Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję
Zdjęcie

Dieta - Suple - Sport - Zdrowie

dieta suple suplementy sport aktywność zdrowie wellness

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
179 odpowiedzi w tym temacie

#41 adi777

adi777
  • Dyskutant

  • 216 postów
  • Miejscowość:Nowe Miasto nad Wartą

Napisano 29 styczeń 2020 - 21:54

Dzięki, czyli nie przejmować się dużą ilością tłuszczu w nerkowcu czy pistacjach, bo to zdrowy tłuszcz?

Sporą ilością kalorii też się nie przejmować? Pytam się o kalorie, bo aktualnie jestem na diecie, i nie jem zbyt dużo, delikatnie mówiąc.


Użytkownik adi777 edytował ten post 29 styczeń 2020 - 21:57

  • 0

#42 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 137 postów

Napisano 30 styczeń 2020 - 00:30

Dzięki, czyli nie przejmować się dużą ilością tłuszczu w nerkowcu czy pistacjach, bo to zdrowy tłuszcz?

Sporą ilością kalorii też się nie przejmować? Pytam się o kalorie, bo aktualnie jestem na diecie, i nie jem zbyt dużo, delikatnie mówiąc.

Szczerze mówiąc, nie ma czegoś takiego jak "zdrowy tłuszcz". Efekt jaki tłuszcz wywiera na organizm zależy od makro diety. Jeśli dieta jest bogata w węglowodany to podaż tłuszczu będzie niezdrowa.
Dużo tłuszczu + mało węglowodanów = dobrze. Dużo węglowodanów + mało tłuszczu = dobrze. Dużo węglowodanów + dużo tłuszczu = tragedia.
Możesz spożywać sam tłuszcz dopóki podaż net-carbs nie przekracza 50g dziennie - i będzie to zdrowe. A najlepiej jeśli net-carbs nie przekracza 20g, wtedy wejdziesz w stan ketozy metabolicznej - bardzo zdrowe.

Moim zdaniem, dopóki spożywasz produkty nieprzetworzone - nie trzeba przejmować się kaloriami, ale... jeśli jesteś na restrykcjach kalorycznych to musisz zadbać o zapewnienie dodatniego, albo przynajmniej zerowego bilansu azotowego, bo inaczej będziesz chudnąć na masie mięśniowej, a to jest niezdrowe. Większość ludzi robi odchudzanie źle, co zresztą jest wyniki kierowania się radami kołczów dietetycznych, którzy nie mają żadnego pojęcia o odżywianiu (i polecają np. suszone owoce przy restrykcjach kalorycznych...).
W dużym skrócie, na diecie odchudzającej najważniejsze są 2 czynniki:

  1. Gęstość aminokwasowa produktu (zawartość przyswajalnego białka na 100kcal produktu)
  2. Gęstość odżywcza produktu (zawartość mikrolementów - witamin, minerałów, niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych - na 100kcal)

Jeśli chodzi o gęstość odżywczą, to nie mogę podać Ci prostego sposobu selekcjonowania produktów, ponieważ tutaj trzeba znać konkretnie występowanie oraz ilości danych mikroelementów w wybranych produktach.
Mogę zaproponować Ci kilka podstawowych według mnie produktów na diecie: 100-200g wątróbki raz w tygodniu (pokrywa ~80% mikroelementów), płatki drożdżowe 1 łyżka dziennie (pokrywa prawie wszystkie witaminy z grupy B - oprócz B12), woda mineralna ok 1.5L dziennie (pokrywa wapń i magnez, tutaj podałem polecane wody https://www.wykop.pl...-dzien-czym-je/), dużo zieleniny (szpinak, jarmuż, sałaty, mogą być kiełki), przynajmniej 100g ryby raz w tygodniu. Bardzo pomocne w utrzymaniu dodatniego bilansu azotowego jest WPC. Jako przekąska jakieś warzywno np. marchewka. Używaj przypraw ziołowych liściastych i korzennych.

Czy orzechy nadają się na diecie odchudzającej? Tak średnio. Z jednej strony są bogate odżywczo, ale z drugiej zawierają sporo kalorii bo aż 550-600kcal na 100g. Niestety, większość orzechów ma przeciętny profil aminokwasowy i dostarcza niewiele przyswajalnego białka na 2000kcal (średnio 15g po zastosowaniu różnych współczynników), więc jest problem z bilansem azotowym na dietach z restrykcjami kalorycznymi. Najlepsze pod tym względem są pistacje - zapewniają ok. 53g przyswojonego pełnowartościowego białka na 2000g - dalej trochę poniżej progu 60g, ale nie tak źle. Potem nerkowce - 43g białka na 2000kcal. Orzeszki ziemne - 37g na 2000kcal czyli prawie połowa minimalnego rogu.
Lepiej sytuacja wygląda z ziarnami oleistymi. Pestki dyni posiadają pełnowartościowe białko i dostarczają ok. 85g przyswojonego białka na 2000kca, więc zdecydowanie nadają się na dietę z restrykcjami kalorycznymi. Niestety, reszta ziaren już nie tak dobrze, bo średnio 40g białka na 2000kcal. Możesz natomiast używać kakao w proszku odtłuszczone, które dostarcza ok. 105g białka na 2000kcal. Zamiast cukru można stosować erytrol jako słodzik. Kakao w proszku + mleko + erytrol = słodki napój ze sporą ilością białka. Jogurt naturalny + niskokaloryczny owoce (np. truskawki, maliny, borówki, ananas, papaja). Jak chcesz coś przegryźć w międzyczasie to raczej trzymaj się żelków bez cukru.

Uproszczona zasada dobierania produktów na diecie z restrykcjami kalorycznymi pod kątem bilansu azotowego wygląda tak:
Obliczasz ilość białka w 100kcal (w produktach roślinnych podzielić przez 2).
► Powyżej 5g to produkt jest najlepszy
► Między 4–5g produkt jest korzystny
► Między 2.5–4g produkt zadowalający
► Poniżej 1-2.5g produkt niezalecany
Jeśli będziesz wybierał produkty od 2.5g w górę to nie powinieneś mieć problemu z bilansem azotowym i utratą mięśni. A jeśli dorzucisz do tego jeszcze suplementację 30g WPC dziennie to nie ma się o co martwić, bo to dodatkowe 25g białka.


  • 0

Nie odpowiadaj głupiemu według jego głupoty, abyś i ty nie upodobnił się do niego. (Prz. 26:4)
Suplementacja blog █│Sport│█:::Fat-Burners:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#43 jarrro

jarrro
  • Nowicjusz

  • 0 postów

Napisano 30 styczeń 2020 - 11:50

Jako przekąska, która syci dobrze spisują się twarde sery typu parmezan. Dużo białka. Również kabanosy i inne suszone wyroby mięsne. Możesz też spróbować jakiegoś dobrego koncentratu WPC - robią smakowe wersje bez cukru (np. KFD). Świeże lub mrożone owoce można zmiksować z jogurtem naturalnym albo greckim. Chipsy można sobie zrobić w domu z mikrofalówki w 15 minut, są przepisy Co to jest koncentrat WPC? Kolejne pytanie Dlaczego polecasz czekoladę gorzką , najlepiej bez cukru, takiej nie ma właściwie, najmniej cukru jest w Lindt 85 procent kakao, zawartość cukru 10 gr na 100 gr produktu. Nie da się jej zjeść bez dodatkowej garści orzechów, jest tak gorzka. I dlaczego zamiast kakao polecasz ziarna kakao, których nie ma jak zemleć w domu? Kupiłem nieodtłuszczone kakao, zawartość kalorii blisko 700 . Jednak smak tak delikatny, że nie przypomina kakao. Jasnobrązowy proszek Ostatnie pytanie Co do napojów. Piwo o zerowej zawartości alkoholu działa jak na organizm? Przerzuciłem się na piwo bezalkoholowe i czasem ma ochotę wypić dwie butelki od razu ☹️

Użytkownik jarrro edytował ten post 30 styczeń 2020 - 12:14

  • 0

#44 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 137 postów

Napisano 30 styczeń 2020 - 15:07

Co to jest koncentrat WPC?

Koncentrat Białka Serwatkowego (Whey Protein Concentrate). Odżywka białkowa stosowana zwykle przez ludzie budujących masę mięśniową na siłowni. Stosowana również jako główny składnik produktów zastępujących posiłki np. w chorobach nowotworowych (patrz: Nutridrink, Nutramil). Niektórzy producenci stosują jako bazę produktów wspomagających odchudzanie - pamiętasz tą reklamę z panią Kasią i tym koktajlem co piła z rana dla zabicia głodu? To było na bazie białek mleka. Różnica jest taka, że te produkty są zwykle 2 razy droższe w porównaniu do tej samej wagi czystego WPC, a dodatkowo często zawierają mieszaninę białek mleka, a nie samo białko serwatkowe. Dobre białko serwatkowe kupisz już w cenie 40zł/kg. Minimum 80% białka w masie - mniejszej zawartości się nie opłaca.

Kolejne pytanie Dlaczego polecasz czekoladę gorzką , najlepiej bez cukru, takiej nie ma właściwie, najmniej cukru jest w Lindt 85 procent kakao, zawartość cukru 10 gr na 100 gr produktu.


Cukier nie posiada żadnych wartości odżywczych, a dodatkowo jak jesteś na diecie redukującej kalorie to tym bardziej niepotrzebnie dorzuca kalorii, a nie wnosi nic od siebie. Jak chcesz zdrowsze zamienniki cukru to warto spróbować melasy lub syropu klonowego - zawierają magnez, żelazo, mangan, kilka witamin z grupy B. Ewentualnie erytrol lub stewię.

I dlaczego zamiast kakao polecasz ziarna kakao, których nie ma jak zemleć w domu? Kupiłem nieodtłuszczone kakao, zawartość kalorii blisko 700 . Jednak smak tak delikatny, że nie przypomina kakao. Jasnobrązowy proszek


Ziarna kakao można jeść jak orzechy. Nie są takie twarde. Nie ma znaczenia. Może być kakao w proszku, ale z punktu widzenia wygody ziarna można ze sobą wziąć wszędzie i przegryźć w każdej chwili - to ma zastępować gorzką czekoladę. Kakao w proszku nadaje się jedynie do robienia napojów.

Piwo o zerowej zawartości alkoholu działa jak na organizm? Przerzuciłem się na piwo bezalkoholowe i czasem ma ochotę wypić dwie butelki od razu


Piwo bez alkoholu działa tak samo w kwestii przybierania wagi ze względu na zawartość maltozy. Jest trochę zdrowsze od soków owocowych, ale dalej tuczące. Zawiera niewielkie ilości magnezu, potasu, żelaza i witamin z grupy B, ale to kiepskie źródło mikroelementów biorąc pod uwagę gęstość na 100kcal.
  • 0

Nie odpowiadaj głupiemu według jego głupoty, abyś i ty nie upodobnił się do niego. (Prz. 26:4)
Suplementacja blog █│Sport│█:::Fat-Burners:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#45 jarrro

jarrro
  • Nowicjusz

  • 0 postów

Napisano 30 styczeń 2020 - 16:18

Naprawdę Cię podziwiam, że każdemu odpowiadasz. Bardzo dziękuję. Co do mojej diety i Twoich uwag. Owszem, na pewno masz rację. Jednak inna część organizmu trawi białka, a inna węglowodany. Ziemniaki czy chleb należą do węglowodanów. Mięso do białka. Jeśli równocześnie będziemy to spożywać, organizm będziesz miał trudności ze strawieniem takiej mieszanki. Dobry przykład to popularny hamburger. Można zjeść tradycyjnie, czyli wszystko naraz. Jeśli jednak podzielimy to danie na bułkę z warzywami i potem na końcu zjemy kotleta, nasz organizm szybko i bez problemów to strawi. Sam na sobie to próbowałem i to działa. Podobno odpowiednie trawienie to bardzo ważny element dobrego zdrowia.
  • 0

#46 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 137 postów

Napisano 30 styczeń 2020 - 17:43

Owszem, na pewno masz rację. Jednak inna część organizmu trawi białka, a inna węglowodany. Ziemniaki czy chleb należą do węglowodanów. Mięso do białka.


Trzustka produkuje zawsze cały komplet enzymów trawiennych - proteaz, amylaz i lipaz. Nie ma znaczenia, czy spożyjesz czyste węglowodany - narządy wewnątrzwydzielnicze dalej będą produkować wszystkie enzymy. Co więcej, produkcja enzymów rozpoczyna się już w momencie poczucia zapachu produktów, tak więc nawet teoretycznie zakładając że będziesz stosował tą dietę rozdzielną, to dalej będziesz wydzielał ten sam komplet enzymów za każdym razem.
Ziemniaki zawierają przewagę węglowodanów nad białkiem, ale białko dalej stanowi ponad 10% suchej masy. Chleb zawiera średnio 12% białka w suchej masie. Mięso (czyste) nie zawiera żadnych węglowodanów - i jeśli jesteś na diecie ketogenicznej, to rzeczywiście jest sens selekcji produktów pod względem zawartości węglowodanów przyswajalnych (net-carbs), ale to inny temat i nie niczego wspólnego z dietą rozdzielną, tylko po prostu dietami hf/vlc (high-fat/very low-carb). Nie istnieje za to żadne naturalne źródło węglowodanów nie posiadające białka. Najbliżej jest miód, ale to już częściowo przetworzony przez pszczoły produkt, więc nie klasyfikowałbym go jako żywności nieprzetworzonej.
 

 

Jeśli równocześnie będziemy to spożywać, organizm będziesz miał trudności ze strawieniem takiej mieszanki.


Raczej kwestia doboru produktów i stopnia oraz rodzaju przetworzenia. Dla przykładu, groch zawiera bardzo dużo białka (ok. 25% masy) i bardzo dużo węglowodanów (ok. 60-70% masy). Jeśli odpowiednio przygotowany - najlepiej fermentowany - to nie stanowi problemu trawiennego.
 

 

Dobry przykład to popularny hamburger. Można zjeść tradycyjnie, czyli wszystko naraz. Jeśli jednak podzielimy to danie na bułkę z warzywami i potem na końcu zjemy kotleta, nasz organizm szybko i bez problemów to strawi.


Myślę, że to raczej kwestia tego, że hamburger to połączenie dużej ilości rafinowanych cukrów (skrobi) i dużej ilości tłuszczu w mięsie oraz sposobu ich przetworzenia. Zrób sobie test np. z rybą na parze i białym ryżem - nie powinno być żadnych problemów trawiennych. Z technicznego punktu widzenia, żeby dieta rozdzielna miała sens - czyli proces trawienny miał przebiegać oddzielnie - to kotleta musiałbyś spożyć dopiero po minimum 1 godzinie, optymalnie 2 godzinach od spożycia bułki z warzywami, bo dopiero po tym czasie treść pokarmowa zostaje całkowicie strawiona i przesuwa się do dalszych odcinków jelit. Jeśli zjesz kotleta kilkanaście minut po bułce z warzywami to posiłek zostaje dalej połączony w jelitach w jedna masę i proces trawienny przebiega bez różnicy.
Jeśli lubisz taki sposób i czujesz się po nim dobrze to ok, ale nie przemawiają za tym żadne mocne podstawy stojące za znanymi faktami na temat procesów trawiennych.

Dzięki, czyli nie przejmować się dużą ilością tłuszczu w nerkowcu czy pistacjach, bo to zdrowy tłuszcz?

Sporą ilością kalorii też się nie przejmować? Pytam się o kalorie, bo aktualnie jestem na diecie, i nie jem zbyt dużo, delikatnie mówiąc.

Jeśli chcesz zredukować masę ciała (odchudzanie), zapoznaj się z materiałem z tej playlisty:
https://www.youtube....jif8TKuhmRF_RNY
Jest kilka sugestii, z którymi osobiście się nie zgadzam - np. wspomina o dodawaniu suszonych owoców do posiłku, żeby podnieść jego "wartość". Moim zdaniem, suszone owoce to bezwartościowy produkt spożywczy - zawierają głównie fruktozę (którą zresztą sam krytykuje w innym filmiku) oraz błonnik. Tak, mają pewne ilości potasu czy innych minerałów, ale biorąc pod uwagę gęstość w stosunku do kalorii, jest to kiepskie źródło.

Dodatkowo, jeśli jesteś zdesperowany i chcesz koniecznie jakąś przekąskę, to rozglądnij się za produktami 0kcal. Jest cały rynek zbudowany wokół właśnie tego typu przekąsek. Możesz zacząć od sklepu guiltfree. Moim zdaniem - jest to jednak kosztowne i zbędne w diecie, poza samą funkcją po prostu zapełnienia czymś buzi i doznań smakowych :) No ale nie zaszkodzi, jeśli ktoś lubi.


Użytkownik Arthass edytował ten post 30 styczeń 2020 - 17:46

  • 0

Nie odpowiadaj głupiemu według jego głupoty, abyś i ty nie upodobnił się do niego. (Prz. 26:4)
Suplementacja blog █│Sport│█:::Fat-Burners:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#47 jarrro

jarrro
  • Nowicjusz

  • 0 postów

Napisano 30 styczeń 2020 - 19:57

Zburzyłeś właśnie mój sposób życia pielęgnowany od lat... Jak żyć teraz panie prezesie? Enzymy nie rozpoznają pożywienia... To tak można bezkarnie niszczyć sposób jedzenia? Czyli mogę jeść grochówkę z ziemniakami... Właściwie to dobra wiadomość, bo lepiej smakuje... Tylko grochu niełuskanego stacjonarnie nigdzie nie można kupić... Jeśli jeszcze napiszesz, że groch łuskany jest cenniejszym źródłem składników mineralnych od niełuskanego, to skoczę z balkonu, a mieszkam na trzecim piętrze... Co prawda są tam krzaki i sąsiadka emerytka gustująca w kolorowych perukach, niemniej nie możesz mi tego zrobić.
  • 0

#48 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 137 postów

Napisano 30 styczeń 2020 - 20:06

Sam groch przecież zawiera około 60% skrobi w masie, więc co za różnica że dodasz te 15% z ziemniaków? Groch niełuskany ma więcej składników mineralnych, ale niekoniecznie te składniki w łusce są dostępne dla organizmu bez odpowiedniego procesu przetworzenia. Największą dostępność uzyskuje się poprzez fermentację.
Jak Ci dobrze prowadzić dietę w sposób rozdzielny to nikt przecież Cię nie zmusza do zmiany sposobu odżywiania. Nie jest to szkodliwe, po prostu bardziej czasochłonne jeśli chcesz dostarczyć wszystkich składników odżywczych.


  • 0

Nie odpowiadaj głupiemu według jego głupoty, abyś i ty nie upodobnił się do niego. (Prz. 26:4)
Suplementacja blog █│Sport│█:::Fat-Burners:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#49 adi777

adi777
  • Dyskutant

  • 216 postów
  • Miejscowość:Nowe Miasto nad Wartą

Napisano 30 styczeń 2020 - 20:09

Dodatkowo, jeśli jesteś zdesperowany i chcesz koniecznie jakąś przekąskę,
 

Wiesz, miło jest sobie coś chrupać na seansie filmowym :)

Ogólnie moja dieta wygląda następująco, codziennie serek twarogowy ziarnisty, do tego 2-3 wafle ryżowe plus jabłko, czasami jeszcze jakiś inny owoc. Co do napojów, to jedna kawa dziennie, rano, przed pracą, a później około 1,5 litra wody, i to by było na tyle.


  • 0

#50 jarrro

jarrro
  • Nowicjusz

  • 0 postów

Napisano 30 styczeń 2020 - 20:38

Ogólnie moja dieta wygląda następująco, codziennie serek twarogowy ziarnisty, do tego 2-3 wafle ryżowe plus jabłko, czasami jeszcze jakiś inny owoc. Co do napojów, to jedna kawa dziennie, rano, przed pracą, a później około 1,5 litra wody, i to by było na tyle. I to całe jedzenie w ciągu dnia? Ja bym nie dał rady pracować, mózg wysiada przy takiej diecie, odmawia pracy.
  • 0

#51 adi777

adi777
  • Dyskutant

  • 216 postów
  • Miejscowość:Nowe Miasto nad Wartą

Napisano 30 styczeń 2020 - 20:53

I to całe jedzenie w ciągu dnia?
 

Tak, to wszystko, czasami zjem jeszcze trochę sałatki z mozzarellą, papryką lub pomidorami, sałatą, i octem balsamicznym. Koleżanka robi, pychota, mógłbym jeść tonami :)


  • 0

#52 jarrro

jarrro
  • Nowicjusz

  • 0 postów

Napisano 30 styczeń 2020 - 21:01

Kilka miesięcy temu wpadłem na głupi pomysł, żeby ograniczyć węglowodany, więc nie jadłem na kolację kanapki. Do tego zmieniłem pracę na fizyczno-intelektualną. Mózg przestawał mi pracować, miałem problemy z pamięcią. Dlatego wróciłem do kanapek wieczorem. Najważniejsze według mnie to wykluczyć cukier i nie objadać się. Do tego trochę ruchu i waga spada. Jeśli do tego dołożymy obezwładniający stres, to jeszcze bardziej leci. Ostatnio w Ikei poległem i kupiłem torcik Daim. To prostu niebo w gębie! Jak mi to smakuje... Ale to tylko taka chwila słabości.
  • 0

#53 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 137 postów

Napisano 30 styczeń 2020 - 21:19

 

Tak, to wszystko, czasami zjem jeszcze trochę sałatki z mozzarellą, papryką lub pomidorami, sałatą, i octem balsamicznym. Koleżanka robi, pychota, mógłbym jeść tonami :)

 

Zdecydowanie za mało białka. Jesteś na ujemny bilansie azotowym i będziesz tracił mięśnie. Wiesz co się dzieje jak tracisz mięśnie? Zwalnia metabolizm. Jak zwalnia metabolizm to szybciej ponownie przybierasz na wadze i jesteś w takiej pętli.
► Dorzuć do tego przynajmniej 30g WPC. To praktycznie czyste białko więc nie wpływa na przybieranie wagi.
► Dodatkowo, obowiązkowo przynajmniej 1-2 razy w tygodniu po 100-200g wątróbki, bo dorobisz się głębokich niedoborów witamin i minerałów (nie przesadzaj też z ilością wątróbki bo retinol jest toksyczny w nadmiarze).
► Zaopatrz się również w płatki drożdżowe nieaktywne i dodawał łyżkę do twarogu rano - uzupełnisz wszystkie witaminy z grupy B, a płatki nie mają praktycznie w ogóle kalorii w takiej porcji.
► Proponuję suplementację witaminy D, chyba że będziesz spożywał tłuste ryby kilka razy w tygodniu. Aura Herbals w kroplach jest tania jak barszcz, wystarcza na rok suplementacji o kosztuje ~20zł.
► W kwestii witaminy E - wystarczy łyżka oleju z kiełków pszenicy, to jedynie 90kcal, a przynajmniej będziesz miał odpowiednią ilość tokoferoli w diecie. Witamina E nie jest aż taka ważna, bo nie występują istotne skutki uboczne niedoborów, ale jednak ma swoją rolę w organizmie. Możesz też po prostu spożyć łyżkę ziaren słonecznika. W orzeszkach ziemnych też jest odrobinę witaminy E.
► W przypadku witaminy K - jakaś zielenina koniecznie. Może być nawet suszona bazylia do serka. To bardzo ważne, bo witamina K jest czynnikiem krzepliwości krwi.
► Na takiej diecie będą problemy z potasem. Albo zaopatrz się w sól sodowo-potasową (ja korzystam z O'Sole z potasem), albo zacznij pić sok z pomidora
► Magnez... najlepiej zaopatrz się w białko konopne lub mąkę z pestek dyni - obydwa produkty są odtłuszczone, także kalorii niewiele, dużo białka i dużo minerałów w tym magnezu i potasu. Staraj się spożywać przynajmniej 50g dziennie.

To wszystko w zasadzie. Taka dieta będzie względnie zbilansowana. Nie ryzykuj zdrowia takimi restrykcjami, bo niedobory potasu mogą się skończyć migotaniem komór sercowych, a niedobory magnezu powodują zmniejszenie gęstości mineralnej kości, czyli łamliwość oraz skurcze mięśni. Elektrolity - wapń, magnez, potas i sód - to bezwzględna podstawa w diecie.
Wafle ryżowe i jabłko to w zasadzie puste kalorie w diecie. Wafle ryżowe co prawda zawierają pewne ilości minerałów, ale to głównie skrobia i bardzo mało białka - jeśli ograniczasz mocno kalorie to nie jest dobry pomysł. Już zdecydowanie lepiej byłoby zjeść garść orzeszków ziemnych. Staraj się przegryzać w międzyczasie marchew - kalorii ma bardzo niewiele, średnio 30-40kcal na 100g, a dostarczy Ci sporo witamin i minerałów, w tym potasu, magnezu, witaminy A, witaminy K, manganu.
Przede wszystkim zwróć uwagę na podaż tego białka, bo obecnie jesteś na katabolizmie mięśniowym! To nie jest dobra forma odchudzania, bo nie pozbywasz się tkanki tłuszczowej tylko mięśni.


Użytkownik Arthass edytował ten post 30 styczeń 2020 - 21:21

  • 0

Nie odpowiadaj głupiemu według jego głupoty, abyś i ty nie upodobnił się do niego. (Prz. 26:4)
Suplementacja blog █│Sport│█:::Fat-Burners:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#54 jarrro

jarrro
  • Nowicjusz

  • 0 postów

Napisano 31 styczeń 2020 - 09:24

Dobra, to ja mam kilka pytań. Czy codziennie można jeść jajecznicę z trzech jaj??? I kolejne w kwestii diety, odchudzania. Schudłem trochę, można by rzec, że waga normalna, bo przy 186 cm ważę 80 kg. Jednak jak zrzucić tłuszcz na boczkach i brzuchu? Ćwiczenia? Hmmm... Nie lubię...
  • 0

#55 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 137 postów

Napisano 31 styczeń 2020 - 15:54

Dobra, to ja mam kilka pytań. Czy codziennie można jeść jajecznicę z trzech jaj??? I kolejne w kwestii diety, odchudzania. Schudłem trochę, można by rzec, że waga normalna, bo przy 186 cm ważę 80 kg. Jednak jak zrzucić tłuszcz na boczkach i brzuchu? Ćwiczenia? Hmmm... Nie lubię...

Od samych jajek nie przytyjesz. Zawierają prawie 240g białka na 2000kcal, więc sycą. Nie są idealne na dietę odchudzającą, bo jednak nie zawierają odpowiednio wysokiej gęstości odżywczej na 100kcal, ale przynajmniej nie będzie niedoborów białka. Istotne jest to z czym się jajka spożywa. Jeśli jesz jajecznicę z chlebem, to problemem będzie chleb... Dieta odchudzająca powinna bazować na produktach o wysokiej gęstości aminokwasowej i niskiej gęstości węglowodanowej - jak wcześniej wspomniałem.
Chleb tuczy, bo to praktycznie czyste węglowodany. Jedyny produkt zbożowy, który spełnia te kryteria to zarodki (np. pszenne). Jeśli chodzi o samo białko, to produkty zbożowe na krawędzi akceptacji (dostarczają odrobinę ponad 50g białka na 2000kcal) to: amarantus, quinoa i kasza gryczana, jednak mają trochę niską gęstość odżywczą na 100kcal (podobnie jak jajko) - dlatego powinny być w takiej sytuacji włączane jedynie w niewielkiej ilości. Nawet płatki owsiane są już poniżej progu 50g białka na 2000kcal, więc mimo że są ogólnie zdrowym produktem, to niekoniecznie najlepszym na odchudzanie.
Zamiast zbóż, głównym źródłem m.in. magnez na diecie odchudzającej powinny być otręby - najlepiej moczone w jakimś kwaśnym płynie np. soku z cytryny. Groch ma bardzo dobrą gęstość aminokwasową, ale niestety gęstość odżywcza na 100kcal też nie jest wystarczająco duża. Jedynie zielony groszek spełnia wszystkie kryteria. Dobre są też kotlety sojowe. Najlepszym źródłem białka na takiej diecie są chude ryby oraz podroby (serca, wątróbka). Idealne są owoce morza typu ostrygi, kraby, ośmiornice, krewetki, ale to jest droga żywność. Grzyby mają również bardzo wysoką gęstość odżywczą, ale z białkiem nie zawsze już jest tak dobrze. Pieczarki mają dobrą gęstość aminokwasową. Chudy twaróg też dobry wybór. Przede wszystkim odtłuszczone mąki z ziaren: dyni, maku, sezamu, konopne. Poza kwestią białka, reszta dieta powinna składać się z warzyw (oprócz skrobiowych), szczególnie liściastych - bez ograniczeń. Problemem dla większości ludzi na diecie odchudzającej jest to, że muszą wyrzucić z jadłospisu produkty na bazie zbóż (oprócz niewielkich ilości wyżej wymienionych). Dieta odchudzająca bazująca na produktach bogatych w skrobię i cukry nie ma sensu, bo z hormonalnego punktu widzenia nie pozwalasz organizmowi czerpać z zapasów tkanki tłuszczowej - ciągle pobudzasz insulinę.

Co ja proponuję w przypadku jajecznicy? Jajecznicę na drożdżach - widziałem przepis w internecie.


  • 0

Nie odpowiadaj głupiemu według jego głupoty, abyś i ty nie upodobnił się do niego. (Prz. 26:4)
Suplementacja blog █│Sport│█:::Fat-Burners:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#56 adi777

adi777
  • Dyskutant

  • 216 postów
  • Miejscowość:Nowe Miasto nad Wartą

Napisano 31 styczeń 2020 - 17:57

To wszystko w zasadzie. Taka dieta będzie względnie zbilansowana. Nie ryzykuj zdrowia takimi restrykcjami, bo niedobory potasu mogą się skończyć migotaniem komór sercowych, a niedobory magnezu powodują zmniejszenie gęstości mineralnej kości, czyli łamliwość oraz skurcze mięśni. Elektrolity - wapń, magnez, potas i sód - to bezwzględna podstawa w diecie.

Domyślałem się, że moja ,,dieta'' nie jest najmądrzejsza ;)

Wątróbka pieczona, smażona? Ogólnie czego najlepiej używać do smażenia mięsa, lub ogólnie do smażenia?

Marchewkę nawet lubię, więc spoko.

Co powiesz o rybach w puszce? Na przykład makrela w sosie pomidorowym, lub oleju, albo tuńczyk z warzywami, lub podobne? Suszona bazylia do serka, ile mniej więcej? Ogólnie taki serek to dobry pomysł? Zawiera 28 gram białka w 200 gramach takiego serka.

Sok z pomidora, szklanka dziennie wystarczy?

Witaminę D poszukam w sklepie, coś powinienem znaleźć.

Co do jajecznicy, to chyba raz, dwa razy w tygodniu można takową na maśle lub smalcu zjeść?

Aha, a co z ziemniakami? Tuczą, nie tuczą?


Użytkownik adi777 edytował ten post 31 styczeń 2020 - 18:02

  • 0

#57 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 137 postów

Napisano 31 styczeń 2020 - 18:38

Domyślałem się, że moja ,,dieta'' nie jest najmądrzejsza ;)

Większość diet odchudzających nie jest najmądrzejsza. To nie jest takie proste jak ograniczenie kalorii. Głodzenie organizmu to nie jest dobry sposób na odchudzanie - a na pewno nie zdrowy, a chyba na tym też ludziom (powinno) zależy w odchudzaniu.
 

 

Wątróbka pieczona, smażona?

Nieistotne, bo wątróbkę i tak krótko się smaży. W przypadku gotowanej trzeba wziąć pod uwagę, że wypłukuje to witaminy rozpuszczalne w wodzie (choć jeśli spożywamy płatki drożdżowe, to nie ma problemu). Krótko obsmażona jest ok.
 

 

Ogólnie czego najlepiej używać do smażenia mięsa, lub ogólnie do smażenia?


Na tłuszczach stabilnych termicznie, czyli posiadających przewagę kwasów nasyconych / jednonienasyconych. Najlepszy jest olej kokosowy rafinowany, masło klarowane. Oliwa z oliwek do krótkiego smażenia (zawiera głównie kwasy jednonienasycone). Od biedy, jak nie masz niczego pod ręką to smalec - jest ciężkostrawny, dlatego lepiej trzymać się źródeł kwasów nasyconych krótkołańcuchowych. Każdy tłuszcz w postaci stałej jest lepszy do smażenia niż tłuszcze w postaci płynnej. Nasycone kwasy tłuszczowe zachowują zwykle postać stałą w temperaturze pokojowej - olej kokosowy może się rozpuszczać w temperaturach powyżej 18 stopni, bo krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe maja niższą temperaturę topnienia.
 

 

Co powiesz o rybach w puszce? Na przykład makrela w sosie pomidorowym, lub oleju, albo tuńczyk z warzywami, lub podobne?


Są w porządku, tylko sosy pomidorowe są na bazie cukru i mąki, więc raczej przy odchudzaniu lepsze są sosy własne lub nawet w oleju. Makrela może mieć ten problem, że jest często zanieczyszczona rtęcią - szczególnie ta z Bałtyku. Lepszy jest śledź, szproty, sardynki, łosoś, pstrąg, szczupak.
 

 

Suszona bazylia do serka, ile mniej więcej? Ogólnie taki serek to dobry pomysł? Zawiera 28 gram białka w 200 gramach takiego serka.


Twaróg odtłuszczony to bardzo dobry wybór na diecie odchudzającej. Zawiera wysoką gęstość aminokwasową, niewiele kalorii - można go spożywać w większych ilościach. Wystarczy łyżeczka suszonych ziół. Możesz dodawać też łyżeczkę oliwy z oliwek, bo witamina K i A są lipofilne, więc będą się lepiej przyswajać.
 

 

Sok z pomidora, szklanka dziennie wystarczy?


Może być nawet 1L dziennie. Sok z pomidora jest niskokaloryczny. Oprócz soku z pomidora możesz używać koncentratu pomidorowego. Chodzi przede wszystkim o potas.
 

 

Co do jajecznicy, to chyba raz, dwa razy w tygodniu można takową na maśle lub smalcu zjeść?


To zależy od makro diety. Jeśli jesteś na diecie wysokotłuszczowej, to możesz jeść nawet codziennie. Jajka gotowane możesz jeść codziennie. Problemem jajecznicy ma maśle - w przypadku odchudzania - jest właśnie tłuszcz, który stanowi puste kalorie. Jajka gotowane z jogurtem są już ok. W przypadku utrzymania wagi ciała jajecznica nie stanowi problemu, ale jeśli chcemy zredukować wagę to niestety dodatkowy tłuszcz jest problemem.
 

 

Aha, a co z ziemniakami? Tuczą, nie tuczą?


W teorii suche ziemniaki nie tuczą. Zawierają tylko ~70kcal na 100g. Są dobrym źródłem potasu, więc można kilka wrzucić do diety. Problem z ziemniakami polega na tym, że to głównie skrobia, czyli cukier. Ziemniaki są dobre w diecie o normalnej podaży kalorii, ale już w restrykcjach nie bardzo. W teorii da się ułożyć dietę odchudzającą bazującą głównie na ziemniakach, ale proces odchudzania będzie dłuższy, bo maja wysokie IG i pobudzają mocniej insulinę, a więc zaburzają proces wykorzystywania tkanki tłuszczowej.

 

PS. Proponuję Ci zaopatrzyć się we wspomnianą sól O'Sole z potasem. Jest potas i jod.
https://www.skapiec....0/comp/17769486


Użytkownik Arthass edytował ten post 31 styczeń 2020 - 18:44

  • 0

Nie odpowiadaj głupiemu według jego głupoty, abyś i ty nie upodobnił się do niego. (Prz. 26:4)
Suplementacja blog █│Sport│█:::Fat-Burners:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#58 adi777

adi777
  • Dyskutant

  • 216 postów
  • Miejscowość:Nowe Miasto nad Wartą

Napisano 01 luty 2020 - 14:40

Większość diet odchudzających nie jest najmądrzejsza. To nie jest takie proste jak ograniczenie kalorii. Głodzenie organizmu to nie jest dobry sposób na odchudzanie - a na pewno nie zdrowy, a chyba na tym też ludziom (powinno) zależy w odchudzaniu.



Nieistotne, bo wątróbkę i tak krótko się smaży. W przypadku gotowanej trzeba wziąć pod uwagę, że wypłukuje to witaminy rozpuszczalne w wodzie (choć jeśli spożywamy płatki drożdżowe, to nie ma problemu). Krótko obsmażona jest ok.




Na tłuszczach stabilnych termicznie, czyli posiadających przewagę kwasów nasyconych / jednonienasyconych. Najlepszy jest olej kokosowy rafinowany, masło klarowane. Oliwa z oliwek do krótkiego smażenia (zawiera głównie kwasy jednonienasycone). Od biedy, jak nie masz niczego pod ręką to smalec - jest ciężkostrawny, dlatego lepiej trzymać się źródeł kwasów nasyconych krótkołańcuchowych. Każdy tłuszcz w postaci stałej jest lepszy do smażenia niż tłuszcze w postaci płynnej. Nasycone kwasy tłuszczowe zachowują zwykle postać stałą w temperaturze pokojowej - olej kokosowy może się rozpuszczać w temperaturach powyżej 18 stopni, bo krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe maja niższą temperaturę topnienia.




Są w porządku, tylko sosy pomidorowe są na bazie cukru i mąki, więc raczej przy odchudzaniu lepsze są sosy własne lub nawet w oleju. Makrela może mieć ten problem, że jest często zanieczyszczona rtęcią - szczególnie ta z Bałtyku. Lepszy jest śledź, szproty, sardynki, łosoś, pstrąg, szczupak.




Twaróg odtłuszczony to bardzo dobry wybór na diecie odchudzającej. Zawiera wysoką gęstość aminokwasową, niewiele kalorii - można go spożywać w większych ilościach. Wystarczy łyżeczka suszonych ziół. Możesz dodawać też łyżeczkę oliwy z oliwek, bo witamina K i A są lipofilne, więc będą się lepiej przyswajać.




Może być nawet 1L dziennie. Sok z pomidora jest niskokaloryczny. Oprócz soku z pomidora możesz używać koncentratu pomidorowego. Chodzi przede wszystkim o potas.




To zależy od makro diety. Jeśli jesteś na diecie wysokotłuszczowej, to możesz jeść nawet codziennie. Jajka gotowane możesz jeść codziennie. Problemem jajecznicy ma maśle - w przypadku odchudzania - jest właśnie tłuszcz, który stanowi puste kalorie. Jajka gotowane z jogurtem są już ok. W przypadku utrzymania wagi ciała jajecznica nie stanowi problemu, ale jeśli chcemy zredukować wagę to niestety dodatkowy tłuszcz jest problemem.




W teorii suche ziemniaki nie tuczą. Zawierają tylko ~70kcal na 100g. Są dobrym źródłem potasu, więc można kilka wrzucić do diety. Problem z ziemniakami polega na tym, że to głównie skrobia, czyli cukier. Ziemniaki są dobre w diecie o normalnej podaży kalorii, ale już w restrykcjach nie bardzo. W teorii da się ułożyć dietę odchudzającą bazującą głównie na ziemniakach, ale proces odchudzania będzie dłuższy, bo maja wysokie IG i pobudzają mocniej insulinę, a więc zaburzają proces wykorzystywania tkanki tłuszczowej.

PS. Proponuję Ci zaopatrzyć się we wspomnianą sól O'Sole z potasem. Jest potas i jod.
https://www.skapiec....0/comp/17769486

Okej, na razie myślę o czymś takim:
Plus minus 400 gram serka ziarnistego z łyżeczką bazylii i płatków drożdżowych, może jeszcze dodam pestki dyni do tego.
Dwa razy w tygodniu wątróbka smażona na oliwie z oliwek, raz w tygodniu jakaś ryba, smażona lub pieczona w piekarniku, do tego jakaś sałatka lub surówka, do wątróbki to samo, marchewka codziennie.

Może być mięso pieczone? Na przykład udka z kurczaka? Wieprzowina, przede wszystkim schab? To smażone oczywiście?

Użytkownik adi777 edytował ten post 01 luty 2020 - 14:44

  • 0

#59 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 137 postów

Napisano 01 luty 2020 - 15:41

Okej, na razie myślę o czymś takim: Plus minus 400 gram serka ziarnistego z łyżeczką bazylii i płatków drożdżowych, może jeszcze dodam pestki dyni do tego. Dwa razy w tygodniu wątróbka smażona na oliwie z oliwek, raz w tygodniu jakaś ryba, smażona lub pieczona w piekarniku, do tego jakaś sałatka lub surówka, do wątróbki to samo, marchewka codziennie.


No i masz prawie zbilansowaną dietę. Twaróg 4% tłuszczu jest bardzo dobrym źródłem białka. Dostarcza około 260g białka na 2000kcal, w 400g dostarczy Ci około 52g białka, więc prawie minimalny próg zalecany przez WHO. Jeśli masz okazję to dorzuć mąki z pestek dyni - wpadnie dodatkowe białko wysokiej jakości, no i oczywiście są bogate w magnez - bardzo ważny minerał. Oprócz mąki z pestek dyni nie masz w tej diecie bogatych źródeł magnezu, więc jest to dość istotny element. Mogą być oczywiście zwykłe pestki dyni, ale one już mają sporo więcej tłuszczu, więc spada Ci gęstość aminokwasowa (ale i tak jest dalej na plus).
Ciągle polecam wzbogacić dietę o porcję WPC w drugiej połowie dnia. Syci, przeciwdziała katabolizmowi, podbija podaż białka do bardzo komfortowych poziomów, a to jedynie 30g.
Pasowałoby coś też wymyślić z koncentratem pomidorowym lub sokiem pomidorowym, bo jak wspomniałem, podaż potasu na takiej diecie jest bardzo niska. Potrzebujesz przynajmniej 1 szklankę koncentratu pomidorowego lub 6 szklanek soku pomidorowego (~1.5L). To wbrew pozorom nie jest tak dużo, bo jedynie 200-250kcal, a dostarcza ok. 70% RDI potasu. Reszta dojdzie z pozostałych produktów.

PS. Możesz raz na czas urozmaicić dietę o kotlety sojowe - panierowane w otrębach np. pszennych lub owsianych (buła tarta odpada! za dużo kalorii). Też mają sporo potasu, jak każda roślina strączkowa, a dodatkowo dość sporo białka.


Użytkownik Arthass edytował ten post 01 luty 2020 - 15:43

  • 0

Nie odpowiadaj głupiemu według jego głupoty, abyś i ty nie upodobnił się do niego. (Prz. 26:4)
Suplementacja blog █│Sport│█:::Fat-Burners:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#60 jarrro

jarrro
  • Nowicjusz

  • 0 postów

Napisano 01 luty 2020 - 15:57

Mleko dla dorosłego człowieka nie jest zdrowe. Nie wiem, czy mam uczulenie na laktozę. Przez dwa dni miałem biegunkę po kakao na mleku bez laktozy. Po jogurcie mam potworne wzdęcia. Jedynie kefir mogę pić. Żaden ssak nie pije mleka innego zwierzęcia. Nauka na szczęście nie wszystko potrafi wyjaśnić. Nie są zbadane skutki jedzenia i ich wpływ na zdrowie. Naprawdę niewiele wiemy w tej kwestii. Każdy wie, że warzywa zdrowe, białka mąka jest be. Ale nikt nie wie, o ile i czy w ogóle przedłużymy sobie życie. I w końcu zapytać się trzeba, czy warto je przedłużać? I napisałeś, że mąka tuczy. Różne mąki mają różny indeks glikemiczny, zatem mąka żytnia znaczniej mniej tuczy od mąki pszennej. Mąka żytnia 25, pszenna 65 indeks glikemiczny. A węglowodany są potrzebne w normalnej diecie. Nie mówię o sportowcach czy tych, co chcą się odchudzić. Wystarczy pamiętać, węgle plus tłuszcz to tycie, a białka plus tłuszcz to nie tycie. Dlaczego ciągle obsesyjnie wracasz ciągle do białka w każdym posiłku? Z białkiem też można przesadzić. Mięsa za dużo jeść też nie powinno się. Nie mam wiedzy jak Arthass , to nie znaczy jednak, że nie mogę dzielić się przemyśleniami. Dbać o siebie trzeba, ale często może się przerodzić w jakąś obsesję. Zacząłem wierzyć bezkrytycznie w teksty Artassa i skończyło się to biegunką. Oczywiście nie winię autora wątku , jednak każdy powinien uważnie wsłuchiwać się w swój organizm. Lekarze nie ponoszą winy za błędy w leczeniu, jeśli jakieś schorzenie jest leczone nieodpowiednio, może skoczyć się to prawdziwą utratą zdrowia na przykład zawałem w młodym wieku. Taki lekarz nie dość, że nie ponosi winy za błędy w leczeniu, to na dodatek będzie innym pacjentom niszczył zdrowie. Dlaczego o tym piszę? Chodzi o odpowiedzialność za słowa i czyny.

Użytkownik jarrro edytował ten post 01 luty 2020 - 16:16

  • 0





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: dieta, suple, suplementy, sport, aktywność, zdrowie, wellness

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych