Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

Trendy 2017 w sprzęcie do firm -

Dołączona grafika

Do blogerów i specjalistów. Masz ochotę napisać artykuł i przygarnąć honorarium?


Zapraszamy osoby z doświadczeniem i umiejętnością pisania dobrych tekstów, do współpracy przy tworzeniu cyklu artykułów Trendy 2017 w sprzęcie do firm. Kontakt tutaj.

Dołączona grafika

Lenovo K5 - coś między ziemią a niebem?

Lenovo K5 - coś między ziemią a niebem?

Załóżmy, że mam tysiaka i rozważam zakup telefonu. Może mój wybór powinien paść na Lenovo K5? Jestem sceptyczny, ale dam mu szansę. Czy produkt myśli technicznej w 100% "made in China" przypadnie do gustu rozkapryszonemu, wrednemu i pozbawionemu krzty poczucia humoru pianiście? Dowie się, kto ciekaw!

 

Prolog, czyli w oczekiwaniu na kuriera

 

Kłaniam się ludziska.
Niewiele czasu mija od momentu, gdy miałem okazję testować Samsunga Galaxy S7. Frajda to była niesamowita. Co jak co, ale na dobrą sprawę był to mój pierwszy poważny kontakt nie tylko ze smartfonem tej klasy, ale przede wszystkim ze środowiskiem Androida (człowieku, z jakiej piwnicy Cię wypuścili?). Dlatego Ci, którzy zapoznali się, choć z częścią tamtego wpisu mieli prawo zarzucać mi pewne braki merytoryczne (które nieporadnie próbowałem rekompensować humorem).

 

Teraz ponownie stoi przede mną zadanie testowania modelu o niezwykle oryginalnej nazwie składającej się z jednej litery i jednej cyfry ;) Niestety muszę przyznać, że czuję się niejako skażony ostatnio popełnionym wpisem – wobec tego obawiam się, że nie mogę nie być do końca obiektywny wobec Lenovo. Przecież nie o to mi chodzi… nie chce go traktować z góry i skazać na zaszufladkowanie do kategorii „średniaka za tysiaka”.

 

Dlatego od tego momentu masz u mnie czystą kartę spryciarzu.
Masz dokładnie 7 dni, aby mnie zaskoczyć.
Czas – START!

 

Suchar MC.Paderewskiego na dobry początek:

 

Choć tytuł recenzji może na pierwszy rzut oka zaciągać metaforą teologiczną, nie taki był mój cel. Po prostu odczułem potrzebę kontynuowania linii fabularnej, którą zapoczątkowałem ostatnim razem ;)

 

Tak więc skoro doświadczenie z Samsungiem przyrównałem do mobilnego S7iudmego nieba.
A K2 to drugi co do wysokości szczyt świata (do Mount Everest niewiele mu brakuje)
Tak więc K5 jest „gdzieś między ziemią a niebem”! :P (ta-dam)
Spadajcie z krzeseł ;]

 

Koniec z intro i sucharami – teraz czas na konkretny kawał recenzyjnego mięsa.
Zapraszam do zapoznania się z przygotowanym przeze mnie materiałem i jednocześnie zaznaczam, że tym razem nie szukam wymówek w postaci niekorzystnego biorytmu, klimatu afrykańskiego czy zaginionych w akcji neuronów (mam za to innych wymówek sto).
Walnąłem se tekst motywacyjny i jadem z koksem!

 

RECENZJA WŁAŚCIWA:

 

Sprostowanie
W ostatniej recenzji pojawił się wielce niefortunny błąd, a raczej porównanie. Jakże mogłem (ja, bezstronny kompozytor) sprowadzić wszystkich producentów telefonów z Chin do metafory zupki błyskawicznej… naraziłem się tym samym na ich gniew, pogardę, albo gorzej! Kto mógł spodziewać się, że zaraz potem będę pisał recke o telefonie Lenovo? xD

 

Załączona grafika

 

I tak już mam przekichane u komisji fundatora nagrody więc jedna kompromitacja mniej czy więcej nie zrobi różnicy – whatewer xD

 

Nietypowe... Wprowadzenie filmowe

 

Uznałem, że skoro testowałem Lenovo razem z asystentką E.R.Ą, pozwolę jej dołożyć cegiełkę do recenzji. Z moim montażem i jej narracją nie jest to szczyt techniki audio-wizualnej, ale nie ma co się zniechęcać :D Krótkie sample są, a całość wniosków w dalszej części wpisu ;)

 

 

Jak Ty wyglądasz?

 

Jeżeli spodziewacie się telefonu zrobionego „po łebkach” z lipnego plastiku, to Was rozczaruje. Pierwsze wrażenie jest nader pozytywne.

 

Załączona grafika

 

Muszę przyznać, że nie spodziewałem się takiej jakości wykonania. Tylna klapka z matowego aluminium, metalowa ramka wokół ekranu i jednolita tafla szkła na ekranie (szkoda, że nie wzmacnianego). Wszystko idealnie spasowane, wysokiej jakości i połączone w prawdziwej harmonii.

 

Załączona grafika

 

 

 

Panel dotykowy niestety nie ma podświetlanych klawiszy.

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Zimny, matowy metal… dobre to!

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

DOLBY - no i szafa gra!

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Miejsce na podważenie obudowy.

Wymaga to sporo wprawy i siły…

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

… jednak kiedy się nam to uda, mamy taki oto widoczek ;)

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Zgrabne połączenie aluminium i plastiku.

Jednak zdecydowanie lepiej prezentuje się na zewnątrz.

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Dwa niezależne sloty SIM LTE oraz zatoka na kartę microSD do 32GB.

Niżej, wymienna bateria 2750mAh.

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Duma i chluba modelu K5 – głośniki stereo spełniające standard DOLBY ATMOS.

Przed zanieczyszczeniami chroni je siateczka o drobnych oczkach.

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Góra: miniUSB i Jack (Panie, tego nawet nowy „Ajfon” nima!).

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Prawa strona: układ podobny jak w Lumii 630.

Pojedynczy guzik odpowiedzialny za włączanie/wyłączanie oraz blokadę telefonu.

Oraz podwójny – do zmieniania głośności.

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Dół

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Lewa strona

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Telefon A – 4,5” i telefon C – 5”

I zastosowanie twierdzenia Pitagorasa ;]

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

A tak prezentuje się zawartość pudełka:

ładowarka, słuchawki, papiery, protektor na tył, przezroczysta folia na wyświetlacz i telefon.

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Nie naklejałem filii ochronnej dołączonej do zestawu.

Na szczęście w ciągu kilku dni testów, na ekranie nie pojawiła się ani jedna rysa ;)

(dbałem, w końcu nie moja rzecz)

 

Specyfikacja – „bo liczy się to co masz w środku”

 

Specyfikacja Lenovo K5
Ekran5” – HD (1280 x 720) IPS
- szkło nieznane, ale o zwiększonej odporności na… odciski palców.
System operacyjnyAndroid™ 5.1 – „Lolipop”
Obsługa kart SIMMożliwość jednoczesnego korzystania z dwóch kart SIM (DUAL SIM – 2 x LTE CAT4 – 150dl/50ul)
Technologia łącznościGPRS, EDGE, HSPA+, LTE, Wi-Fi 802.11 b/g/n, Wi-Fi hotspot, Bluetooth® 4.1 LE (Low Energy)
ProcesorQualcomm® Snapdragon™ 415 64-bit
(osiem rdzeni Cortex A53), taktowany zegarem do 1.4Ghz
GPUAdreno 405 (maksymalne taktowany zegarem 550mhz)
RAM2GB
Pamięć wewnętrzna16GB eMCP
Rozszerzenie pamięciObsługa kart microSD do 32GB
Bateria2750mAh – Litowo-Polimerowa
Czas pracy
(wg producenta)
Do 13 dni czuwania (322h dla sieci 4G)
Do 32h rozmów (dla sieci 2G
KameraTył: 13MP (obiektyw f/2.2)
Front: 5MP* (obiektyw f/2.8)
Czujniki i inne bajeryZbliżeniowy, akcelerometr, czujnik światła, e-kompas, a-gps, radio, lampa błyskowa (LED), głośniki DOLBY ATMOS, 2x mikrofon (w tym jeden z redukcją szumów – przy kamerce)
Wejścia/WyjściaUSB micro, mini JACK 3.5mm
Wymiary telefonu71 x 8.2 x 142mm
Waga150g

Źródło: Lenovo INDIA, sklep RTV/AGD, wikipedia.
* Z tymi 5MP, to nie do końca mogę się zgodzić (szczegóły przy samplach).

 

Program „Lenovo 50+”

 

Lenovo (zgodnie z „modą” zapoczątkowaną już od jakiegoś czasu przez innych producentów smartfonów) stworzył także bliźniaczy wariant telefonu K5 oznaczony dopiskiem PLUS. O ile różnica pomiędzy dajmy na to iPhonem 6s / 6s plus, Honorem 7 / 7 lite czy Huawei P8 / P8 Lite jest adekwatna do dopisku PLUS/LITE, o tyle całkowicie dziwi mnie rozbicie K5 na dwoje. Oba urządzenia dzielą wręcz marginalne zmiany w specyfikacji i zaledwie 50zł w cenniku.

 

Co można otrzymać za Króla Kazimierza na banknocie? Dobrą flaszkę (i zostanie na popite) albo zamiana K5 na wersję z ekranem Full HD i Snapdragonem 616 (i nic poza tym!). Nie można było zrobić jednego K5 już w standardzie posiadającego parametry PLUS’a? Po co to sztuczne mnożenie bytów? Konsument też człowiek – i bez tego jest CONFUSED, kiedy zaczyna rozglądać się za nowym telefonem w tym bulgoczącym kotle rynkowego przepychu.

 

Ciekawe jak w tej sytuacji będzie wyglądała stopniowa obniżka cen obu modeli (a do tego dojść musi, żeby telefony nie zalegały na półkach marketów). Czy będą taniały proporcjonalnie, czy plus wolniej niż podstawowy K5? (diabli wiedzą)

 

Załączona grafika

 

 

 

Każdy ma taką hostessę, na jaką go stać ;]

(Głęboko wierzę, że ta dziewczynka wyrośnie na następczynię Martyny!)

Telefon, choć spory dobrze leży nawet w drobnych łapkach.

 

Ciekawostka: Ile się nagłowiłem, jaki właściwie procesor ma K5 Plus!
Na stronie Lenovo PL nie ma nawet dokładnej specyfikacji K5 (jest za to marketingowy bełkot), a o K5 PLUS to już całkiem NIC a NIC. Szukam w Googlach: na jednych portalach branżowych K5 Plus dysponuje procesorem Snapdragon 615… a na innych procesorem Snapdragon 616. No do jasnej… Skoro produkt ląduje jakimś cudem na Polskim rynku, to byłoby bardziej niż wskazane określenie jego jednoznacznej specyfikacji!

 

Na szczęście od czego są YouTuby – jeden czy drugi unboxing K5 Plus udowodnił, że w tym modelu mamy do czynienia ze Snapdragonem 616.

 

Ludzie z Lenovo! – ja nie marudzę, bo jestem wredny (a zasadniczo jestem) – ja marudzę, bo jako konsument oczekuje pełnej i rzetelnej informacji. Przez brak reżimu w opisach produktów tracicie na wiarygodnościnajpierw uzupełnijcie specki K5 i K5 Plus na własnej stronie, potem pociągnijcie za fraki sklepy i portale, które wprowadzają w błąd. No, chyba że faktycznie K5 Plus występuje w wersji z 615 i 616, ale gdyby tak było – to nie powiem co bym o takiej praktyce sobie pomyślał :P

 

ERRATA: Po małym reserczu zajarzyła mi się żarówka – nazwa kodowa modelu 615 (8939) w wersji 616 otrzymała przydomek (8939v2). Pewnie z tego powodu część „specyfikatorów” stosuje zamiennie nazwę 615 i 616. Jednak to nie tłumaczy faktu, że na różnych stronach podają inne taktowania zegarów :P

 

Zabawne, że w dziale marketplace (benchmark.pl) „podajo”, że Lenovo K5 (nie PLUS) ma ekran FHD i 4 rdzeniowy procesor. Widocznie nie tylko ja mam problemy z pozyskiwaniem informacji ;)
[cholibka, chyba teraz to już mam zupełnie przechlapane u szanownej komisji]

 

Wykaz JEDYNYCH różnic między modelem Z i bez PLUS’a. Prawda, że kosmetyka?

 

Lenovo K5Lenovo K5 Plus
Qualcomm Snapdragon 415Qualcomm Snapdragon 616
8 rdzeni Cortex A53 – 1,4Ghz8 rdzeni Cortex A53 – 4x 1,5Ghz i 4x 1,2Ghz
Wynik Antutu: 28336 Wynik Antutu: 35537*
Ekran HDEkran Full HD
Cena: 899** (wariant czarny)Cena: 999** (wariant czarny)

* wynik zapożyczyłem z filmiku na YTbenchmark K5 Plus (kanał Nakul khanna- TechboY)
** Aktualna na dzień 10.09.2016 w jednym z popularnych marketów RTV/AGD

 

Ciekawostka: Posiłkując się tabelą SoC’ów zamieszczoną na stronie qualcomm’a – na upartego do różnic można dodać to, że Snap 415 obsługuje standard Bluetooth 4.1 LE (Snap 616 w wersji 4.0). K5 Plus ma lekką przewagę w wydajności nad swoim bliźniakiem – ale nadal nie będzie to gratka dla mobilnych graczy. Praktycznie jedyny sensowny argument dla zastosowania 616 w wersji PLUS stanowiła wyższa rozdzielczość ekranu.

 

Zagwostka: Model Lenovo K5 obsługuje karty microSD do skromnej pojemności 32GB (zasadniczo większości userów powinno wystarczyć). Natomiast K5 Plus… no tutaj trudno powiedzieć. Zasadniczo 100% źródeł podaje, że i ten model obsługuje max 32GB. Aczkolwiek Indyjski oddział Lenovo opisał w specyfikacji 128GB – pomyłka, czy prawda? Postaram się ustalić (może się uda do dnia publikacji).

 

Benchmarki
W tym akapicie przedstawię wyniki, jakie Lenovo K5 uzyskał w popularnych benchmarkach mobilnych. Zaskoczenia nie będzie – pomimo zastosowania osmiordzeniowej jednostki K5 jest po prostu średnim „graczem”.


Załączona grafika

 

 

 

Załączona grafika
* Wyniki uzyskałem ze świeżych benchmarków podejrzanych na YouTube'ach

Nawet jeżeli masz 8 rdzeni, to nie znaczy, że odskakujesz na kilometr od swojej konkurencji. Dobre czterordzeniowce nie dają za wygraną (taka np. Sony E5-tka).


Załączona grafika

 

Z powodu nieznanego błędu Sling Shot ES 3.0 uruchomił się dopiero podczas 4-5 podejścia. Wcześniej występował error. Teoretycznie Adreno 405 obsługuje ES 3.1 jednak benchmark tego typu był niemożliwy do wyboru.

 

Załączona grafika

 

 

 

Ilość punktów uzyskanych w PCmark for Android.

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Jako ciekawostka pozostałe wyniki: Geekbench 4, GFXbench, Vellamo, Super Pi.

 

 

 

Załączona grafika

 

 

 

Gry ładują się baaaaaardzo długo, ale jak już się wczytają to działają całkiem przyzwoicie... ze sporadycznymi cięciami animacji. Demon prędkości to nie jest.

 

Paderewski odrabia zadanie domowe z Androida

 

Od 2 lat siedzę na smartfonie z windowsem 8.1 i szczerze mówiąc jestem z niego bardziej niż zadowolony (teraz wszyscy jesteśmy świadkami partaczenia Lumii przez M$ – łapy precz!). Być może przez wygodnictwo zasadniczo nie ciągnęło mnie do telefonów z Androidem. Zabawa z S7 była w sumie dla mnie pierwszym dłuższym kontaktem z tym środowiskiem i prawdopodobnie dlatego (albo przez te zaginione neurony) nie popisałem się, kiedy przyszło do opisu softu -_-
Tygodniowa Przesiadka z WP na Andka 6.0 była jak przeprowadzka z drewutni do sklepu z cukierkami. Oniemiałem, doznałem oświecenia i rozeznałem na nowo swoje mobilne powołanie.

 

Dlatego tym razem postanowiłem zrehabilitować swoją recenzję i lepiej przyjrzeć się oprogramowaniu testowanego telefonu :]

 

Na pokładzie Lenovo K5 rozgościł się nie najnowszy już Android 5.1 z autorską nakładką Lenovo VIBE UI (zawsze możemy ją dezaktywować i jechać na domyślnym menu Androida). System działa płynnie i wszystko wydaje się być w najlepszym porządku... rani jednak niepewna przyszłość aktualizacji do nowszej wersji.

 

Spoiler

 

Działanie – Ładowanie

 

Cytując klasyka: „Czas zapier... jak Forest” i podobnie jest z technologią wokół nas. Jeszcze 10 lat temu mało kto spodziewał się takiego skoku na rynku technologii mobilnych. Teraz postęp jest tak szalony, że wystarczy na moment wypaść z obiegu, aby stracić rachubę kto, co i za ile. Z roku na rok „więcej rdzynióf”, megapikseli, herców... a co z baterią? Dla niej czas zatrzymał się chyba w miejscu...

 

Załączona grafika

 

Lenovo K5 został obdarzony ogniwem o pojemności 2750mAh. Ile trwało pełne naładowanie?
Za długo…

 

Procedura testowa: Tyram akumulator do 0%, podłączam ładowarkę (zmniejszam jasność ekranu do minimum, aby częste zerkanie na wygaszony wyświetlacz miało marginalny wpływ na wydłużenie czasu ładowania). Interesuje mnie czas uzyskania przez baterię odpowiednio: 15, 30, 50, 80, 90 i 100%.

 

Załączona grafika

 

Wniosek: Mógłbym spokojnie zasnąć przy biurku, jednak co jakiś czas musiałem zerkać czy oby bateria nie zbliża się do poziomu naładowania, w którym muszę spisać czas. „Tylko” 53 minuty trwało ładowanie do połowy, a kolejne 82 minuty do 100% (i zaświecenia się zielonej diody).

 

Jako ciekawostka przedstawiam także tabele z czasami między poszczególnymi pomiarami.

 

Załączona grafika

 

Już wyjaśniam: Od momentu, w którym akumulator był całkowicie wyczerpany, do osiągnięcia przez niego 15% naładowania minęło 19 minut, potem 16 minut między 15% a 30%… itd.

 

Słupek 80% jest wyższy niż pozostałe, ponieważ podobnie jak w teście samsunga S7 zwiększyłem przedział między 50-80% (do 30%). Co ciekawe ostatnie 10% bateria ładowała się ponad 33 minuty (z pewnością dla zwiększenia żywotności ogniwa).

 

Załączona grafika

 

Zrzuty ekranu ukazujące jak tyrałem baterię. Rozgrywka w Pokemon Go (transmisja komórkowa, jasność ekranu „auto”, GPS) trwała ok. 4h. Wykonałem także benchmark (PCmark for Android). Zapętlona sekwencja generowała typowe operacje (edycja zdjęć, praca z tekstem, przeglądanie stron, odtwarzanie filmów). Jako że nie miałem jak skalibrować jasności ekranu – nastawiłem go na maxa. Test trwał prawie 7h (od 100% baterii do 20%).

 

Załączona grafika

 

Wniosek: Należy pamiętać o tym, aby podładować baterię zawczasu, a nie na ostatnią chwilę – zanim będziemy chcieli wyskoczyć z chaty na miasto. Brak zastosowania technologii szybkiego ładowania z pewnością nie jest zaletą dla osób żyjących w ciągłym biegu i ceniących swój czas, ale z drugiej strony (na dłuższą metę) jest to zaleta dla kondycji akumulatora. Pozostaje ładowanie w godzinach nocnych ;)

 

Załączona grafika

 

Ciekawostka: Zarówno K5, jak i K5 Plus posiadają snapdragony teoretycznie obsługujące technologię Qualcomm® Quick Charge™ 2.0. Niestety z nieznanych mi powodów Lenovo nie postanowił jej wykorzystać w żadnym z tych modeli. Szkoda, bo co jak co ale mogłoby to znacząco skrócić czas ładowania ogniwa.

 

VR Test Canceled? No Way!

 

Kto choć na chwilę zajrzał do mojej poprzedniej recki wie, że autor (swoją drogą w gorącej wodzie kąpany) dokonał spontanicznego zakupu kartonowych gogli VR (S7 odjechał, gogle zostały). Teraz nikt nie da się nabrać, gdy wystawie je na allegro jako jedyny w Europie* egzemplarz certyfikowanych oCTULUs’ów (i nie szarpnie się na 796,90zł za sprzęt tego levelu). Nawet gdybym napisał, że karton ciemny, bo z celulozy mahoniowej, że plastikowe soczewki to tak naprawdę elementy military class, a guma która stabilizuje ustrojstwo nawet na krzywych nosach – pochodzi z gatek samego Tysona!

 

*Na świecie zresztą też :P

 

Mniejsza. Dobra, o czym to ja miałem? Ach tak, o VR!
Otóż początkowo do testu związanego z wirtualną rzeczywistością podszedłem sceptycznie (po i tak długim zwątpieniu, czy takie wyzwanie ma w ogóle sens). Argumentowałem to sobie pozornie słabą specyfikacją telefonu, a przede wszystkim ekranem o skromnej rozdzielczości HD. Jednak z czasem opór zaczął przegrywać z ciekawością czy i na tym polu K5 sobie poradzi.

 

Na warsztat wziąłem proste gry i osobiście preferowane przeze mnie krótkie sample 360 na YouTubie.

 

Załączona grafika

 

Wniosek: Ja i moja asystentka E.R.A mamy podobne zdanie. Pomimo średniej specyfikacji K5 całkiem dobrze radzi sobie z zabawą VR. Obraz nie zacinał i reagował błyskawicznie na każdy ruch. Jedyny mankament stanowiły piksele… które przy rozdziałce ekranu HD (460 tys pikseli per oko) były duże i wyraźnie widoczne. To zdecydowanie za mało do zabawy z VR, no, chyba że ktoś lubi gapić się na cegły ;]

 

Załączona grafika

 

ERROR: Zdarzało się dwukrotnie, że podczas odtwarzania materiału 360° na YouTube obraz nie tylko obracał się wraz z ruchem głowy… ale także samoczynnie, płynnym, powolnym ruchem wokół centralnej części ekranu dla każdego oka. Po wyjściu z aplikacji i ponownej inicjacji klipu było ok. Trudno mi jednak stwierdzić, czy problemem był błąd oprogramowania, czy też "fixa" któregoś z czujników. Jednak gdyby taka sytuacja powtarzała się częściej, naprawdę mogłoby irytować (a raczej wywoływać chorobę lokomocyjną).

 

ATMOS’fera dla dźwięku

 

Biorąc pod uwagę specyfikację, zasadniczo telefon nie wyróżnia się w swojej klasie. Jest jednak coś (oprócz miłego w dotyku metalu na pleckach), co każe nam szczególnie zainteresować się tym modelem – to certyfikacja DOLBY ATMOS.

 

Załączona grafika

 

 

 

Coś dla Tych, dla których głośniki z technologią DOLBY ATMOS to za mało.

Lenovo K5 z tuningiem BOOM SWIMMER

Zdecydowanie traci na poręczności, za to gra na ostro.

 

Czy Lenovo próbuje skusić niezdecydowanych do zakupu obietnicą niezwykłych doznań dźwiękowych płynących z dwóch małych głośniczków?

 

Subiektywna opinia melomana-amatora: Bez wątpienia jakość odtwarzanych sampli daje rade. Głośniczki choć niepozorne reprodukują szerokie spectrum – zarówno niskie jak i wysokie tony. Aktywuj DOLBY, zamknij oczy i obczaj ziom, że dźwięk zaiste otacza cię ze wszystkich stron… (o ile nie zakryłeś ich swoją wielką łapą!). Może brakuje basu, ale na to już znalazłem rozwiązanie ;)

 

Jeżeli jednak chodzi o maksymalny "Volume" to byłem trochę rozczarowany, spodziewałem się deko więcej mocy po telefonie, którego główny atut stanowi dźwięk.

 

ERROR: Odniosłem wrażenie, że pasek głośności nie jest zbalansowany: dajmy na to przy 50% muzyka grała nadal dosyć cicho, a dopiero po przekroczeniu tej granicy z każdym kolejnym + decybele szybko rosły. Wydaje mi się, że to kwestia programowa aby rozłożyć skrajne wartości równomiernie.

 

Inny błąd ujawnił się przy próbie zmiany volume podczas buforowania plików z YouTuba. Pomimo tego, że klip już był odtwarzany – zmiana głośności powodowała przycinanie. Nie był to incydent rażący, jednak miał swoje miejsce. Może potrzebny jest jakiś upgrade?

 

Zdjęcia, czyli najsłabsze ogniwo Lenovo K5

 

Ostatnio jeden z userów zarzucił mi, że moje zdjęcia swoim ogólnym całokształtem zahaczają o definicję swoistego „gwałtu na fotografii”. Przecież ja tam nikomu nie obiecałem, że jestem PRO :D Jednak kierując się redaktorskim obowiązek muszę przestrzec osoby wrażliwe na piękno – tutaj go nie znajdziecie. Tym bardziej, że foty wykonywane przez K5 nie grzeszą ogólną jakością.

 

Załączona grafika

 

Główna kamera posiada 13MP sensor (prawdopodobnie* moduł: Omnivision OV13850, przekątna 1/3.06”, rozmiar piksela 1,12µm, obiektyw f/2.2). Natomiast 5MP front-kamera wyposażona jest w obiektyw f/2.8 (tutaj nie zdołałem ustalić producenta i modelu matrycy).

 

* Taki opis widnieje w Indyjskiej specyfikacji modelu K5 Plus (zakładam, że identyczny moduł jest w standardowej K5 – po subiektywnej ocenie sampli z recenzji K5 Plus i moich sampli z K5).

 

Załączona grafika

 

Aplikacja aparatu jest bardzo skromna. Znajdziemy w niej tylko ikonki odpowiedzialne za aktywację trybu HDR, lampy LED, przełączanie pomiędzy tylną a frontową kamerką oraz tryby kreatywne (panorama, filtry). Kilka manualnych nastaw znajdziemy w dosyć niefortunnym miejscu – w zakładce ustawień foto (trudno o intuicyjny dostęp do tego panelu). Na upartego możemy zmienić ISO (100-1600), balans bieli lub aktywować geo-tagi.

 

Załączona grafika

 

 

 

Załączona grafika

 

To ma być panorama? Nie dość, że jakość zdjęcia poniżej krytyki, to jeszcze słaba rozdziałka ok. 2400 na 600px.

 

Swoją drogą w porównaniu do Polskiej witryny – Lenovo India to prawdziwa kopalnia wiedzy! Jak nie ma kto dla Was nawet specyfikacji napisać, to sam to zrobię w ramach wolontariatu – byle wreszcie się pojawiły. RAGE MODE ON! :P

 

Załączona grafika

 

HDR działa tak… jak w danej chwili mu się chce, całkowity random. Zdając się na automatykę często otrzymujemy różne efekty: zadowalające, żadne… a w większości przypadków fatalne (rozmyte, bez kontrastu). Aby uzyskać poprawny HDR, powinniśmy przed jego wykonaniem nacisnąć najjaśniejsze miejsce w kadrze (z reguły jest to niebo), aparat zredukuje wartość ekspozycji, dopiero wtedy wykonujemy fotografię.

 

Ważne: Wykonywanie zdjęcia w trybie HDR trwa dwukrotnie dłużej niż standardowej fotki (ok. 2-3s). Wszystko przez to, że kamera wykonuje dwa ujęcia (pierwsze o normalnej, a następne o jaśniejszej ekspozycji, a następnie łączy je w całość). Sęk w tym, że między pierwszym a drugim „strzałem” mija na tyle dużo czasu, że wszelkie obiekty w ruchu zostają uwiecznione z widocznymi „duszkami”.

 

Załączona grafika

 

Różnica w jakości między kamerką tylną i frontową - radykalna. Na domiar złego z obiecanych przez producenta 5MP (front) udało mi się uzyskać foty jedynie o rozdzielczości 2MP. Prawdopodobnie przez złe ustawienia domyślne - jednak (w tym całym moim dociekaniu) źródła problemu nie udało się ustalić. Tak więc sorry, ale jeżeli fabryka dała teoretycznie 5MP, a soft był tak tak toporny, że nie domyśliłem się jak uzyskać maksymalną rozdziałkę - nie przyznam, że mamy tu do czynienia z matrycą 5MP.

 

Załączona grafika

 

 

 

Załączona grafika

 

Ważne: Plastikowy panel dodany do zestawu z telefonem całkiem dobrze chroni aluminiowy tył przed zarysowaniem. Jednak negatywnie wpływa na jakość zdjęć!

 

Załączona grafika

 

 

 

Załączona grafika

 

Przykład: Część światła z doświetlającej diody LED dostaje się do panelu i rozchodzi po praktycznie całej jego górnej połowie. Zasadniczo daje to fajny efekt „glow”, jednak jak już wspomniałem – psuje (i tak średnie) nocne ujęcia. Po prostu część wiązki przedostaje się przez plastikowy panel do obiektywu. Po zdjęciu panelu problem znika.

 

Załączona grafika

 

Wniosek: Jeżeli chcemy robić zdjęcia Lenovo K5, to najlepiej w słoneczne, jasne dni. Mniejsza ilość światła natychmiast obniża jakość ujęć. Dlatego w pochmurne, szare dni, w pomieszczeniach oraz w nocy kamera się nie popisze. Zazdroszczę innemu smartfonowi tego producenta (Moto G4 PLUS) kamery, która uzyskała wysokie 84 punkty w rankingu DxO Mark. No ale to za ok. 300zł więcej niż płacimy za K5. Nie można mieć wszystkiego ;)

 

Test Supportu Lenovo

 

Podchodząc do testu koncentrowałem się przede wszystkim na jego przedmiocie – „Ka Piątce”. Jednak nic nie stało na przeszkodzie, aby przetestować czasem nawet ważniejszy od samego urządzenia suport, jaki oferuje jego producent. Jakość i wygoda to jedno, a sposób traktowania swoich klientów to drugie.

 

Dlatego w ramach eksperymentu wystosowałem depeszę do helpdesku Lenovo PL. Skorzystałem w tym celu z formularza zamieszczonego na stronie: http://emea-helpdesk...all-categories/

 

Zadałem pytania o przyszłość związaną z oprogramowaniem K5 – czy Lenovo ma zamiar (sorry ale mam ochotę już parsknąć śmiechem), zadbać o wdrożenie aktualizacji do Androida 6.0 i poprawić drobne niedociągnięcia w tłumaczeniach nakładki. Poszło 31 sierpnia o 8:41 (dobrze, że kierowniczka nie wie co robiłem o tej porze w pracy zamiast „księgować”).

 

Treść depeszy brzmiała tak:

Witam.
Jestem kompozytorem, dlatego niejako przez „zboczenie zawodowe” zwracam szczególną uwagę na dźwięk – także podczas wyboru smartfona. Zaintrygował mnie model Lenovo K5 z technologią DOLBY ATMOS.

 

Jednak ze specyfikacji wynika, że posiada on nie najnowszy już system operacyjny Android 5.1. Sprawdziłem w tabeli planowanych aktualizacji "Lenovo Android Upgrade Matrix" - model K5 VIBE nie figuruje tam, a chciałbym się dowiedzieć czy w przyszłości otrzyma on aktualizację przynajmniej do Androida 6.0?

 

Druga sprawa to rzekomy brak spolszczenia części komunikatów/folderów aplikacji. Czy to prawda i czy Lenovo zamierza wprowadzić odpowiednie poprawki językowe? Pozdrawiam.

 

Niestety moja naiwność okazała się przerastać najwyższe szczyty (także K2). Nie otrzymałem informacji zwrotnej ani na podany przeze mnie adres e-mail, ani w strefie odpowiedzi udzielanych na stronie helpdesku. Wystarczyłoby zwyczajne – „skontaktujemy się z odpowiednim działem i postaramy się rozwiać Pana wątpliwości / ewentualnie zaktualizować tabele aktualizacji dostępną na naszej stronie”.

 

ERRATA: Próbowałem uzyskać odpowiednie informacje od działu LENOVO INDIA (email in brocken inglisz), ale niestety również moje pytanie zostało bez podpowiedzi.

 

Stwierdzam, że choć żaden producent nie ma obowiązku zaopatrywania swoich modeli w najnowszy dostępny na rynku soft, z pewnością miłą i dobrze przyjętą przez użytkowników praktyką stałoby się oferowanie smartfonów z gwarancją upgrade'u do każdej wersji androida wydanej do takiej czy innej daty. Po prostu byłoby miło!

 

Ciekawostka: Co prawda dla chcącego nic trudnego i deweloperka XDA opublikowała odpowiedni ROM z kompilacją androida 6.0 dla K5… jednak z forum wynika, że wiele jej jeszcze brakuje do 100% działania.

 

Kończ Waść!

 

Załączona grafika

 

Ja wiedziałem, że w moim lesie będzie jakiś „psychiczny” xD

 

Lenowo K5 imponuje:
- stylem i jakością wykonania
(zimny… oj zimny i matowy ten metal!… prawie jak pucha czeskiego piwa)
- jakością dźwięku (choć jak dla mnie głośniki mogłyby grać trochę głośniej)
- dual sim 2x LTE 150/50

 

Lenovo K5 daje rade, choć nie zaskakuje:
- płynnym działaniem systemu
- czasem pracy na baterii (przy umiarkowanym cyklu średnio 1 dzień)
- fotami z tylnej kamerki, ale tylko w jasnych warunkach oświetleniowych!
- pomimo braku szkła typu Gorilla, ekran nie doznał żadnej rysy podczas testów ;)
- jest radio!
- drobne braki w tłumaczeniu nakładki VIBE UI – polska język być trudnia i moja zastępować ją international ingliszem.

 

Lenovo K5 rozczarowuje:
- fotami z kamerek
- wpływem tylnego panelu na jakość zdjęć
- jakością filmów z obu kamerek
- support’em kart microSD max do 32GB (choć jak ktoś nie potrzebuje, to może pominąć ten minus)
- czasem ładowania baterii (ponad 2h!)
- brakiem podświetlenia przycisków funkcyjnych pod wyświetlaczem.

 

Słowo od MC.Paderewskiego

 

Byłem sceptyczny. Powiem więcej, byłem bardziej niż sceptyczny.
Przeczuwałem, że narajany jak piec kaflowy po testach S7 – Lenovo okaże się dla mnie niczym kubeł zimnej wody. Że podejmuje się testowania towaru drugiej kategorii (czy jak kto lubi gorszego sortu). Lenovo jednak chciał wyprowadzić mnie z błędu, złamać mój niezdrowy stereotyp „to telefon chińskiego producenta”. Opór przełamywał we mnie stopniowo, lecz skutecznie. Na tyle skutecznie, aby zauważyć, jakiej przemiany dokonał w postrzeganiu przeze mnie tego typu produktów. Wystarczyło kilka dni, a gdy przyszło do pakowania telefonu na zwrot, musiałem przyznać się do błędu i powiedzieć sobie w myślach… stary, myliłem się co do Ciebie. Jesteś swój telefon... ale bez przesady :P

 

Choć Lenovo jako producent smartfonów nie ma jeszcze wyrobionej marki na naszym rynku (K5 to pierwszy telefon dostępny w Polsce z metką Lenovo – za granicą wybór jest znacznie większy), to wprowadzając ten telefon do sprzedaży, wykonał całkiem dobry ruch. Jednak z tego modelu nie każdy będzie zadowolony. Po prostu jest to propozycja dla mało wymagających. Producent mógł postarać się chociażby o lepsze kamerki czy szkło typu gorilla.

 

Załączona grafika

 

 

 

Orzeł czy reszka? Niezależnie, na co postawisz – wygrywasz fajny telefon... o ile nie wymagasz od niego cudów.

Jeżeli wady K5 nie są dla Ciebie rażące – będziesz zadowolony dając mu szansę.
Nie zdziwi mnie jednak, jeżeli po tygodniu zabawy zaczniesz rozglądać się za czymś innym ;)

 

Matko... nigdy nie byłem taki krytyczny :/ (czekolada mi się skończyła!)

 

Załączona grafika

 

Tradycyjnie dziękuje za udzielenie przez redakcję benchmark.pl kredytu zaufania i powierzenia mi – ortodoksyjnemu kompozytorowi – sprzętu do testów (raczej zabawy, ale to szczegół). Podziękowania kieruje także w stronę cierpliwej asystentki E.R.Y, wykazującej się dziecięcą i bezinteresowną pomocą podczas testów wszelakich.

 

Salutuje tym, którzy w całym zabieganiu dnia znaleźli czas na ogarnięcie przynajmniej części moich (być może pełnych zbędnego pitu-pitu) wypocin. Podobało się, masz uwagi, pytania, refleksje, skargi lub zażalenia? Leave your comment below.

 

Dziękuje i pozdrawiam.
MC/P

 

P.S. Zróbta se gifa xD
https://zyjstylowozk5.pl/


  • 7

* * * * * 5 głosów


Chyba najbardziej wyczerpujaca recka na portalu, fajnie ze piszesz o wersji plys - chyba pierwszay to zrobiles. Chcialem cie zbluzgac za trzymanie telefonubw rece w xelu pokazania bokow ale zrehabilitowales sie. Jedynie co to video recka nie w calosci przedstawia kontent pisany. Fajnie ze trzymasz ten sam styl co z nalesnika. Fajnie tez ze masz kilka zdjec ktorych brakuje w innych reckach. Powodzenia w przygodzie z androidem.

    • 0

Chyba najbardziej wyczerpujaca recka na portalu, fajnie ze piszesz o wersji plys - chyba pierwszay to zrobiles. [...]

 

Oddźwięk komentarza wydaje się być pozytywny, jednak mam do niego uwagi, przez które sam nie powstrzymałbym się od bluzg :p

Primo, po opublikowaniu wszystkich prac oczywiście rzuciłem na nie okiem - pojawia się w nich także opis modelu K5 Plus (więc delikatnie odbiegasz od faktów stwierdzając, że jest to cecha unikalna dla mojej recenzji). Secundo, moja "wideo recenzja" od samego początku nie aspirowała do miana materiału full-wypas. Wybrałem lekką formę, jednak przede wszystkim chodziło mi o ujęcie spojrzenia na telefon przez pryzmat czystego, nienasiąkniętego technologią, umysłu dziecka (z moją drobną pomocą). Tertio, jeżeli już tak bardzo chcesz się wypowiadać, to proszę cię, chociaż przeczytaj dwa razy zanim klikniesz "dodaj komentarz". Nie jestem polonistą, ale literówki aż biją po oczach.

    • 0