Skocz do zawartości

Wezwanie do zapłaty za ściągnięcie filmu z sieci


Recommended Posts

W Niemczech takie pisma to prawdziwa plaga - co gorsza tam 70-80% płaci te rachunki. Ogólnieściagasz sobie coś, a jakieś 30dni później dostajesz rachuneczek z jakąś średnio wysoką kwotą i oczywiście straszenie milionami € kary jak nie zapłacisz, oraz opublikowanie tego co ściągałeś, oglądałeś. Na ogół ponad połowa materiałów to porno itp.Ludziki się boją że wyjdzie na jaw że fapują sobie w domku ...no i bulą od 200€ do nawet kilku tysięcy €

Chory świat .... 

Link to post
Share on other sites

W Niemczech to zupełnie inna historia. Tam ochrona praw autorskich przybrała formę zmasowanej histerii połączonej ze schizofrenią. Natomiast Polska dzięki Bogu jest jeszcze dość normalna pod tym względem. Na takie pisma w żaden sposób nie należy odpowiadać, ponieważ pomimo zapłacenia żądanej kwoty nie ma się gwarancji zwolnienia z odpowiedzialności przed sądem, a podpisanie pisma bardzo często jest przyznaniem się do winy, a nie żadną ugodą.

Edytowane przez Hans Olo
  • Popieram 1
Link to post
Share on other sites

To działanie na granicy prawa. Przed prawomocnym wyrokiem sądu, nie można dokonywać żadnych egzekucji.

Mało tego, taka wpłata nic nam nie da, bo sprawa i tak może trafić do sądu.

Generalnie trzymać się zasady: Nie reagujemy w żaden sposób na takie "wezwania".

 

Jako ciekawostkę napiszę, że pewna firma windykacyjna (synonim Gawrona), która skupuje długi, wysyła pisma i wydzwania do klientów, którzy faktycznie mają jakieś zaległości, a oni ten dług kupili. Jak się ktoś wystraszy i się z nimi skontaktuje, albo zgodzi na płacenie im, to już przepadł - musi spłacić wszystko, bo poprzez kontakt z nimi uznał taką wierzytelność.

Jak się nie odezwiemy, to (nie pamiętam dokładnie, ale chyba po 3 latach) taka wierzytelność ulega umorzeniu, oczywiście jeśli nie ma prawomocnego wyroku sądu.

Link to post
Share on other sites

Zalozmy dostane takie pismo i na jakiej podstawie ktos uzyskal moje dane i pociaga mnie do odpowiedzialnosci ?? Przeciez zeby uzyskac moje dane trzeba pozwolenia prokuratorskiego na sciganie mnie za przestępstwo. Rownie dobrze mozna kazdemu kupujacemu komputer wyslac od razu po roku takie zawiadomienie do zaplaty. Nie ma szans zeby ktos uzyska moje dane bez wyroku prokuratorskiego tym bardziej nie zakladajac mi sprawy w sadzie i zadaniu ode mnie zaplaty po szyldem ugody nie wystepujac na droge sadowa. To jest poprostu szantaz i takie pismo moze byc gwozdziem do trumny kancelari ktora chce nas pozwac. Zlamanie praw autorsich to jedno ale jesli nie czerpiemy z tego tytulu zysku to co wtedy? 

Edytowane przez trybcio86
Link to post
Share on other sites

W Polsce łapią głównie ludzi ściągających polskie materiały. Czyli polskie filmy, polskie poradniki do gier, polskie programy, polskie gry itd. Można wpaść za najdrobniejszą rzecz, jeśli tylko jest polska.

Takie wezwania przychodzą często po kilku latach. Niedawno dostałem wezwanie na policję za ściągnięcie z torrentów jednego polskiego poradnika do gry... w 2011 roku. Dobrze jest często zmieniać dysk twardy i zostawiać sobie dowód zakupu. Stare dyski najlepiej utylizować, nie trzymać w domu, ani nie sprzedawać na allegro.

Podczas przesłuchania (najpierw członka mojej rodziny - około 10 min, później mnie - około godzinę), pan policjant był całkiem na luzie, sam przyznał, że męczą go już takie akcje, ponieważ najczęściej musi ścigać dzieciaków, którzy coś tam sobie ściągnęli z internetu, przesłuchiwać ich oraz ich rodziny. Policja jak wiadomo działa z polecenia jakichś tam kancelarii. I jeszcze jedna moja rada - omijać serwis chomikuj.pl, zdaje się być ostro monitorowany przez policję, ale to już chyba większość wie.

 

Ludzie ściągają całą masę nielegalnego syfu z internetu... ale dostać wezwanie za jeden plik PDF...? Nawet jeśli to było wiele lat temu, pan policjant uprzejmie poinformował, że ewentualnie oni wezmą dysk twardy do analizy i tak czy inaczej wydobędą dane (wątpię czy byłoby to możliwe po skorzystaniu z programów do wymazywania danych, nie usuwania, ale wymazywania różnymi metodami np. Gutmann, DoD itd.). Na szczęście potrafiłem się obronić, co poniekąd przyznał sam pan policjant, który odetchnął, móc zakończyć kolejną tego typu sprawę. A przynajmniej tak mi się wydaje, ponieważ od kilku miesięcy nie dostałem kolejnego pisma w tej sprawie.

 

@trybcio86, widocznie wystarczy podejrzenie o popełnienie przestępstwa łamania praw autorskich art 116 ust 1. Po jakimś czasie mają na ciebie wszystko, adres, dane personalne, godzinę, datę, IP, źródło z którego ściągałeś oraz materiał który ściągałeś. Na początku wzywają cię na przesłuchanie w charakterze świadka w sprawie. Ale ten status szybko może się zmienić na "podejrzanego".

 

Ogólna rada - nie ściągać jakichkolwiek polskich materiałów. Bezpieczniej je po prostu kupować i tyle.

Link to post
Share on other sites

Znajomy dostał takie pismo na początku listopada a nic nie pobierał/wysyłał, on ogólnie jest taki trochę antypirat, więc się zagotował jak czajnik na starym piecu. Najlepsze jest to, że wyliczanke zrobili mu z datą, kiedy nie miał nawet wpiętego internetu w chacie (później się okazało, że blok ma kilka adresów ip na kilkanaście mieszkań od jednego operatora i jest to jakoś dzielone ale co i jak dokładnie to już nie pytałem). Kumpel traktuje to pismo raczej jako niezły kabaret. Trzeba być idiotą, żeby takie coś zapłacić.

Link to post
Share on other sites

na widocznie to mi nie wystarcza 

A co ci więcej potrzeba, jeśli przychodzi wezwanie na policję w sprawie przestępstwa łamania praw autorskich? Osobiście, ostatnie co myślałem po otrzymaniu wezwania, to "o kurde, skąd mają moje dane?". W sumie policjant coś mi na ten temat wspominał, tzn. jak zdobywają dane teleadresowe, coś na temat współpracy dostawców tel. / internetu, z policją, ale niestety nie pamiętam tego dokładnie. Jednak rozumiem, że w temacie chodzi o jakieś pisma wysyłane przez kancelarię, a nie wezwania na policję, więc nie będę drążył tematu.

Link to post
Share on other sites
Gość SPACE GHOST

Firma pozywająca musi udowodnić że pobrała od pozwanego cały chroniony materiał audiowizualny, a nie tylko jego fragmenty. Część klientów sieci P2P posiada opcję maskowani/ukrywania popularnych części udostępnianych plików, która ochroni przed takim naciągactwem. Warto zauważyć że kupując czyste nośniki cyfrowe wnosimy dodatkową opłatę fonograficzną, osobiście nigdy nie mam w zwyczaju płacić za coś dwa razy ;)

Edytowane przez SPACE GHOST
Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...