Skocz do zawartości

Presidente

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    230
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Posty dodane przez Presidente

  1. 8 godzin temu, marik81 napisał:

    Sprawdziłeś w ogóle tą stronkę? ;)

     

    Bo jak dla mnie rzut oka wystarczy, że to jakieś prorosyjskie gó**o

  2. 43 minuty temu, Mst74 napisał:

    Nie jesteśmy bogatym krajem, mamy galopującą inflację, walące w górę jak rakieta stopy procentowe które zaraz zaczną powodować problemy ze spłatą kredytów, oraz rosnące ceny w zasadzie prawie wszystkiego.

    Jak najbardziej jesteśmy bogatym krajem. Może nie tak bardzo jak kraje zachodniej Europy, ale jak najbardziej jesteśmy bogatym, rozwinietym krajem.

     

    44 minuty temu, Mst74 napisał:

    Bo mamy już to:

    Wojna w Ukrainie. Zełenski i Steinmeier odbyli "dobrą i ważną" rozmowę - Wydarzenia w INTERIA.PL

    Czyli winy wybaczone, stara miłość nie rdzewieje, zgadnijcie kto zarobi na tej wojnie i odbudowie Upainy najwięcej? Zaczyna się na "N", a kończy na "Y".  :D 

    Trochę mnie śmieszy takie gadanie w sumie. Ciekawe kto w sumie od czasów euromajdanu wyłożył na Ukrainę kilka miliardów euro. Wymiana handlowa z Niemcami tez rosła od czasów euromajdanu.

    • Lubię to 1
  3. 12 minut temu, Mst74 napisał:

    Tak naprawdę to mamy tam wojnę od 8 lat, widziałeś jakieś skutki tego faktu wcześniej? Raczej nie. Ani aneksja Krymu, ani też powstanie tych niby republik nie wywołało u nas żadnego efektu, tymczasem to co robimy teraz już zaczyna przynosić dosyć opłakane skutki dla nas samych.

    I co z tego, że trwa te 8 lat? Znaczy, że spoko? Czy mamy zacząć szukać skutków dopiero jakbyśmy mieli dłuższą granicę z rosją? 

     

    17 minut temu, Mst74 napisał:

    Stosunki międzynarodowe to zawsze powinna być zasada symetrii i wzajemności, my im coś, to i oni nam również, w stosunkach z Ukrainą tego nie było.

    Przecież dla nas to jest jak wojna zastępcza. 

     

     

    Poważnie. Zastanówcie się. Jesteśmy bogatym krajem (tak, jesteśmy). Jak widzę jak się przepierdala pieniążki na obronność w Polsce, to wg mnie lepiej jest wydać tą kasę (sprzęt) na wojnę zastępczą. A jak jeszcze zachęcimy inne kraje do zrzutki to już w ogóle. 

  4. 14 minut temu, leto87 napisał:

    Moją córkę, 5 lat, zabrałem na zastrzyk parę dni temu. Krzyczała że się boi, płakała, 4 osoby musiały ją trzymać,za ręce, za nogi, za głowę, tak się wyrywała. Serce jej biło tak szybko jak nigdy.
    Za parę tyg kolejna dawka..
    Powinni znieczulenie jakieś dawać dla dzieci, bo to jest jakiś cyrk i średniowiecze.
     

    Ale to nie jest kwestia czy powinni dawać znieczulenie tylko umiejętności pielęgniarki, która powinna zrobić tak zastrzyk, żeby dziecko nawet nie zauważyło. Wiadomo, że im starsze tym robi się to trudniejsze, ale im starsze tym irracjonalny strach przed zastrzykiem powinien być coraz mniejszy. No chyba, że dziecko ma fobie albo coś. 

    I jakie to znieczulenie? Zastrzyk, którego dziecko się boi? Głupiego Jasia? Narkozę? Nie tędy droga
     

    • Lubię to 1
    • Popieram 1
  5. Schemat znany od dawien dawna. Jakieś Oriflamy, Avony, FM cośtam jak najbardziej piramidy finansowe gdzie zarabiają tylko ci na szczycie łańcucha praktycznie. Kupowanie za własne pieniądze dużej ilości jakiegoś drogiego badziewia, które jest tańsze do kupienia w pierwszym lepszym sklepie, płatne szkolenia, wciskanie tego badziewia znajomym. Kolega w liceum się na to złapał. Idiota. Strata kasy, strata znajomych itepe itede. 
    P.S. 

    Najzabawniejsze jak jakiś znajomy ze szkoły po latach braku kontaktu chce się spotkać na piwo a na piwo przychodzi z torbą jakichś próbek perfum czy czego tam, żeby je wcisnąć. Albo, żeby Cię wciągnąć w tą piramidkę XD

    • Haha 2
    • Popieram 2
  6. Listy osób do sprzątnięcia były już wcześniej. ruskie myślały, że tą wojną wygrają w parę dni a tu zonk. Dostali zadanie, żeby zrobić mord, to zrobili. Czego mądrego się spodziewasz bo armii, która używa cywilnych sprzętów do lokalizacji w lotnictwie bojowym? Przecież nawet Chińczyki pokazywały, że te ichnie radiostacje i giepesy (czy co tam używają), to można spokojnie kupić na jakiejś alibabie czy coś. 

  7. 12 minut temu, zbiku90 napisał:

    Ja pi******ę, serio dalej uważasz że wojsko jako główny cel ma bronić ludność cywilną? Jeśli tak to uciekaj póki możesz, wojsko cię nie obroni, WOT tym bardziej.

    A co ma innego do roboty? Ładnie na defiladzie wyglądać?
     

    Nie mówiąc już o tym, że to o czym mówię cały czas, czyli systemy przeciwlotnicze, przeciwrakietowe... chronią nie tylko mnie (zanim nie pójdę na front albo coś), chronią też wojsko, infrastrukturę. Podałem przykład Izraela. Można? Można

  8. 7 minut temu, zbiku90 napisał:

    Jeśli nie jesteś w stanie nieść 15kg na plecach to żegnamy, lepiej by było żebyś pierwszego dnia uciekł do Niemiec.

     

    7 minut temu, zbiku90 napisał:

    Patrzysz na wojnę z punktu cywila. Wszystko co piszesz to pobożne życzenia, to tak nie wygląda. Jak się naprawdę boisz o swoje życie i nie masz zamiaru brać aktywnego udziału to radzę uciekać na zachód już teraz. Mniej problemu dla nas wszystkich później.

    Ależ oczywiście, że patrzę z takiego punktu widzenia. W razie czego to wiadomo pobór i w kamasze (nie wiem, który byłbym w kolejce do poboru, ale to bez znaczenia). Jestem zdania, że nie ma sensu uciekać. Niech nawet ta mobilizacja będzie tak udana, że wroga pobijemy tak, że będzie spokój na dłuższy czas, żadnych strat terytorialnych itp. Ale co z tego? Nawet jakbym nie zginął to jak wrócę i kolokwialnie mówiąc nawet nie będę miał gdzie odwiesić tego Pioruna do szafy.  Bo nie będzie szafy, bo nie będzie domu.  500 miliardów po trzech tygodniach jak sam pisałeś wcześniej. Ekstra. Bo ktoś na górze zamiast inwestować w systemy, które powinny w jakimś stopniu ochronić przed tym, wolał inwestować w WOT. To jest właśnie ten "romantyzm" o którym mówię.

     

    W Izraelu w kontekście Żelaznej Kopuły też jest przywoływany koszt, że jakieś rakietki, które Hamas wystrzeliwuje za jakieś psie pieniądze są zestrzeliwane przez przeciwrakiety, które kosztują od kilkunasto albo kilkudziesięciokrotnie więcej. I co z tego - cywile przez to nie giną, infrastruktura jest zachowana. Co z tego, że drogo. Stać nas na to, bo Polska wbrew pozorom nie jest aż tak biednym krajem jak Ukraina. 

  9. 56 minut temu, marik81 napisał:

    To samo samolot, statek czy samochód, nikt nie wymyślił ich w celach strikte pokojowych.

    Akurat trzy powyższe to jak najbardziej cele pokojowe, w czasie pokoju. Wiadomo, że wszystko się ze sobą zazębia i przechodzi z jednego do drugiego, albo z drugiego do pierwszego, ale jak najbardziej można kategoryzować wynalazki pod technologie wojskowe i cywilne

  10. 12 minut temu, marik81 napisał:

    A czemu akurat Ukraina?
    Polska też w 2WŚ nie opracowała żadnej technologii a jednak przeskok technologiczny się wydarzył.
    Myślisz, że reszta świata sobie spokojnie na to patrzy co się dzieje na Ukrainie i nic nie robią?

    Chodzi raczej o to, że jak nie masz infrastruktury i potencjału naukowego to nic nowego za bardzo nie wyprodukujesz. A obie te rzeczy wymagają pokoju do rozwijania. Wojna to właśnie impuls jak powiedziałeś. Wykorzystanie tych rzeczy do stworzenia rzeczy, które są potrzebne w większości przypadków głównie do prowadzenia wojny (obronnej albo ofensywnej). Po prostu technologie, nazwijmy to, typowo pokojowe nie są tak spektakularne jak te wojskowe, dlatego wydaje się, że powodują olbrzymi skok technologiczny

     

    13 minut temu, zbiku90 napisał:

    Romantyczny to jest twój punkt widzenia na wojnę. Chodzi o kontrolę nad miastami, walki miejskie = śmierć i cierpienie cywili. Konwencjami można sobie du**ę podetrzeć, zwłaszcza jak się walczy z dzikusami ze wschodu.

    Ale jakie konwencje, jaki mój romantyczny punkt widzenia. Przecież właśnie mówię, że systemy obrony przeciw-rakietowej, lotniczej, artyleryjskiej to powinien być priorytet, bo widać co się dzieje na tej wojnie (na innych na bliskim wschodzie w sumie teź tylko teraz bliżej nas), że konwencje nie działają tylko takie systemy powinny działać. Jeśli tego nie ma to wróg może ostrzelać praktycznie wszystko - cywilów, przemysł, lotniska, sprzęt wojskowy i dzięki temu również może wbijać do miast. I to jak widać wróg tak nieudolny jak ruskie, które używają sprzętów dostępnych komercyjnie w swoich sprzętach - radia, lokalizatory itepe, które są zawodne, w dodatku można je łatwiej namierzać. Mają słabo wyszkolonych pilotów - mniej godzin wylatanych przez pilotów niż piloci NATO. A i tak potrafi zrobić zniszczenia na 500 mld. Mimo braku dominacji w powietrzu. 

    Także nie wiem co jest romantycznego w moim punkcie widzenia, bo jak dla mnie romantyczny jest obraz żołnierza z Piorunem albo Javelinem, które jak najbardziej powinniśmy mieć, ale nie powinniśmy się na nich skupiać przede wszystkim.

  11. 32 minuty temu, zbiku90 napisał:

    Rozwiń myśl bo mnie rozbawiło to zdanie strasznie :rotfl:

    Odpowiem tak: 

    Spoiler

    We did it patrick we saved the city | Meme Generator

     

    33 minuty temu, zbiku90 napisał:

    No właśnie, tak wygląda w praktyce ta partyzantka o której piszesz.

    O tym też mówię, partyzantka to romantyzm. Ukraina przygotowała się jak mogła i to było jedyne dla nich rozwiązanie w sumie. My przewaliliśmy kupę czasu, ale na szczęście dla nas Ukraińcy oraz sankcje go dla nas kupują - miejmy nadzieję, że na tyle dużo aby w odpowiedni sposób zapewnić obronę kraju i ludzi. Bo pokonanie sił wroga to jedno, ale czy to musi się wiązać de facto z pozwoleniem (w wyniku złych decyzji) na niszczenie życia ludzkiego i ich dobrobytu? Dobrobytu, z którego właśnie powinno się budować potencjał obronny

     

    33 minuty temu, zbiku90 napisał:

    Jak wyżej, podaj proszę przykłady jak lekka piechota może przeciwdziałać ostrzałowi miasta. W ogóle masz jakieś dziwne, wręcz naiwne spojrzenie na wojnę. Celem wojska jest przede wszystkim niszczenie siły żywej i sprzętu nieprzyjaciela, a nie obrona ludności cywilnej. Od tego jest obrona plot i systemy przeciwrakietowe, które jak słusznie zauważyłeś powinny być naszym głównym priorytetem w tej chwili bo to niestety leży.

    O to właśnie mi chodzi, że lekka piechota nie jest od tego i PiS mimo, że widzi co się dzieje w Ukrainie, stawia bardziej na WOT niż na rozwiązania, które powinny być priorytetowe. Bo to widać dobrze tutaj, że ruskie mimo wielkości Ukrainy, mimo swojej nieudolności i tak mogą ostrzeliwać praktycznie cały kraj. Wojsko to jak dla mnie całość i klasyczne dywizje zmechanizowane, i lekka piechota, i lotnictwo, i takie systemy

     

    28 minut temu, marik81 napisał:

    No z tym bym polemizował. Jeśli chodzi Ci o zniszczenia i utrata populacji to owszem, w pełni się zgadzam. Jednak technologicznie to już nie do końca.
    Zobacz sobie jaka technologia była na świecie w 1939 a jaka w 1945. W sześć lat dokonał się nieprawdopodobny wręcz przeskok technologiczny i podejrzewam, że gdyby nie wojna to dziś nie mielibyśmy tego co mamy. To właśnie wojna wymusiła opracowywanie nowych rozwiązań by być zawsze przed wrogiem.

    Czy Ukraina jest w stanie w tej chwili opracowywać jakieś nowe technologie, nowe rozwiązania? ;)

  12. 14 godzin temu, zbiku90 napisał:

    Zostało popełnionych wiele błędów w ostatnich latach ale wszystko zaczyna zmierzać w dobrym kierunku. Np. utworzenie WOT to był strzał w dziesiątkę, co obecna wojna udowadnia.

    Za dużo tych błędów wg mnie. Niektóre działania PiSu a w  szczególności Macierewicza nazwał bym wręcz umyślną szkodą przeciwko polskiej oraz sojuszniczej obronności. WOT jest skuteczny, ale wg mnie nie na takiej płaszczyźnie co potrzeba. W jego skuteczności nie ma nic co do obrony cywilów przed rakietami, artylerią itepe. Co więcej obecna taktyka w Ukrainie, z tego co słyszałem, polega na tym, że pozwala się wpuszczać wrogie siły a następnie niszczy się je w zasadzkach albo niszczy się to co idzie za siłami frontowymi, czyli kolumny logistyczne. W tej chwili się to sprawdza bo wojska rosyjskie są nieudolne, ale powinno się zakładać, że przeciwnik jest możliwie kompetentny.  Powiedziałbym wręcz, że WOT to zakłada wręcz porażkę i potem przejście w wojnę partyzancką, asymetryczną. Wg mnie jest to rozwiązanie czerpiące za dużo z romantycznych wzorców. 

     

    Wg mnie to obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa jest priorytetem. Nasi powinni być często wysyłani do Izraela, zobaczyć Żelazną Kopułę, jak tam to działa, co się sprawdza, co się nie sprawdza. Jak taki system ulepszać, jak rozbudowywać, czy można w nim łączyć różne technologie tak, żeby zabezpieczyć się przed możliwie największą ilością różnego rodzaju broni. Oczywiście cena i czas takiego rozwiązania jest duża. Dlatego tym bardziej te prawie 10 lat opóźnienia to jest porażka. Bo tak naprawdę, mimo że uznajemy się często za biedny kraj to jak najbardziej nas stać na takie rozwiązania. 

    14 godzin temu, zbiku90 napisał:

    Każda wojna to cofanie się w rozwoju. Dzisiaj słyszałem że straty w UA już są wyceniane na ponad 500mld USD po zaledwie 3 tygodniach. Dlatego tych, które te wojny wywołują należy spacyfikować za wszelką cenę, dla dobra całej ludzkości.

     

    Wiem że moje wypowiedzi są nieco emocjonalne, ale ciężko zachować spokój jak się widzi co się wyprawia "za miedzą".

    Jak napisałem wyżej - systemy obronne są drogie, ale jak sam napisałeś - 500 mld - a są to koszty infrastrukturalne, a dolicz życie ludzi.

     

    Napisałbym wręcz to w taki sposób: armia nie powinna walczyć, powinna bronić.

    • Lubię to 1
  13. Taaa, jak chcemy się zbroić to może niech pisiory przestaną urzynać i wkładać wszystkie projekty do zamrażarki.

     

    Caracale - uwalili, kontrakt na 50 śmigłowców z offsetem. W zamian kupili jakieś BlackHawki bez uzbrojenia (wersja eksportowa niewymagająca zgody rządu USA), w ilości kilkunastu sztuk, bez przetargu, bez offsetu

    Systemy obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej - Wisła i Narew, jeden oparty na Patriotach, drugi na bazie własnych rozwiązań. Dopiero niedawno coś się ruszyło mimo, że już za rządu PO był pomysł tego.

    Macierewicz też, nie dość, że rozwalił nam wywiad i kontrwywiad, to też włamywał się do warszawskiego centrum NATO

    Modernizacja Leopardów w Łabędach też trwa i trwa. 

     

    Teraz jak jeszcze zobaczyli skuteczność Javelinów, Stingerów, NLAWów i naszych Piorunów na Ukrainie to podejrzewam, że priorytetem pisiorów będzie uzbrajanie WOTu w taki sprzęt. Ja rozumiem, że to dość tani i skuteczny sposób na niszczenie opancerzonych jednostek  wroga, jednostek drogich i skomplikowanych w utrzymaniu.  Ale rakiety będą spadały na cywilów, niszczyły życie, niszczyły rozwój. Przynajmniej ja tak to w tej chwili odczuwam 

  14. XDDD
    Nie chce Ci psuć dnia, ale integracja RNA koronowirusa w ludzki genom już została już jak najbardziej opublikowana w badaniach. W wyniku infekcji koronowirusem właśnie (przed szczepionkami). https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.2105968118 Tutaj publikacja. I wbrew pozorom nie stanowi to takiego problemu. Także pudło.

     

    Efekty uboczne, które są wspominane - powiększenie wątroby, śledziony zostały jak najbardziej zauważone w badaniach, jednocześnie też były całkowicie odwracalne. Co więcej zmiany te były pod dawce/dawkach kilkusetkrotnie większych niż to co jest rzeczywiście w szczepionkach. Także pudło.

     

    Kolejne efekty uboczne w postaci hamowania naprawy DNA przez kolec wirusa - jak najbardziej występują w szczepionkach stosujące ten kolec w pełnej postaci. Problem jest taki, że skoro ten kolec w szczepionce powodujące straszne efekty uboczne, wg Ciebie, to czy normalne zakażenie wirusem nie spowoduje jeszcze większych efektów ubocznych? Widzisz jakiś mały dysonans w swoim rozumkowaniu? Bo ja widzę, szczególnie, że jak najbardziej zostało to również opisane w przedstawionym przez Ciebie artykule. Także pudło

     

    Pozostałe artykuły to nawet nie są w temacie. Także XD.

     

    A i jeszcze jedno wydawnictwo Frontiers, którego artykuły przytoczyłeś jest w wielu kręgach uznawane jako predatory publisher - proces recenzji naukowej tam właściwie nie istnieje. Także XD

     

     

    Także podsumujmy. Wziąłeś jakiś filmik z neta, który częściowo Ci podpasował pod tezę. Wstawiłeś z niego wszystkie źródła - nawet ich pewnie nie czytając. 

     

    A potem postawiłeś tezę, że naturalna odporność jest lepsza - z powodu rzekomego braków efektów ubocznych, gdzie w tych samych artykułach niektóre z tych efektów ubocznych były przypisywane właśnie zakażeniu koronowirusem (czyli de facto uzyskiwaniu również naturalnej odporności).

     

    Nie mówiąc już o tym, że podstawowym efekt ubocznym uzyskiwania naturalnej odporności jest zazwyczaj sama choroba.

     

    Nie wiem co więcej dodać.

    • Lubię to 1
    • Popieram 3
  15. 14 godzin temu, Arthass napisał:

    Z punktu widzenia etnicznego i politycznego podziału Ukrainy, duża część narodu jest etnicznie pochodzenia rosyjskiego i wyznaje politykę pro-rosyjską i anty-zachodnią. Od dłuższego czasu występuje tam forma wewnętrznej zimnej wojny domowej, bo Ukraina jest podzielona wewnętrznie - nie, to nie ruscy agenci, to niemal połowa obywateli tego kraju. Genezą konfliktu nie jest walka Ukrainy z Rosją, tylko Ukrainy pro-zachodniej (podżeganej do konfliktu przez zachód od dłuższego czasu) z Ukrainą pro-rosyjską. No ale nie wchodźmy w szczegóły, bo przecież takie niuanse są niepotrzebne. A przecież Ukrainiec o poglądach pro-rosyjskich i anty-zachodnich nie jest prawdziwym Ukraińcem, bo tak arbitralne zadecydowała zachodnia opinia publiczna. Nawet jeśli stanowią 50% narodu.

    gó**o prawda. Pooglądaj sobie filmiki w sieci. Nawet rosyjskojęzyczni Ukraińcy lżą ruskich żołnierzy. Wiesz dlaczego? Bo rosyjski styl życia nie ma im nic do zaoferowania. 

     

    14 godzin temu, Arthass napisał:

    Poklepcie są po pleckach za heroiczne wyzwolenie narodu zachodnimi demokratycznymi ideologiami, o które połowa narodu mogła nawet nie prosić. Ale "wyzwalanie" jest ważniejsze od konsekwencji zrównania kraju z ziemią w trakcie procesu.

    XDDDD. Jak to nie prosiła? Chłopie przecie właśnie cała Ukraina walczy o te zachodnie demokratyczne ideologie. Rosyjskojęzyczna także.

     

     

    Poważnie, Ty jesteś jakimś ruskim trollem czy pożytecznym idiotą? 

  16. Chyba teraz jest jest, że nawet jak się nie zrzeknie spadku to tak czy siak domyślnie jest z spadek dobrodziejstwem inwentarza także chyba bez straty wtedy wychodzi. Przynajmniej w teorii bo są jeszcze jakieś rzeczy na które można się naciąć. 

  17. W dniu 21.01.2022 o 15:40, zbiku90 napisał:

    Mogliby podać linka albo chociaż screena wrzucić

    Od tysięcy lat, żeby nie powiedzieć miliardów, żeby nie powiedzieć od stworzenia człowieka,

    Nie wierzę że to napisał minister edukacji w europejskim kraju, nawet Czarnek nie jest tak głupi.

    Nie bój się. Niedługo ewaluacja ośrodków naukowych. A całkiem niedawno była zmiana punktacji czasopism naukowych (działa to 3 lata wstecz chyba z tego co pamiętam). 100 pkt dostały takie tuzy jak "Pedagogika Katolicka". Oczywiście większość autorów pochodzi z KULu, jest takie świetne, że nawet sam redaktor naczelny tego czasopisma tam publikuje. Oto jak to przyjęli w tym czasopiśmie:
     

    Cytat

    Szanowni Państwo, wprawdzie kończący się rok, który dla wielu z nas był rokiem trudnym, i to z wielu powodów, to z pewnej perspektywy czasu każdy z nas może dostrzec w nim dla siebie jakieś dobro. Dla jednych fakt przeżycia trudności zdrowotnej, zawodowej czy osobistej może już stanowić dumę i radość ze zwycięstwa. Dla innych sprawy naukowe, akademickie mogą także stanowić satysfakcję z racji na zrealizowany plan osobistego rozwoju naukowego, uzyskania stopnia naukowego, awansu w hierarchii zawodowej, bądź partycypowania w dziełach bardziej ogólnych, ale mających istotny związek z naszą profesją. Nie ulega wątpliwości, że kalendarz tego roku powoli się zamyka. Na jego kartkach pozostanie zapisanych wiele spraw, wydarzeń, spotkań, które stanowić będą historię naszego życia i naszych bliskich. Nie ulega wątpliwości, że miłym akcentem i dobrym efektem zapisał się ten rok dla naszej pracy wydawniczej, redakcyjnej – naszego wspólnego – czasopisma „Pedagogika Katolicka”. Fakt, że czasopismo zostało ujęte w bazach międzynarodowych czasopism naukowych, uzyskało pozytywną ocenę ewaluacyjną a teraz na gwiazdkę otrzymujemy miłą wiadomość, że „Pedagogika Katolicka” uzyskała w ocenie merytorycznej Ministerstwa Edukacji i Nauki – 100 punktów, daje nam wielką radość, satysfakcję i motywację do dalszej pracy. Przy tej okazji informujemy autorów tekstów, których artykuły były opublikowane na łamach naszego czasopisma od 2019 roku, wszystkie teksty należy traktować jako 100-punktowe.

    Szanowni Państwo! Przed nami kolejny etap, kolejna szansa, kolejna możliwość rozwoju naukowego poprzez publikowanie tekstów w naszych czasopiśmie. Zapraszamy Państwa do dalszej współpracy. Jednak, z tej racji, że czasopismo zajmuje wysoką pozycję wśród renomowanych czasopism (jest także w bazach międzynarodowych), wymagania tekstów ulegają pewnej zmianie. Otóż teksty winny być oparte przede wszystkim na badaniach przeprowadzonych przez danego autora, a nie kopiowane z internetu czy innych źródeł. Teksty winny mieć charakter naukowy - ponadto są poddane wrryfikacji przez programy antyplagiatowe. Znaczącą rolę będą nadal pełnić recenzenci, którzy zwracać będą na naukowy charakter tekstu. Opublikowanie tekstu, począwszy od numeru 01/2022, będzie wiązać się z realną opłatą przygotowania, recenzowania i wydawania czasopisma. Zwracamy na to uwagę, gdyż do tej pory ci, którzy wnosili opłatę za otrzymywany egzemplarz (autorski), w rzeczywistości uczestniczyli jedynie w częsci kosztach druku czasopisma..

    Niezależnie od wzrostu kryteriów wydawniczych zapraszamy i zachęcamy do przesyłania tekstów spełniających kryteria zamieszczone na stronie: www.pedkat.pl zakładka Czasopisma, a także kolejne zakładki prowadzące do szczegółowych kwestii wydawniczych. Kolejny numer będzie wydawany, gdy napłynie odpowiednia ilość tekstów i zostanie dopuszczonych do druku 21 artykułów. Przesłanie tekstu kompletnego nie oznacza jednak, że tekst zostanie zakwalifikowany i przyjęty do druku. Musi uzyskać nie tylko pozytywne 2 recenzje, ale też spełniać kryteria redakcyjne, o których mowa wyżej.. Wszystkim Państwu za dotychczasową współpracę serdecznie dziękujemy. To także Państwa sukces.

    Amicus

    http://www.pedkat.pl/1537-pedagogika-katolicka-100-pkt-2

    • Smutne 2
  18. 16 godzin temu, zbiku90 napisał:

    Dlatego funkcjonuje w środowisku naukowym coś takiego jak recenzja. Zanim jakieś wyniki zostaną opublikowane to są rozsyłane po całym świecie do specjalistów w danej dziedzinie żeby wyłapywali błędy merytoryczne i metodyczne. Podlinkowane badania dostały się do "Cell", które renomą w dziedzinie biologii ustępuje chyba tylko "Nature" i "Science". No ale dla ciebie to i tak "śmieciowe" badanie, chłopski rozum ważniejszy niż jakieś harwardy.

    No nie przesadzajmy z tym rozsyłaniem po całym świecie. W przypadku większości publikacji to jest 2-3 recenzentów plus edytor. W Nature podobnie - czasami może być więcej - wysyła się do kilku/kilkunastu potencjalnych recenzentów. Zdarza się czasami tak, że niektórzy się zgodzą, ale się opierdalają z recenzją i tutaj zależnie od edytora może czekać albo jak ma już od tych 2-3 recenzje to podejmuje decyzję, albo akceptacja, albo z akceptacja z małymi lub dużymi poprawkami, albo odrzucenie (w Nature to najczęściej odrzucenie :D). Oczywiście najczęściej autorzy muszą odpowiedzieć na merytoryczne  wątpliwości recenzentów. Tak było od zawsze praktycznie - kiedyś proces oczywiście był znacznie dłuższy z powodów technologicznych.

    Należy też w sumie wspomnieć, że recenzenci nie otrzymują zazwyczaj żadnych pieniędzy za wykonanie recenzji i to się w sumie tyczy największych i najpoważniejszych wydawnictw (np. Elsevier i Springer), które zarabiają w sumie na tym setki milionów dolarów. W dodatku często gęsto po opublikowaniu tracimy prawa autorskie do danej publikacji. No chyba, że zapłacimy za Open Access - czasami jest to nawet kilka tysięcy dolarów/euro. Coraz częściej pojawiają się wprawdzie wydawnictwa Open Accessowe z poważnym procesem recenzji (bo są też takie, które mają Open Access i publikują wszystko jak leci byle zapłacić), w dodatku gdzie recenzenci są w jakiś sposób gratyfikowani za recenzję - przykładowo Mdpi tak robi co wg mnie jest dużo lepszym podejściem pod względem etycznym, bo wydawnictwo w końcu płaci za nomen omen pracę. 

    • Popieram 1
  19. 1 godzinę temu, wodego napisał:

    - trzecią dawkę dano zaraz po drugiej - tego się nie stosuje:)

    Co? XD Przeczytałeś ten artykuł w ogóle a raczej czy przeczytałeś publikację badań do których się odnosi ten artykuł? Przecież tam nic nie ma, że zaraz po. 

     

    1 godzinę temu, wodego napisał:

    - mieli rozmach - 70 osób przetestowano. Szczepionkę AZ testowano na wielomilionowej populacji zanim wycofali,

    Badania nad amantadyną przeciw Covidowi w Polsce (6,5 miliona zł) przewidziano na 200 osób, z czego mniej niż 100 się zgłosiło. Ale to pewnie wina, że były "blokowane" XD

     

    Wycofali/zawiesili po kilkunastu przypadkach zakrzepicy na miliony szczepień. Znaleziono też możliwy powód dlaczego szczepionka AS to powoduje zaznaczając, że mimo wszystko ilość takich przypadków była tak niewielka, że trudno podać dobrą statystykę. Co więcej sam Covid powoduje znacznie częściej tą zakrzepicę niż podanie tej szczepionki XD. Także często jak czyta się jakieś ulotki leków to pewnie byłby to pewnie niepożądany objaw podawany na końcu ulotki bez podawania częstotliwości występowania. Przykładowo dla wielbionej amantadyny takimi objawami są i tu cytuje:
     

    Cytat

    Ponadto możliwe działania niepożądane, dla których nie określono częstości ich występowania: zaburzenia psychotyczne (urojenia, majaczenia, mania, stan hipomaniakalny), zaburzenia kontroli popędów (uzależnienie od hazardu, zwiększenie libido, hiperseksualność, kompulsywne zakupy i wydawanie pieniędzy, napadowe objadanie się), hipotermia, zwłaszcza u dzieci do ukończenia 5. roku życia.

     Dla zainteresowanych polecam zobaczyć jakie objawy występują częściej.

     

    Gdzie była ta wielka bigpharma kiedy wycofywano szczepionkę? Gdzie były jej wielkie łapówy? 

    • Lubię to 1
    • Haha 1
    • Popieram 1
  20. 12 godzin temu, Arthass napisał:

    Pamięć limfocytów T nabyta w wyniku uzyskania naturalnej odporności rozpoznaje nadal zmutowane wersje jak Omicron i niszczy wirusa (a nie jedynie powoduje jego inkubację). Przeciwciała nabywane szczepionkami stają się bezużyteczne z każdą mutacją wirusa, a co więcej promują jego dalsze mutacje.
    Artykuł z Nature.

    ‘Killer’ immune cells still recognize Omicron variant

    Co? XD

    Piszesz coś jakby było to z danego artykułu. Podajesz nawet link do tego artykułu. A tam połowy z tego co napisałeś tam właściwie nie ma:

    Cytat

    Pamięć limfocytów T nabyta w wyniku uzyskania naturalnej odporności rozpoznaje nadal zmutowane wersje jak Omicron i niszczy wirusa (a nie jedynie powoduje jego inkubację).

    Co jest w artykule:

    Cytat

    T-cell levels do not tend to fade as quickly as antibodies after an infection or vaccination. And because T cells can recognize many more sites along the spike protein than can antibodies, they are better able to recognize mutated variants. “What sounds like a lot of mutations doesn’t dent the T-cell response,” says Burgers.

    Nie mówiąc o tym, że o inkubacji nie ma nic a nic

    Cytat

    Przeciwciała nabywane szczepionkami stają się bezużyteczne z każdą mutacją wirusa,

    Jak najbardziej to jest w artykule, ale...

    Cytat

    a co więcej promują jego dalsze mutacje.

    Tego to już tam nie ma 

     

     

    Ty serio myślisz, że wystarczy napisać cokolwiek i wstawić link do nature?

     

     

    • Lubię to 1
    • Popieram 1
×
×
  • Dodaj nową pozycję...