Skocz do zawartości

sid vicious

Administrator
  • Liczba zawartości

    11766
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Posty dodane przez sid vicious

  1.  

     

    gdybyś mógł się jakoś do tego odnieść byłbym wdzięczny

    Jasne.

     

    trakcie ciąży też mogą pojawiać się zaburzenia depresyjne

    Tak, to całkiem częste - przyczyny zaburzeń depresyjnych w trakcie ciąży są przeróżne, część wymieniłeś. Także w przypadku 'normalnych' czy 'szczęśliwych' par, czy jednostek ciężarnych :P Ogólnie nie ma reguły, choć jest research nad tym skąd to się bierze, jakie ma skutki (nieleczona - poważne, już o tym wyżej wspominałem) i jak długo może trwać...

     

    taki stan może być chwilowy, przejściowy
     
    Czasem przejdzie 'samo', wsparcie psychologiczne, wyrówna się serotonina, gotowe. Czasem trzeba pomóc, a czasem... może zostać nawet na dłuższy czas po narodzinach (iirc, do paru miesięcy) i z tego biorą się właśnie często krzywdy emocjonalne itd.

     

    pod wpływem takich zaburzeń depresyjnych podjęta decyzja może być irracjonalna, a osoba taka może jej później żałować kiedy kryzys minie i dojdzie do siebie

    Decyzje podejmowane w czasie dowolnych zaburzeń psychosomatycznych mogą być irracjonalne bo... neuroprzekaźniki działają irracjonalnie. Mózg pracuje inaczej. W przypadku depresji, bardzo upraszczając, mózg 'nie umie nas cieszyć'. Czy stan depresyjny może być bezpośrednim powodem decyzji o aborcji? Nie wiem. Na dodatek nie umiałem znaleźć żadnego researchu w takim temacie (w wolnej chwili postaram się wgryźć głębiej). Mogę powiedzieć, że z drugiej strony - jeśli kryzys przeszedł, to równie dobrze ciąża mogła być jego powodem, a jej terminacja pozwoliła depresję przegonić.

    Tutaj dużo zależy od jednostki, jej kręgu wsparcia, sytuacji, otoczenia, (...), różnic indywidualnych, genetyki, (...) dlatego odpowiedź na pytanie depresja vs aborcja jest turbo-mega złożona i powinna być rozpatrywana jednostkowo. Jeśli ciąża zagraża zdrowiu - tutaj psychicznemu - to co? Ratować matkę czy na siłę pchać to dziecko na świat i zostawić ich oboje z ogromną rysą na psychice? (Nie mówię tu o kwestii mamy 8 miesiąc a ona nie przeszła wniosku o becikowe, tylko faktycznie uzasadnione medycznie przypadki gdzie wskazujemy zależność między a i b)

     
    • Popieram 3
  2. wolałby zamiast wychowania w bidulu nigdy się nie urodzić?

    Pytałem. Oczywiście, że nie. Chociaż miewał myśli różne i nie raz bywało blisko - wiesz o co chodzi. 

     

    I dużo by można opowiadać o całej instytucji, ale można to streścić tak: jest do gruntownej przebudowy, bo bidule bywają wylęgarnią straumatyzowanych ludzików i mało kto wychodzi stamtąd poukładany.

     

     

    "depresja ciążowa"

    Depresja poporodowa jest całkiem częsta. I może być opłakana w skutkach jeśli 'wejdzie grubo' i nikt z tym nic nie zrobi - mogą z tego wyrosnąć bardzo pokrzywdzone emocjonalnie dzieci, żeby nie powiedzieć, że dalej w skutkach leżą choroby psychosomatyczne takich osób. I jeśli miałbym debatować czy osoby skrajnie nie nadające się do bycia rodzicami zrobiliby lepiej usuwając ciążę zawczasu to byłbym za - za często takie przypadki kończą się tragedią, więc może lepiej dać legalną możliwość cofnięcia wpadki i nie robić kolejnego pokrzywdzonego obywatela od pierwszego jego oddechu.

     

    Sam w tym temacie jakoś wybitnie nie siedzę, bo mało mnie to interesuje akademicko, ale robiłem badania dotyczące występowania depresji poporodowej  - średnio 15%, częściej u nastolatek i częściej jeśli jest to kolejna ciąża. (W przypadku 'smutku' poporodowego 85% i psychozy poporodowej 1-2/1000 os.) 

     

     

    zmiana gospodarki hormonalnej

    Nie mówiąc o patologiach ciążowych, gospodarka hormonalna działa na korzyść dziecka - za utrzymaniem ciąży. Inaczej szybko byśmy wyginęli ;) (Słyszało się o surogatkach którym 'nagle odwalało' i miały taką więź z dzieckiem, że nie chciały go oddawać)

    Z drugiej strony, jednym z najczęściej wymienianych motywów przemawiających za bezdzietnością jest... traumatyczne wydarzenie ciąży i porodu. (zaraz za wolnością od odpowiedzialności za dziecko i samorealizacją). Jako obawy wymieniane są te fizyczne/zdrowotne, obawy o bezpieczeństwo dziecka/rodzica, obawy o przekazanie dziecku dziedzicznej choroby, albo że stan zdrowia rodzica może wpłynąć na opiekę nad dzieckiem i jego przyszłość. A wymieniana depresja/psychoza poporodowa bywa katalizatorem tragedii.

     

    Ogólnie wszystko to sprowadza się do sławetnego 'to zależy' i najlepszej definicji psychologii społecznej: w różnych sytuacjach, różni ludzie, zachowują się różnie. Dlatego jestem za poluzowaniem możliwości wyboru, niech sytuacja decyduje a nie facet z trybunału.

     

     

    postanowiłeś napisać coś rzeczowego

     

    7 rano była, teraz mam dłuższą chwilę ;) 

     

     

     

     

  3. Nie stwierdziłem w tym fragmencie, że kobiety zaczną się zabijać po aborcji, bo tego nie wiem, tylko zapytałem retorycznie czy tak będzie

     

    Nie będzie tak. Jeśli aborcja ma być determinantem zachowań samobójczych to równym determinantem może być jej zakaz. Biorąc pod uwagę, że uzasadniona aborcja której dokonać nie można, może wiązać się z całą resztą pochodnych (rozpad związku, osamotnienie, brak wsparcia, izolacja, silny stres, itd) mamy większe statystycznie szanse na 'wyhodowanie' zaburzeń psychicznych wśród takich osób niż obawianie się o to, że ktoś po aborcji (dobrowolnej) dostanie myśli samobójczych.

    Nie ma nawet istotnych statystycznie danych potwierdzających, że aborcja wpływa na próby samobójcze (zakończone sukcesem czy też nie).

    Są za to dane dotyczące ilości depresji poporodowych, traum z powodu niechcianej ciąży, czy ciąży po gwałcie, a nawet nie chcę mówić jak wpłynie na psychikę kobiety noszenie martwego/zdeformowanego dziecka, którego nie może legalnie usunąć (tutaj są tylko case study i nie są one ładne; jedno znam z własnego doświadczenia zawodowego).

     

    I też nie mówię o 6-9 miesięcznych płodach których matki 'zmieniły zdanie'. Niechciane dzieci z powodów socjo-ekonomicznych mogą trafić do adopcji, inna sprawa jak to wygląda w praktyce (znów - nieładnie).

     

     

    chcesz to siedząca obok żona ktòra 2 dzieci urodziła powiedziała, że może się pod tym podpisać

    Macica Twojej żony = decyzja Twojej żony. Czy za inne kobiety też się będzie podpisywać? Albo będziecie wychowywać te dzieci za które się podpiszecie? Pozwól każdemu dokonać wyboru na miarę własnych sił i możliwości. To powinno zapewniać wolne, niezależne państwo - swobodę wyboru.

     

     

     

     

    dobrej opinii o domu dziecka

    Mój dobry kolega wychowywał się w bidulu, jako dziecko wyrwane z patologii (takiej, gdzie na dzieciach gasi się papierosy i rzuca za nimi butelkami po wódzie). Ilość traum z jakimi on żyje jest nie do opisania, a historie które mi opowiadał o kolejnych placówkach do których go przerzucali byłyby dobrym scenariuszem na horror. Są tam jednostki które starają się tym dzieciakom pomóc wyjść na prostą, ale to są jednostki w ogromnym systemie pełnym wad, zapomnienia i przekłamań.

    • Popieram 3
  4.  

     

    wpłynie na liczbę samobójstw kobiet

    Jak czasem fajnie poczytać co piszesz, tak dzisiaj lekko zwymiotowałem sobie do buzi. Pleciesz takie farmazony, że mój dyplom psychologa zwinął się w rurkę i wetknął mi do du*y.

     

    Będziesz rodzić? Twoja macica? Zakładam, że nie. Więc zostaw decyzję tym których macic to dotyczy. 

    • Popieram 2
  5. Socjali jest w Ch*j i to nie jest 650zł max, bo mops to jedno, bezrobotni drugie, ch****e, biedowe, cwelowe (...) i tak się mnoży. Dorzuć alimenty od jednego czy dwóch i jedną to osobiście znam co ma 4k na miesiąc z daniny. Reszta całkiem podobnie.

    A nawet jak dostaną w okolicach kafla, to co mają... do pracy za te 850zł iść? Po Ch*j?

    • Popieram 2
  6. Szpitale mają 'zasugerowane' nie przyjmować ludzi z NFZtu na oddziały. 

    Zamykają oddziały, odwołują wizyty planowane, wyganiają ludzi na 'późniejszy termin' (...)

    Te 18k to jest czubek góry lodowej, za którym tylko zerka jeszcze większy przypał jak wszyscy Ci co szpitala potrzebują zaczną zdychać, bo covid nie jest jedynym problemem zdrowotnym, a rząd zamiast ku**a cofnąć te pieprzone cyrki z ustawą aborcyjną, żeby ludzi cofnąć do domów, tłumaczy że strajk to przestępstwo...

  7. wczorajszym orędziu wicepremiera

    Macie gdzieś oryginał, bo mnie jakoś ominęło...

     

    E: Dobra, w sumie wyciągnąłem sens z wideła z jaruzelem.

     

    ku**a, ten uschnięty jak zwieracz karakan bredzi jakiś nonsens i wyszedł do kamery bo trzęsie portami. Tak wkurwiony na ten plebs z wiejskiej to dawno nie byłem, a to nie pierwszy ich numer...

    • Popieram 1
  8. Maseczka ogranicza rozprzestrzenianie wirusa.
    Dezynfekowanie rąk ogranicza rozprzestrzenianie wirusa.
    Dystans społeczny ogranicza (...).
    Nie wychodzenie z domu, nie chuchanie ludziom na kark w kolejce, mycie rąk, mycie du*y, nie sranie na środku ulicy, nie wtykanie palców do du*y i nie lizanie ich też pomagają zachować higienę, nie rozprzestrzeniać chorób oraz dokładać do wspólnego mianownika zdrowego społeczeństwa ważną cegiełkę... czy może się mylę i macie odmienne zdanie?

    • Popieram 2
  9.  

     

    Wg. ogólnie przyjętych zasad, (...) administrator forum musi pozostać bezstronny
     
    Ale... ale ja się obudziłem i nie jestem jak inni administratorzy, nie przyjmuje ogólnie przyjętych zasad, nie jestem jak lemmingi adminy ciemne masy i nie muszę już pozostawać bezstronny!
    Wyzbyłem się tej choroby konformizmu, teraz siedzę poza matrixem i odpisuję co mi się w sumie spodoba, bo nie jestem bezosobowym dronem. Czasem też cierpię na manię wielkości i uważam, że nasze forumko jest na tyle opiniotwórczym narzędziem dla zgromadzonych, że podczas Wielkiego Postowania czasem stuknę pastorałem aby pozbyć się opinii jaszczuro-ludzików noszących foliowe czapeczki, iluminatów, plejadian i adeptów Ziębologii.

    A literatury nie czytam, słyszałem że na tych książkach dużo bakterii żyje :->

     
  10.  

     

    administrator forum musi pozostać bezstronny
     

     

    który ma naukowe podparcie


    Hola hola! Zanim Nowaj cokolwiek zrobił w kwestii "ciemiężenia opinii publicznej" oboje udaliśmy się na bok na naradę i postanowiliśmy zasięgnąć naukowej opinii przed podjęciem dalszych kroków. Specjalnie do tego powołany przez WHO (do opiniowania spraw związanych z COVID19 w internecie) został panel ekspertów z tytułami naukowymi z dziedziny medycyny i to dopiero na ich podstawie wydajemy tu jakiekolwiek bany - w razie wątpliwości udostępniam, dla wierzytelności, listę prezydium Rady Nadzorczej Lekarzy Internetu (RNLI) i można napisać na ich skrzynkę odwołanie:
     
    • Dr Hans Oetker
    • Dr Lidia Honoris-Causa
    • Dr John Dolittle
    • Dr Stephen Strange
    • Dr Jurij Żywago

    Oraz prezes rady Prof. Minerva McGonagall - dostępna pod numerem telefonu +48 506-157-748 - można dzwonić o dowolnej porze ;)

    • Popieram 3
×
×
  • Dodaj nową pozycję...