Skocz do zawartości

Zulaga pisze, czyli luźno o grach

  • wpisów
    12
  • odpowiedzi
    148
  • wyświetlenia
    103418962

Dlaczego GTA V wyjdzie na blaszaki?


Zulaga

3431917 wyświetleń

blog-0310125001375617737.jpgAno właśnie, dlaczego? Pytanie teoretycznie banalne, a odpowiedź, prawdę mówiąc, wydaje się być jeszcze prostsza - bo wszyscy gracze, pecetowi gracze, tego chcą. A odmowy w żadnym wypadku nie przyjmą do wiadomości.

 

Kiedy Rockstar ogłosił, a właściwie potwierdził prace nad najnowszą odsłoną legendarnej już serii, zawrzało. W pozytywnym tego słowa znaczeniu rzecz jasna, a jakby inaczej. Przecież każda kolejna część GTA to kasowy hit, gra nie na jeden raz.

Studio powoli odkrywało kolejne karty, w końcu poznaliśmy datę premiery, ogólny zarys rozgrywki, nowinki, z jakimi się spotkamy, a także to, co już znamy. No i dowiedzieliśmy się też, na czym przyjdzie nam zagrać. Wiadomo, konsole. Na PS3 i Xbox360 zagramy (nie ja, bo nie mam żadnej z konsol) już we wrześniu, a dokładniej siedemnastego. O nextgenach nie wspomniano, ale jakoś trudno sobie wyobrazić, żeby o nich zapomniano. Mam nadzieję, że tak samo jest w wypadku poczciwych blaszaków.

 

Cofnijmy się o kilka lat. GTA IV z hukiem wchodzi na scenę gamingu pod koniec kwietnia 2008r, lecz tylko gamingu konsolowego. Minęło niespełna osiem długich miesięcy zanim w nasze ręce trafiła wersja na komputery. Doczekaliśmy się i według mnie warto było czekać. Jasne, gra ma niemało błędów, optymalizacja woła o pomstę do nieba, ale to wciąż dobra, wciągająca na długie godziny strzelanka. Chyba żaden fan serii nie obrazi się za takie określenie, bo co jak co, ale nie umiem wyimaginować sobie GTA bez ulicznych strzelanin, pocisków przelatujących koło głowy, odgłosów wybuchu granatu czy uganiania się za policjantami z kijem bejsbolowym. Po prostu nie da się i koniec.Takie GTA raczej nazwałbym Simsami. A teraz wróćmy.

 

Konsolowcy już zacierają ręce na "piątkę" i słusznie, bo gra zapowiada się wyjątkowo dobrze. Nie skłamię chyba, jeśli uznam, że może być przyczyną wielu zawalonych sprawdzianów/egzaminów czy też zaspań do pracy/szkoły. Zresztą nie kojarzę, by jakakolwiek odsłona GTA zapowiadała się źle. By jakakolwiek gra zapowiadała się źle.

Dobre ostatnich kilka odsłon, czyli te, w które jeszcze pogrywamy (na myśli mam oczywiście IV, SA, Vice City i Epizody z LC) łączy jedno- tytuł główny i to, że każda z nich wydana została i na konsole, i na PC. Kurde, dwa to więcej niż jeden...wakacje mi nie służą.

Jeśli mnie pamięć nie myli, a wiedzcie, że jest bardzo omylna, to w przypadku GTA IV było podobnie jak jest teraz. Jakby zapomniano o komputerach, odsunięto je na drugi plan. Ale w końcu gra z serbskim rozrabiaką w roli głównej zawitała na pecety. Nie tylko zawitała, ale i co nieco namieszała swoją obecnością. Niestety nigdzie nie widnieją (tj. nie umiem znaleźć) informacje o tym, w jakiej ilości sprzedała się gra z rozróżnieniem na PC i konsole. Wiem natomiast, że w sumie do tej pory kupiono ponad 25 mln egzemplarzy na całym świecie. Do tego należy doliczyć minimum drugie tyle, biorąc pod uwagę wersje mniej oryginalne. I darmowe zarazem.

 

W ostatnim czasie głośno zrobiło się o petycji graczy, której celem jest wstrząśnięcie Rockstarem i przekonanie ich do wydania "piątki" na pecety. Tutaj owa petycja, na wypadek, gdyby ktoś chciał się do niej dopisać. http://www.change.org/petitions/rockstar-release-gta-v-on-pc

Nie mam zielonego pojęcia czy przyniesie ona jakikolwiek skutek, ale moją głowę zaprząta inna sprawa- czy ominęła mnie gdziekolwiek informacja o tym, jakoby Rockstar zaznaczył, że najnowsza część GTA nie trafi na komputery? Nie mogę sobie niczego podobnego przypomnieć. Według mnie taka petycja miałaby sens tylko wtedy, gdyby studio takową wiadomość nam przekazała. Jasną i prostą, kończącą dyskusję. Wtenczas można by ową petycję złożyć, a potem zalać linkami do niej cały świat. No, ale w każdym razie Rockstar wie, na co czekamy.

Całkiem sporo jest osób, które uważają, że wyczekiwana wersja pecetowa nigdy nie powstanie i nie zagości na naszych kompach. Nie wiem jaki jest tego powód, pewno taki, że GTA lepiej sprzedaje się na konsole. Banalny, aczkolwiek niepodważalny argument w tej dyskusji. Mimo to przez myśl mi nie przechodzi, abym w GTA V na blaszaku nie zagrał.

 

Moim zdaniem niewydanie gry na PC będzie jak strzał może nie w stopę, ale w ramię już tak. Stopy, załóżmy, będą konsolami, ramię- komputerami. Wiadomość o braku wersji konsolowej byłaby co najwyżej słabawym żartem na Prima aprilis, nie branym na serio, bo nikt, ale to nikt, nie wyobraża sobie czegoś takiego. Dlatego konsole to stopy, dzięki którym Rockstar bez czy też z PC sobie poradzi. Sytuacja jest zgoła odmienna patrząc z drugiej strony- brak informacji (ale nie informacja o braku wydania gry na PC) o planach jeśli chodzi o kwestię wersji na PC jest brany całkowicie poważnie. A przynajmniej przez posiadaczy konsol. Przyjmijmy, że amerykańskie studio wyda GTA V na konsole, ale na komputery już nie. Czy Rockstar będzie miał z tego powodu jakieś kłopoty? Problemy? Nie. A na pewno nie finansowe. Stopy całe i zdrowe, można biec i hulać, zgarniać grubą kasę za sprzedaż gier na konsole. A ustrzelone ramię? Krwawi, lecz w niczym nie przeszkadza, zabliźni się. Kilkaset tysięcy egzemplarzy w tę czy drugą stronę nie zrobi im dużej różnicy. Ale graczom już zrobi różnicę. I to ogromną. Wiem...dziwne porównanie, ale akurat takie a nie inne przyszło mi na myśl. Porównywania konsol do stóp nie odbierajcie jako zalążek do wojny :)

Właśnie dlatego GTA V zawita na komputery. Rockstar nie odważy się na taki ruch, bo przez to straciłby wielu fanów swoich gier. A fan to fan- wytrzyma wszystko, ale nie zdradę. A za taką można by uznać brak gry na blaszaka. Starego, dobrego blaszaka. Nigdy nie rozumiałem wojny konsolowcy vs pecetowcy. Nigdy nie miałem konsoli, grałem tylko na kompie, może to temu. O tym też tu kiedyś napiszę. O nieskończonych dyskusjach, przekrzykiwaniach, co jest lepsze a co gorsze, co do grania a co do oglądania, przy czym trzeba siedzieć w fotelu, a przy czym można rozwalić się na kanapie. Spokojnie, napiszę o tym, jeśli będziecie chcieli i jeśli odnajdę w sobie na tyle pokładów energii i chęci, żeby przekopać się przez dziesiątki stron wirtualnych bitew słownych.

Zgubiłem wątek.

 

GTA V wyjdzie na PC, wspomnicie moje słowa za jakiś czas ;) A jeśli nie wyjdzie...poczekam do następnej części. Jeśli i wtedy nie będzie mi dane zagrać, podpiszę się pod tą cholerną petycją, byle przyniosła skutek. Choć wiem, że Rockstar zrobi wszystko według własnego widzimisię. A jak przyniesie wyczekiwany efekt, nie będę wiedział o co chodzi. A zatem chodzi o pieniądze. Jak zwykle.

  • Popieram 9

2 komentarze


Rekomendowane komentarze

Bardzo fajny artykuł, na luzie. Chciałem przejść na drugą stronę po czym zrozumiałem, że to punkty reputacji :) Szkoda, że tej drugiej strony jednak nie ma, bo przyjemnie się czyta.

  • Popieram 1
Odnośnik do komentarza
×
×
  • Dodaj nową pozycję...