Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

cybernetix

Rejestracja: 29 cze 2018
OFFLINE Ostatnio: 13 maj 2020 07:23
-----

Moje posty

W temacie: Bezlusterkowiec APS-C plus jasny obiektyw

13 maj 2020 - 07:27

Zaraz zaraz, że jak?

Coś mi się zagmatwało, sory za zamieszanie ;) Teraz widzę że ten Viltrox to jest szkło a autofocusem. Posta w wczoraj niestety nie mogę już edytować.


W temacie: Bezlusterkowiec APS-C plus jasny obiektyw

12 maj 2020 - 15:02

Pełna klatka to zauważalnie lepsza jakość obrazka.
Przede wszystkim widać to przy zdjęciach ludzi. Przy krajobrazach/architekturze/przedmiotach nie ma aż takiej różnicy, ale przy portretach owszem - jest.
Jak masz budżet na pełną klatkę to warto rozważyć ;)
Ale jak budżet nie pozwoli, to APS-C da radę - też się na tym da robić genialne portrety. I dzięki mnożnikowi można używać obiektywu 50mm jako typowej portretówki.
 
Sony A7II którego poleca kolega powyżej to bardzo dobry aparat.
Ale ten obiektyw Viltrox ma manualne ostrzenie. Tzn. nie ma autofocusa - ostrość ustawiasz ręcznie pierścieniem. Wspominam, bo nowa osoba może tego nie wiedzieć. Jak świadomie ktoś chce kupić szkło manualne to spoko, ale początkującemu bym nie polecał ;)
Ja raczej polecił bym: SONY E 50MM F/1.8
W większości systemów standardowy 50mm jest świetny optycznie i tani. Można nim robić dobre portrety, a na upartego na pełnej klatce to może być jedyny, w miarę uniwersalny obiektyw.
Lub jakiś 85mm - wtedy będzie głównie pod portret.
Przyszłościowo pewnie będziesz chciał mieć też jakiś szeroki kąt - tutaj się trochę zaczynają schody, bo pełnoklatkowe zoomy typu 24-70 są fajne ale drogie. W przypadku APS-C zoomy są o wiele tańsze.
 
---
Alternatywa od Canona:
Bezlusterkowiec, pełna klatka: Canon EOS RP
lub
Lustrzanka, pełna klatka: Canon EOS 6D
 
Obiektywy:
standard: Canon EF 50 1.8 STM (śmiesznie tani, ale niech cię to nie zmyli - jakość obrazka jest świetna)
portret: Canon EF 85mm 1.8 USM
szeroki kąt: Canon EF 24MM F/2,8 IS USM
 
(do EOSa RP można podpiąć szkła EF, ale przez przejściówkę. O ile pamiętam to do EOSa RP jej nie dodają i trzeba dokupić)
 
---
Jeżeli być chciał iść w APS-C, 
to w przypadku lustrzanek Canon i Nikon mają masę dobrych i tanich body. I obiektywów też jest masa.
 
A jak bezlusterkowiec APS-C, to większość firm olewa ten segment, więc chyba najlepiej iść w Sony:
body: SONY A6000 (lub nowsze: 6100, 6200, ...)
+ obiektyw w kompecie: Sony 16-50MM f/3.5-5.6 (uniwersalny zoom, jakość obrazka ok, tylko ciemny jak cholera)
+ do tego obiektyw pod portrety: SONY E 50MM 1.8

W temacie: Słuchawki +-700 zł BEYERDYNAMIC

06 maj 2020 - 08:02

Z tym że nie ma sensu wydawać 1000zł to chodziło mi o DAC a nie słuchawki. 
 
Co do słuchawek, to się zgodzę że warto wydać więcej kasy i że nawet laik zauważy różnicę :) Kwestia indywidualna czego kto potrzebuje i ile może wydać - czasami też dodatkowe kilkaset zł płaci się za dźwięk, a czasami za jakość wykonania i wygodę - co też ma sens.
 
Kossy UR40 - zgodzę się z kolegą adivxv że pod niektórymi względami grają gorzej niż dobre gamingowe (HyperX cloud nie słyszałem więc do tych nie mogę porównać). Trochę kwestia gustu. Ja te KOSSy bardzo lubię. Znam też 2 osoby które tak mają z kossami Porta Pro - tak je lubią że kupili drugą/trzecią parę jak stara się zepsuła. Jak nie miałeś do czynienia z KOSSami to możesz sobie na próbę kupić UR40 - drogie nie są. Ale jak ci się nie spodobają to się nie zrażaj, bo KOSSy są trochę specyficzne ;)
 
Na zakup w ciemno, ze swojego doświadczenia, najprędziej bym polecił Sennheisery HD579. Wygodne, bardzo dobrze wykonane. Dźwięk szczegółowy. Nie są wymagające, ze smartfona też zagrają. Ciężko im jakiś większy błąd wytknąć.

W temacie: Głośniki na biurko

05 maj 2020 - 16:33

Edifier R1600T III
 
-> Miałem przez kilka lat i polecam!
Moje doświadczenie było takie:
Zmieniałem z tanich 2.1 na Edifier i różnica była kolosalna!
Używałem ich ze 4 lata do muzyki/filmów w salonie 20m. (w gry gram na słuchawkach)
Zmieniłem dopiero na hi-fi za 3000 zł. Różnica oczywiście jest, ale w pierwszym odczuciu nie była tak duża jak bym się spodziewał ;p To może świadczyć kiepsko o moim nowym zestawie albo dobrze o Edifierach ;) Szczerze to myślę że po części jedno i drugie - pewnie mogłem dobrać lepiej kolumny do wzmacniacza, ale fakt, że Edifiery grają bardzo dobrze jak na swoją cenę.

W temacie: Słuchawki +-700 zł BEYERDYNAMIC

05 maj 2020 - 16:15

Oj, rozumiem Twój problem ;)
 
Jak człowiek się naczyta na necie to zgłupieć można ... z branży Audio jest wyjątkowo duży odsetek wszystkowiedzących specjalistów którzy wymądrzają się jakby wszystkoe rozumy pozjadali ;)
 
Sam kupowałem kilka par słuchawek po 300-800 zł w ciemno przez neta, bo nie było gdzie przesłuchać. W pracy mam też kilku kumpli zapaleńców, więc i takich za 1000-1200 miałem okazji posłuchać.
 
Większość z tego co kupiłem to po jakimś czasie odsprzedawałem bo coś mi nie pasowało - albo dźwięk, albo wygoda. Szczególnie wygoda to kwestia indywidualna - a bardzo ważna, szczególnie jak się siedzi kilka godzin ;)
 
Obecnie mam u siebie:
- Sennheiser HD579 -> moim zdaniem lepiej brzmią niż HD599. Może jakiś audiofil, który porównuje dźwięk do rosy o poranku, doceni jakieś walory w 599 - ale ja słuchałem obydwu na żywo i 579 mają moim zdaniem lepsze brzmienie - lepszy bas, dobrze wyważone wysokie tony - ogólnie przyjemniej się tego słucha.
- Koss UR40 - trzecią parę już mam, 2 poprzednie zepsułem po kilku latach używania  ;) Uwielbiam te słuchaweczki. Wykonanie tandeta, ale dźwięk super. Są mega lekkie i wygodne. Dla mnie pod kątem wygody nr 1. Dźwięk gorszy niż w Sennkach, ale na swój sposób przyjemny.
- Koss PRO4S - na wstępnie napiszę że to zamknięte słuchawki. Używam ich w pracy w biurze. Bardzo wygodne i świetnie wykonane. Powiem szczerze że dźwięk nie jest jakiś wybitny, ale nie jest też zły. Jak komuś się podoba dźwięk w Koss, np. Porta Pro, to w tych mu się też spodoba - jest w podobnym stylu co w tańszych KOSSach, ale nie taki sam - słychać że to droższy model.
 
Miałem też do czynienia z:
- Bose: nie dla mnie, ale rozumiem czemu mają tylu fanów. Mega wygodne. Dźwięk nie ma jakości studyjnej jak drogie modele  Sennheiser/Sony, ale jest bardzo przyjemny, może się podobać.
- Audio-technica: z tą marką dziwna sprawa. Znawcy na necie chwalą Audio-Technicę, oraz piszą że KOSSy walą basem, a ja, fan KOSSów, mam odczucie że to Autio-Technica ma tak przesadzony bas że masakra. Uzasadniam to tak, że zdecydowana większość ludzi słucha popu, a że w popie przesadzony bass daje dobry efekt, to stąd dobre opinie dla marki Audiotechnica. Muszę przyznać że jakość wykonania ich produtów jest bardzo dobra, ale co do dźwięku - moim zdaniem kiepsko, poza przesadzonym basem to całe pasmo jest zaniżone, nie da się tego żadnym equalizerem wyprostować.
 
Odnośnie DACa:
Osobiście posiadam: fiio e10k olympus 2
 
Polecam. Jak nie jesteś mocno wkręconym audiofilem, to nie zauważysz różnicy pomiędzy tym modelem za 300zł, a modelami za 1000zł. Ma wystarczająco dużo mocy do większości słuchawek, a dźwięk jest po prostu dobry.
 
Powiem więcej - jak kupisz słuchawki które są mało wymagające, to nie musisz kupować żadnego DACa. Możliwe że Bose nie potrzebują DACa, ale nie jestem pewien. Sennheiser HD579 / 599 skorzystają na DACu, ale bez DACa też będą bardzo dobrze grały. Beyerdynamic są chyba tu jedymymi wymagającymi słuchawkami z którymi DAC to konieczność.