Skocz do zawartości

SirckBlog

  • wpisów
    24
  • odpowiedzi
    30
  • wyświetlenia
    198113388

Szybki test Asustor Lockerstor 4 AS6604T


Sirck

422263 wyświetleń

blog-0494598001600078834.jpg

Rynek NAS-ów rośnie w oczach. Nic, więc dziwnego, że producenci prześcigają się w nowinkach. Równo rok po premierze serii Nimbustor firma Asustor prezentuje rozwiązanie o nazwie Lockerstor. Na przykładzie czterokieszeniowego modelu AS6604T przyjrzę się, co nowego oferuje debiutancka seria względem wcześniejszych domowych serwerów.

 

Nimbustor do potęgi drugiej
Asustor postanowił nieco namieszać w swojej ofercie. Jej podstawę, zasadniczo niemal w każdej rodzinie produktów, od zawsze stanowiły NAS-y z dwiema i czterema kieszeniami. Ich różnice polegały jednak nie tylko na ilości dysków montowanych we wnętrzu urządzenia. Dwukieszeniowy wariant prosto z fabryki zawsze miał mniej pamięci RAM i słabszy dwurdzeniowy procesor. Lockerstor zrywa z tą tradycją. Jednocześnie Asustor ponownie skorzystał z podzespołów Intela. Ogólnie w AS6602T oraz AS6604T do wysuwanych kieszeni montujemy dyski HDD lub SSD. Klasyk. Nowością natomiast są ukryte pod aluminiową obudową korpusu dwa gniazda M.2 2280 obsługujące standard NvMe oraz SATA. Aby się do nich dobrać należy odkręcić wcześniej trzy śrubki z tyłu NAS-a celem usunięcia całej pokrywy. Tak zamontowany dysk półprzewodnikowy konfigurujemy, jako bufor danych dla odczytu i zapisu danych.
TN36qM7.jpg
AS6604T wyposażono w 4GB SO-DIMM DDR4 2400MHz. Do tego NAS posiada dodatkowe wolne gniazdo na kość RAM. Tym sposobem pamięć można rozbudować do maksymalnie 8GB. Podwojeniu uległa również pamięć flash eMMC posiadając obecnie objętość 8GB. Do tego wisienką na torcie będą procesory. Przykładowo w Nimbustor 4 montowano Celeron J4105 o taktowaniu 1.5@2.5 GHz. Natomiast w jego kuzynie Lockerstor 4 zobaczymy jednostkę odświeżoną J4125 o nieco wyższym zegarze 2.0@2.7GHz. Pozostałe wartości – pamięć cache i TDP pozostały bez zmian. Ten sam CPU powędrował również do mniejszego AS6602T.
sL05s5K.jpg
Front każdego NAS-a wykonano z tworzywa sztucznego, plus Lockstore 4 posiada jeszcze wyświetlacz LCD i cztery przyciski do poruszania się po uproszczonym menu. Ponadto reszta pozostała bez mian – włącznik, przycisk do szybkiej kopii zapasowej oraz diody sygnalizujące stan urządzenia. Do tego na froncie mamy USB 3.2 Gen 1 oraz dwa identyczne porty z tyłu. Towarzyszą im HDMI 2.0a i podwójne gniazdo 2.5 Gigabit Ethernet.

 

Garść testów
Lockerstor został uzbrojony w dwa dyski SSD Kingston DC500M o pojemności 480 GB. Identyczne nośniki używałem w przypadku urządzeń Nimbustor. Komputer, z jakiego kopiowano i zapisywano dane w tym teście bazuje na i7-4770, dwukanałowej pamięci, płycie głównej Z97 i dysku SSD HyperX 3K.
NsAJ2uu.png
Porównanie wykonałem między urządzeniami Asustor i jednym produktem od QNAP. Zasadniczo Lockerstor i Nimbustor radzą sobie niemal identycznie z drobnymi różnicami. Gdzie Lockerstor podkreśla swoją dominację to kopiowanie z kieszeni USB. Niestety w drugą stronę już się nie popisał, wypadając ciut gorzej niż Nimbustor.
TovlhXJ.png
Pobór w spoczynku i trybie standby prezentuje podobny poziom względem serii Nimbustor. Dopiero pod obciążeniem widzimy różnicę, ale nie jest ona kolosalna. Co jednak istotne, mimo że procesory chłodzone są pasywnie (niski, aluminiowy radiator) to temperatury utrzymane są w bardzo rozsądnych granicach. Dla obu urządzeń jest to średnio ~48°C i poniżej 70°C pod obciążeniem. W AS6604T wentylator na tyle obudowy o średnicy 120 mm pracuje z wartością 545 RPM. Delikatny szum poniżej 32dB zaliczam na plus. NAS-a usłyszymy dopiero z bardzo bliska, co oznacza, że w normalnych warunkach nie będą przeszkadzać użytkownikowi.

 

Użytkowanie
Jak widać sprzętowo mówimy raczej o delikatnym liftingu, gdzie największą zauważalną zmianą jest dodanie gniazd M.2. Niestety nie miałem wolnych dysków tego typu, aby sprawdzić ich przydatność w duecie z klasycznymi HDD. Chcąc skorzystać z pełni potencjału Lockerstor i jego poprzedników wypada doposażyć się już w sieciówkę 2.5 Gigabit (obecna choćby w płytach głównych B550) oraz odpowiednio sprawny router. Dodatkowe inwestycje warto jednak poczynić w przypadku bardzo intensywnego użytkowania NAS-a przez większą ilość użytkowników. Szczególnie, jeśli w grę wchodzi częste archiwizowanie i udostępnianie dużych pakietów danych.
66ajiUc.jpg
XXtH8Wv
Gdy już mamy za sobą kwestie techniczne szybko przekonamy się, że pod względem software Nimbustor i Lockerstor nie wiele się różnią. Testowany model zaktualizowałem do wersji systemu ADM 3.5.1.R8C1. Zauważymy kilka estetycznych zmian, szczególnie w rozmieszeniu i dostępu do niektórych funkcji. Poza tym jest to wciąż ten sam, dobrze znany system uzupełniany o dodatkowe funkcjonalności z darmowej usługi App Central. Zasadniczo wszystko to, co potrafią Nimbustory nowsze urządzenia wykonają bez większego problemu. Tym samym, jeśli przykładowo szukacie bazy danych do magazynowania streamów a zarazem szeroko uzdolnionego hub-a do przesyłania rozgrywki na różne platformy to Lockerstor jest dla Was.
XXtH8Wv.jpg
Oba Lockerstory obsługują kopie zapasowe MyArchive, migawki (Snapshot Center), wszelkiej maści lokalne synchronizacje danych, pełną obsługę iSCSI / IP-SAN i NFS oraz narzędzia do wirtualizacji. Do tego mamy szereg zabezpieczeń, począwszy od wbudowanej zapory ogniowej, serwera VPN, dedykowanego antywirusa a kończąc na szyfrowaniu danych kluczem AES-256. Oczywiście nie mogło zabraknąć całej plejady funkcji multimedialnych do przechowywania i udostępniania zdjęć, muzyki i filmów. Jedyną nowinką na polu software, jaka przykuła moją uwagę, to dość mocno eksponowana współpraca z Adobe. Dzięki temu NAS-y posiadają pełną kompatybilność z Adobe Creative Cloud pod kątem przechowywania, zabezpieczenia i udostępniania projektów graficznych. Bez dwóch zdań jest to funkcja, którą zainteresują się wszelkiej maści profesjonaliści szukający elastycznych narzędzi pracy.

 

Słowem podsumowania
Lockerstor 2 i 4 to nic innego jak ewolucja formuły zaprezentowanej dwanaście miesięcy temu przez Nimbustory. Wcześniejsze urządzenia były już na tyle dopracowane, że trudno, aby Asustor wprowadził nowinkę iście zwalającą z nóg. AS6604T to wydatek rzędu 3100 zł, choć już krążą po sieci pierwsze promocje. Jeśli już posiadacie Nimbustor 4, względnie sprzęt o podobnej specyfikacji, to Lockerstor 4 nie będzie aż tak dużym „awansem”. Do tego dość silną konkurencję stanowi o pięćset złotych tańszy Lockerstor 2 o identycznej specyfikacji, acz pozwalający zamontować tylko dwa dyski. Przekłada się to oczywiście na ograniczoną konfigurację RAID – tylko 0 i 1, gdzie „czwóreczka” oferuje już nieco więcej. W warunkach domowych i do celów półprofesjonalnych nie będzie to jednak odgrywać aż tak znaczącej roli.
Reasumując AS6604T to bez wątpienia sprzęt skierowany do segmentu biznesowego, dla użytkowników oczekujących sporo od sprzętu. Przykładowo serią Lockerstor zainteresują się wszelkiej maści pełnoetatowi twórcy treści od grafików po youtuberów. Jednym słowem sprzęt sprawdzi się tam, gdzie przerzucamy sporą ilością informacji na okrągło, przy jednoczesnym dostępie kilku lub więcej użytkowników. A co wy sądzicie o Lockestor 4? Piszczcie w komentarzach.

  • Dzięki 1

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...