Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

Gdzie się podziali tamci eksperci

Gdzie się podziali tamci eksperci
Mija już 6 lat od czasu, kiedy po raz pierwszy zarejestrowałem się na forum komputerowym. Zainteresowanie PC-tami przejawiałem od dzieciaka, a sama rejestracja była wymuszona zdobyciem nieocenionej porady eksperckiej. W tak banalny sposób sam zacząłem pisać, pisać i pisać. Niekiedy zwykły, słoneczny dzień lata zamieniał się w bezinteresowne pomaganie innym. Dlaczego to robiłem? Może miałem poczucie długu wobec tego forum, które mam na myśli? Czy dziś myślimy w ten sam sposób?

O, ile rozważanie na temat tego, czym jest dla nas forum – miejscem wymiany poglądów, czy udzielania rad nie ma większego znaczenia, to ewoluujące środowisko użytkowników może odgrywać niebagatelną rolę w jego kształtowaniu. To, że forum jako rzeczownik kojarzy się dosłownie z pewnym polem konwersacji, to wie zapewne większość z Was. Od dłuższego czasu staram się obserwować zmiany, które dotykają tę platformę „rozmów”. Nie ma znaczenia, czy rozmawiamy tu forum x, czy y. Ogólna problematyka o której zaraz zacznę pisać szczegółowo nie tylko dotyka w domyślę forów komputerowych, ale nawet tak hobbistycznym jak te o tematyce akwarystycznej.

Załączona grafika

Czas stawiać znaki ostrzegawcze...

Kilka lat temu, gdy zaczynałem swoją przygodę z pisaniem na różnych forach internetowych zetknąłem się dużą ilością osób skorych do pomocy. Byłem tym zaskoczony, że niedawno założony temat potrafił doczekać się kilkunastu postów, już po kilku minutach. Zwykłe pytanie o sposób konfiguracji routera potrafiło zebrać przeciwników tego modelu, osób od porad jego ustawienia aż po tych, którzy pisali, co mają dzisiaj na obiad. Może to śmieszyć, ale prawda jest taka, że tematy w niesłychany sposób zmieniały swoją treść. Co najważniejsze poziom kultury, sposób wyrażania myśli i bezinteresowności stanowiły niezaprzeczalne zalety przebywania na forum.

Wybitny polski pisarz Stanisław Lem użył słów, które na dobre zapisały się w złotych cytatach: „Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.” Trudno nie zgodzić się z jego słowami. Jeśli cofnąłbym się do roku 2006 i pomyślał, że będzie mi dane żyć w czasach, gdzie co drugi komentarz jest wypowiedzeniem wojny drugiemu użytkownikowi, a chamstwo jest jawnie tolerowane, to uwierzcie ale prosiłbym o wyłączenie tego systemu raz na zawsze. Do czego zmierzam? Fora stały się siedliskiem zarazków. Czegoś w postaci wirusa. Tylko, że to nie był zwykły wirus. Ten zaatakował najbardziej doświadczonych. Przyzwolenie na wulgarne odzywki dało o sobie znać, gdy kolejne osoby rezygnowały z niesienia bezinteresownej pomocy. Forum miało być miejscem odpoczynku, niekiedy pochwalenia się swoją wiedzą przed innymi. Tylko, że to chwalenie nie miało wymiaru egoistycznego. Pomagało innym, a zarazem wzbogacało ich wiedzę. Przeglądając najpopularniejsze fora aż żal patrzeć na hulający w nich wiatr. Niegdyś liczne grona eksperckie porozchodziły się w swoich kierunkach. Z dala od zamętu i rozmów na poziomie szkoły podstawowej, ale nie tej ośmioklasowej, ale sześcio wliczając w to nową reformę.

A może, to wcale nie spadająca kultura osobista na forach spowodowała coraz większy ubytek kadr? Czyżby dopadło nas lenistwo? Zepsucie XXI wieku? Nie chce mi się robić, bo mi nie płacą? Czy zbliżymy się do takiego momentu w historii, w którym porada przez Internet będzie płatna? A może eksperci, to już dinozaury? Ciekaw jestem Waszych opinii.
  • 28

* * * * * 10 głosów


Wtedy polski internet był jeszcze stosunkowo młody, dlatego ludzie podchodzili do niego z dystansem. Z czasem poczuli się pewniej to i wyszły z nich watażki. 

    • 3

Cenię swoją robotę. Płacą tyle samo co pełnemu modowi, więc nie narzekam.

    • 0

Święta racja ! Ile się teraz widzi tematów pustych albo pełnych nienawiści.

Do tego coraz mniej ludzi znających się na rzeczy udziela się na forach!

Na pewno odstrasza ich ta nienawiść albo zostali zepsuci przez społeczeństwo i podzielają stwierdzenie nie płacą to nie pomagam.

Większość osób poleca 3 modele sprzętu w danej kategorii bo jest "najlepszy".

Sam ostatnio tego doświadczyłem założyłem temat na forum ponieważ nie znam się dobrze na monitorach a chciałbym zakupić używany do 500 zł.

A tu co zero pomocy. Gdzie ci wszyscy "eksperci"?

Cytując "< 500

obojętne, większość to taki sam złom - czytaj nie chce mi się tym zajmować,"

Nie wiem czy to ja staję się coraz mądrzejszy czy społeczeństwo coraz głupsze.

Pozdro dla ludzi którzy pomagają i radzą za zwykłe dzięki :)

    • 4

@Up Większość monitorów w tym przedziale cenowym to tak jak napisał Ci ktoś mądrzejszy, jeden i ten sam badziew na tych samych, słabych matrycach. Dlatego dostałeś taką, zgodną z prawdą, odpowiedź. Już za 700 złotych można kupić coś dwie klasy lepszego.

 

@Autor
"Ogólna problematyka o której zaraz zacznę pisać szczegółowo nie tylko dotyka w domyślę forów komputerowych"- drobny błąd ortograficzny. Resztę przyjemnie się czyta.
 
Zjawisko o którym piszesz wynika w głównej mierze z popularyzacji internetu, z jego ogólnodostępności oraz niskiej śmiertelności w przypadku wypisywania w nim głupot. Internet ewoluował, stał się bardziej odbiciem ogólnej populacji a nie miejscem dla wybranych którzy potrafili poradzić sobie z połączeniem modemowym i nieprzyjaznym interfejsem użytkownika(stanowiącym pewien filtr IQ i odsiewającym ludzi o poziomie roślin doniczkowych). Tym samym fora nie są już miejscem "elitarnym". Zamiast płakać nad rozlanym mlekiem szukamy jednak rozwiązań. Systemy "ekspertów", reputacji czy intensyfikacja moderacji mają na celu ułatwienie potencjalnemu użytkownikowi dotarcie do informacji których poszukuje. Pomaga to odsiać ziarno od plew i dotrzeć do ekspertów starego typu. Fora które nad tym nie pracują skazane są na "onetyzację". 
    • 4

Inną rzeczą która zaszkodziła forom była chwilowa mania na punkcie google. W pewnym momencie po założeniu tematu z dowolnym problemem natychmiast pojawiała się standardowa odpowiedź, "Poszukaj "se" w googlach". Jeśli wtedy ktoś chciał skorzystać z tej rady to znajdując mnóstwo wyników w tejże wyszukiwarce z różnych innych for i tak po przejściu do dowolnego odnośnika ujrzał poradę z wujkiem Google, tak jakby to była encyklopedia wszystkiego. Owszem nieraz na dane zagadnienie jest bardzo dużo rozwiązań już opisanych gdzie indziej i łatwo można je "wygooglować" ale zdarza się, że nie wszystko zostało poruszone. Obecnie jakby nieco zanikła moda na to proste stwierdzenie, i całe szczęście.

    • 1

Multum niedociągnięć, drobnych błędów, zapał do używania mądrych sformułowań gaszony przez prostacki styl wypowiedzi, powtarzanie tego samego z akapitu na akapit, dwukrotne zapewnienie o przejściu do rzeczy, a pointy brak... widać, że tekst nie był nawet przeczytany do sprawdzenia, przed ostateczną publikacją i po tym co zobaczyłem, znalazłem odpowiedź na pytanie dnia.

Brak ambicji. Brak ambicji zabił jakość w internecie.

 

    • 7

Po przeczytaniu tego artykuły wypiłem właśnie duszkiem jednego Żywca i ni stąd ni zowąd z moich ust wyszeptały się słowa " .... dokładnie k**** ....." 

    • 0

@up Co do braku ambicji i własnej inicjatywy zgadzam się w 100%. Większość udzielanych odpowiedzi to kopiowane tabelki i zero świeżego spojrzenia. Ostatnio próbowałem coś ambitnego na forum poruszyć coś nowego. To w konsekwencji pomoc była typu a po co to! Wszyscy robią tak a Ty inaczej! I to słowa ze strony "experta".  W konsekwencji i tak zrobiłem jak chciałem (oczywiście z problemami sam się kopałem) wyniki wyszły zaskakujące ale dzielenie się tym na forum już mi nawet przez myśl nie przechodzi...

    • 0
usunięty
01 wrz 2013 12:08
a pointy brak

Ten wpis na blogu moim zdaniem nie miał na celu dać pointy ale zasygnalizować problem i sprowokować użytkowników do własnych, osobistych przemyśleń oraz do dyskusji na problem, postawiony w tytule. Tak osobiście to widzę.

 

Zgadzam się z postawioną tezą o sukcesywnym upadku for, szczególnie o szeroko rozumowanej tematyce komputerowej. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele i trudno by je wszystkie opisać. Ja  chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę na jeden aspekt - moderatorzy oraz eksperci po pewnym czasie wypalają się bądź w inny sposób nie chcą pomagać. W wielu przypadkach tworzą swoistego rodzaju "kółka wzajemnej adoracji" i spamują w poświęconych sobie ukrytych działach niezbyt często wychodząc naprzeciw realnym problemom osób, które z prośbą o pomoc przychodzą na fora. Zauważam trend udzielania bardziej ogólnych odpowiedzi bez wchodzenia w szczegóły problemów, z jakimi zgłaszają się użytkownicy. Pomoc udzielana jest też w "prostszych" działach - czyli głównie w odniesieniu do wyboru zestawy, procesora czy karty graficznej - problemy techniczne z awariami czy bezpieczeństwem są przez te osoby traktowane "po macoszemu". Wynika to z ogólnego braku ambicji oraz braku rozwoju w dziedzinie komputerowej - jak również z lenistwa, które jest moim zdaniem przypisane do natury człowieka. Do tego, co oczywiste w moich oczach, dochodzi też problem motywowania siebie samego oraz siebie przez innych. Co prawda uczestnictwo w forach jest dobrowolne niemniej nie zwalnia to tych osób z konkretnej aktywności - bo do zwykłego pomagania czy swoistego "spamowania" ranga potrzebna przecież nie jest...
 Nie wskazuję tu konkretnego fora, nie mówię że tak jest tu czy tam - wskazuję pewien trend, który zauważam na forach na których moderowałem czy moderuję, na których pisałem czy piszę, na których pomagałem czy pomagam, na których forumowałem czy forumuję...

 

 

 

EDIT:

"Konformizm" - tak, to jest odpowiednie słowo na określenie całokształtu - nie u wszystkich ale u dużej części. Niestety.

    • 2

No niestety, coś w tym jest.

Niestety dotyka to nawet benchmark.pl, przypominam sobie artykuł gdzie był opisany bodajże odtwarzacz multimedialny. Jeden z użytkowników stwierdził, że opisany sprzęt jest do kitu i za te same pieniądze można kupić lepszy, z większą ilością funkcji. Natomiast na pytanie jaki by sprzęt polecił napisał, że "on to szukał i przeglądał internet przez 3 miesiące i nie będzie teraz ot tak podawał gotowego rozwiazania na tacy, jak ktoś chce to może sobie sam poszukać".

 

Pozostawię to bez komentarza....

    • 0

"A może eksperci, to już dinozaury?"
Bez przesady, są fora na których można spotkać ekspertów z dużym doświadczeniem, jednymi z takich jest forum.hotfix.pl i forumpc.pl
Ja osobiście udzielam się tylko na nich, na innych z różnych przyczyn nie piszę (głównie przez chamstwo moderatorów i administratorów, to oni przeważnie zniechęcają doświadczonych użytkowników do pisania, ciągłe ataki ze strony zwykłych userów również powiązane z brakiem reakcji moderatorów na ów ataki). Gdyby forum.benchmark.pl miało też coś do zaoferowania mogłoby zyskać kilku specjalistów, ale prawda jest taka, że każdy teraz wszystko przelicza, nie mówię już o złotówkach tylko o korzyściach wynikajcych z bycia w społeczności forum, ranga wyzsza od zwykłego usera kiedyś było to coś, a teraz to nic specjalnego, tym bardziej dla komputerowych wyjadaczy. Mówię to ze swojego dośwaidczenia, na forach komputerowych siedzę od 2007 roku, na kilku z nich byłem ekspertem przez jakiś czas i mocno pomogłem w ich rozwoju.

Ps. Duże portale zatrudniają na stanowisku ekspertów i moderatorów, żeby miał kto odpowiadać na pytania użytkowników - tak teraz to wygląda.

    • 2

Expert moderatorowi wilkiem - po ostatnich akcjach na forum tak stwierdzam.

BTW- wielu moderatorów nie ma nawet połowy tek wiedzy, którą mają poszczególni eksperci, niestety...

    • 1

smutna prawda

    • 0

Często przeglądam różne fora internetowe i niestety ilość "znawców" jest porażająca.Kiedyś na jednym forum osoba zapytała o słuchawki do gier w cenie (o ile dobrze pamiętam) do 200 zł."Znawca" odpowiedział że nie poleca nic firmy Creative,bo to g....,a nie dźwięk.Na to założyciel tematu zapytał co w takim razie tamten proponuje? CAL! - padła odpowiedź (dla niekumatych CAL! - to słuchawki firmy Creative).W temacie kart graficznych polecanie 8800GT,8800GTS  też się czasami jeszcze zdarza. Ktoś szuka oszczędnej karty graficznej do słabego 350 W "zasilacza" firmy Ibox?Nie ma to jak doradzić mu gtx460.Moim zdaniem użytkownicy mający dużą wiedzę w jakimś temacie powinni raportować takich "znawców" i powinno się ich banować.Faktycznie kiedyś, jak ktoś miał jakiś problem z komputerem,to bez problemu zawsze mógł uzyskać fachową pomoc.Teraz co najwyżej "sformatuj dysk i przeinstaluj  Windowsa".

    • 0

Co prawda to prawda, dawniej ludzie bardziej byli skłonni do pomocy, a dzisiaj, kiedy chcę założyć temat to czasami po napisaniu treści zniechęcam się faktem, że zaraz się zacznie: "To już było, poszukaj sobie", "Skorzystaj z google". Dawniej nawet bym o tym nie pomyślał.

    • 0

Drogi Liptonie, Mistrz Lem nigdy czegoś takiego nie powiedział ani nie napisał. Padłeś ofiarą bezmyślnego powtarzania w Sieci bzdur :)

vide: http://www.dobreprog...zek/,24976.html

    • 2

Dzięki za zwrócenie uwagi. Człowiek uczy się przez całe życie ;)

    • 2

Informacje

Rejestracja
24 sie 2009
Ostatnia wizyta
01 mar 2018 09:51 (offline)
Tytuł
Dyski SSD/Płyty główne/Overclocking
Urodziny
1.7.1992
Reputacja
517 pkt.

Informacje

Rejestracja
24 sie 2009
Ostatnia wizyta
01 mar 2018 09:51 (offline)
Tytuł
Dyski SSD/Płyty główne/Overclocking
Urodziny
1.7.1992
Reputacja
517 pkt.

Przeszukaj mój blog