Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję
Zdjęcie

Dieta - Suple - Sport - Zdrowie

dieta suple suplementy sport aktywność zdrowie wellness

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
33 odpowiedzi w tym temacie

#21 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 132 postów

Napisano 11 grudzień 2019 - 16:50

Jeść musi każdy... coś. A co za tym idzie, może lepiej przy okazji jeść coś co będzie jednocześnie korzystne dla ogólnego zdrowia? :) Mniej komputera nie naprawi niedoborów dietetycznych, ani (niekoniecznie) sprawi że efektywnie pozbędziemy się otyłości ;)


  • 0

Do not correct a fool or he will hate you. Correct a wise man, and he will appreciate you. ~ Księga Przysłów, 9:8

:::Metal Albums Picks:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#22 okar19

okar19
  • Night life in TDF

  • 1080 postów
  • Miejscowość:New York

Napisano 03 styczeń 2020 - 01:12

Z racji tego że jestem przeciwny tak zwanej big pharmie i wszystkim lekom które oferują na dosłownie wszystko, odsyłam do kilku kanałów które od dawna śledzę. Każdy znajdzie coś dla siebie. 

https://www.youtube....MGk5B3p_mw5WUdA

https://www.youtube....nPorhdL_yvzORfw

https://www.youtube....GsmoY8-b9dj4diA

https://www.youtube....DWXY4k4-eZrwo_g

 

Nie wiem jak zdrowie u was ale u mnie od czasu gdy zacząłem stosować chociażby ocet jabłkowy każdego dnia przed posiłkiem, najróżniejsze sposoby na oczyszczenie organizmu, dbanie o bakterie i odporność itd przestałem chorować. Poziomy energii, nastrój, samopoczucie są na innym poziomie. Ostatnio mnie coś złapało i przeszło po jednym dniu. Kiedyś była ta mentalność żeby chodzić po lekarzach i faszerować się tabletkami. Proponuję każdemu poznać swój organizm i przetestować co działa a co nie. 

 

Nigdy nie zapomnę jak odbijałem się od lekarza do lekarza z bólem w plecach przez >8lat i żaden nigdy nie polecił kręgarza. Sam musiałem wpaść na jego trop zupełnie przypadkiem żeby być cudownie uzdrowionym po pierwszej wizycie. Dziś minął już ponad rok bez bólu. Mam taką niechęć do tych lekarzy że nigdy nie chce ich widzieć na oczy. Dlatego dbam o zdrowie i nie chce mieć z nimi do czynienia. 


Użytkownik okar19 edytował ten post 03 styczeń 2020 - 01:43

  • 1
https://www.instagram.com/beaheadnyse
Spoiler

#23 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 132 postów

Napisano 04 styczeń 2020 - 00:10

O ile zgodzę się co do niektórych założeń, to są też zbyt jednostronne. Spotkałem lekarzy, którzy mi nie pomogli i zupełnie nie obchodziło ich moje zdrowie, a dodatkowo straciłem na nich pieniądze. Spotkałem takich, którzy za darmo udzielili mi porad poprawiających moje zdrowie o 180 stopni. Nie generalizujmy.
Zgadzam się, że profilaktyka jest o wiele lepsza niż korzystanie z naszego systemu zdrowia.
Niestety, wybór kanałów polecanych w Twoich postach pozostawia wiele do życzenia.
► ODMŁADZANIE NA SUROWO
Ten pan nie ma pojęcia o czym mówi.
► Jerzy Drzewi
Tego nie znam, ale jeśli widzę tytuły w stylu "gluten złoczyńca" to zapala się u mnie czerwona lampka. To "modne" hasełka w mainstreamowym środowiska ludzi wellness. Gluten to zwykła glikoproteina, czyli rodzaj białka występujący we wszystkich roślinach (białko z resztą cukrową). Jednym szkodzi, innym zupełnie nie szkodzi. Osobom z problemami jelitowymi często szkodzi, ze względu na częste przerwanie bariery jelitowej, ale w każdym innym przypadku, jeśli nie ma objawów szkodliwości to nie ma sensu wykluczać na siłę.
► Marek Skoczylas
Nie znam.
► Sekret Zdrowia
Kolejna osoba, która nie ma pojęcia o czym mówi. Nie zna podstaw wiedzy dietetycznej typu różnicowanie węglowodanów - to co zapamiętałem z jednego materiału na temat najbardziej niezdrowych produktów żywnościowych. Ale nie oglądałem więcej materiału, bo jak słyszę 50 głupot w ciągu 1 minuty to uruchamia się moje IBS.

To nie są dobre źródła wiedzy na temat odżywiania. Dobre źródła to:
dr Damian Parol https://www.youtube....4fpzGAzg/videos

National Institutes of Health https://www.youtube....er/NIHOD/videos

NIH IRP (Intramural Research Program at the National Institutes of Health) https://www.youtube....r/IRPNIH/videos

NIH Clinical Center https://www.youtube....hCo1lpNQ/videos

Healthcare Triage https://www.youtube....retriage/videos


Użytkownik Arthass edytował ten post 04 styczeń 2020 - 00:11

  • 0

Do not correct a fool or he will hate you. Correct a wise man, and he will appreciate you. ~ Księga Przysłów, 9:8

:::Metal Albums Picks:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#24 okar19

okar19
  • Night life in TDF

  • 1080 postów
  • Miejscowość:New York

Napisano 04 styczeń 2020 - 02:16

 Nie chcę wrzucać wszystkich lekarzy do jednego worka bo byłoby to przesadą. Jest wiele chorób gdzie ich interwencja będzie konieczna. Ja na szczęście w swoim życiu nie doświadczyłem poważnych chorób lecz nie zmienia to faktu że lepiej zapobiegać niż leczyć. 

 

Nie zgodzę się z tym że wszystko o czym mówią jest kompletną bzdurą. Na podstawie czego tak twierdzisz? To że jeden temat krzyczy "gluten złoczyńca" nie czyni innych treści bezwartościowymi z automatu. Wiele rzeczy o których mówią powtarzają się na tych kanałach. Do tego szukam więcej informacji po googlach i podejmuję decyzję czy zastosuję się do konkretnej rady a może jeszcze ją zmodyfikuję według własnych uznań. 

Miałem problemy z wątrobą przez picie i pozbyłem się bólu ziarnami ostropestu plamistego. 

Miałem refluks i odkąd zacząłem zakwaszać żołądek octem jabłkowym objawy ustały. 

Z rad które zaczerpnąłem na tę chwilę płyną same korzyści. 

 

 Nie popadajmy w jakieś paranoje że wszystko dookoła to bzdury. Wrzucasz pana Damiana a na jego kanale praktycznie nic nie ma. Pod mikroskopem już ciekawiej i pewnie gdybym poszukał, znalazłbym tematy gdzie wszyscy mówią podobnie. 

 

Tak z ciekawości skąd tyle weny do pisania? Jakiś wrodzony talent? Czuję że mógłbym rzucić hasło - gżegżółka i byłbyś w stanie coś napisać z pasją, przekonaniem i zaciekawieniem na kilka stron  :P  


  • 0
https://www.instagram.com/beaheadnyse
Spoiler

#25 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 132 postów

Napisano 04 styczeń 2020 - 15:23

Nie zgodzę się z tym że wszystko o czym mówią jest kompletną bzdurą. Na podstawie czego tak twierdzisz?


Na podstawie powszechnie dostępnej wiedzy z nauki o żywieniu, bromatologii, fizjologii człowieka, podstaw biochemii organizmów żywych. To można łatwo zweryfikować korzystając z bardzo podstawowej wiedzy w tych dziedzinach. Większość tego co mówią zaprzecza sobie już często na poziomie integralności logicznej przedstawianych tez, nie wspominając o podstawowych faktach np. dotyczących przebiegu reakcji chemicznych nawet z zakresu materiału z liceum. Odmładzanie na Surowo i Kierunek Zdrowie to dla mnie totalna porażka, jeśli chodzi o kompetencje autorów - czasem ośmieszają się na poziomie edukacji przełomu gimnazjum/liceum.

Odmładzanie na Surowo to taka kolejna inkarnacja Zięby, która jeszcze nie dorobiła się produktów z własnym logo, za pomocą których mógłby dymać łatwowiernych klientów. A niestety, Polska to naród ludzi bardzo podatnych na takie znachorstwo, po części ze względu na nieudolność służby zdrowia. Nie istnieją magiczne cud-terapie. Istnieje zdrowy tryb życia, zbilansowana dieta, odpowiednia higiena zdrowia fizycznego i psychicznego, zdrowy sen, odrobina metod relaksacyjnych w ciągu dnia i zdrowe relację międzyludzkie ze swoim otoczeniem. Nie potrzeba robić "detoksów z soku pora naciowego" ani innych absurdów promowanych przez hipochondryków-celebrytów. Zmiana rodzaju obróbki termicznej ze smażenia na duszenie, gotowanie czy nawet piekarnik daje większe rezultaty zdrowotne niż wymyślne kuracje żucia goździków. Odmładzanie na Surowo promuje dietę nieracjonalną (dieta racjonalna - termin naukowy odnoszący się do diety pokrywającej wszystkie niezbędne makroelementy oraz mikroelementy zgodnie z zasadą prawa minimum Liebiga), z niedoborami niezbędnych aminokwasów egzogennych, niedoborami wybranych witamin i minerałów, często niedoborami energetycznymi. To nie jest zdrowe - to recepta na głód utajony i wyniszczanie organizmu.
 

 

To że jeden temat krzyczy "gluten złoczyńca" nie czyni innych treści bezwartościowymi z automatu.


Wspomniałem jedynie, że zapala mi się czerwona lampka na takie tezy. Nie znam tego kanału, ale znam fakty na temat glutenu. Może alergizować jak wirtualnie każde istniejące białko w żywności - wystarczy, że przeciwciała system odpornościowego będą na nie uwrażliwione z jakiegoś powodu.
 

 

Wiele rzeczy o których mówią powtarzają się na tych kanałach. Do tego szukam więcej informacji po googlach i podejmuję decyzję czy zastosuję się do konkretnej rady a może jeszcze ją zmodyfikuję według własnych uznań.


Tak, powtarzają się na wszystkich tego typu kanałach, bo autorzy tacy nie posiadają własnej wiedzy w temacie i powtarzają jedynie bezrefleksyjnie to co wygrzebią w sieci. To co oni tam mówią, to w większości oklepane mity mainstreamowe, kopiowane z zagranicznych kanałów i portali specjalizujących się w tego typu treści. Nie ma w tym żadnej oryginalności, ani własnej pracy. To zwykłe copy-paste, słowo w słowo.
 

 

Miałem problemy z wątrobą przez picie i pozbyłem się bólu ziarnami ostropestu plamistego.


No i właśnie wychodzi brak znajomości właściwości fizykochemicznych substancji aktywnych w żywności. Substancją aktywną w ostropeście plamistym, która jest przedmiotem badań oraz wykorzystania w leczeniu problemów z wątrobą jest sylimaryna. Sylimaryna to substancja, która znajduje się w zasadzie wyłącznie w łusce ostropestu (około 2.5% masy). Nie jest rozpuszczalna w wodzie! Człowiek nie potrafi trawić błonnika nierozpuszczalnego w wodzie, z którego zbudowana jest łuska ostropestu, tak więc nie jest w stanie wyekstrahować sylimaryny z łuski - nawet zmielonej. Pozyskuje się ją w wyniku wykorzystania rozpuszczalników, głównie alkoholowych, ewentualnie częściowo może być wyekstrahowana w wyniku wytłaczania oleju. Tak więc, jeśli chcemy wykorzystać sylimarynę w celach terapeutycznych to mamy (z domowych sposobów) niewiele opcji:
1. Kupić olej z ostropestu - choć tutaj stężenie sylimaryny może nie być aż tak duże.
2. Zrobić nalewkę etanolową (czysty alkohol spożywczy) na bazie zmielonych ziaren.

Spożywanie ziaren ostropestu bez ekstrakcji sylimaryny może co najwyżej pomóc, ale w wyniku mechanizmu działania błonnika pokarmowego, który np. może wiązać żółć i usprawniać jej usuwanie, ale nie ma nic wspólnego z reklamowanymi, cudownymi właściwościami ostropestu, kiedy nie jest poddany ekstrakcji na przyswajalną formę sylimaryny. Oczywiście, pan z Odmładzanie na Surowo nie zna takich faktów, bo on edukację w tych kwestiach zakończył na czytaniu zagranicznych portali mainstreamowych.
Nie wspominając nawet o istotnym wpływie efektu placebo w takich przypadkach, bo jego widzowie są święcie przekonani w "prawdy" jakie głosi, dlatego takie dowody anegdotyczne mają słabą wartość naukową.
 

 

Miałem refluks i odkąd zacząłem zakwaszać żołądek octem jabłkowym objawy ustały.


Widzisz, kolejna głupota w stylu "zakwaszanie żołądka". Mit powtarzany bezustannie przez setki tysięcy znachorów na internecie. Tutaj wypowiadają się na ten temat ludzie z prawdziwą wiedzą medyczną:



 

 

Z rad które zaczerpnąłem na tę chwilę płyną same korzyści.


Cieszę się, że odczuwasz korzyści, ale to nie jest argument potwierdzający potwierdzający ich obiektywną skuteczność. Z tego co wnioskuję, podchodziłeś do tych rad z entuzjazmem, a więc mamy już na starcie wpływ mechanizmów związanych z efektem placebo np. w obszarze układu endokannabinoidowego, choć sam mechanizm efektu placebo nie jest na tą chwilę kompletnie rozumiany, poza tym że możemy założyć udział psychiki.
 

 

Nie popadajmy w jakieś paranoje że wszystko dookoła to bzdury. Wrzucasz pana Damiana a na jego kanale praktycznie nic nie ma. Pod mikroskopem już ciekawiej i pewnie gdybym poszukał, znalazłbym tematy gdzie wszyscy mówią podobnie.


Ma swoją stronę, gdzie możesz poczytać więcej. Może jednak jakość jest lepsza niż ilość materiału? Kanały, które zaproponowałeś mają dużo treści, ale też praktycznie nic tam nie ma oprócz pustych haseł opartych na "wydaje mi się, wierzę, tak mówią".
 

 

Tak z ciekawości skąd tyle weny do pisania? Jakiś wrodzony talent? Czuję że mógłbym rzucić hasło - gżegżółka i byłbyś w stanie coś napisać z pasją, przekonaniem i zaciekawieniem na kilka stron :P


Nie wiem. Może wynika to z tego, że więcej piszę niż rozmawiam, więc w naturalny sposób przenoszę na ten rodzaj wyrażania myśli więcej energii. Na internecie jednak istnieje większa szansa trafienia na osoby, z którymi warto prowadzić dyskusję. Otoczenie człowieka jest dość sztywno zdefiniowane i ograniczone jeśli chodzi o osoby mające "coś do powiedzenia", a jednocześnie forma pisana i internet daje łatwiejsze narzędzie zakomunikowania własnych myśli w konkretnie zdefiniowanych tematach. Gdybym stanął na środku supermarketu i zaczął na głos wyrażać swoje przemyślenia dietetyczne licząc na to, że ktoś się zainteresuje tematem mając coś od siebie do dodania, to pewnie zostałbym grzecznie poproszony o wyjście, na początku z własnej woli.

PS. Oczywiście, masz prawo do własnej opinii, ale dyskusja właśnie polega na (w miarę kulturalnej) konfrontacji tez i opinii. Moja opinia na temat tych kanałów jest negatywna i gdybym miał nadmiar czasu oraz chęci to mógłbym omówić każdy filmik z osobna wskazując na głupoty jakie się tam pojawiają.

Jestem fanem stosowania naturalnych preparatów wspomagających zdrowie, nutraceutyków, suplementacji, naturalnych metod wsparcia zdrowia, ale jeśli stoją za tym wystarczające przesłanki na sens i wymierne korzyści takiego działania. Kiedy popadamy w rejony wellness voodoo to ja dziękuję, ale nie skorzystam. To już wolę się pomodlić - nie wiem czy pomoże, ale jest całkowicie za darmo i bez potencjalnej szkody fizycznej.


Użytkownik Arthass edytował ten post 04 styczeń 2020 - 15:35

  • 1

Do not correct a fool or he will hate you. Correct a wise man, and he will appreciate you. ~ Księga Przysłów, 9:8

:::Metal Albums Picks:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#26 jarrino

jarrino
  • Maniak

  • 10546 postów
  • Miejscowość:Warszawa

Napisano 04 styczeń 2020 - 18:31

A ja to po prostu przestałem pić i to wystarczyło. Jak ja bym miał taką wiedzę i rozeznanie, to prawdopodobnie bym zmarł z głodu....:(


  • 0

i5 9600K; EVGA Z370 ;32Gb Hyperx 2666 ; MSI 1070 ;Thermaltake Smart SE 630W


#27 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 132 postów

Napisano 05 styczeń 2020 - 03:02

A ja to po prostu przestałem pić i to wystarczyło. Jak ja bym miał taką wiedzę i rozeznanie, to prawdopodobnie bym zmarł z głodu.... :(

Dla regularnego człowieka tak naprawdę w diecie nie ma zbytniej filozofii. Alko jest niezdrowy (no może z wyjątkiem lampki wina raz na tydzień), cukier rafinowany jest niezdrowy, słodycze niezdrowe, roślinne tłuszcze trans (margaryny) są niezdrowe - choć te ostatnie znikają powoli z rynku, a przynajmniej na zachodzie jest już ban od 10 lat. Co do słonych przekąsek, to mogłyby oblecieć, gdyby nie fakt, że w diecie jest już domyślnie nadmiar sodu i tutaj może być problem.

Resztę można spożywać bez obaw. Najprostsza zasada zdrowej diety to wybierać produkty, które mogą urosnąć w ogródku, lub które możesz wyhodować w zagrodzie. Batoniki nie rosną na krzakach, więc niezdrowe. Tłuszcze trans nie są odwirowywane z roślin, natomiast masło jest pozyskiwane z tłuszczu mlecznego. Masło zdrowe (mógłbym opisywać właściwości kwasu CLA, kwasu masłowego, MCT - ale po co? zasada się sprawdza).
Jest nawet sposób na to by nie liczyć kalorii i nie nabawić się otyłości - spożywanie wyłącznie produktów nieprzetworzonych (tutaj tłuszcze w formie ekstrahowanej odpadają). Kaszą nie jesteś w stanie zapchać się tak, żeby przekroczyć zapotrzebowania kalorycznego. 2000kcal to po ugotowaniu kaszy ponad 1.6kg. Podobnie ziemniaki - zawierają tylko ~70kcal. Potrzebujesz zjeść prawie 3kg dla 2000kcal. Dieta bez dodatku cukrów rafinowanych, bez tłuszczów rafinowanych, nie doprowadzi do otyłości. To takie proste... Zmienić kawę z cukrem, na kawę bez cukru, bo w kawie słodzonej 2 łyżeczkami dostarczamy prawie tyle kalorii co w jednym bananie.


  • 0

Do not correct a fool or he will hate you. Correct a wise man, and he will appreciate you. ~ Księga Przysłów, 9:8

:::Metal Albums Picks:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#28 leto87

leto87
  • Gaduła

  • 261 postów

Napisano 05 styczeń 2020 - 09:18

Sprawa z dietą jest taka prosta, a ludzie wywalają tyle kasy na dietetyków, trenerów personalnych, suplementy, dziwne wynalazki, niewiadomo co jeszcze.  Na facebook'u też co chwila jakaś super rada, typu wypij szklankę cebuli z cytryną albo własnie coś o occie jabłkowym. Magiczne mikstury na zrzucenie kilogramów.  Wegetarianizm też ma być cudownym rozwiązaniem na zruczenie kilogramów.
Nawet sekty żywieniowo-lifestylowe się tworzą, typu Herbalife.

Co poszło nie tak?


  • 0

Supermicro X9DRi-LN4F+, 2x xeon e5 2697 v2, 1050ti kalmX, onkyo se-300, 64gb ddr3, idrm pro 240gb, wd red 3tb.

Thinkpad W530, i7, quadro, 32gb ram, dock + dell P2714H
musical fidelity v-90 dac, onkyo a8820, hi-vi research d'appolito DIY


#29 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 132 postów

Napisano 05 styczeń 2020 - 14:01

Wegetarianizm też ma być cudownym rozwiązaniem na zruczenie kilogramów.


Wegetarianizm pomaga zrzucić kilogramy, ale nie tam gdzie trzeba... Weganizm w większości przypadków prowadzi do ujemnego bilansu azotowego i utraty masy mięśniowej oraz kostnej. Można ułożyć dietę wegańską zawierającą wystarczająco dużo przyswojonego białka o pełnym profilu aminokwasowym i tutaj właśnie...

 

ludzie wywalają tyle kasy na dietetyków

warto skonsultować się z ogarniętym dietetykiem, który wie jakie produkty posiadają wystarczająco wysoką gęstość aminokwasową, by pokryć zapotrzebowanie. Zmartwię wegan, ale w zasadzie żadne zboże nie zapewni wystarczającej ilości białka w 2000kcal, a więc nie ma mowy o zdrowej formie zrzucenia kilogramów... bo albo dostarczymy kalorii powyżej progu zapotrzebowania, albo dostarczymy poniżej i będziemy mieć niedobory niezbędnych aminokwasów. Aby zapewnić wystarczającą ilość trzeba w zasadzie oprzeć przynajmniej 50% dostarczanych kalorii w diecie na roślinach strączkowych, czyli przynajmniej 1000kcal - co jest odpowiednikiem około 300g grochu - musi pochodzić ze strączkowych, zakładając że reszta produktów posiada umiarkowanie przyzwoitą gęstość oraz profil aminokwasowy - czyli zostają w zasadzie zboża i część ziaren oleistych, niektóre orzechy jak pistacje, nerkowce, ziemne.

Dietetyk jest przydatny, jeśli decydujemy się na diety odchudzającej - może zbilansować podaż witamin i minerałów, bo poza samym białkiem to istotne kwestie. A szczególnie przydatny, kiedy dodatkowo posiadamy nietolerancje, alergie czy przewlekłe choroby trawienne.

Suplementy mogą być bardzo korzystne i pomocne w bilansowaniu diety, ale nie są oczywiście koniecznie - choć biorąc pod uwagę, że obecny styl życia wygląda inaczej niż 100 lat temu, to jedna niektóre wydają się niezbędne.
Weźmy na przykład witaminę D - jej głównym źródłem jest synteza skórna. Bardzo rzadko występuje w żywności, w racjonalnych ilościach. Jedynie w produktach morskich - tłuste ryby, owocowe morza, algi oraz czasem w grzybach, ale to zależy od ekspozycji na promienie słoneczne i tego ile grzyb wyprodukował tej witaminy. Śladowe ilości znajdują się w jajach i tłuszczu mlecznym. Większość osób potrzebuje suplementacji witaminy D dla utrzymania prawidłowego poziomu w okresach jesienno-zimowych. Suplementację witaminy D polecam bardzo mocno, bo są racjonalne podstawy.
Podobnie, suplementacja witaminy C może być korzystna. Wykazuje dodatkowe korzyści nawet w dużo wyższych niż zalecane dawkach (np. 500mg). Jest witaminą o krótki okresie półtrwania, szybko wydalana, potrzebujemy jej codziennie. Można oczywiście stwierdzić - jedz świeże owoce. Jasne. Kto jada codziennie 2 porcje świeżych owoców? I to nie wszystkie są bogate w witaminę C, bo takich jabłek to trzeba zjeść z kilogram. Nie ma co liczyć na witaminę C w sokach komercyjnych, ani przetworach owocowych. Jeśli już to podczas produkcji takiego dżemu mogła się przekształcić w rakotwórczy furan (zresztą, wszystkie formy przetworzonych owoców odradzam).

Na temat trenerów personalnych nie mam zbyt dobrego zdania. To tacy lajf-kołcze dietetyki i zdrowia. Znają się na wszystkich, ale w zasadzie nie znają się dobrze na niczym.

Dieta jest prosta, jeśli nie trzeba stosować restrykcji z powodu jakichś dolegliwości. W przypadku restrykcji warto skonsultować z osobami znającymi temat.


Użytkownik Arthass edytował ten post 05 styczeń 2020 - 14:01

  • 0

Do not correct a fool or he will hate you. Correct a wise man, and he will appreciate you. ~ Księga Przysłów, 9:8

:::Metal Albums Picks:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#30 Tycha

Tycha
  • Miłośnik kosiarek

  • 4732 postów
  • Miejscowość:3City

Napisano 05 styczeń 2020 - 16:24

Najprostsza zasada zdrowej diety to wybierać produkty, które mogą urosnąć w ogródku, lub które możesz wyhodować w zagrodzie. Batoniki nie rosną na krzakach, więc niezdrowe.

 

Błąd naturalistyczny. Rozumiem, co chciałeś w ten sposób przekazać, ale to, co właśnie zrobiłeś, jest bardzo niebezpieczne.

 

Wegetarianizm pomaga zrzucić kilogramy, ale nie tam gdzie trzeba... Weganizm w większości przypadków prowadzi

 

Mylisz ze sobą dwa zupełnie różne pojęcia.

 

Nie ma co liczyć na witaminę C w sokach komercyjnych, ani przetworach owocowych.

 

Dlaczego?

 

Wegetarianizm też ma być cudownym rozwiązaniem na zruczenie kilogramów.

 

Nie, nie ma.

 

Generalnie zgadzam się z większością Twoich tez @Arthass, ale w swoich postach popełniasz potencjalnie niebezpieczne w skutkach błędy.


  • 0

Education is important, but racing is importanter.


#31 jarrino

jarrino
  • Maniak

  • 10546 postów
  • Miejscowość:Warszawa

Napisano 05 styczeń 2020 - 20:09

Jedz jak piszesz, umrzesz zdrowszy....


  • 0

i5 9600K; EVGA Z370 ;32Gb Hyperx 2666 ; MSI 1070 ;Thermaltake Smart SE 630W


#32 Tycha

Tycha
  • Miłośnik kosiarek

  • 4732 postów
  • Miejscowość:3City

Napisano 05 styczeń 2020 - 22:38

@jarrino, bez urazy, ale podejście takie jak Twoje jest przyczyną ogromnej ilości przedwczesnych zgonów. 


  • 0

Education is important, but racing is importanter.


#33 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 132 postów

Napisano 06 styczeń 2020 - 03:33

Błąd naturalistyczny. Rozumiem, co chciałeś w ten sposób przekazać, ale to, co właśnie zrobiłeś, jest bardzo niebezpieczne.

 

Jestem świadomy stosowania takich "błędów", ale robię to celowo w odniesieniu do konkretnego odbiorcy.
W jaki sposób bazowanie diety na produktach nieprzetworzonych jest niebezpieczne? Jasne, że w przyrodzie występują naturalne toksyny, ale opieramy się na produktach dostępnych w sprzedaży, a nie przypadkowo znalezionych w lesie. Istnieją produkty przetworzone, które są zdrowe, ale żeby oddzielić je od reszty z tej kategorii trzeba posiadać pewien zakres wiedzy. Natomiast w drugą stronę - każdy produkt nieprzetworzony jest relatywnie zdrowy (albo przynajmniej nieszkodliwy dla zdrowia, pomijając specyficzne przypadki alergii/nietolerancji/innych chorób, ale tutaj już dietę układa odpowiednia osoba). I piszę oczywiście zakładając stosowanie obróbki wymaganej dla bezpiecznego spożycia, czyli przede wszystkim obróbki termicznej w odniesieniu do wybranych grup żywności.
Stąd układa się tego typu upraszczające tematykę zalecenia np. "Jedz 5 porcji warzyw i owoców dziennie". Wcale nie musisz. Istnieją diety racjonalne, które nie zawierają tych grup produktów. Eskimosi nie jedli (nie wiem jak obecnie, bo globalizacja) w ogóle 5 porcji warzyw i owoców, a byli jedną ze zdrowszych populacji. Zamiast brać poprawkę na każdą możliwość, tworzy się właśnie takie rady.
Stąd, zasada stosowania diety bazującej na produktach nieprzetworzonych może być wyjściowym krokiem, by zdrowiej się odżywiać - dla niektórych ten krok będzie już wystarczający, a dla bardziej dociekliwych można przejść w głębsze niuanse np. jakie rodzaje obróbki pozwalają zmaksymalizować korzyści danych grup produktów, albo w przypadku jakich grup produktów zaawansowane metody obróbki zwiększają ich zdrowotność.
 

 

Mylisz ze sobą dwa zupełnie różne pojęcia.


Zgadza się, literówka. Wegetarianie mają bogate źródła białka odzwierzęcego.
 

 

Dlaczego?


Soki komercyjne robione są w większości przypadków z koncentratów. Koncentrat wymaga procesu odparowania wody, na skutek czego degraduje się większość witaminy C. Witamina C ulega również degradacji na skutek samego przechowywania i łatwo się rozpada w roztworach wodnych - bardziej stabilna jest w postaci pełnowartościowych produktów, szczególnie w strukturze błonnikowej. Podobny problem występuję w przypadku każdych przetworów, gdzie występuje intensywna obróbka termiczna. Co więcej, na skutek takiej obróbki, przy utrudnionym dostępie tlenu, witamina C może przekształcać się w rakotwórczy furan. Także, nope.
Soki owocowe czasem są sztucznie wzbogacane witaminą C, ale problemem jest również koncentracja cukrów prostych. Witamina C kiepsko przyswaja się w obecności glukozy i fruktozy, bo wykorzystują te same transportery GLUT4 i GLUT5, dlatego łatwo się w takiej sytuacji "zapychają". Witamina C to pochodna glukozy, dlatego korzystają z tych samych transporterów.
Na pewno bardzo bogate źródła takie jak sok pomarańczowy dostarczają pewnych ilości witaminy C. Ja jednak w ogóle odradzam spożywać jakiekolwiek źródła przetworzonych owoców, bo podczas obróbki degradacji ulega większość dobroczynnych, nietrwałych substancji np. w wyniku denaturacji enzymów czy niszczenia substancji lotnych. To co zostaje jest głównie skoncentrowaną formą fruktozy, czasem z dodatkiem błonnika. Owoce są w zasadzie bogate wyłącznie w witaminę C, jeśli chodzi o wartości odżywcze, więc po drastycznym zredukowaniu jej zawartości, zostajemy w zasadzie z kolorową, aromatyzowaną, słodzoną wodą. A samo spożycie fruktozy łączy się z licznymi, szkodliwymi efektami dla zdrowia. Tutaj np. możesz poczytać wstęp do jej wpływu na organizm:
https://qr.ae/TSeNjR
W szklance przeciętnego soku owocowego znajduję się ekwiwalent 8 łyżeczek cukru w postaci fruktozy!
Świeże owoce nie są problemem, bo zawierają dość niewielkie ilości fruktozy w masie (średnio 5%), dodatkowo jest ona buforowana w strukturach błonnika, a jej niekorzystne oddziaływanie jest niwelowane efektami innych korzystnych związków, czy to enzymów, czy z grupy lotnych. Świeże owoce posiadają dość wysoką gęstość przeciwutleniającą w skali ORAC, co zapobiega niekorzystnym produktom ubocznym metabolizmu fruktozy. Świeże i mrożone owoce wychodzą na plus w bilansie korzyści i szkód. Reszta wychodzi na minus.
 

 

Nie, nie ma.


Większość wegan będzie właśnie używać tej tezy jako jednego ze sposobów promowania diety :)
 

 

Jedz jak piszesz, umrzesz zdrowszy....

 

"Life comes down to a simple choice: You're either busy living or busy dying." ;)
 

 

bez urazy, ale podejście takie jak Twoje jest przyczyną ogromnej ilości przedwczesnych zgonów.


Żeby to tylko zgonów. Te roślinki po wylewach mające czasem do końca życia problem z samodzielnym podtarciem. I nie piszę tego w celu szydzenia lub sarkastycznie. Piszę to ze smutkiem, bo wiem jak wygląda życie człowieka permanentnie pozbawionego samodzielności przez chorobę. Jesteś skazany na pomoc innych ludzi w takich podstawowych czynnościach, i wiem że taka osoba nie czuje się z tym dobrze, a może nawet wolałaby umrzeć we śnie, jak zdrowy człowiek.
Samo relatywnie zdrowe odżywianie nie jest naprawdę skomplikowaną filozofią i wystarczy zastosować wspomnianą zasadę, a zdrowie skorzysta na tym ogromnie. Alkohol, papierosy i słodycze to mroczna triada zdrowia. Po wyeliminowaniu tych czynników dostajemy masywnego boostu dla zdrowia. Po rezygnacji z przetworzonych produktów (choć jak pisałem, istnieją bardzo zdrowe, przetworzone produkty, ale to tylko niewielki procent) dostajemy kolejny bonus. Po zmianie smażenia, smażenia w głębokim tłuszczu, grilla na zdrowsze metody, jesteśmy praktycznie w górnych granicach zdrowej diety. Po tym kroku mamy już w zasadzie głównie dopracowywanie niuansów.
Oczywiście, pomijam tutaj oczywiste oczywistości jak bilans podaży witamin, minerałów, białka, NNKT, przeciwutleniaczy, błonnika. Osoba nie będąca na restrykcyjnej diecie powinna jednak bez problemu dostarczyć większość mikro przynajmniej w zakresie minimum tolerancji Liebiga.


Użytkownik Arthass edytował ten post 06 styczeń 2020 - 03:49

  • 0

Do not correct a fool or he will hate you. Correct a wise man, and he will appreciate you. ~ Księga Przysłów, 9:8

:::Metal Albums Picks:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕


#34 Arthass

Arthass
  • Autor tematu
  • Why do we fall, Bruce?

  • 132 postów

Napisano 15 styczeń 2020 - 07:22

Ciekawostka - taki coś rośnie na zmacanym pieczywie np. z Biedronki :) Choć te dzieci miały pewnie sporo czystsze ręce od przeciętnego klienta Biedry...

https://metro.co.uk/...iment-11926572/


  • 0

Do not correct a fool or he will hate you. Correct a wise man, and he will appreciate you. ~ Księga Przysłów, 9:8

:::Metal Albums Picks:::
Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB)70zł 】 〕






Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: dieta, suple, suplementy, sport, aktywność, zdrowie, wellness

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych