Skocz do zawartości

jarrino

Użytkownik+
  • Liczba zawartości

    10984
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Posty dodane przez jarrino

  1. A ja myślę, że jest tak:

    -czy ktoś jest katolikiem, czy nie, to jego sprawa. 

    -kto nie ma takiego samego zdania jak Arthass, to znaczy, że potrafi myśleć samodzielnie

    -jesteśmy na tyle mądrzy, żeby nie czytać jego wpisów (zablokować)

    -jesteśmy kliką, która chce zniszczyć kościół. Tak, jeżeli na to zasługuje...

    • Popieram 1
  2. Nie wiem jak wy, ale ja zablokowałem Arthassa i tego drugiego, czyli tego samego użyszkodnika. Jakoś tak myślę, że mimo różnic, możemy się dogadać, zachować własne zdanie, i nie opluwać...Oczywiście on tego nie robił, tylko zgrywał "filozofa" od wszystkiego, co niestety świadczy, że do niczego. Dlaczego tak myślę? Bo cały czas operuje i przedstawia nie swoje przemyślenia, tylko faktycznie tęgich głów. Świadczyć to może o sporej wiedzy, ale nic nie wnoszącej, bez umiejętności indywidualnej analizy i przemyśleń. Czyli po prostu wali, jak nagrana taśma. Jak czegoś nie ma akurat nagranego, to po prostu zmienia temat na następne nagranie...:)

    • Lubię to 2
    • Popieram 1
  3. Nie bardzo mogę zrozumieć złośliwość pewnych ludzi. Już tyle razy tu pisałem, że do wierzących nie mam nic i szanuję ich, bez względu na to, w co wierzą. A to, że kościół uważam za dzieło szatana, to moja sprawa. Krytykuję instytucję, a nie jej "użytkowników". Moim zdaniem, do prawdziwej wiary, nie jest potrzebna żadna instytucja.

  4. Pendzel, to jest jeden gościu, z dwoma nazwami. Poczytaj, zobacz budowę zdań, treść. Nie znasz takich troli? Z Kantem, to on ma tyle wspólnego, że się uderzył, ale w ten od stołu...:) Jak ich WSZYSCY zablokują, to sobie zrobi trzeciego, czwartego, i ze sobą się będzie kłócił...:) Nie pamiętam jak się ta choroba nazywa.

    • Lubię to 1
  5. No u nas, to wcale tak niewinnie nie wygląda. Wystarczy spojrzeć na te rozmodlone, kibolskie japy i wystarczy...

     

    Sodium - jeżeli napiszę, że nienawidzę pisu, to znaczy, że nienawidzę Polski? Jeżeli napiszę, że nie cierpię instytucji kościoła, to znaczy, że nie cierpię wiernych? Czy mogę wierzyć, nie należąc do żadnej religii? 

     

     

  6. Ja zdecydowałem się też go zablokować, bo tak prawdę mówiąc, to też tu mogę walić kopiuj-wklej Kanta czy innego filozofa, tylko czy o to nam tutaj chodzi? Chyba nie. No chyba, że ktoś nie ma własnego zdania, to wali sformułowaniami i zdaniami, które od przeciętnego "zjadacza chleba", wymagają trochę gimnastyki. Ot taki "ynteligent" internetowy...Jak on ze swoją kobietą tak rozmawia o zakupach w biedronce, to ja jej mocno współczuję...:)

    • Haha 2
    • Popieram 1
  7. A co religia mówi, na temat grawitacji kwantowej?

    "

    Grawitacja kwantowa to hipotetyczna teoria, która miałaby łączyć z sobą własności teorii grawitacji (czyli Ogólnej Teorii Względności Einsteina) oraz teorii kwantowych. Efekty grawitacyjne oraz kwantowe są niezwykle istotne w naszym rozumieniu świata, natomiast w życiu „codziennym” (a nawet w najbardziej zaawansowanych laboratoriach) nie doświadczamy (lub nie mierzymy) ich równocześnie. Tzn. jesteśmy w stanie mierzyć bardzo subtelne efekty związane z teorią względności (dzięki nim też działa GPS!), natomiast nie mają one związku z mechaniką kwantową. Z kolei grawitacja nie ma wpływu na różne efekty kwantowe które mierzymy i doświadczamy. Jak wspominaliśmy w tym wpisie, teorie fizyczne dzielą się na klasyczne i kwantowe; teorie względności (szczególna i ogólna) Einsteina są przykładami teorii klasycznych, tzn. są one deterministyczne i ich podstawowe równania mają jednoznaczne rozwiązania, w jednoznaczny sposób przewidujące ewolucję danego układu. Z kolei teorie kwantowe, np. mechanika kwantowa, to teorie których równania pozwalają jedynie na obliczenie prawdopodobieństwa znalezienia się układu w jakimś stanie.

    Jednakże, niezależnie od doświadczeń które jesteśmy w stanie obecnie przeprowadzić, nie ma wątpliwości, że we Wszechświecie muszą zachodzić procesy, w których równocześnie istotną rolę odgrywać muszą zarówno efekty grawitacyjne, jak też kwantowe. Taki stan rzeczy musiał mieć miejsce zaraz po Wielkim Wybuchu (i zrozumienie takich warunków jest niezwykle ważne dla naszego rozumienia ewolucji Wszechświata), w procesach związanych z fizyką czarnych dziur, i innych. Teoria uwzględniająca zarówno efekty grawitacyjne jak i kwantowe to właśnie (hipotetyczna) kwantowa grawitacja. Jednakże dotychczas teorii takiej nie udało się sformułować w zadowalający (z teoretycznego punktu widzenia) sposób, ani nie jesteśmy w stanie przeprowadzić doświadczeń (m.in. z powodu niezwykle małych skal, na których efekty grawitacji byłyby istotne, i związanych z tym ograniczeń technicznych), które mogłyby nas naprowadzić na słuszny trop takiej teorii.

    W szczególności tradycyjne metody kwantowej teorii pola (całki po trajektoriach, diagramy Feynmana, etc.), które pozwoliły na sformułowanie elektrodynamiki kwantowej, chromodynamiki kwantowej, etc., w przypadku teorii Einsteina nie działają – tzn. nie jesteśmy w stanie skonstruować kwantowej wersji Ogólnej Teorii Względności poprzez „kwantowanie” (np. metodą całek po trajektoriach) klasycznej wersji teorii względności (choć takie kwantowanie „działa” w przypadku np. elektrodynamiki klasycznej – czyli teorii Maxwella – i prowadzi do zgodniej z najbardziej subtelnymi doświadczeniami elektrodynamiki kwantowej). Istotną cechą elektrodynamiki lub chromodynamiki kwantowej jest pojawianie się nieskończonych wyników pewnych obliczeń, które to nieskończoności można przetłumaczyć na skończone i mierzalne przewidywania w wyniku procedury zwanej renormalizacją. Przewidywania takie są następnie porównywane z wynikami doświadczeń (np. w akceleratorach takich jak w CERN), i obserwowana zgodność świadczy o poprawności teorii. Natomiast takie „tradycyjne” (tzn. oparte na całkach po trajektoriach) sformułowanie kwantowej teorii grawitacji także prowadzi do nieskończonych wyników, których nie da się zinterpretować w wyniku procedury renormalizacji.

    Fizycy skonstruowali kilka innych propozycji kwantowych teorii grawitacji, np. teoria taka jest związana z teorią strun, sformułowana została pętlowa kwantowa grawitacja, etc. Natomiast, jak wyżej wspomniano, jak na razie nie jesteśmy w stanie przeprowadzić doświadczeń w których rolę odgrywałyby zarówno efekty grawitacyjne jak też kwantowe, w związku z czym trudno jest też konstruować i weryfikować modele teoretyczne. Niemniej jednak, sformułowanie (teoretyczne) oraz doświadczalne zweryfikowanie teorii kwantowej grawitacji należy bez wątpienia do najważniejszych wyzwań w fizyce."

    • Haha 1
    • Popieram 1
  8. Podobno Hitler był chrześcijaninem? I na jakiej podstawie uważasz mnie za ateistę? Ani razu na tym forum o tym nie wspomniałem. Ja myślę, że można postawić znak równości między religia = wiara, ale na odwrót już nie  zawsze. System wartości natomiast, i zawarta w nim umiejętność odróżniania dobra od zła, nie wynika ani trochę, w moim przypadku, z wyznawania jakiejkolwiek religii....

     

  9. Moralne systemy hierarchii wartościującej, tworzyły się od początków naszego istnienia na ziemi. Najpierw w bardzo małych grupach, potem coraz większych. To systemy, wynikające z naturalnych potrzeb i chęci przetrwania gatunku. I akurat tu, religia ma niewiele do powiedzenia, ponieważ to właśnie przez nią, przez różnice między grupami, ginęła ogromna rzesza istnień...

    • Lubię to 1
×
×
  • Dodaj nową pozycję...