Skocz do zawartości

Jakie opony i gdzie kupujecie?


Recommended Posts

Dobra cena, fajne opony to uniroyal rainsport 3, mam od ponad roku. Cena poniżej 200 zł szt.

Uniroyal jest z reguły niepokonany na deszczu, więc w sam raz dla Ciebie.

 

Tylko to są typowo letnie, a jeśli chodzi o zimę to jeżdżę na pirelli cinturato, problem mają jeden - szybko się zużywają.

Edytowane przez jakub1t
Link to post
Share on other sites

Podpowiem tylko jeszcze, że z oponami jest jak z odzieżą itd. Czyli najlepiej jest kupować podczas wyprzedaży. A umówmy się, coraz więcej sklepów decyduje się na nie - z różnych względów, aby np opróżnić magazyny.

 

Wówczas to opony klasy premium, można kupić w cenie opon klasy średniej czy nawet budżetowej w niektórych rozmiarówkach. Opony w wymierny sposób wpływają na bezpieczeństwo, a na bezpieceństwie lepiej nie oszczędzać. Proponuje jeszcze tutaj doczytać: http://rajdpaluk.com/baza-wiedzy-motoryzacyjnej/bezpieczenstwo-przede-wszystkim/

Link to post
Share on other sites
  • 1 miesiąc temu...
  • 4 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...

Skończyłem letnie Toyo w tym roku, zimówki Snowprox również poszły do utylizacji po 6 latach. We wtorek wsadziłem pierwszy raz do Sporta całoroczne Bridgestone Weather Control A005. Kawał solidnych kapci, na mokrym już przetestowałem na suchym również, trochę upalałem. Bardzo pozytywnie zaskoczony jestem. Pewnie bym nie kupił bo nigdy nie miałem przekonania do takiego ogumienia jakby nie kumpel, który załatwił mi je po 210 zł od sztuki, produkcja 2019. Zobaczę jak będzie przy mocno minusowych temperaturach bo o teście w śniegu nie ma co wspominać zaś głównie latam po mieście.

 

E// No to koniec z oddawaniem kapci do przechowalni i przekładkami lato/zima, jaka to wygoda i oszczędność w skali roku :)

Edytowane przez Szarik
  • Popieram 1
Link to post
Share on other sites

 

 

E// No to koniec z oddawaniem kapci do przechowalni i przekładkami lato/zima, jaka to wygoda i oszczędność w skali roku :)

 

Dla mnie to akurat nie problem, bo mam dom, ale istotnie - jest to kłopot, bo trochę to miejsca zajmuje.

 

 

 

do Sporta całoroczne Bridgestone Weather Control A005

 

No nie wiem, jakoś nie mogę się przekonać do jednych gum na cały rok. Daj znać jak one się zachowują przy prędkościach autostradowych, oraz jak sobie będą radziły jak trochę błota pośniegowego i innego syfu będzie. Bo ruch miejski nie jest dobrym wyznacznikiem jakości opon - w mieście takim jak nasze przeważnie jest dość dobrze odśnieżone (chyba, że akurat wali śnieg), po drugie aut jest mnóstwo, to rozjeżdżą i jeździ się na wszystkim, aby trochę gumy miało :menda:.

Link to post
Share on other sites
  • 3 miesiące temu...

W każdych czasach wszystko było możliwe :) No prawie wszystko.

A co do opon, to wyznaję zasadę, że jeżeli chodzi o rozmiar, to w instrukcji obsługi jest to dosyć jasno określone.

 

Marki opon: to jest indywidualna kwestia, uzależnioina od budżetu.

Link to post
Share on other sites

Dobrze, że powoli zmienia się trend i moda i coraz więcej osób ma świadomość, ze na oponach nie ma co przesadnie oszczędzać. Zwłaszcza zakup używanych opon, które nie wiaodmo w jakich warunkach były przechowywane, kto i jakie przebiegy na nich zrobił. Moim zdaniem jest to naprawdę duże ryzyko.

Już nawet lepiej jest zakupić jakieś budżetowe opony typu Dębica Furio, które nie są jakieś ekstrmalnie drogie, ale niech będzie to nowy sprzęt.

Coś takiego jak ten tutaj: https://www.sklepopon.com/model-opony/debica-furio

Link to post
Share on other sites

Ja stwierdziłem że się nie opłaca kupować używek . Bo dobre kosztują niewiele mniej od nowych  i w dodatku znalezienie takich jest bardzo trudne . Czyli wysoki bieżnik i nie starsza jak 2 lata  . Kwestia też rozmiaru .  Dodatkowo ostanie dwa kupowane komplety miałem możliwość odliczenia sobie podatku to wyszło taniej niż dobra używka .

Edytowane przez jakub1t
  • Popieram 1
Link to post
Share on other sites

Tak, chociaż jak się ma starego grata (np coś 20 lat +) to wydatek ponad 1000zł na opony boli. Znam takiego (niedaleko mnie jest), co ma starego Lanosa (ciężko mi powiedzieć ile ma lat, ale coś pewnie około 20 będzie - w każdym razie Lanos jeszcze w PL składany - co ciekawe zero rdzy na nadwoziu do dziś!) i on od dobrych 10 lat nie kupuje już w ogóle nowych opon do niego, bo ciągle mówi, że to już ostatni sezon tego auta :rotfl:. Kupuje sobie jedną parę np zimówek, zakłada je na przód (czyli oś napędową), lepsze dwie z tamtych czterech idą na tył i minimum dwa sezony obleci.

W każdym razie tanio ma i sobie chwali. W sumie się nie dziwie, bo w zasadzie tylko po W-wie się przemieszcza tym ścigaczem. No a w mieście - sami wiecie, aby się coś asfaltu trzymało i to wystarczy :pajac:.

 

 

Ja stwierdziłem że się nie opłaca kupować używek

 

Też jestem tego zdania, a i komfort psychiczny inny jak się wie, że jednak to co nas łączy z asfaltem jest nowe i takie jak powinno być.

Edytowane przez Succubus
Link to post
Share on other sites

 

 

Też jestem tego zdania, a i komfort psychiczny inny jak się wie, że jednak to co nas łączy z asfaltem jest nowe i takie jak powinno być.

 

Ja się nie do końca zgodzę. W listopadzie 2018r. odebrałem z salonu nowe auto, było ono na letnich oponach Pirelli (nie pamiętam modelu). Jako, że był to listopad, to praktycznie od razu zmieniłem opony na zimowe używane, bo trafiły się dobre ( jakieś Bridgestone) w dobrej cenie, dosłownie za grosze można powiedzieć. Bieżnik jak nowy, ale opony już 5 lat miały (tylko pytanie kiedy zostały kupione jako nowe, bo wyglądały jak nówki). Do czego zmierzam, na tych zimówkach latam już drugi sezon i fakt na trzeci już ich nie założę, a te NÓWECZKI letnie zjechały się DO ZERA po 40 tys. km.

 

Auto w 14 miesięcy przejechało 110 000 km i nówki letnie opony poległy po jednym sezonie, a używki zimówki dają radę już drugi sezon, a przecież wiadomo jakie teraz mamy zimy - cały czas czarny asfalt, nawet mrozu nie ma. Jeśli chodzi o przyczepność, poczucie bezpieczeństwa - brak zastrzeżeń na jednych i na drugich, a nogę mam ciężką ZAWSZE.

 

Nie ma reguły.

Link to post
Share on other sites

 

 

Nie ma reguły.

 

Jest reguła , bo niektóre własnie szybciej się zużywają i pirelki są na czele , sam kupiłem w zeszłym roku zimówki pirelli  i znikają w oczach . A Ty w dodatku robisz bardzo duże przebiegi . 5 letnia zimówka to już początek końca  . Ja nie zmieniłem na nowe dlatego że stare conti nie miały bieżnika tylko dlatego że już nie trzymały się drogi jak powinny , zbyt stara guma była . Ale ja mam spore wymagania co do opon i na używkach się nieraz przejechałem .

 

 

 

Tak, chociaż jak się ma starego grata (np coś 20 lat +) to wydatek ponad 1000zł na opony boli.

 

Do takich gratów opony nie są tak drogie  , ja kupiłem letnie uniroyale rainsport 3 za mniej niż 200zł szt w rozmiarze 205 55 16 . Czyli taka opona ze średniej półki , a są i tańsze .

Link to post
Share on other sites

 

 

Jest reguła , bo niektóre własnie szybciej się zużywają i pirelki są na czele
 nie wiem jak teraz ale ja swego czasu na letnich Pirelkach 5 sezonów i 100k km wykręciłem.

 

Także konkluzja jest jedna Panowie, nie ważne co tam wytłoczyli na boku i którymi drzwiami opuściło to fabrykę, ważna jest jakość samej opony i ciężko jest doradzić komuś "te bierz" a tych nie.. temat rzeka. ;)

 

 

 

Ja kupuje całoroczne,
sam kiedyś byłem przeciwnikiem w myśl zasady co jest do wszystkiego to jest do niczego, ale przy obecnym klimacie to naprawdę zaczyna mieć sens - moje "zimówki" śniegu czy błota poślizgowego w tym sezonie jeszcze nie widziały - widziały za to temperatury asfaltu na słońcu. I fakt faktem letnia opona przy niskich temperaturach to "drewno"... ale taka "UNI"?

 

Ktoś więcej się przesiadł na uniwersalne? jakie odczucia? jak z przyczepnością na mokrym? tylko szczerze Panowie... :rotfl:  bo zaczynam się zastanawiać nad właśnie takim kompletem na lato.

Link to post
Share on other sites

Całoroczne opony to w większości letnie opony w homologacją zimową (najczęściej mają zimowy bieżnik i ciut bardziej miękką mieszanke). Czy ma to sens? IMO w zależności od auta a właściwie miejsca gdzie jeździmy.

 

Jak ktoś robi trasy/ma mocne auto IMO zdecydowanie nie. Natomiast jak ktoś ma jakiegoś mieszczucha i kręci się w koło komina to można pomyśleć.

Link to post
Share on other sites

Bridgestone Weather Control A005.

W deszczu i temperaturze w okolicy 0 stopni strach na nich jechać szybciej, na 4 biegu koła potrafią kilka razy zakręcić w miejscu. Co mnie spotkało raz w trasie i dużo razy w mieście... znacznie podniosło mi to ciśnienie. Zdecydowanie nie nadają się do mocniejszego auta. Sprawdziłem i pozbyłem się, poszły do e28 koleżanki. 172 jest już na letnich RainSport 5. Po miesiącu napiszę coś więcej.

Link to post
Share on other sites
Gość
This topic is now closed to further replies.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...