Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

Wybór cichego i wydajnego schładzacza procesora

Wybór cichego i wydajnego schładzacza procesora
Po wybraniu procesora, który charakteryzuje się niedużym zużyciem energii oraz wysoką wydajnością w stosunku do pobieranej energii, czas zastanowić się nad układem chłodzenia. Zazwyczaj schładzacz (radiator i wentylator) dołączony w pudełku razem z procesorem nie zapewnia ani dobrej wydajności, ani ciszy przy większym obciążeniu, ponieważ stanowi jedynie pewne budżetowe minimum potrzebne do poprawnej pracy. Użytkownicy ceniący ciszę muszą więc w celu wyciszenia zastąpić podstawowy układ chłodzenia procesora jakimś innym, o lepszych parametrach, który jednocześnie będzie pasował do konkretnych wymagań (zmieści się w danej obudowie, będzie skierowany prosto w wentylator wypychający powietrze z obudowy, nie będzie kolidował z pamięciami RAM itp.).

W niniejszym wpisie skupimy się na rozwiązaniach z wentylatorami, chociaż istnieją również konstrukcje mogące pracować pasywnie (bez wentylatora), niemniej jednak są zwykle znacząco droższe, cięższe, większe oraz mają ograniczoną wydajność. Możliwe, że zajmiemy się nimi w przyszłości. Osobnym tematem, na razie pominiętym są układy chłodzenia cieczą.

Najważniejszymi parametrami schładzacza są jego wydajność (określająca ilość ciepła, które potrafi odprowadzić z procesora), hałas (towarzyszący pracy wentylatora lub wentylatorów) oraz cena. Tradycyjnie poszukujemy pewnego kompromisu między tymi trzema wartościami, ponieważ nie jest żadną sztuką zamontować dmuchawę o gigantycznej wydajności, ale za to bardzo głośną albo „wiatraczek”, który będzie cichutki, ale za to nie wykona zadania (procesor będzie zbyt gorący). Ponadto musimy także rozsądnie gospodarować budżetem, aby nie przepłacać, bowiem różnice w cenach wydają się znacznie większe niż różnice w osiągach.

Wybór elementów chłodzenia prawie zawsze utrudnia brak danych porównawczych. O ile osiągi poszczególnych procesorów są łatwo powtarzalne (np. czas obliczania jakiejś funkcji) o tyle parametry takie jak wydajność i hałas schładzacza są w różnych testach w różny sposób zaburzone przez np. temperaturę otoczenia i jej fluktuacje na danym stanowisku/obudowie, przyrządy pomiarowe, moc cieplną procesora w danej aplikacji testowej, hałas tła, przy jakiej odległości mierzony jest hałas, nieliniowość zmian hałasu względem prędkości wentylatora, możliwość niekoniecznie identycznego nakładania pasty termoprzewodzącej między procesorem, a radiatorem wszystkich testowanych schładzaczy (a ponadto typ samej pasty – raz może być to identyczna dla wszystkich produktów, a innym razem ta, którą dołączył dany producent) itp.

W związku z powyższym nasuwają się dwa wnioski. Po pierwsze interesują nas tylko większe różnice wydajności i ciszy między poszczególnymi jednostkami, ponieważ niewielkie różnice (np. 2°C; 0,5 dB) mogą być spowodowane bardzo wieloma czynnikami i nic z nich nie wynika. Po drugie nie wolno porównywać wyników między jednym testem, a drugim, ponieważ inne mogą być w nich warunki całego eksperymentu. Prowadzi to do wniosku, że należy wybierać możliwie obszerne testy wykonywane przez jedną redakcję. Jeżeli schładzacz X wypadnie dobrze względem innych jednostek w obszernym teście to pewnie jest niezły. Dla pewności warto sprawdzić, czy zajął wysokie miejsce także w innych obszernych testach, nie przykładając wagi do konkretnych wartości liczbowych, mogących wynikać z różnic w warunkach eksperymentu.

Zanim przejdziemy do omówienia przykładowych wyników testów w celu wyłonienia cichego schładzacza warto poświęcić jeszcze chwilę, aby uzmysłowić sobie, w jakiej jednostce mierzona jest głośność (bo z temperaturą raczej nikt nie ma kłopotów). Otóż pomiar natężenia dźwięku lub ciśnienia akustycznego podawany jest w dB, czyli logarytmicznej jednostce miary o podstawie 10 (patrz wiki). Jest to o tyle ważne, że zmiana o 3 dB oznacza podwojenie wartości bezwzględnej głośności, a zmiana o 10 dB 10-krotny wzrost w stosunku do wartości bazowej. W praktyce okazuje się zatem, że wzrost hałasu w teście z 30 dB do 40 dB wcale nie oznacza wzrostu o jedną trzecią lecz zwiększenie 10-razy, a zwiększenie z 30 dB do 33 dB wcale nie oznacza wzrostu o 10% tylko podwojenie. To dosyć „śliska” skala więc najlepiej oglądać ją na wykresie ze skalą logarytmiczną. Prezentowane w serwisach branżowych słupki na skali liniowej tuż obok innych zestawień np. temperatury, bez stosownego komentarza, mogą potencjalnym użytkownikom nie uzmysławiać rzeczywistych różnic między schładzaczem A, a schładzaczem B (3 dB różnicy przy porównywalnej wydajności to bardzo duża różnica w klasie samego urządzenia, bo wydaje ono na zewnątrz dwa razy mniej "dźwięków").
Na to wszystko nakłada się silnie nieliniowa charakterystyka ucha ludzkiego, które wcale nie odczuwa dwukrotnej zmiany hałasu jako dwukrotnej zmiany głośności. Ponoć człowiek jest w stanie rozróżnić zmianę głośności co najwyżej o 1-2 dB, a za zauważalną zmianę "o jeden stopień" uważa się 3 dB (czyli hałas musi być o połowę niższy, aby przeciętny człowiek mógł stwierdzić, że jest ciszej).
  • 3

* * * * * 2 głosów


usunięty
25 sie 2013 21:50

Zabrakło informacji o odpowiedniej obudowie i jej wentylacji, o wielkości schładzacza, który do każdej obudowy nie wejdzie oraz o paście termoprzewodzącej.

No i, co wiążę się z głośnością, nie ma informacji o fakcie, że niektóre obudowy zmniejszają hałas wentylatora poprzez fakt, że są pełne - mało siatki typu mesch a inne takiego hałasu nie niwelują.

Poza tym w miarę ok ;)

    • 0

Zabrakło informacji o odpowiedniej obudowie i jej wentylacji, o wielkości schładzacza, który do każdej obudowy nie wejdzie oraz o paście termoprzewodzącej.

No i, co wiążę się z głośnością, nie ma informacji o fakcie, że niektóre obudowy zmniejszają hałas wentylatora poprzez fakt, że są pełne - mało siatki typu mesch a inne takiego hałasu nie niwelują.

Poza tym w miarę ok ;)

 

Obudowom będzie trzeba poświęcić inne wpisy. Pastom tempoprzewodzącym zresztą chyba też. Odnośnie wielkości schładzacza na razie było krótko pod koniec pierwszego akapitu (tzn., że ma mieć lepsze parametry ale spełniać wymagania podstawowe, czyli np. się mieścić). Można to uwypuklić, bo w sumie to istotne.

 

Dzięki za komentarz. Uwagi się przydadzą, szczególnie jeśli dojdziemy kiedyś do momentu scalenia bloga w przewodnik.

    • 0