Skocz do zawartości

IRIScan Desk 5 Pro: biurowy skaner z funkcją kamerki a nauczanie zdalne


Sirck

530 wyświetleń

Desk 5 Pro to podręczny skaner z funkcją kamerki internetowej. Urządzenie oferowane jest w dwóch wersjach: „Pro” i zwykłej. Różnią się one nie tylko pewnym dodatkiem w pudełku, ale i ogólnymi parametrami. Zdaniem producenta sprzętu ma znacząco ułatwić pracę w biurach i wszędzie tam, gdzie obraca się dużymi ilościami dokumentów. Do ogólnej puli zastosowań ostatnio dodano również nauczanie zdalne. Dla nauczycieli Desk 5 ma okazać się instrumentem ułatwiającym prowadzenie zdanych lekcji.

 

Desk 5 Pro pod lupą

W pakiecie zasadniczo nie znajdziemy oszałamiającej ilości części. Użytkownik otrzymuje: skaner, przewodowy pilot, podkładkę i skróconą instrukcję na papierze. Konieczne do uruchomienia oprogramowanie ściągamy z oficjalnej strony, po przejściu procesu rejestracji produktu.

 

Skaner waży niespełna 800 g. Wykonano go z metalu oraz tworzywa sztucznego. Przypomina on składaną lampkę biurową. Jego wymiary, gdy jest złożony to odpowiednio: 375 x 85 x 75 mm. Natomiast, gdy go rozłożymy wartość 75 mm wzrasta do 270 mm. Od strony spasowania elementów, ogólnej jakości, estetyki itd. nie mogę mieć zastrzeżeń. Na tym polu firma Iris robi dobrą robotę. Pod rozkładanym ramieniem znajdziemy „obiektyw” skanera oraz cztery diody LED. Uruchamiamy je dotykowym przyciskiem na końcu ramienia – w miejscu ikony lampki. Do dyspozycji mamy trzy poziomy jasności.

Iris-20.jpg.97471b6d57d018d63b5604980386d013.jpg

Sprzęt podpinamy do PC za pośrednictwem portu USB 2.0. Służy on także do zasilania aparatury. Wersja Pro oferuje dodatkowo przewodowy pilot z jednym guzikiem służącym do wykonywania skanowania. W podstawowej wersji musimy w aplikacji korzystać z przycisku „Scan”. W Pro zastosowano sensor CMOS o rozdzielczości 12 Mpix i autofocusem. Maksymalna rozdzielczość skanowania wynosi 4032 x 3024 px a rozdzielczość wyjściowa to 300 dpi. Pod skaner mogą powędrować formaty A3, A4 i mniejsze. W wersji nie-Pro musimy zadowolić się maksymalnie formatem A4 i sensorem 8 Mpix (fixed focus) i rozdzielczością 3264 x 2448 px.

 

Użytkowanie

Podstawkę skanera stawiamy w wyznaczonym do tego polu na dołączonej podkładce. Niestety dla interface aplikacji nie przewidziano wersji polskiej. Aplikacja nie jest specjalnie skomplikowana. Począwszy od lewej mamy osobne zakładki do skanowania dokumentów, książek, kodów kreskowych, dokumentów oraz miejsce nagrywania wideo. W mojej ocenie najbardziej przydatne będę dwie pierwsze natomiast resztę traktuję, jako ciekawostkę. Z lewej, nieco niżej zobaczymy podręczne menu skanowanych plików, jeśli wybierzemy opcję dokumentu wielostronicowego. Poszczególne strony można obracać, przybliżać i dodawać swój znak wodny w postaci zwykłego tekstu. Po przeciwnej stronie mamy natomiast listę gotowych plików. Jeśli wybierzemy skanowanie pojedynczych stron będą one od razu pokazywać się w tym miejscu. Tutaj też określamy katalog docelowy.

3_resize.png.f0c5521f723bde51ea455d265a10b278.png

Nieco wyżej znajdziemy dwie ikony globusa i zębatki. Pierwsza służy do zmiany języka programu. Nie przewidziano polskiego, co niektórych może odstraszyć od zakupu. Obok natomiast mamy proste menu konfiguracji, gdzie zasadniczo określamy stopień kompresji gotowych grafik. Skaner podczas pracy pozwala na własnoręczne lub automatyczne przycinanie dokumentów. Skanujemy pojedyncze strony lub wielostronicowe dokumenty a przerwy między poszczególnymi ujęciami mogą wynosić 5 do 7 sekund, albo sami przyciskamy zwalniacz. Dokumenty konwertujemy do formatu: JPG, PDF, Excel, Text i Word. Na koniec pozostaje jeszcze określenie nazwy pliku i przypisanie numeracji na postawie daty lub kolejności. W zakładce skanowania książki różnica polega na konwersji do EPUG (format eBook) z wyłączeniem txt, Word i Excel. Po środku pokazuje się również stosowna przedziałka dla stron. Program również świetnie radzi sobie z usuwaniem palców trzymających strony podczas skanowania książek.

Iris-17.jpg.0feb622bbf83dc0bae915eee44119f99.jpg

Jakie korzyści niesie Desk 5 dla nauczycieli? Firma Iris deklaruje kompatybilność swojego oprogramowania z najpopularniejszymi platformami do wideo-konferencji: Zoom, Skype, Google Meet. Korzystając z funkcji picture in picture uczniowie widzą swojego mentora oraz materiały pomocnicze w tym samym czasie. Możliwości sprzętu mogą przydać się do pracy z choćby złożonymi wykresami – słowem tym, co zawsze wędrowało na tablicę dla lepszego omówienia i zrozumienia. Można także w ten sposób prezentować fragmenty książek, dokumentów lub grafiki. Do tego istnieje możliwość nagrania całej lekcji, więc powrót do przedstawionych materiałów nie powinien stanowić większego problemu. W skrócie używając Desk 5 Pro do wizualizacji, nauczyciel może pisać i wyświetlać natychmiast na swoim wspólnym ekranie z uczniami.

 

Podsumowanie

Jak sprzęt sprawdza się w praktyce? Pod skaner powędrował kolorowy magazyn, książka, dokumenty na papierze A4 oraz szkice wykonane ołówkiem. Jeśli idzie o skanowanie zwykłego tekstu nie mam nic do zarzucenia. Wykonane skany w jakości 8MP i 2MP prezentowały się naprawdę dobrze. Jednocześnie dość dobrze wychodziła konwersja do gotowego dokumentu Word, gdzie możemy od razu przejść do edycji pliku. W każdym przeprowadzonym scenariuszu rozpoznawanie czcionki działało, ale zdarzają się błędy w postaci ciągu znaków niemających większego sensu. Wygląda to identycznie w przypadku języka polskiego i angielskiego.

IMG_0008_resize.jpg.13d2a3e65a922761fe04c7cc34e917b9.jpg

Przykład skanu strony z magazynu Newsweek.

Jeśli chcecie skanować czasopisma, gdzie obok tekstu występuje spora ilość ilustracji, sprawy nieco się komplikują. Tutaj polecam zostać przy bazowym formacie JPG lub PDF, ponieważ inne rozwiązania przysparzają wyłącznie bólu głowy. Dokument skanowany w kolorze nie zachowuje oryginalnej kolorystyki. Wyglądają jakby były potraktowany zbyt wysokim poziomem saturacji. Jednocześnie, skanując w dużej rozdzielczości nie ma, co liczyć na uzyskanie drobiazgowych detali, choćby w przypadku rysunków artystycznych. Dlatego polecam zmniejszyć rozdzielczość, aby pliki ważyły jak najmniej.

Iris-16.jpg.c1d85131751072e9990c5cf1764cbde8.jpg

Zwróciłem też uwagę na kwestię samego samego oprogramowania. Niezależnie, w którym trybie pracujemy zeskanowana strona w podręcznym menu pojawi się dopiero, gdy zeskanujemy następną. Wydaje się, że aplikacja jest zawsze o krok za użytkownikiem. Jednocześnie, gdy ostatni raz testowałem Desk 5 Pro autorski program Iris występował wyłącznie w języku angielskim. Dla sporej części użytkowników, szczególnie starszych, ograniczenie tego typu może okazać się nie do przeskoczenia. Niemniej większość powierzonych zadań skaner Desk 5 wykonuje sprawnie i ma szansę znaleźć zastosowanie w przestrzeni szkolnej lub akademickiej. Szczególnie w okresie trwania pandemii.

Na sam koniec przejdźmy do ceny. Desk 5 Pro to wydatek ok. 1500 zł. Zwykła wersja bez „Pro” to odpowiednio koszt 1000 zł. Jak na dość niszowy produkt cena wydaje się dość wysoka (jak na polskie warunki płacowe w sektorze edukacji). Tym samym każdy nauczyciel dobrze się zastanowi zanim zakupi ten dosyć drogi, choć praktyczny i ułatwiający pracę skaner.

 

Edytowane przez Sirck

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...