geforce korzystają aplikacje pokroju Blender czy Adobe Premier. Oczywiście, jeśli macie w zamyśle w pełni profesjonalną stację roboczą zmajstrowaną w konkretnym celu to dodatkowa moc przerobowa (i pamięć) RTX 3080 i 3090 będzie bardziej wskazana. 3070-tka to rozwiązanie wskazane do komputerów, gdzie gaming i praca idą w parze a budżet jest wyraźnie ograniczony.

 

RTX 3070 nie jest układem topowym a więc trzeba mieć świadomość, że natywne 4K i ray tracing w pełni swojej chwały niebyły tym, co przyświecało inżynierom podczas projektowania tej karty. Mimo tego spora część starszych gier oraz świetnie zoptymalizowanych nowinek pozwala na komfortową zabawę w 4K, co warto mieć na uwadze. Trudno powiedzieć jak często będziemy widywać DLSS. Nie jest to funkcja dostępna w każdej grze a gdyby tak było to mogłaby bardziej namieszać w rywalizacji kart graficznych. Finalnie patrząc na możliwości tego układu można polecić go właścicielom paneli 1440p o wyższych wartościach odświeżania. Inno3D RTX 3070 iChill X3 przemówi do wyobraźni wszystkim tych, którzy chcą zaliczyć przesiadkę z obu wariantów RTX 2070 oraz RX 5700 a także kart zajmujących niższą pozycję w hierarchii.

 

Inno3D RTX 3070 iChill X3 pierwotnie na swoją premierę wyceniony został na około 2800 złotych. Dziś dostępność tych układów, jak również pozostałych przedstawicieli rodziny Ampere, jest praktycznie żadna i dotyczy to wszystkich producentów. Jeśli gdzieś trafią się pojedyncze sztuki trzeba być gotowym na wyłożenie dużo większej sumy aniżeli pierwotnie proponowane ceny Nvidii. Miejscami kwoty sięgają nawet czterech tysięcy złotych i takich pieniędzy układ ten nie jest wart w zestawieniu z jego możliwościami. W drugiej połowie roku sytuacja na rynku GPU powinna powoli wróci do normalności i dopiero wtenczas można myśleć o przesiadce. Nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki za rychły krach na rynku kryptowalut.

  • Lubię to 1
  • Haha 1
  • Popieram 2

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...