Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

DREWANIAK

Rejestracja: 16 kwi 2015
OFFLINE Ostatnio: 11 lip 2019 19:35
*----

Moje posty

W temacie: Czym sie rozbijasz?

04 maj 2017 - 07:45

Z początku też mi wystarczało 115 KM. Teraz też wystarcza, ale jakby było ze 150 to bym może nie czuł tak bardzo jak się zapakuję do pełna :]

W temacie: Czym sie rozbijasz?

13 marzec 2017 - 19:11

Spryskujesz nawet Rotonem i wszystko schodzi, choć tutaj raz może nie wydarzyć.

W temacie: Rowery

06 marzec 2017 - 22:12

To nie problem dętek tylko opony przesuwającej się po obręczy. Miałem to samo u siebie w Hornecie, ale u mnie mam Code 4 tłoczkowe to i siły hamowania trochę jest. Nie mniej jednak uwalało wentyle średnio co tydzień. Metody są trzy. Albo wymiana opon na ciaśniejsze. Ja mam Schwalbe Fat Albert Evo 2,4 czyli dosyć szmaciaki, jeszcze zwijane, czyli nic się obręczy nie trzymają, tym bardziej po tym co przeszły. Druga metoda to przyklejenie opony do obręczy na butapren, nie przesunie się już nigdy, czyli i wentyla nie urwie, ale problem będzie ze zdjęciem. Trzecia, czyli moja metoda to wyklejenie obręczy dętką tak żeby stopka opony opierała się na tej opasce. Opona którą wcześniej wkładałem palcami wchodzi teraz ciasno jak cholera i ciężko ją łyżkami założyć, ale też nie przesuwa się po obręczy.

Efekt jest taki że wentyle już się nie urywają i nie muszę wymieniać dętek albo drutować i przyklejać wentyli na superglue i łatki :D

A tak BTW to w weekend pojeździłem sobie testową carbonową szosą speca :D
Takie to zalety pracy jako mechanik rowerowy w dobrym sklepie. Za tydzień jak będzie pogoda to znów biorę szosę i zrobię swoje pierwsze 100 km chyba bo to fajna odskocznia od latania hop po 8 metrów :P

p5pb14474651.jpg

p5pb14474649.jpg


W temacie: Czym sie rozbijasz?

20 luty 2017 - 09:08

Albo żebyśmy dla zabawy nie pisali w necie że ten z taką blachą łamie wszystkie przepisy i w ogóle pali małe kotki :P

W temacie: Spaliłem komputer w sali informatycznej?

13 luty 2017 - 13:08

Mimo wszystko komputer nie powinien się spalić nawet gdyby był obciążony 100% przez rok. Komputery do obliczeń jakoś się nie psują, a pracują na okrągło na 100% możliwości. To że się popsuł to albo zwykły pech, albo pech który lekko przyśpieszyłeś. Albo po prostu komp już nie był najnowszy (jak to w szkołach) i nie był też najwyższej jakości, bo wiadomo jakie kompy są w salach informatycznych. Zasilacze take me, nigdy nie czyszczone, pasty od nowości twarde jak kamień. Popsuło się to się popsuło, ty nic w sprzęcie nie grzebałeś ani nie kopałeś w kompa.