Skocz do zawartości

fiend_

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    168
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Posty dodane przez fiend_

  1. 60 koni?Nie rozśmieszaj mnie.Dopiero po wejściu do 3.0D było czuć. Wysłane z s7 Edge Notabene Audi a6 c6 q zjadajo beemke pod każdym względem.

    To tylko pozory, wiadomo że kopciuch ładniej na niskich obrotach idzie, nie jest to równoznaczne z lepszymi osiągami - moment jest istotny, ale to nie wszystko.

  2. Gdy kupowałem e60 jeździłem 530i oraz 520i myślicie że czuć to?Bzdura. Wysłane z s7 Edge

     

    No nie mów chudy, że 60 koni nie robi różnicy, bo nie chce mi się wierzyć...

     

     

     

    Przed wklejeniem nawet nie czytałem aukcji. Teraz przejrzałem i akurat więcej niż 200tys raczej nie ma, więc na bank był bity.  W 9-3 drugiej generacji bardzo szybko wycierają się wszelakie przyciski na desce rozdzielczej, tutaj są prawie idealne. Chyba, że ktoś regenerował.

     

    Niegłupie auto, tylko części podobno bardzo drogie i jest problem z zamiennikami.

  3. To zwiększ budżet/poczekaj i kup 3,0, 2,5 wiele szybsze od Alfy nie będzie, różnicy w przyspieszeniu ogromnej nie odczujesz, jedynie prowadzenie. Realnie 2,5 e46 ma 0,5-1s do setki mniej niż te 8,6 które pisałeś w przypadku Alfy.

    A4 jak już to tylko 1,8t moim zdaniem, 3,0 zapewne jest mocno podsterowne przez ciężki przód

  4. Kolor jeszcze ok, ale nie te płaskie fotele, toż to du*a będzie uciekała na każdym łuku. Tylko kubełkowe lub kubełkowopodobne fotele, szczególnie przy skórzanej tapicerce.

    Powiem tyle - nie zdajesz sobie sprawy nawet te "płaskie" fotele trzymają po bokach :D Mam podobne w mojej. W poprzednim aucie miałem coś takiego i mimo wyglądu w BMW siedzi się stabilnie nawet przy ostrzejszej jeździe.

     

     

    http://i.imgur.com/6SdVeiZ.jpg

    • Popieram 4
  5. Nawet 316i e36 magicy potrafią sobie krzywdę zrobić ;) Wszyscy płaczą, że RWD się wsiada i kończy na drzewie - bzdura... Owszem, jeździ się inaczej, ale po prostu trzeba wyczuć auto i mieć dobre opony, na mokrym delikatnie wciskać gaz i tyle. Przyjemność i odczucia z jazdy zupełnie inna niż w autach konkurencji.

    Skoro E46 wystarczy, to śmiało możesz brać pod uwagę też 325i, przy cięższej budzie u mnie i tak ten silnik daje sobie radę, do 160km/h bardzo sprawnie przyspiesza.

    Do 20 tys. 325i znajdziesz z mega wyposażeniem, 330i 6 bieg manual to oczywiście praktycznie niemożliwe.

    Nie brałbym osobiście tylko m-paku (zawieszenie), chyba że drogi masz wspaniałe (zakładam, że nie).

  6. Biegi w 2,5 R6 są dosyć długie, więc przy 140 nie pali jeszcze dużo przy 5-biegowej skrzyni manualnej. Automaty generalnie są trwałe, ale super szybkie niestety nie.

    Średnie spalanie na trasie Siedlce - Warszawa wyszło mi 7,8l/100 z wieloma odcinkami z prędkością 130-160km/h.

    Przy jeździe 100-120km/h w trasie bez problemu spada do 7l, przy długich trasach rekordziści mieli nawet 6,5-6,8l/100 (ale co to za jazda).

    6-bieg masz niestety tylko w końcówkach E46 3,0 i kosztują one kosmiczne sumy, alternatywą może być diesel, ale z dieselami wiadomo jak jest w BMW (przebiegi, koszty utrzymania itd.)

    10 litrów to musisz liczyć jako absolutne minimum, u mnie poniżej 11l/100 w mieście praktycznie nie a się zejść, ale jest to cięższe o bodaj 200kg E39.

    3,0 to przecinak, ale w przypadku e46 nawet te 2,5 jest warte uwagi ze względu na masę. Topowe R6 niestety będzie kosztowało dużo, szczególnie że chcesz pewnie bardzo dobrze wyposażoną. Silnik to praktycznie to samo, tylko 39 koni mniej.

    Jak się czujesz na siłach, to bierz 4,4 V8 w E39, nie jest to tak zwrotne jak E46, ale jak się takim przejedziesz, to zrozumiesz różnice między trójką i piątką (ja nie żałuję wyboru).

  7. Przecież 2001 to po lifcie więc są już Angel Eyes więc wchodzą tam żarówki z odpowiednią oprawką lub LED markery. Przynajmniej w E53 tak to wygląda, w przed liftach rozklejali reflektory żeby zrobić Angel Eyes'y i wstawiali ringi SMD a w polifcie się tego nie robi bo już są Angel Eyes a rozklejenie jest trudne/niemożliwe.

     

    Ja w swojej E53 założyłem LED Markery 2x10W dające białą barwę, oryginalnie producent montował 2x5W z barwą żółtą, i wygląda to świetnie ale w nocy, bo w dzień praktycznie nie widać i nie ma mowy jeździć na tym jako na DRL. Są niby te markery po nawet i 50W Cree ale to pic bo jaśniej nie będzie i mocniejsze markery nic nie dadzą, wynika to z budowy ringu czyli światłowodu i jego przepuszczalności światła. W nowszych Bayerische tj. serie Fxx chociaż i w E60 i E70/E71 widziałem jest to inaczej rozwiązane i postojowe Angel Eyes służą już jako DRL.

    Ringi są podświetlane halogenówką 12V (H10W). Działają też BA9S ale jak kupiłem żarówki po 90gr to to rady nie daje :P

    Dlatego wpadł pomysł z SMD, temat przerabiania nieistotny bo już oprawki wydziobałem nożem i można normalnie wymieniać same postojówki bez ruszania oprawek (swoją drogą niby BMW z lat 90'ych, a już ktoś miał poronione pomysły jak wyciągnąć kasę).

    Na DRL niestety ringi w e39 się nie nadają, ponadto wstawić tam można maks 10W.

    Po dłubaniu mam właśnie problem z kwestią, żeby świeciły mi te ledy smd zamiast kierunków wskazujących "przepaloną" postojówkę.

  8. V6 za plecami w tym Clio to musi być coś pięknego ;)

    Odnośnie cła to też jestem zainteresowany, niby ustawa miała trafić już do sejmu w czerwcu.

    Na plus na pewno zdjęcie debilnej opłaty recyklingowej od 1 stycznia b.r.

  9. Vag'i i BMW są tak opatrzone, że jeżdżąc taką marką traci się resztki indywidualizmu. 

    E tam, jeżdżąc Alfą czy francuzami lub japońcami człowiek staje się wyjątkowy? ;)

     

    @chudy E30 już teraz osiągają wysokie ceny; najlepsze jest to, że M3 E30 kosztuje więcej od M3 E92

  10. No cóż, takich jegomości kwituje tylko spojrzeniem z politowaniem... W sumie dzięki takim sebixom BMW ma opinie w Polsce jaką ma...

     

    No chyba jednak nie. Nie dość, że z takiego zjawiska dużo łatwiej wyjść to w razie najgorszego wolę walić w coś przodem niż tyłem czy bokiem.

    Oho kolejny co to myśli, że systemy dają kod na nieśmiertelność.

    Hejty lecą...

    Nie dają nieśmiertelności, ba, przy ponad 100 na godzinę nie działają już praktycznie w ogóle. Spróbuj jeszcze raz przeczytać ten post i zrozumieć.

  11. Sens jest taki, że nadsterowność w zimie chociażby jest mniej przeywidywalna niż podsterowność.

     

    No jest, ale co kto lubi. ASC/DSC ratuje tyłek na śniegu, na lodzie i 4x4 nie pomoże. 

    FWD nie tylko zimą najłatwiej jest wyjść z poślizgu.

  12. Ehh, skąd nadsterowność jest tak lubiana to ja nie wiem. Rozkład masy i położenie silnika okej, bo beemki którymi jeździłem (wiele ich nie bylo) co jak co ale świetnie trzymały się wyznaczonego toru jazdy. Niemniej nie jest to jedyny czynnik w samochodzie. Już pomijając fakt, że jak tak lubicie zarzucać tyłkiem w zakrętach to łatwiej to osiągnąć w przednionapędówce niż podsterowność w tylnionapędówce :D (does it make any sense?)

     

    Jest lubiana, bo RWD lepiej się jeździ chociażby po krętych drogach (porównując auta podobnej wielkości), sprawniej rusza się z miejsca itp. itd.

    Co do ostatniego zdania, to sensu nie ma żadnego. U mnie nadsterowność masz przy wciśnięciu gazu na dwójce przy 2-2,5 tys. RPM. Podsterowność to raczej zjawisko niepożądane w stopniu jeszcze większym niż nadsterowność.

    Na mokrym spod świateł to wyjeżdżam z autem skręconym o 30 stopni, spróbuj to zrobić przednionapędowym ;)

    A gdzie komfort, wygląd, wykończenie, silnik (i nie chodzi mi tu tylko o to, ile auto na hamowni wypluje) wyposażenie, praktyczność? Czy tylko ja mam tutaj inne podejście do motoryzacji i nie jaram się beemkami, gwintem ani chiptuningiem? XD jeśli ktoś się odważy proszę łapkę w górę, co bym się samotny nie czuł xD

    Komfort w mojej E39 jest, silnik rewelacja.

    Wyposażenie bez rewelacji, ale 10 poduszek powietrznych, 2-strefowa klima, kontrola trakcji, ABS, radio ze zmieniarką i beżowe skóry to konfiguracja, której jeszcze sporo brakuje do full opcji.

    Mimo standardowych siedzeń, po 2200km~ trasy wyszedłem z auta bez bólu pleców (może tylko niewyspany :P )

    Wygląd to kwestia subiektywna, ja parkując auto zawszę patrzę na nie z zadowoleniem i sympatią, mimo iż to tylko maszyna.

    Gwinty i cip tjuningi to do Golfa 4 TDI można ładować, albo Passata B5.

  13. Do 10k to raczej przedliftowe 523i/528i

    Polift jak pisze Johny - z 15k trzeba dać.

    Bardzo przyjemne autko, ceny części pośladków nie urywają.

    Dobre mpak dojdzie to 20k, 530i generalnie też będzie z reguły droższe, bo to topowe R6, dużo mocniejsze od 525i.

  14. Zeetex Ice plus prykładowo- wyjeżdża to ze śniegu, ale o super trakcji na mokrej drodze nie ma, jak dla mnie idealne na coraz krótsze zimy i jazdę głównie po mieście - 640zł za 4x 215/60/16.

    Z letnich rewelacyjne były Uniroyale Rainsport 3 i przy aucie 1200kg i 154KM zerwać przyczepność było mega często, a o aquaplanningu, słabemu hamowaniu na mokrym itd. można było z nimi zapomnieć.

    Widziałem też testy bodajże Fifth Gear czy tam jakiegos magazynu i na mokrym dobre zimówki mają przykładowo dużo krótszą drogę hamowania od letnich (porównywalne półki cenowe).

×
×
  • Dodaj nową pozycję...