Skocz do zawartości

Cichy i zimny PC

  • wpisów
    13
  • odpowiedzi
    31
  • wyświetlenia
    110467836

Aspekt ekonomiczny wyboru cichego zasilacza


Solomon

3313112 wyświetleń

blog-0060135001376162833.pngKończąc wątek wyboru zasilacza dla cichego komputera należy jeszcze zastanowić się ile może nas kosztować wyciszenie tego elementu i czy mniejsze zużycie energii zrównoważy w jakimś stopniu wyższy wydatek na oszczędniejszą jednostkę.

 

Na potrzeby niniejszego wpisu dokonamy porównania jednostek wysokowydajnych z konwencjonalnymi firmy be quiet! (nie należy jednak traktować wyboru tego konkretnego producenta jako polecanego, a jedynie przykładowego, ponieważ dobrych firm jest więcej np. Chieftec, Enermax, Seasonic).

 

Zasilacze firmy be quiet! o mocy nominalnej około 500 W

blogentry-78955-0-45264200-1376210005_thumb.png

 

W tym konkretnym przypadku między dwoma pierwszymi modelami 80 PLUS BRONZE, a 80 PLUS GOLD o mocy 500 W różnica wynosi około 90 zł (nieco więcej, bo 130 zł w przypadku wersji nr 3 z odpinanymi przewodami). Topowy model DARK POWER PRO 10 550W kosztuje już ponad 500 zł i nie oferuje wzrostu sprawności, ale dosyć mocno zmniejsza hałas.

Oczywiście różnice w cenach uwzględniają także rozmaite inne aspekty funkcjonalne urządzenia, dlatego traktujemy je orientacyjnie.

 

Modele 80 PLUS BRONZE innych, mniej renomowanych producentów o podobnej mocy kosztują około 200 zł (czasem więcej, jeśli mają modularne przewody), ale niekoniecznie będą aż tak ciche. Z kolei modele markowe, które będą równie ciche pewnie będą kosztowały mniej więcej tyle samo.

 

Przyjmijmy orientacyjnie, że różnica między modelem 80 PLUS GOLD, a 80 PLUS BRONZE przy 500 W wynosi około 100 zł względem tego samego producenta, i dodatkowo 50+ zł względem producentów mniej renomowanych.

 

Zobaczmy jak wygląda porównanie dwóch przykładowych zasilaczy be quiet!:

 

Orientacyjne różnice między STRAIGHT POWER E9 480 / CM (GOLD) a PURE POWER L8 500W (BRONZE) na podstawie danych producenta

blogentry-78955-0-35605400-1376214063_thumb.png

 

Do porównania zostały wykorzystane dane producenta - nie mamy środków, aby je zweryfikować, ale z drugiej strony jeśli producent je zawyża to potencjalnie przy równomiernym zawyżeniu obu modeli, różnice strat mocy (które przecież interesują nas najbardziej) pozostaną podobne. Generalnie oba modele z podobnym zapasem spełniają swoje certyfikaty.

 

Przyjęte koszty energii są nieco wyższe niż aktualne, ale w zasadzie powinny w obliczeniach być nawet jeszcze wyższe, ponieważ mają one reprezentować średnią cenę za cały okres, a wszystko wskazuje, że ceny energii będą z różnych powodów rosły (zaostrzanie norm środowiskowych dla elektrowni, inflacja, wzrost podatków).

 

Analizując wyniki obliczeń w tabeli można dojść do wniosku, że oszczędności z tytułu niższego zużycia energii nie są oszałamiające (prawdę mówiąc mogą być malutkie, jeśli komputer podczas pracy biurowej jest często w spoczynku). Niemniej jednak, jeżeli czasem go obciążamy nieco mocniej i średnia będzie w okolicy 100-150 W, można już liczyć że przy intensywnym (częstym) użytkowaniu co najmniej kilka godzin każdego dnia uda się na zaoszczędzonej energii elektrycznej odzyskać istotną część różnicy ceny między wersją GOLD, a BRONZE podobnego typu po kilku latach.

 

To ważny wniosek, ponieważ nie należy obiecywać sobie złotych gór, szczególnie jeśli nasz typowy komputer pracuje w najczęstszym zakresie 50-250 W. Średnie wartości siłą rzeczy będą musiały być gdzieś w okolicy 100-150 W. Generalnie nie należy się zatem nastawiać na jakiś duży zysk z tego tytułu, no chyba że energia elektryczna podrożeje lub że bardzo często pracujemy przy obciążeniach 250-300 W zawyżając swoją średnią.

 

Zaletą towarzyszącą zasilaczom z certyfikatem GOLD jest zwykle niższy hałas i to jest zasadniczy powód, dla którego warto wybierać jednostki bardziej wydajne. Całkowite koszty zakupu i energii elektrycznej będą porównywalne po kilku latach, a nieco większą ciszę otrzymamy niejako gratis. Czy różnica w cenie zwróci się w części, czy z nawiązką jest już zależne od konkretnej aplikacji. Podsumowując - dla osób wyciszających opłaca się wybierać podstawowe modele GOLD.

 

Jeżeli jednak podstawowy zasilacz GOLD wciąż jest dla nas zbyt hałaśliwy i nadal bardzo mocno zależy nam na obniżeniu hałasu wentylatora zasilacza lub w ogóle chcemy go wyeliminować, wtedy niestety trzeba już będzie dopłacić przynajmniej 150-300 zł za jeszcze lepsze urządzenie zarówno konwencjonalne (np. topowa seria DARK POWER PRO 10 550W) jak i pasywne/półpasywne, które pewnie po prostu ma droższe elementy, mogące pracować w wyższych temperaturach bez konieczności intensywnego chłodzenia. Tego wydatku nie zwrócą nam już jednak nieco niższe koszty energii (wciąż będzie to wersja GOLD lub relatywnie bliska PLATINUM) i będzie on już konkretnym kosztem ciszy zasilacza. Inwestycji w taką jednostkę nie polecamy dopóki nie upewnimy się, że wyciszona została reszta komputera.

  • Popieram 4

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...