Skocz do zawartości

[MULTI] Mass Effect - seria


  

16 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy warto zagrać/kupić (opinie graczy)?

    • trzeba zagrać, tytuł zasługujący na miano gry roku
      0
    • solidna pozycja, zapewnia świetną zabawę na długie godziny, posiada minimalne błędy
    • ciekawa pozycja ale sporo jej jeszcze brakuje do ideału
    • można zagrać ale niekoniecznie, pozycja skierowana głównie do fanów gatunku/klimatu
    • zdecydowanie nie, gra nie miała prawa wyjść
      0


Recommended Posts

Challenge Completed. Można się w tej produkcji przyczepić do wielu rzeczy, ale finał stanowi kwintesencję epickości i w takich chwilach wiem, dlaczego na bieżąco modernizuję kompa, za naprawdę ciężkie pieniądze. Niecałe 63 godziny, jakie zajęło mi przejście gry, ze stopniem ukończenia na poziomie 94%, stanowiły w większości rozrywkę, która owszem, momentami była do bólu banalna, ale jak rzadko kiedy sprawiała, że do reszty wsiąkałem w świat na ekranie. Zaplanowałem na granie cały dzisiejszy wieczór i jak głupio by to nie zabrzmiało, nie za bardzo wiem, co mam obecnie ze sobą zrobić - czuję sporą pustkę, bo Andromeda była sporą częścią mojego życia przez ostatnie tygodnie.

  • Popieram 1
Link to post
Share on other sites

Poddałem się po ~25h gry, nie udało mi się nawet na Kadarę wyprawić.

 

Moja opinia w spojlerze. Z góry zaznaczam, że to moje subiektywne doświadczenia, ale jeżeli ktoś się z nimi nie zgadza to zapraszam do dyskusji tu, lub na PW. :)

 

 

Niestety moje odczucia różne od tych Nowaja, jednakże z paroma cechami wspólną. Rozrywka (tutaj mam na myśli samo strzelanie i eksplorowanie) umilała mi brak solidnego wątku fabularnego, który sprawiał wrażenie bycia fanowską fikcją w uniwersum ME, pisaną na kolanach przez niedoświadczoną licealistkę. I na cholerę mi te durne ikony wskazujące jaki wydźwięk mają kwestie dialogowe?! Tak, wyłączyłem to jeszcze przed rozpoczęciem gry, ale sama obecność takiego mechanizmu jest... martwiąca.

 

Na moje nieszczęście, dynamiczność akcji na polu walki, różnorodne sposoby na mordowanie zastępów wrogów niewątpliwie były ograniczone przez "ulubione" profile, czyt. trzy umiejętności razy cztery, co sprawiło mi nie lada ból, ponieważ to właśnie gameplay sprawił mi najwięcej radości. Plus niemożność wyboru akcji/broni/umiejętności podczas walki u towarzyszy, ugh.

 

Ścieżka dźwiękowa była jak najbardziej ok, jednak bez takich momentów WOW jakie czułem chociażby przy pierwszej wizycie na Cytadeli w ME1, ale tego wynikiem może były moje nieco wygórowane oczekiwania względem soundtracku. Sami wiecie (Ci, którzy trylogię ograli), że muzyka w trylogii jest jak powietrze. Nie da się bez niej żyć. Ale wciąż, soundtrack jest na plus, przyjemnie się go słucha nawet poza grą.

 

Grafika? Pejzaże wręcz wyborne, ale nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że Bioware nie chciało ryzykować tworzenia czegoś... ponad to co znamy z innych gier, jak i z trylogii. Mówimy w końcu o nowej galaktyce, do diabła. Słynne już postacie wyglądają lepiej niż zaraz po premierze, ale miło by było ujrzeć więcej niż... dwa modele twarzy dla asari? Modele Tempest i Nomada są miłe dla oka, oczywiście na plus.

 

Postaram się rozbudować moją opinię o przedstawienie baboli jakie mi się naprzykrzały, i nie mówię tu bynajmniej o krzywych uśmiechach czy innych facjatach, ale to dopiero później (tak za kilka godzin).

 

 

Postaram się ponownie podejść do gry w wakacje, aby tym razem skończyć ją tak jak należy.

Edytowane przez Fanbooj
Link to post
Share on other sites

Byłem przekonany, że po takiej ilości godzin w Andromedzie nie zobaczę już jakiejś wyjątkowej planety, która mnie zaciekawi tak jak Havarl... no ale trafiłem na Kadarę. Ten klimat :).

Edytowane przez Szarik
Link to post
Share on other sites
  • 2 tygodnie później...

Gra ukończona w poniedziałek. Skończyłem na 55 levelu dalej nie mogłem już wyciągnąć szkoda. Zostało mi 5 dodatkowych misji jednak nie mogę ich zrobić jakis bug mam jednak dobrze że to tylko poboczne a nie sojuszu czy głównego wątku. Co czuje niesmak ,gra ma swój potencjał jednak nie został tak dobrze wykorzystany. Zakończenie gry takie sobie. Fakt wątek główny mi się bardzo podoba fabuła ma urok. Jednak ostatnia walka to taka sobie. Miałem nadzieję na więcej akcji i walki z samym Archnotem a nie botami porzuconych. Szkoda że przez całą grę staraliśmy się zrozumieć technologię porzuconych lub ja też wykorzystać a nie było możliwości żeby jakaś grupa botow została wykorzystana do ostatniej walki. Grafika i sceny walki bardzo cieszą moje oko. To coś czego ostatnimi zasy mi brakowało jeśli chodzi o gry w kkosmicznej przyszłości. Ja polecam wszystkim co mają cierpliwości do misji pobocznych hehe bo są nudne trzeba przyznać i monotonne . Planety mają swoje uroki :-P . A odnośnie profili gracza to ciężko się zdecydować co wybrać. Tych mocy ulubionych przydało by się jeszcze jedna ikonę jakiej tarczy bariery by robić jeszcze lepsze zapalniki i wybuchy. Pozdrawiam. Sorry za chaotyczne pisanie lecz praca goni :-P 

 

Wysłane z mojego LG-D802 przy użyciu Tapatalka

 

Edit:

raf.

Link to post
Share on other sites
  • 2 tygodnie później...

Absolutnie szokująca decyzja Electronic Arts w stosunku do szanowanego studia BioWare Montreal! Karanie tak zasłużonego dla marki studia może skończyć się jedynie fiaskiem finansowym i marketingowym tego tasiemca wśród korporacji jakim jest I-EJ. Jednakże gracze łączą się solidarnie ze studiem BioWare Montreal, aby razem przetrwać tą burzę medialną. Więcej jutro o 16, w następnym wydaniu Fanboojexpress.

 

Dziękuję i dobranoc, drodzy państwo.

 

 

kek

 

 

Link to post
Share on other sites

Czysto teoretycznie póki Twój PC nie generuje 60 FPS V-Sync powinien uciąć klatki na 30 (choć nie jestem pewien czy tak ładnie to działa). Problem pojawi się w sytuacji gdzie będziesz oscylował w granicach 60 FPS i obraz będzie raz płynny, a raz nie. Jeżeli Ci to nie grozi (zbyt słaba maszyna na 60 fps), to powinno działać. Nie mam teraz możliwości sprawdzenia czy w opcjach gry nie ma czegoś lepszego. To dość dziwny problem, gdyż na ogół dąży się do 60 :)

Link to post
Share on other sites

Jak masz kartę od zielonych można ustawić opcję odświeżania "half refresh rate" w sterowniku.

Nie mam gry, ale w większości tytułów można ustawić opcję połowy vsync w ustawieniach gry.

Link to post
Share on other sites

No właśnie ja nigdy nie dążyłem do 60 fps. Wolę aby gra działała płynnie w 30fps, niż "szarpała" w 60fps. Zawsze to chłodniejszy laptop i mniejszy hałas (tak, gram na laptopie z GTX 960). Na szybko włączyłem ME, ale nie zauważyłem opcji ustawienia fps na sztywno, chyba że przeoczyłem, a obecnie nie mam jak sprawdzić. 

Link to post
Share on other sites
  • 2 tygodnie później...

Jestem po 20h gry i z czystym sumieniem powiem, że gra wciąga. I to dość mocno wciąga. Jestem dopiero po zwerbowaniu Jaal'a i ponownie wylądowałem na Eos. Misji pobocznych jest dużo i nawet takie typu: weź to, poszukaj tego sprawiają sporo frajdy. Sama eksploracja jest przyjemna i nie nudzi się. Jedynie mogę się przyczepić do towarzyszy. Są po prostu nudni. Jak narazie żaden mnie nie przekonał. W poprzednich częściach musiałem się zastanowić kogo wybrać do drużyny, a teraz najchętniej podróżowałbym sam. Minusem jest też niewykorzystanie potencjału skanowania planet. Tych jest od groma, a tylko na paru można coś znaleźć. Mogli dać możliwość lądowania na nich, chociażby tylko wejść do jakieś bazy czy coś. Bo jeśli faktycznie będzie można wylądować tylko na 5 to słabo. Optymalizacja też na wysokim poziomie, bo na GTX 960m i wysokich/ultra ustawieniach nie mam spadków animacji (FPS ustawione na 30).

Jedynie mam problem z AA. Mimo wysokich ustawień właśnie i TXAA krawędzie są nadal "porwane". Można to jakoś naprawić?

 

 

 

Edytowane przez miniol
Link to post
Share on other sites
  • 1 miesiąc temu...

Wczoraj Andromeda zaliczona :). 93,5 godziny, 96% wszystkiego i 62 level. Podobnie jak we wcześniejszych częściach sporo czasu zajmuje czytanie wpisów w leksykonie, jest tego od groma. na początku to było tak że pół godziny grania, drugie pół lektura :)

Zdecydowanie za dużo misji pobocznych, szybko się nudzą. Od groma "znajdziek" które do niczego się nie przydają. Takie sztuczne sposoby na wydłużenie gry, ale to standard w dzisiejszych większych produkcjach RPG. Trochę irytujących błędów; kilka razy musiałem wczytać save'a bo wróg "zawiesił się" wewnątrz góry czy budynku i nie można było go wyeliminować. Bardzo denerwowała mnie animacja po wylądowaniu Tempestem na planecie, kiedy bohater wychodzi sobie bez hełmu a za chwilę ten nagle pojawia mu się na głowie. Poza tym na wielu planetach ekstremalne warunki, upał na Eladeen, mróz na Voeld, a nasi towarzysze beztrosko sobie biegają bez hełmów. Z tych co jeszcze pamiętam to wpis o angarach w leksykonie ZANIM jeszcze doszło do pierwszego kontaktu.

Z towarzyszy zdecydowanie wyróżnia się Peebee tym swoim żywiołowym charakterkiem. Jaal również jest spoko, reszta jakoś mnie nie przekonała.

Czy gra spełniła moje oczekiwania? Spodziewałem się podrasowanego ME i taką też grę ograłem, także tak, oczekiwania spełnione. Rewolucji nie ma, ale zagrać jak najbardziej warto.

Edytowane przez sznib
  • Popieram 1
Link to post
Share on other sites
  • 1 miesiąc temu...

 

Early in development, we decided to focus Mass Effect: Andromeda’s story on the Pathfinder, the exploration of the Andromeda galaxy, and the conflict with the Archon. The game was designed to further expand on the Pathfinder’s journey through this new galaxy with story-based APEX multiplayer missions and we will continue to tell stories in the Andromeda Galaxy through our upcoming comics and novels, including the fate of the quarian ark.

 

Our last update, 1.10, was the final update for Mass Effect: Andromeda. There are no planned future patches for single-player or in-game story content.

 

 

 

Źródło - https://www.masseffect.com/news/mass-effect-andromeda-update-from-the-studio

  • Popieram 1
Link to post
Share on other sites

Mam jakieś 60% gry za sobą.

 

 

Gdyby gra była szlifowana te pół roku czy rok dłużej to byłaby niezła petarda a tak jest niewykorzystany potencjał. Banalna wręcz fabuła, momentami słabe wręcz żałosne dialogi. Ogólna ''sterylność'' świata też doskwiera to i te misje poboczne. CIĄGLE KUŹWA LATANIE OD ŚWIATA DO ŚWIATA, żeby przekazać jakieś kwiateczki i inne duperele. Niepotrzebne wydłużanie gry. Gra miała oczywiście swoje momenty ale wtedy albo te momenty były niszczone przez dialogi dla 12 latków albo przez te animacje... Ogólnie jako betonowy fan ME jestem ogromnie zawiedziony tym jak można zniszczyć tak wspaniałą markę jaką jest ME.

  • Popieram 1
Link to post
Share on other sites
  • 2 miesiące temu...
  • 3 lata później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...