Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

Gadget

Rejestracja: 01 lut 2010
OFFLINE Ostatnio: 29 lip 2019 01:50
***--

Moje posty

W temacie: [OGÓLNY] W co obecnie grasz?

29 lipiec 2019 - 01:50

Wolfenstein Youngblood na najwyższym poziomie trudności. Ogólnie spoko, raz się wysypał, działa na GTX970 i leciwym haswellu. Tylko czemu zrobili z przeciwników totalne bulletsponge. Na podziemia mi poszedł cały zapas amunicji z pistoletów bo inaczej nie da się mieć latarki. Masakra, że nie ma dostawki do długich broni na latarkę.Ogólnie od poziomu 25 zaczyna się zabawa jak można lepsze upgrade'y do broni mieć.


W temacie: Gelid GC, Thermal Grizzly czy?

03 maj 2019 - 20:00

Fakt, że ciekły grizzly jest ryzykowny i czasem, szczególnie na początku zabawy z Conductonaut'em, "pożyczałem" bezbarwny lakier do paznokci by "zalać"/zabezpieczyć elementy wokół rdzenia ale dla mnie te nawet 3-5C mniej było warte ryzyka :).

 

Generalnie do wymiany past w "standardowych" laptopach zwykle stosuję rozsądną pastę MX-2 (kiedyś kupiłem strzykawę 65g. :)), przy nieco bardziej wydajnych maszynach już GC-Extreme czy Kryonaut'a a na życzenie nawet mokrego niedźwiedzia - ostatnio na Saelic'u z throttlem CPU (i7-6700, GTX 1060) conductonaut zrobił robotę i temperatury spadły o jakieś 10-15C w stresie a nawet w idlu się poprawiło przez co wentylatory stały się prawie niesłyszalne.

Wziąłem misia Kryonauta. Robi robotę, teraz mój GTX ma poniżej 70 stopni w pełnym obciążeniu, ciekawe jak będzie po czasie ale się przekonam.


W temacie: Gelid GC, Thermal Grizzly czy?

01 maj 2019 - 23:26

Swego czasu "przerobiem" sporo past jak: Arctic Silver 5, IC7, STG-2, MX-2/4, GC-Extreme czy ostatnio Grizzly i najlepiej sprawowały się GC-Extreme i Grizzly Kryonaut, choć znając życie/siebie i mając problem z przegrzewającym się GPU to pewnie bym położył Grizzly Conductonaut - tu trzeba nieco doświadczenia z aplikacji ciekłych past ale pewnie by to tak się skończyło bo w tym MSI chyba podstawa radiatora/chłodzenia jest niklowana więc można użyć Conductonaut'a (wyjątkiem jest oczywiście aluminium, które reaguje z tego typu pastami).

Nie mam ochoty wyklejać rezystorów wokół "żelkiem", a pod kaptonówkę i tak może podciec. Wolę aż tak bardzo nie eksperymentować, a myślę że ciekły metal i tak tej grafice już mocno nie pomoże jej kres po prostu dociera ale jednak chciałbym dać jej lepszą pastę bo im wyżej się grzeje tym bardziej ten nieszczęsny boost cierpi i wydajność spada. Najgorzej jak dobija to 80, wtedy się zaczyna stuttering, jak zejdzie poniżej 80 to jest ok ale boost nadal jest mniejszy niż jak ma okolice 70. Szkoda, że nie robią już wykończenia jak fermi :D Tam można było ciekły kłaść bez obaw :D

 

Na razie jednak chyba spróbuję kryonauta zobaczę jakie doświadczenia będę z tym miał jak mi nie podejdzie to Gelida. Ogólnie szukam dobrej pasty, bo czasami na serwisie mam laptopy, które na typowych pastach łącznie z fabryczną łapią throttling jak głupie więc większą tubę od razu kupię i na moje PC pójdzie i na ekstremalne przypadki poza moim PC. Ale ogólnie myślałem żeby na serwisie wkleić gelida puszkę 10g tylko muszę się tych resztek MX-4 na jakieś padaki pozbyć, to samo z tubkami BQ DC-1 co mi leżą. Swego czasu pasty arctica bardzo lubiłem, fajnie się nadają na trochę starsze maszyny albo coś low power ale do niektórych konstrukcji z układem chłodzenia typu "plasterek" ta pasta ukazuje swoje braki.

 

No dobra, myślę że wątpliwości rozwiane, najpierw polecę z Thermal Grizzly jak to mi nie będzie leżeć to mam alternatywy.


W temacie: Co ostatnio kupiliście?

30 kwiecień 2019 - 19:45

 

A mi suzuki wysrało panewki i pyk, muto nie ma. Zbieram hajsy i w przyszłym roku pewnie sobie kupię CB1300. Swoją drogą taniej niż to dostaniesz pełny syntetyk valvoline'a o wiele lepszy niż przereklamowany motul.

 

/ nie cytuj całych postów i fotek / worm


W temacie: HDD 2 TB - Toshiba P300 vs Seagate Barracuda vs WD BLUE

30 kwiecień 2019 - 19:28

WD Blue to jest padaka. Najwięcej padniętych HDD w całej swojej karierze zawodowej z jakimi miałem do czynienia to jest właśnie seria Blue. Już spotkałem niejedną sztukę, która ma tylko kilka godzin pracy a już na dzieńdobry po zrobieniu mapy sektorów ma sporo takich o odczycie 500ms czyli preludium do badów. Montowałem Toshiby, dużo sztuk. Czasami zestawy wracały, robiłem mapę talerza, wszystko było ok. Seagate? Hmm też cienko, chyba że zainwestujesz w serię IronWolf to jeszcze. Jakbym miał wybierać między toshibą, a WD to bym brał toshibę chyba że weźmiesz RED'a albo Purple. Cywilne wersje Seagate to loteria, jedne padają jedne nie mam zbyt duże rozbieżności w danych i przypadkach więc o Seagate'ach nie mogę się wypowiedzieć jednoznacznie. Nie pała do seagate'a miłością po ich SSHD, które nie sprawowały się dobrze po czasie i bardzo dobrze potwierdzała to mapa talerza jak kiepskie są.