Skocz do zawartości

sid vicious

Administrator
  • Liczba zawartości

    11760
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez sid vicious

  1. Pewnie na laktoze... Gardzę takimi kombinatorami jak Ty. Społeczna odpowiedzialność to noszenie maseczki, gdyż chroni zarówno Ciebie jak i mnie. To, że masz 'swoje poglądy' tego nie zmienia. Nagle wszyscy którzy na początku 'kwarantanny' byli maratończykami i leśniczymi, teraz duszą się za warstwą cienkiej bawełny i odstawiają cuda. Puknijcie się w te puste łby, bo inaczej ten social-distancing nie skończy się do 2030 (albo zanim nie wymrzecie).
  2. Aj szkoda, żeś nie trafił na nadgorliwego i nie przyniosłeś bonu na 500zł na rzecz lokalnej komendy. Moim zdaniem...
  3. To prawda. Chociaż nie wiem, tak całkiem szczerze, czy są one o tyle gorsze - poziom wyjściowy wcale nie jest wysoki, teraz dochodzi tylko kwestia że trzeba tą samą bylejakość przedstawić kanałem którego się nie zna i nie rozumie. Tu jestem trochę po środku, bo studenci też zapominają, że siatka programowa przewiduje z zasady drugie tyle godzin 'samodzielnej pracy studenta'... teraz po prostu wykładowcom bardzo wygodnie się na to powołać i nawalić materiału (czego z kolei nie uważam za dobre rozwiązanie sytuacji). Ja mam dwie perspektywy, zarówno jako wykładowcy akademickiego j
  4. O, Bytom! Bary masz za szerokie, przypakuj bo tego nie skorygujesz u krawca. Ale fajny jest ten model, good choice.
  5. Niestety też mam potwierdzone z pierwszej ręki, że taki ostracyzm pracowników medycznych ma miejsce. Z jednej strony rozumiem jak działa strach i idąca za nim panika, z drugiej, kto jak nie pracownik medyczny będzie odpowiedzialny i przeszkolony w zakresie nie zarażania i świadomego zmniejszania ryzyka.
  6. Teraz czekam na zdjęcia z lasu wszystkich co nie mogli a chcieli
  7. Ponieważ? A dlaczego nie osoby młodsze? A dlaczego nie przypadki ciężkie i leworęczni? Doprecyzuj proszę.
  8. Nabieram podobnego przekonania. Udzielam pomocy psychologicznej ludziom w kryzysie - rozstrzał różny, różni ludzie. W tym lekarze, ratownicy, którzy jeszcze się trzymają ale czuć, że za parę tygodni będzie to grono ludzi do zdrapywania szpatułką z blatów bo presja i stres które teraz się odkładają w końcu doprowadzą do przeciążenia. I potem masz klienta, który po zakończeniu pijackiego-webspotkania z ziomeczkami opowiada Ci, że jemu jest ciężko siedzieć na kanapie i to jest jakiś wymysł, ludzie umierają i tak, poza tym to tylko starzy i chorzy, a Ci to i tak umierają i jak 'caritas roznosi
  9. Bo tam się ze sobą zgadzają, że to wszystko spiseg i nie ma się jak pokłócić
  10. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak długi jest to proces.
  11. ...że ktoś stawia ratowanie gospodarki ponad ratowanie zdrowia (i życia) publicznego
  12. A czy ktoś tak tu powiedział? Z tego co widzę, to ja (i głosy podobne) mówimy o tym, że należy priorytet nadać ratowaniu życia i zdrowia obywateli, a nie pieniądzom w obrocie. Ta epidemia nie zwolni samoistnie, im szybciej i im bardziej się ją opanuje tym szybciej można będzie przejść do pozostałych spraw o niższym priorytecie.
  13. Amen to that. Wszystkie tycheusz. Tyle ile posiadali, tyle sprzedali. W castoramie ostatnim razem ze sprzedaniem czegoś 'wszystkiego' spotkałem się w okresie światecznym jak zniknęły jutowe osłony do doniczek na choinki. Wyprzedanie całego asortymentu sugeruje popyt i nie oszukujmy się, że w molochu pokroju castoramy stoją 3 grille. Wiemy jak przywracać do życia gospodarkę, nie wiemy jak przywracać do życia ludzi. Konsensus jest prosty.
  14. Owszem, ale można zahamować tendencję wzrostową ilości zakażeń. Szczepionka też nie obejmie wszystkich od razu więc trzeba tym (siedzeniem w domu) balansować i wracamy do punktu wyjścia. Nie no, pewnie. Media teraz to śmietnik, ale znów - jeśli permanentne zmiany to akurat prawda, to teraz jest czas aby działać, a nie za 3 miesiące jeśli by się to potwierdziło. Aktualnie najlepszym narzędziem do zahamowania skali problemu jest ograniczenie włóczenia się. Dopóki jest tendencja wzrostowa zarażeń jest to dla mnie podstawą aby uziemić wszystkich na tyłkach, bo będzie niekończąca
  15. Ja jestem rzeczywiście odpowiedzialną społecznie istotą, którą genetyka i życie pobłogosławiły na tyle wysokim rozwojem intelektualnym aby dostrzegać przyczyny i skutki pewnych działań, oraz dostosowywać się do nich. Ja siedząc w domu, zapewniam 100% szans, że nie zarażę Twoich dzieci. Ty zostając w domu dajesz 100% szans, że nie zarazisz mnie, czy każdej innej osoby. Na tym polega piękno bycia bohaterem nic nie robiąc, ale widać dla niektórych siedzenie na du**e to i tak za duże wyzwanie Nie potrafisz usiedzieć w domu na du**e? To masz problem. W odróżni
  16. Ludzie nie wychodzą przez miesiąc z domu i nagle świat się zawalił. To może jednak dobrze, że ta ekonomia runie i wzniesie się nowa, skoro to taki kolos na glinianych nogach. Tak, tak to działa, jest to absurdalna epidemia. Jeden gość zjadł zupę z nietoperza i spowodował do ekspansji na miliardy i dam sobie rękę uciąć, że byłbyś pierwszy który by wyśmiewał taką możliwość. Jest, a może nie jest. Nie mamy jeszcze dużo danych, wiarygodnych danych, lepiej zakładać opcję gorszą (bezpieczniejszą). Faktem jest, że można to roznosić w kółko i herd immunity tutaj dużo nie da. Z
  17. Takie sytuacje pokazują, ilu wokół nas jest bezmyślnych idiotów. Choć to w sumie też nic nowego, ale przynajmniej łatwo ich teraz wskazać palcem. Ja normalnie nie mogę jak czytam te estymacje kanapowych specjalistów od wirusologii, ekonomii, zdrowia publicznego, statystyki czy prawa konstytucjonalnego. Mamy sytuację epidemii, gdzie przez jakieś ustrojstwo na które nie ma szczepionki zaraża się w mig cały świat, na dodatek przejście choroby nie daje na nie odporności, więc bez izolacji będziemy się nią zarażać do momentu aż wymrze tyle ludzi, że dystansowanie społeczne wykona się samoistni
  18. Oby zero. To niech się księżniczki przejdą dookoła domu - jest jeszcze bezpieczniej. Jest stan epidemii, to nie jest koncert życzeń.
  19. Bo każdy teraz zostanie grzybiarzem, poczuje zew natury i będzie swołocz organizować ogniska, imprezy i schadzki w lesie. Śmiecić, brudzić, powodować pożary i całkiem przy okazji wymieniać się wirusem, a potem oddawać go innym w lokalnej Biedrze. Daj polakowi jeden loophole, to przepłynie rzeką do niemiec wpław za flaszką wódki. Dlatego. A nikt nie będzie wysyłać jeszcze patroli policji czy straży do lasów, aby się upewnić czy nie trzeba wlepiać mandatów i rozganiać elementu społecznego.
  20. Obostrzają na zapas, bo ludzie są niepoważni. Albo inaczej, są ludzie którzy są niepoważni i choćby była ich mniejszość to pod nich trzeba dostosować zasięg zaostrzeń, bo tutaj wystarczy 'dowolna' osoba do rozprzestrzeniania. Segmentacji brak, więc dostosowanie restrykcji pod wzór najbardziej opornych uważam za słuszne. Trzeba to przecierpieć i tyle.
  21. Nie dla ludzi z immunosupresją. Tutaj skala jest zgoła inna. Poza tym, choćby było to 3%. Jak dałbym Ci 100 cukierków i powiedział, że 3 z nich mogą Cie zabić - jadłbyś czy podziekował? Będą. Tak jak różne katastrofy. Ale jeszcze nie słyszałem, żeby wybuch wulkanu ktoś tłumił przez wrzucanie doń ludzi aby zablokowali wylew - a tak wygląda mówienie, idźcie do pracy i chorujcie bo będzie demedż ekonomiczny. Nonsens. W chinach jest. Więc u nas też może. Z frustracją radzą sobie dorośli i dojrzali, a problem mają małe dzieci i ludzie nieprzystosowani. Każdy stoi przed widmem z
  22. Nic nowego w jego przypadku. Wystosowana przez niego Disiplina Duterte w ramach walki z kartelami/narkotykami pogrzebała 12 tysięcy ludzi, wielu ponad prawem. E: Tak samo jak zaskakujące jest, że Łukaszenka walczy z wirusem wódką i sauną. Nihil novi sub sole. Autorytarna władza ma taki własnie charakter, w obecnych czasach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...