Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję
Zdjęcie

Disco polo. Nikt nie słucha, a każdy zna ;)

muzyka disco polo

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
69 odpowiedzi w tym temacie

#21 jarrino

jarrino
  • Maniak

  • 10044 postów
  • Miejscowość:Warszawa

Napisano 02 listopad 2016 - 15:14

źle mnie zrozumiałeś albo ja, nie tak napisałem. W nauce o muzyce ,mieści się jej historia i budowa. Muzykę współczesną np. ,nie tworzą podwórkowe orkiestry a kompozytorzy raczej wykształceni. Nawet jak cały nasz lud będzie zachwycony disco polo, będzie świadczyło to tylko o tym "ludzie",nic poza tym. Dodając do tego "poezję" tekstów nie widzę żadnej drogi rozwoju,dla tego kierunku...:)


  • 0

i5 9600K; EVGA Z370 ;32Gb Hyperx 2666 ; MSI 1070 ;Thermaltake Smart SE 630W


#22 doman18

doman18
  • Entuzjasta

  • 534 postów

Napisano 02 listopad 2016 - 15:38

Każde Twoje zdanie raczej jest całym osobnym wątkiem i szczerze mówiąc nie za bardzo mam ochotę by je wszystkie rozwijać w dyskusję :) Odniosę się tylko do ostatniego. Ja również nie widzę drogi rozwoju gatunku. Ale nie wynika to z jego słabości ale raczej z tego że w którąkolwiek stronę by nie poszedł ten gatunek zatraci w ten sposób swoją pierwotną atrakcyjność. Np. jeżeli nurt poszedłby w stronę ambitniejszych tekstów, bardziej o życiu, troskach, smutku itp to automatycznie DP straci swoją rozrywkowość. Jak pójdzie w stronę poważniejszej muzykalności - dojdą jakieś bardziej klasyczne instrumenty, może ucierpieć na tym lekkość. Bądźmy szczerzy DP większość włącza gdy jest biba i leją się procenty (patrz choćby nasza kadra narodowa xD). Były też już ożenki  z muzyką bardziej elektroniczną (era D-Bombów i Long and Junior itp)

 

Wydaje mi się że przyszłość gatunku będzie na sinusoidie. Czyli tak jak ostatnio gatunek wysycili twórcy dolnej półki, ludzie się przejedzą tym i będzie znowu zapaść na parę lat a później znów renesans. 


  • 1

i7 2600(bez K)@3.8GHz+Fortis|12GB Ram| Asrock z68 Pro3|Asus Radeon HD7850 | SSD Plextor M5P 128gb | Seagate Constelation ES3 1TB | Super Flower GG 550W 80+GOLD | Fractal Design ARC R2 | dźwiek: FiiO E10 + Superlux 668b (reklablowane i skóropodobne pady)
Mysz: Logitech g700 |A4Tech X738k | Klawira bluetooth: Logitech k810 |gry: Saitek PZ31A + Xpad360 przewodowy
Router:Gargoyle @ TP-Link TL-WDR3600, Netis WF2780 | mediacenter:LibreELEC@Raspberry PI2| NAS:Debian@Dell FX160 | Tel:Honor 8


#23 Arthass

Arthass
  • Why do we fall, Bruce?

  • 127 postów

Napisano 03 listopad 2016 - 05:21

Za rapem również nie przepadam, poza crossoverami gatunkowymi, ale ta muza ma swoje bardzo bogate korzenie. Wywodzi się tak naprawdę z jazzu "ulicznych poetów" - The Last Poets - który przyjął formę niejako manifestu politycznego. W zasadzie rap to nie do końca gatunek muzyczny, a forma ekspresji wokalnej. Bity zostały zapożyczone z muzyki elektronicznej. Cała warstwa muzyczna czerpie z innych gatunków - bo sami nie wymyślili nic nowego. Niemniej mogę tutaj wymieniać kilka godzin klasyki gatunku. I pisząc klasyki mam tutaj na myśli albumy, które wywarły bezcenny impakt na świat muzyczny, albumy ponadczasowe. Wymień mi choć jeden taki album z "gatunku" disko polo. Nie minie dużo czasu po tym jak "gatunek" ten umrze śmiercią naturalną (a kiedyś zapewne tak się stanie :D), a nikt nie będzie już pamiętał, że kiedyś coś takiego istniało. Disko polo zniknie w odmętach historii. Stąd ciężko mi nazwać to "gatunkiem", bo gatunek powinien coś wnosić i zostawić po sobie. Dla mnie to jedynie chwilowe "zjawisko" patrząc na to z perspektywy historii muzyki.

"O popie już nawet nie wspomnę co tam się dzieje."
No to widać, że dotknąłeś jedynie otoczki tej muzyki. Ja też nie jestem zagorzałym fanem popu, ale znam też wiele świetnych albumów, jednak z niszowych produkcji typu Indie Pop. 

Oddzielmy też od siebie dwie kwestie: muzyka prosta nie musi być prostacka. Tym bardziej jeśli chodzi o prostą muzykę taneczną. Jan ie mam nic do prostoty i do muzyki tanecznej. Tak jak pisałem, pierwsze zespoły jazzowe grały prostą, biesiadną muzykę taneczną. Niejednokrotnie były to kapele grające na zabawach "w remizie", weselach, czy imprezach. Poza tym, że była to muzyka prosta to czuć było w niej "duszę" i autentyczność, czego o disco polo powiedzieć nie można. Jeśli patrzymy na muzykę jako rodzaj sztuki - jeden z rodzai jej ekspresji - to pierwszym i najważniejszym kryterium oceny jest jej prawdziwość i autentyczność. Tak jak pisałem, ani 40-letni facet śpiewający z playbacka podstawionym głosem, ani dres pragnący wy*chać Kasię spod dziewiątki tego kryterium nie spełniają w moich oczach. To czysty twór wypromowany i stworzony na potrzeby komercyjne. Nic więcej. Można to lubić, nikt nikomu nie zabrania, ale nie zmienia to faktów. Czy pociąg do wąchania g*wna zmienia fakt, że jest to nadal g*wno?
Sztuka ma wypływać z wewnętrznych emocji, a nie być syntetycznie wykreowanym tworem pełniącym jedynie funkcje komercyjnego towaru. Dla mnie babcia odśpiewująca "gorzkie żale" czy dziadek pogwizdujący niezdarnie na harmonijce jest BARDZIEJ muzyką, bo wypływa to z ich wnętrza i jest w tym autentyczność, a o to w muzyce chodzi. I nie ma to w tym momencie nic wspólnego z moimi preferencjami.

"A drum and bass albo dub step?"
Znów, masz ogląd na komercyjną otoczkę gatunku. Nie wiem czy słyszałeś kiedyś jedne z pierwszych zespołów dubstepowych typu Burial, które były ambitnymi projektami.

"Ale deprecjonować cały gatunek jako taki posługując się własnym gustem jest wysoce nieobiektywne."
Spojrzenie na muzykę będzie zawsze w pewnym stopniu powiązane z własnym gustem. Osobiście jednak przesłuchałem tyle muzyki, chyba prawie każdy gatunek i podgatunki tych gatunków, że potrafię odróżnić muzykę od nieudolnej imitacji muzyki.

"Ja np. nie słucham muzyki współczesnej,ponieważ jej nie rozumiem,"
Ja też nie ukończyłem szkoły muzycznej, nie posiadam profesjonalnej "naukowej" wiedzy na temat muzyki klasycznej, ani też wiedzy i umiejętności potrzebnych do jej komponowania, ale nie przeszkadza to mi w czerpaniu przyjemności z jej słuchania :) Czasem wystarczy po prostu to "czuć". Bo sztuka to przede wszystkim emocje. Nie chodzi też o to by lubić wszystkie rodzaje muzyki, bo każdy człowiek jest inny, odczuwa i postrzega świat trochę inaczej, stąd mamy tyle gatunków i podgatunków muzyki - dla każdego coś do wyboru. To trochę jak z jedzeniem. Ja lubię lody orzechowe i śmietankowe, ale kompletnie nie smakuje mi większość owocowych. To w cale nie znaczy, że owocowe są obiektywnie gorsze.
Mówią też, że muzyka jest odbiciem duszy. Stąd np. wprawny psycholog po spojrzeniu w playlistę ulubionych kawałków może już określić wstępny zarys profilu psychologicznego danej osoby :)

Ogólnie cały czas chodzi mi o to, że muzyka powinna wzbudzać w człowieku autentyczne emocje. A żeby to robić sama w sobie musi być autentyczna i prawdziwa. Ja nie znajduję w disco polo autentycznych emocji. Sry, ale nawet do zabawy i tańca, który to jest czystą formą niewerbalnej ekspresji emocjonalnej, wymagam czegoś autentycznego.


Użytkownik Arthass edytował ten post 03 listopad 2016 - 05:24

  • 2

Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB) 70zł
The ideally non-violent state will be an ordered anarchy. That State is the best governed which is governed the least. ~ Mahatma Gandhi

Anarchists do not live by laws. They live by principles.


#24 jarrino

jarrino
  • Maniak

  • 10044 postów
  • Miejscowość:Warszawa

Napisano 03 listopad 2016 - 05:38

Ładnie podałeś swoje przemyślenia. Nie wiem tylko czy nie pomyliłeś muzyki współczesnej z klasyczną. Klasycznej słucham godzinami,współczesnej,jak napisałem nie rozumiem...:)


  • 0

i5 9600K; EVGA Z370 ;32Gb Hyperx 2666 ; MSI 1070 ;Thermaltake Smart SE 630W


#25 Arthass

Arthass
  • Why do we fall, Bruce?

  • 127 postów

Napisano 03 listopad 2016 - 08:54

No rzeczywiście pomyliłem :D Ja np. avant-garde w ogóle nie rozumiem (choć pewnie nawet sami twórcy nie do końca jej rozumieją :P), ale w sumie lubię sobie czasem jej posłuchać, szczególnie jakieś ambientowe odmiany. Bo ja też muzykę w pewnym sensie dzielę sobie na pewne "sekcje tematyczne". Avant-Garde lubię słuchać kiedy potrzebuję się nastroić na kreatywne myślenie. Naprawdę, słuchając takiej abstrakcji w głowie zaczyna pojawiać się setki idei, fajnie to stymuluje mózg do nieszablonowego myślania. Traktuję ją po trochu jak jedno z moich narzędzi pracy :P Muzykę klasyczną słucham dla relaksu, a np. jak chcę sobie pobiegać to włączam post-hardcore czy inną łupankę :) Znów lekki blues-rock jest fajny na luźne popołudnia czy grilla :D

 

ps. a co konkretnie rozumiesz pod pojęciem "współczesna muzyka"?


"Wydaje mi się że przyszłość gatunku będzie na sinusoidie. Czyli tak jak ostatnio gatunek wysycili twórcy dolnej półki, ludzie się przejedzą tym i będzie znowu zapaść na parę lat a później znów renesans."

Sinusoida to już w pewnym sensie była. Gatunek, który rozkwitał na początku lat '90, potem na pewien czas znikł ze sceny i powrócił na top list przebojów razem z "hitem" Łikendu "Łona tańczy dla mnie" :P Rzeczywiście, ludziom się znów to "przeje", nie wiadomo czy za rok, czy za 5 lat, ale na pewno. Pytanie czy na kolejny powrót będzie miała wystarczająco dużą bazę fanów wśród współczesnej młodzieży wychowanej na dubstepie? No bo mówmy co chcemy o komercyjnym dubstepie, ale ja osobiście wolę ten "alarm samochodowy" ponad spraśne przeboje disco :P


Użytkownik Arthass edytował ten post 03 listopad 2016 - 08:34

  • 0

Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB) 70zł
The ideally non-violent state will be an ordered anarchy. That State is the best governed which is governed the least. ~ Mahatma Gandhi

Anarchists do not live by laws. They live by principles.


#26 jarrino

jarrino
  • Maniak

  • 10044 postów
  • Miejscowość:Warszawa

Napisano 03 listopad 2016 - 09:12

Miałem na myśli poważną muzykę współczesną,czyli Penderecki,Lutosławski. Tu przykład inny:https://www.youtube....h?v=yVigEq2wTF0


  • 0

i5 9600K; EVGA Z370 ;32Gb Hyperx 2666 ; MSI 1070 ;Thermaltake Smart SE 630W


#27 Arthass

Arthass
  • Why do we fall, Bruce?

  • 127 postów

Napisano 04 listopad 2016 - 13:35

A, no to Penderecki to jest właśnie już taka eksperymentalna muzyka klasyczna, nawet bym powiedział crossover muzyki klasycznej z avant-garde :) Ale to i tak jest jeszcze entry-level avant-garde :D To jest hardcore Tylko pytanie brzmi, czy to jest jeszcze muzyka? Zgodnie z definicją muzyki, określającą ją jako sztukę organizacji struktur w czasie - być może tak. Zgodnie z naszym konwencjonalnym spojrzeniem na muzykę, już nie bardzo. To bardziej bawienie się dźwiękiem, jak np. zmuszanie martwych obiektów do generowanie fal dźwiękowych. Jednym z nurtów avant-garde jest właśnie tzw. "rzeźbienie w dźwięku", czyli wykorzystywanie otaczających obiektów jako "instrumentów". Artysta np. wprowadza pewien "bodziec", który prowokuje otoczenie do swoistej reakcji łańcuchowej - potem już tylko ustawia się w roli "obserwatora". Przykładem może być "muzyka" tworzona przy pomocy taśm magnetofonowych. To jest "czysta" forma avant-garde.
W ogóle jest to najbardziej enigmatyczny z gatunków muzycznych. Już samo to, że hardcorowi artyści avant-garde odcinają się definitywnie od reszty gatunków i dorobku muzycznego jest tym co czyni go unikalnym. O ile każdy inny gatunek muzyczny jest częścią spójnej, nieprzerwanej ewolucji, gdzie każdy kolejny podgatunek wyłaniał się bazując na dokonaniach poprzednich - w zasadzie w przypadku każdego gatunku muzycznego możemy iść "po sznureczku" wstecz do korzeni, aż dojdziemy kolejno do jazzu, a od jazzu do bluesa, który znów poprowadzi nas do folku zachodniego w przypadku większości znanych nam obecnie gatunków - to sam avant-garde odcina się definitywnie od jakichkolwiek tradycji muzycznych. Do tego stopnia, że nawet "czysta" postać nie akceptuje "konwencjonalnych" instrumentów muzycznych. Ba! Hardcorowi artyści avant-gardowi gardzą wszystkimi innymi gatunkami. W zamierzeniu avant-garde miał być właśnie czymś zupełnie przeciwstawnym do reszty muzyki. To jak próba zdefiniowania muzyki na nowo. Choć korzeni w zasadzie można szukać w tzw. free jazz movements to bardzo szybko przerodziło się to w wyżej opisaną "ideologię". No bo co oznacza sam termin avant-garde? Wywodzi się z francuskiego słowa "vanguard", co było określeniem dla oddziału armii, który zawsze stawał na czele całej armii. W odniesieniu do muzyki, miało oznaczać to tych, którzy mieli wynosić muzykę na "kolejny poziom w rozwoju" albo przynajmniej zabierających ją na rozbieżne względem czerpania z konwencjonalnych tradycji muzycznych ścieżki. Co więcej, termin avant-garde stosuje się również do innych form sztuki jak np. kinematografia, malarstwo, a nawet designerstwo, dlatego że w przeciwieństwie do innych gatunków, nie określa on żadnej konwencji gatunkowej, żadnej konkretnej formy muzycznej, a właśnie jedynie tendencję - tendencję do bycia niekonwencjonalnym, poza jakimkolwiek szablonem i formą. Avant-Garde to bardziej takie "laboratorium" muzyczne. Bada się w jego obrębie granice muzyczne, to jak bardzo można odciąć się od reszty dorobku muzycznego, bawić się formą. O avant-garde można pisać referaty, to bardzo kompleksowy temat ze względu na swoją "inność", ale przynajmniej warto wiedzieć takie podstawy.
Ale to już nie na temat, więc nie ma co się zbędnie rozpisywać. Poruszanie problemu avant-garde w temacie o disco polo to jak omawianie koncepcji światów równoległych na spotkaniu koła gospodyń wiejskich :D


Wracając do tematu. Nie rozumiem, po co w ogóle interesować się disco polo skoro istnieje tyle gatunków, do "tańca" i przy których można się dobrze bawić?

 

Jest "danceowa" muzyka o lekkim elektronicznym (i opcjonalnie funkowym) zabarwieniu:



Jest lekki blues-rock



Jest dance-rock

 

 

Jest skoczny folk-rock

 



no i w końcu typowa łupanka dance o niewybrednym tekście :D



No i masa dance popu i tzw. euro-popu , za którymi nie przepadam jakoś szczególnie, ale i muzyka pokroju Abba daje radę w porównaniu z disco polo.

Wiecie, ja nie mam nic przeciwko lekkości, prostocie i "skoczności" muzyki, ale po prostu disco polo jest takie "miałkie", bez charakteru, a liderzy to takie "mientkie" .... bez żadnej charyzmy scenicznej. Nie chcę nikogo obrażać, ale nasuwa się wniosek, że być może trafia to właśnie do takich samych miałkich ludzi...


Użytkownik Arthass edytował ten post 03 listopad 2016 - 10:28

  • 1

Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB) 70zł
The ideally non-violent state will be an ordered anarchy. That State is the best governed which is governed the least. ~ Mahatma Gandhi

Anarchists do not live by laws. They live by principles.


#28 jarrino

jarrino
  • Maniak

  • 10044 postów
  • Miejscowość:Warszawa

Napisano 04 listopad 2016 - 15:12

Jeśli ktoś się bawi,pije i tańczy,pracuje przy DiscoPolo ,to nie jest szkodliwe.Problemem w rozwoju muzycznym ,jest fakt  prawdziwego SŁUCHANIA tej muzyki...


  • 0

i5 9600K; EVGA Z370 ;32Gb Hyperx 2666 ; MSI 1070 ;Thermaltake Smart SE 630W


#29 Arthass

Arthass
  • Why do we fall, Bruce?

  • 127 postów

Napisano 04 listopad 2016 - 18:13

No racja, przy alkoholu to i tak wszystko zajeżdża psychodelikiem :D Niemniej jeśli w naszym kraju picie to tradycja narodowa (pisze to oczywiście z przymrużeniem, sporo w tym stereotypowego spojrzenia), to również muzyka słuchana do alkoholu staje się niejako tradycją narodową i pies pogrzebany... Potem wszędzie ją słyszymy. Na zasadzie skojarzenia z dobrymi chwilami :D A o ile przy wódce granica między dobrą a kiepską muzyką się zaciera, to na trzeźwo części osób ciężko już jest ten kicz znieść. Dlatego dla tych osób widzę trzy wyjścia:

a) starać się za wszelką cenę zdepopularyzować ten rodzaj muzyki
b) unikać kontaktu z tą muzyką (nie zawsze się da :( a uwierzcie, dla niektórych to męczarnia)
c) pozostawać na stałe w stanie upojenia alkoholowego :D raczej nie polecam ;)

Wiesz, jak włączę randomo radio podczas jazdy samochodem, to chciałbym żeby "leciało" coś co jest "słuchable".

ps. O, a tutaj pięknie powiązany tematyczne kawałek, aż szkoda do tego nie wypić :D

 



Do Tenacious D bym pił :D Przynajmniej są zabawni :P


Użytkownik Arthass edytował ten post 04 listopad 2016 - 18:37

  • 0

Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB) 70zł
The ideally non-violent state will be an ordered anarchy. That State is the best governed which is governed the least. ~ Mahatma Gandhi

Anarchists do not live by laws. They live by principles.


#30 doman18

doman18
  • Entuzjasta

  • 534 postów

Napisano 08 listopad 2016 - 15:46

Ciężko mi się odnieść do wszystkiego bo jest tego dużo a szczerze powiedziawszy minęły te czasy kiedy toczyłem wielostronicowe batalie o jakiś punkt widzenia. Jedynie poruszę 2 kwestie:

1. DP nie mogło wywrzeć jakiegoś ogromnego wpływu w świecie muzycznym bo nigdy nie wyszło poza Polskie ramy (sama nazwa nawet na to wskazuje). Ale na naszym rynku zamieszało i dlatego ludzie do dziś śpiewają "Wolność" czy "Szaloną" Boysów. I tylko mi nie wmawiaj że nie znasz słów choć jednej z nich.

2.

 

No to widać, że dotknąłeś jedynie otoczki tej muzyki.

To samo można powiedzieć o tobie i DP. Ale tutaj jestem ostrożny bo ja sam nie nazwę się koneserem DP. A znam koneserów - jeden z nich ma całą meblościankę zapchaną kasetami i nadal je kupuje - nawet po kilka wydań tego samego albumu.

 

3. Wymieniłeś sporo przykładów ale wszystkie zagraniczne. Mógłbyś zapodać polskich przedstawicieli (szczególnie mi chodzi o dance-funk, dance-blues, dance-rock)?

 

 

//edit

Coś mi się przypomniało. Parę ładnych late temu na weselu mojego brata wujecznego który mieszka w stanach ale tutaj robił wesele był zespół który grał właśnie trochę rocka (nawet był Tenacious D) trochę dance (tego ambitniejszego) popu i żadnego discopolo. Ja niestety nie mogłem być ale z tego co wiem wódki nie brakowało, każdy mógł popić i się bawić ale nie było tak fajnie. Starsi tylko na początku tańczyli i na oczepinach, młodsi tylko wtedy gdy była młoda para na parkiecie, żeby dotrzymać towarzystwa a moja mama która nie jest fanką DP ogólnie stwierdziła że właśnie brak DP był największym błędem młodych jeżeli chodzi o organizację wesela. Tak samo mówił mój brat który wtedy był i który też nie jest fanem. A było to w czasach kiedy była totalna zapaść DP.

Dlatego zdecydowanie nie uważam że DP zginie w zapomnieniu i choć wielu by tak chciało już zawsze na weselach, festynach czy imprezach ludzie będą wspólnie śpiewać "Wolność" Boysów, "Życie to są chwile" Akcentu, "Żono moja", "Bara bara" Milano czy "Sąsiadkę" Toplesów na imprezach. No sorry ale gdy tylko padają pierwsze akordy większość sali zna słowa.


Użytkownik doman18 edytował ten post 08 listopad 2016 - 16:14

  • 0

i7 2600(bez K)@3.8GHz+Fortis|12GB Ram| Asrock z68 Pro3|Asus Radeon HD7850 | SSD Plextor M5P 128gb | Seagate Constelation ES3 1TB | Super Flower GG 550W 80+GOLD | Fractal Design ARC R2 | dźwiek: FiiO E10 + Superlux 668b (reklablowane i skóropodobne pady)
Mysz: Logitech g700 |A4Tech X738k | Klawira bluetooth: Logitech k810 |gry: Saitek PZ31A + Xpad360 przewodowy
Router:Gargoyle @ TP-Link TL-WDR3600, Netis WF2780 | mediacenter:LibreELEC@Raspberry PI2| NAS:Debian@Dell FX160 | Tel:Honor 8


#31 Arthass

Arthass
  • Why do we fall, Bruce?

  • 127 postów

Napisano 10 listopad 2016 - 01:30

1. Wyszło, wyszło, w Chinach jest teraz rozkwit. A to że właśnie podbija te rynki, świadczy że nie ma sobą nic do zaoferowania ludziom zamieszkującym rejony rozciągające się w przeciwnym kierunku od granic Polski, czyli tam gdzie ludzie mają już styczność z szerszym wachlarzem muzyki i nie muszą zaspokajać się byle czym. 

2. W sumie nie wiem czego miałbym "dotykać" z twórczości DP, bo wszystko co słyszałem brzmi tak samo. Może poleć jakiś "undergroundowy" DP, bym nie tkwił w swojej ignorancji muzycznej? Zaraz, zaraz, chyba nie istnieje coś takiego jak scena "undergroundowa" czy indie w przypadku DP, a przynajmniej ja o tym nie słyszałem.

 

3. Dlatego, że nie słucham polskiej muzyki. A jak już jest ktoś z polskiej sceny, kto gra na tyle dobrze, że mam ochotę go słuchać to i tak zwykle nagrywa piosenki po angielsku dla szerszej publiki. Niemniej jednak, jeśli miałbym wymienić kilka polskich ambitniejszych płyt (ambitniejszych w sensie tego co serwuje się na co dzień) - niekoniecznie rozrywkowych i do tańca - to byłyby to: Kult - Ostateczny Krach Systemu Korporacji, Warsaw Village Band - Infinity ; Uprooting ; People's Spring, Goran Bregovic - Alkohol, Elektryczne Gitary - Nie Jestem Z Miasta, Varius Manx - End, Urszula - Akustycznie.
 


//edit

Coś mi się przypomniało. Parę ładnych late temu na weselu mojego brata wujecznego który mieszka w stanach ale tutaj robił wesele był zespół który grał właśnie trochę rocka (nawet był Tenacious D) trochę dance (tego ambitniejszego) popu i żadnego discopolo. Ja niestety nie mogłem być ale z tego co wiem wódki nie brakowało, każdy mógł popić i się bawić ale nie było tak fajnie. Starsi tylko na początku tańczyli i na oczepinach, młodsi tylko wtedy gdy była młoda para na parkiecie, żeby dotrzymać towarzystwa a moja mama która nie jest fanką DP ogólnie stwierdziła że właśnie brak DP był największym błędem młodych jeżeli chodzi o organizację wesela. Tak samo mówił mój brat który wtedy był i który też nie jest fanem. A było to w czasach kiedy była totalna zapaść DP.

Dlatego zdecydowanie nie uważam że DP zginie w zapomnieniu i choć wielu by tak chciało już zawsze na weselach, festynach czy imprezach ludzie będą wspólnie śpiewać "Wolność" Boysów, "Życie to są chwile" Akcentu, "Żono moja", "Bara bara" Milano czy "Sąsiadkę" Toplesów na imprezach. No sorry ale gdy tylko padają pierwsze akordy większość sali zna słowa.

Nie ma co się dziwić. To zderzenie zupełnie innych kultur, różnych światów. Jak ktoś nie słyszał nigdy nic więcej poza własne podwórko muzyczne, to będzie to dla niego coś nowego, obcego i niezrozumiałego. Nie odnajdzie się po prostu w tym. To tak jakby ktoś nagle chciał zastąpić te polskie kabaretony angielskim humorem. Pewien odsetek ludzi zaznajomionych z szerszym światem być może będzie się przy tym dobrze bawiła, ale reszta która nie wychwyci kontekstu kulturowego, bo nigdy się z nim nie zetknęła ani nie potrafi zrozumieć jego konwencji będzie po prostu się nudziła.


  • 0

Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB) 70zł
The ideally non-violent state will be an ordered anarchy. That State is the best governed which is governed the least. ~ Mahatma Gandhi

Anarchists do not live by laws. They live by principles.


#32 Benka

Benka
  • Nowicjusz

  • 1 postów

Napisano 19 listopad 2016 - 12:28

A ja tam czasem lubię imprezy w rytmie disco polo :)


  • 0

#33 zine5

zine5
  • komuch

  • 344 postów

Napisano 20 listopad 2016 - 12:33

disco polo kojarze, ale nie lubię - prędzej już cuś takiego:


  • 0

asrock z77 fatality professional , I5-2500k@ 4,508ghz @ 1,288v,, 4gb ddr3 adata plus2 1870mhz, ssd 128gb samsung 830, ssd 512gb crucial mx100, gtx960 msi, accelero xtreme plus 2, noctua nh-d14 (2xscythe 140mm+1x be quiet silentwings 120mm) , chieftec BA-01B-B-B, 5x bequiet silentwings 140mm+1x 120mm, panel phobya touch 6  & akasa InterConnect Pro (2x usb 3.0 & 4x usb 2.0),  corsair ax850, lcd HP LP2475W, audio:  dac audio gd nfb 10es3 , rotel rb-990bx+morel & seas diy ,bayerdynamic dt150, sony xba h-3, nokia 808


#34 Arthass

Arthass
  • Why do we fall, Bruce?

  • 127 postów

Napisano 24 listopad 2016 - 15:12

Czyli power metal i heavy metal lat '80 aka new wave of british heavy metal ala Judas Priest. Choć w sumie niewiele ma to wspólnego z tematem, bo raczej nie nadaje się to na typowe "konwencjonalne" imprezy taneczne.


  • 0

Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB) 70zł
The ideally non-violent state will be an ordered anarchy. That State is the best governed which is governed the least. ~ Mahatma Gandhi

Anarchists do not live by laws. They live by principles.


#35 doman18

doman18
  • Entuzjasta

  • 534 postów

Napisano 25 listopad 2016 - 13:26

Nie będę dalej przerzucał się argumentami bo doświadczenie mi podpowiada że w pewnym momencie, gdy wiadomo że żadna ze stron siebie nie przekona, należy po prostu odpuścić. Ale dodam tylko że ostatnio usłyszałem piosenkę Niebiesko-Zielone Beaty Kozidrak i przy całym uwielbieniu poprzedniej twórczości p. Beaty i Bajmu to ta piosenka jest świetnym przykładem na potwierdzenie że każdy gatunek ma swoje złe i dobre piosenki i ta piosenka jest gorsza (zarówno pod względem poziomu tekstu jak i muzyki i jej korelacji z tekstem) od nie jednej piosenki DP.


  • 0

i7 2600(bez K)@3.8GHz+Fortis|12GB Ram| Asrock z68 Pro3|Asus Radeon HD7850 | SSD Plextor M5P 128gb | Seagate Constelation ES3 1TB | Super Flower GG 550W 80+GOLD | Fractal Design ARC R2 | dźwiek: FiiO E10 + Superlux 668b (reklablowane i skóropodobne pady)
Mysz: Logitech g700 |A4Tech X738k | Klawira bluetooth: Logitech k810 |gry: Saitek PZ31A + Xpad360 przewodowy
Router:Gargoyle @ TP-Link TL-WDR3600, Netis WF2780 | mediacenter:LibreELEC@Raspberry PI2| NAS:Debian@Dell FX160 | Tel:Honor 8


#36 Arthass

Arthass
  • Why do we fall, Bruce?

  • 127 postów

Napisano 03 grudzień 2016 - 07:06

No ale to niczego nie dowodzi tak naprawdę. Pisanie, że każdy gatunek ma dobre i złe kawałki jest czystym truizmem. Tutaj nie chodzi o to czy znajdziemy wykonawcę/kawałek z innego gatunku, który może być gorszy od sporej części disco polo, tylko o same założenia gatunkowe i związane z tym ograniczenia. Jak choćby sztywne trzymanie się najbardziej prymitywnej i prostackiej odmiany metrum 4/4. Składa się na to wiele elementów, ale disco polo to nie jest po prostu "dobra" muzyka. To taka wypaczona odmiana nowoczesnego folkloru tworzona przez takich współczesnych "polskich bardów", którzy jak na ironię nie potrafią śpiewać, ale przecież w erze auto-tune nie ma to w ogóle znaczenia. Maszyna generuje dźwięki, a nasz "bard" porusza tylko ustami. Jeśli was satysfakcjonuje uprawianie "sztuki" na takich poziomie to droga wolna - indżoj! Mnie natomiast takie "bezczeszczenie" poczucia obcowania ze sztuką odrzuca już na wstępie. To po prostu czysty kabaret, a nie muzyka, pisząc tak po ludzku.


  • 2

Nokia E6 (Qwerty, 8Mpix, 8GB+2GB) 70zł
The ideally non-violent state will be an ordered anarchy. That State is the best governed which is governed the least. ~ Mahatma Gandhi

Anarchists do not live by laws. They live by principles.


#37 dildorek

dildorek
  • Nowicjusz

  • 0 postów

Napisano 21 grudzień 2016 - 13:31

Wyluzujcie trochę:)

 


  • 0

#38 jarrino

jarrino
  • Maniak

  • 10044 postów
  • Miejscowość:Warszawa

Napisano 21 grudzień 2016 - 14:18

Arthass - nie obrażaj prawdziwego kabaretu...:)


  • 0

i5 9600K; EVGA Z370 ;32Gb Hyperx 2666 ; MSI 1070 ;Thermaltake Smart SE 630W


#39 dildorek

dildorek
  • Nowicjusz

  • 0 postów

Napisano 18 styczeń 2017 - 13:31


  • 0

#40 kamyki_80

kamyki_80
  • Nowicjusz

  • 0 postów
  • Miejscowość:Poznań

Napisano 03 luty 2017 - 07:49

nikt się nie przyznaje, że słucha, ale tak naprawdę jest to najlepsza muzyka do zabawy :)


  • 0





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: muzyka, disco polo

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych