Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

[Mobilne rewolucje, czyli jak szybko zrobić z siebie cyborga]

[Mobilne rewolucje, czyli jak szybko zrobić z siebie cyborga]
Kto z Was ma smartfona? A tablet? A może netbooka? Świat coraz szybciej się rozwija, technologie idą do przodu, jesteśmy świadkami ekspansji coraz nowszych i lepszych urządzeń, które mają ułatwiać nam życie. Jednak czy to wszystko ma sens? Czy można coś ulepszać bez granic? Jakie pozytywy, a jakie minusy niesie za sobą posiadanie najnowszych urządzeń? Zapraszam do kolejnego wpisu z działu "Fluktuacyjnie: uważam że..."!

Kiedy kilka lat temu na rynku miały na dobre zadomowić się smartfony, nikt nie myślał o światowej rewolucji, jaka wkrótce miała nastąpić. Jako młody chłopiec nie interesowałem się bardzo technicznymi nowinkami, jednak słuchając opinii osób z różnych środowisk, można było dojść do wniosku, że nie wszystkim podobał się pomysł zamienienia komórek "cegieł" na telefony z ogromnymi wówczas wyświetlaczami, w dodatku z dotykowym ekranem.

Było to jednak całkowicie zrozumiałe - zawsze znajdzie się jakiś krytyk, któremu nie podoba się to i to, i zmieniłby na to i to. Czytając dowolny artykuł, felieton czy oglądając np. program wyborczy jakiejś partii jesteśmy świadkami krytyki. A co dopiero, jeśli miała nastąpić taka rewolucja w świecie IT!

Załączona grafika

Jakiś czas później krytyków było coraz mniej. Daj dziecku cukierek, a przestanie płakać (jest takie przysłowie?). Osoby, które krytykowały smartfony, szybko zmieniały zdanie, gdy przekonały się, jaką funkcjonalność za sobą niosą. W dodatku ekran dotykowy zrobił swoje - ludzie byli naprawdę zafascynowani nową technologią. Pamiętam, że gdy sam wziąłem w ręce nowy telefon siostry z dotykiem, i spróbowałem coś "kliknąć", wydusiłem z siebie tylko "Łaaa...". Dla młodego chłopca było to coś wspaniałego.

Załączona grafika

Technologia nie ustawała w rozwoju, naukowcy nie zasiedli na laurach i postanowili coraz bardziej ulepszać telefony. Dziś już nie jest dla nas niczym dziwnym, gdy widzimy smartfon z 5-calowym ekranem najwyższej jakości, szybkim procesorem i ogromną ilością pamięci. Stało się normą, że telefony potrafią kosztować po 2-3 tysiące złotych.

Jakiś czas temu na świecie coraz większą popularność zyskiwały tajemnicze tablety. Nikt nie wiedział, co to takiego. "Tablet? Nie, nie słyszałem". Ogromny ekran w porównaniu do ówczesnych smartfonów był dość szalonym pomysłem, i nikt nie wyobrażał sobie chodzić z takim czymś po mieście. Gdy ludzie widzieli pierwszych śmiałków korzystających z tabletów, na usta cisnął się tylko uśmiech.

Załączona grafika

Owszem, już od dawna ludzie korzystali z tzw. palmtopów, jednak była to raczej rzadkość, w dodatku z możliwościami nijak mającymi się do dzisiejszych tabletów. Dlatego właśnie tablety wywołały taką reakcję ze strony społeczeństwa. Ale jak to zwykle bywa, z czasem i to stało się normą. Teraz widząc kogoś z tabletem, do głowy nie przychodzą już ironiczne uwagi, lecz raczej pozytywne myśli kojarzone z posiadaniem popularnego gadżetu.

Jak nie trudno się domyślić, ludzie chcieli jeszcze więcej. Ledwo co tablety weszły do szerszego grona odbiorców, a już wymyślono kolejną ideę. Nie wiem, czym kierowali się producenci, lub też pod wpływem jakiej substancji byli, ale jak dla mnie zegarek na rękę, który ma spełniać funkcje mini-smartfonu, to lekka przesada. Nie, jednak nie lekka, jak dla mnie to kompletnie idiotyczny pomysł.

Załączona grafika

Taki inteligentny zegarek ma być, według ich twórców, uzupełnieniem smartfonu. Jakby mało było miejsca na ekranie telefonu. Ot, taki dodatkowy panel dotykowy, który jeszcze bardziej czyni nas uzależnionymi od elektroniki. Zegarek potrafi sprawdzić pocztę, włączyć muzykę, sprawdzić co słychać np. na Twiterze. To po co wymyślono smartfony, skoro wkrótce zegarki będą potrafiły to samo? Już pod koniec roku w sprzedaży ma się pojawić Emo Pulce The Smile - smartfon w kształcie... bransoletki. Poza normalnym zestawem funkcji smartfonu urządzenie wyposażono w zestaw specjalnych czujników, które mają monitorować pracę organizmu użytkownika. W odpowiednim momencie The Smile powie ci, czy jesteś zmęczony i musisz iść spać, albo wykryje twój stan emocjonalny. Z ciekawych, a zarazem najbardziej głupich funkcji, o jakiej słyszałem, jest... możliwość opublikowania przez smartfon postu na Facebooku, że śpisz, i żeby nikt nie liczył na szybką odpowiedź! Wyobrażacie to sobie? "Hej, tu The Smile, bransoletka Jana Kowalskiego. Chciałem wam powiedzieć, że Jasiek śpi, a więc nawet nie próbujcie pisać, bo i tak nie odpisze. Pozdro" Czy tak ma to wyglądać? A co komu do tego, że śpię i nie mam zamiaru odpisywać? Z mojej strony pomysł zegarka jest beznadziejny. Może funkcje ma ciekawe, ale osobiście nie pozwoliłbym sobie, że moja bransoletka ma mi mówić, kiedy iść spać... Paranoja, dosłownie...

Poważne pomysły na inteligentne zegarki pojawiły się już w 2010 roku, wraz z zapowiedzią produktu Research in Motion, jednak zapowiada się, że trzecia tura mobilnej rewolucji dopiero nastąpi. Niestety. Już się boję.

Załączona grafika

Mamy więc smartfon do kieszeni, zegarek-smartfon na rękę, tablet do plecaka. Co nam jeszcze brakuje? Multimedialnej koszuli? Butów z funkcją nagrywania i regulowania szybkości kroku? Pudło. Następnym krokiem rewolucji jest, całkiem już nam bliskie, Google Glass i wszystkie podobne do tego produkty. Chyba większość z Was słyszała o multimedialnych okularach, które mogą dzwonić, robić zdjęcia, nagrywać filmy i robić masę innych rzeczy. Co o tym myślicie? Moje zdanie jest neutralne. Z jednej strony jest dla mnie nienormalne, że do zestawu mobilnych urządzeń dojdzie kolejny gadżet wysyłający fale elektromagnetyczne, niekorzystnie wpływające na nasze zdrowie i coraz bardziej uzależniający nas od cyfrowych treści. Z drugiej strony okulary stwarzają ciekawe możliwości, o których warto podyskutować po ich wejściu na szerszy rynek odbiorców. A to, prędzej czy później, niewątpliwie nastąpi.

Aż strach pomyśleć, co będzie dalej. Nawet nie próbuję o tym myśleć. Rafał Kosik, znany pisarz
Załączona grafika
przygodowo-fantastyczny, w jednej ze swych książek stworzył ciekawą koncepcję Warszawy z roku 2060. Według niego, każdy mieszkaniec globu będzie posiadał tzw. komplant wszczepiany w kark. Jest to, z wyglądu podobne do oślizgłego robala, skomplikowane i zaawansowane urządzenie, które pozwala wyświetlać cyfrowe treści bezpośrednio w głowie użytkownika. Wszystko jest oczywiście operowane poleceniami myślowymi. Świat z komplantem jest, rzecz jasna, kolorowy i bogaty w informacje. Wszystkie napisy umieszczane dookoła są cyfrowe i widoczne jedynie z komplantem. Jeśli ktoś spróbowałby zdjąć urządzenie, zostanie rozczarowany. Prawdziwy świat okaże się szary i trywialny, bez jakiegokolwiek sensu istnienia. Na razie jest to jedynie czysta fantastyka, jednak czy tak będzie wyglądać nasze życie za 50-100 lat? Wszystko jest możliwe, skoro już wkrótce spopularyzowane zostaną okulary takie jak Google Glass, wyświetlające komunikaty przed oczami użytkownika, stające się częścią codziennego życia.

Mobilna rewolucja posuwa się w coraz śmielszym kierunku. Czy to dobrze? Według mnie - nie. Ludzkość powinna rozwijać się w innym celu. "Ucyfryzowanie" ludzkości do szpiku kości nie jest dobrym pomysłem. Naukowcy powinni skupić się na czymś innym, bardziej pożytecznym dla nas i naszej planety. Takie jest moje zdanie na ten temat. A co Wy o tym myślicie? Piszcie, komentujcie, oceniajcie.

Załączona grafika


Na tym zakończę rozmyślania o mobilnej rewolucji. Mam nadzieję, że wzbudziłem w Was choć odrobinę refleksji, czy rzeczywiście jest tak pięknie, jak nam się wydaje. A teraz - czekajcie na następny wpis, w którym wrócimy do "GRAtki - kultowych tytułów gamingu". Przypomnę o kolejnej fascynującej grze mojej młodości.

Do zobaczyska!

We wpisie zamieszczono materiały pochodzące z komputerświat.pl, thecity.com.pl, wnp.pl oraz bezprzyciskow.pl
  • 1

* * * - - 2 głosów