Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

Goclever Orion 785 - tanio i dobrze, czyli kompromis pomiędzy ceną i funkcjonalnością

Goclever Orion 785 - tanio i dobrze, czyli kompromis pomiędzy ceną i funkcjonalnością
Jakiś czas temu mieliście okazję przeczytać moją recenzję Goclever Insignia 5 – smartfonu ze znaczkiem polskiego producenta. Wydaje się, że coraz lepiej radzi on sobie na rynku mobilnym, bo wydaje coraz więcej produktów z tej kategorii sprzętu. Na korzyść przemawiają pozytywne opinie użytkowników, którzy cenią sobie bardzo korzystny stosunek jakości do ceny. Postanowiłem więc przetestować kolejną „deskę” ze stajni Goclever. Tym razem nie będzie to jednak smartfon, a tablet, a konkretnie Orion 785. Zobaczcie, jak wypadł do okresie intensywnego testowania.


Załączona grafika Specyfikacja techniczna
Specyfikacja techniczna Oriona z jednej strony potwierdza przypuszczenia, że za 400 zł nie można dostać urządzenia z bardzo dobrymi bebechami, a z drugiej w niektórych miejscach pozytywnie zaskakuje – za przykład świetnie posłuży układ graficzny PowerVR SGX544MP2, który jest naprawdę niezły jak za tę cenę.

Martwi jednak nieobecność nawet tych podstawowych dodatków – zabrakło choćby odbiornika GPS, czujnika światła czy radia. Całość jest naprawdę skromna.

Cała specyfikacja prezentuje się następująco:
  • Cena: ok. 400 zł
  • Wymiary 134 x 200 x 7 mm
  • Waga: 382 g
  • System operacyjny: Android 4.2
  • Klawiatura: ekranowa
  • Ekran: 7,85", 1024x768 px, IPS LCD multi-touch
  • Procesor: CPU: 1,5 GHz, 4 rdzenie, Allwiner A31s 1GHz (Cortex A7), GPU: PowerVR SGX544MP2
  • Pamięć RAM: 1 GB DDR3
  • Pamięć flash: 8GB MLC NAND
  • Bateria: 3800 mAh
  • Deklarowany czas pracy: do 5 godzin pracy na baterii w czasie korzystania z Wi-Fi
  • Aparat/kamera: 2.0 Mpx (tył), 0.3 Mpx (przód), nagrywanie 640 x 480 px
  • Internet: Wi-Fi 802.11 b/g/n, wspierany zewnętrzny model 3G
  • Komunikacja i złącza: Bluetooth, micro USB, micro HDMI, słuchawkowe, mikrofon
  • Dodatkowe funkcje: akcelerometr
Załączona grafika Zawartość zestawu
Tablet dotarł do mnie z skromnym, kwadratowym pudełku. Na zewnątrz umieszczono grafikę Oriona i jego pełną specyfikacją techniczną. Ze środka zapakowany w miękkie tworzywo spoglądał na mnie tablet. Pod spodem dodano zaś kilka akcesoriów. Były to: ładowarka USB, kabel USB-microUSB oraz ciekawy kabel USB pozwalający na podłączenie pamięci przenośnej (np. pendrive’a) bezpośrednio do tabletu. To miły i bardzo przydatny dodatek, który – jak się okazało – w dużym stopniu potrafi uprzyjemnić użytkowanie. Całość zestawu zamyka mała instrukcja dostępna m.in. w języku polskim.

Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika


Poniżej możecie zobaczyć jeden z odcinków PC GRAtki, w której rozpakowuję Oriona.




Załączona grafika Wykonanie, wygląd zewnętrzny i ergonomia
Orion dostępny jest w biało-srebrnej odsłonie kolorystycznej. Całość prezentuje się bardzo elegancko i stylowo. Tablet utrzymano w minimalistycznym stylu. Ramka wokół wyświetlacza jest bardzo wąska. Niestety na granicy panelu górnego z bocznym da się wyczuć lekko wystające tworzywo, gdzie lubi zbierać się brud. I, niestety, robi to dość często i regularnie. Spód to natomiast matowe aluminium. I znowu trochę ponarzekam – nie sądzę, aby takie rozwiązanie było przemyślane, bo taki rodzaj wykończenia jest bardzo podatny na zarysowania – co wyraźnie widać było pod koniec okresu testowania (mimo, że starałem się ostrożnie obchodzić z tabletem).

Załączona grafika


Załączona grafika

Niestety, to nie koniec problemów. Już po dwóch tygodniach użytkowania trzy z czterech boków zaczęły „skrzypieć”, odsłaniając gorzką prawdę – odeszły one od reszty obudowy tworząc małą szczelinę pomiędzy warstwami. Jak świadczy to o jakości wykonania? Co więcej – w innych recenzjach czytałem, że po nieco dłuższym czasie z tabletu… zmazuje się farba pokrywająca aluminium. Wcale się nie dziwę – matowa powierzchnia to zły pomysł na tablet.

Załączona grafika

Na prawym boku urządzenia umieszczono slot na karty microSD oraz przycisk do regulacji głośności. Po przeciwnej stronie nie znajdziemy niczego. Najważniejsze porty umieszczono zaś na górze – znajdziemy tu przycisk do blokady ekranu, wejścia microUSB i microHDMI, mikrofon oraz standardowego minijacka 3,5 mm. Skoro już mówimy o wejściu audio – szkoda, że producent nie postarał się o choćby „symboliczny” zestaw słuchawkowy.

Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika

Ostatnim elementem godnym uwagi są 2 głośniki ulokowane na dolnej krawędzi. I znowu błąd – takie rozmieszczenie może być kłopotliwe w czasie korzystania z tabletu w chwycie poziomym.

Załączona grafika

Wówczas dźwięk dochodzi z jednej strony urządzenia, co znacznie obniża komfort oglądania filmów czy słuchania muzyki. Jakiekolwiek pozycjonowanie nie ma wtedy sensu, bo zostaje całkowicie zaburzone. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie głośników na dole i na górze tabletu. W takim układzie dźwięk rozchodziłby się równomiernie niezależnie od chwytu.

Tablet jest bardzo lekki i bez problemu można trzymać go w jednej dłoni. Dodatkowo cienka ramka dodaje subtelnego poczucia stylu – dookoła nie widać wszędobelskiego plastiku, który w innych tabletach bardzo rzuca się w oczy nawet 2-centymetrową obwódką. Projektanci chyba wzorowali się na iPadzie, gdyż Orion jest do niego bardzo podobny.

Załączona grafika

Podsumowując – na pierwszy rzut oka Orion wygląda bardzo elegancko. Przyciski są dobrze rozlokowane. Przyczepić się można jednak do koszmarnej jakości wykonania – mimo iż na początku nie pozostawia nic do życzenia, to po dłuższym okresie testowania na wierzch wychodzą liczne mankamenty. Na szczęście w niewielkim stopniu wady te rekompensuje wygoda użytkowania i ergonomia, które należy zaliczyć do plusów tabletu.

Załączona grafika


Załączona grafika Oprogramowanie
Goclever Orion wyposażony został w Androida w wersji 4.2. I nic nie wskazuje na to, żeby coś w tej kwestii się zmieniło. Na szczęście Jelly Bean w zupełności wystarcza – zwłaszcza, że otrzymujemy „gołego” Andka, do czego Goclever już nas przyzwyczaił. Kosmetycznej zmianie uległ jedynie systemowy interfejs (no i ładna tapeta nawiązująca do nazwy ;) ), którego biała kolorystyka komponuje się z obudową. Niestety – pojawia się problem znany już z recenzji Insigni – w oczy rażą angielskie frazy pojawiające się niemal wszędzie. Miejmy nadzieję, iż producent wyda odpowiednią poprawkę, jak zrobił to w przypadku testowanego przeze mnie smartfona.

Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika

Ponadto producent preinstalował kilka najpotrzebniejszych aplikacji. Jest ich naprawdę niewiele, więc niezbędne wydaje się skorzystanie ze sklepu Play.

Odtwarzacz 4K gracza to prosta w użyciu aplikacja, która pozwoli szybko posortować materiały wideo mieszczące się na pokładzie pamięci tabletu i szybko nimi zarządzać. Ciekawą opcją jest też możliwość oglądania filmu w płynnym okienku działającym niezależnie od innych programów. Łatwo jest np. sprawdzić coś w internecie nie przerywając przy tym seansu.

Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika

Cool Reader i Kingston Office to aplikacje, które pomogą z kolei przy otworzeniu wszelkich dokumentów tekstowych i nie tylko. Ponadto pakiet od Kingston pozwala na tworzenie nowych tekstów czy prezentacji .ppt.
GO Games to autorska aplikacja Goclever, w której znajdziemy gry (przeważnie dla najmłodszych) do pobrania na tablet.

Załączona grafika

Legimi usprawni pracę z ebookami, zaś Muzyka Play pomoże w ogarnięciu wszystkich piosenek i sprawnym zarządzaniu nimi.

Załączona grafika

Menedżer zadań ES to zaawansowana aplikacja, która wykonuje wiele przydatnych funkcji. Dzięki niej zoptymalizujemy baterię (oj, przyda się to przy skromnych 3800 mAh), usuniemy niepotrzebne pliki-śmieci czy wyłączymy niepotrzebnie działające procesy. Opcji jest naprawdę sporo.
Nieporozumienie może natomiast wywołać aplikacja do nawigacji instalowana wraz z systemem, bo… tablet nie posiada odbiornika GPS i niemożliwe jest z skorzystanie z niej.

Załączona grafika


Załączona grafika

Generalnie system działa bardzo płynnie. Jednakże przy uruchomionych kilku(nastu) procesach absorbujących użycie zasobów systemowych (pobieranie aktualizacji, oglądanie filmu, przeglądanie internetu itd.) tabletowi zdarzało się zaburzać płynność działania. Denerwujące były też kilkusekundowe czasy uruchamiania przeglądarki internetowej, która z niewiadomych powodów nie chciała włączyć się od razu.

Na pracę systemu – zresztą jak w każdym urządzeniu mobilnym – wpłynął też poziom zajętego miejsca w pamięci wewnętrzej. A że 5 GB oddane do dyspozycji użytkownika to zdecydowanie za mało – niemal konieczne wydaje się dokupienie karty microSD.


Załączona grafika Wydajność, czas pracy
Specyfikacja techniczna tabletu wydaje się być adekwatna do ceny – we wnętrzu chowa się słaby, 4-rdzeniowy procesor Allwiner A31s o taktowaniu 1 GHz. Z układem graficznym jest już nieco lepiej – GPU PowerVR powinien sobie poradzić ze sporą ilością tytułów. Najpierw sprawdźmy jednak, jak tablet wypadł w benchmarkach.

Sprawność przeglądarki WWW
SunSpider JavaScript Benchmark
Domyślna przeglądarka systemowa, [ms] mniej = lepiej


Załączona grafika


Załączona grafika

3DMark (Ice Storm)
3DMark (Ice Storm) - TOTAL


Załączona grafika

3DMark (Ice Storm) - Graphics

Załączona grafika

3DMark (Ice Storm) - Physics

Załączona grafika

3DMark (Ice Storm) - Graphics test 1 (fps)

Załączona grafika

3DMark (Ice Storm) - Graphics test 2 (fps)

Załączona grafika

3DMark (Ice Storm) - Physics test (fps)

Załączona grafika


Załączona grafika

3DMark (Ice Storm Extreme)

3DMark (Ice Storm Extreme) - TOTAL



Załączona grafika

3DMark (Ice Storm Extreme) - Graphics

Załączona grafika

3DMark (Ice Storm Extreme) - Physics

Załączona grafika

3DMark (Ice Storm Extreme) - Graphics test 1 (fps)

Załączona grafika

3DMark (Ice Storm Extreme) - Graphics test 2 (fps)

Załączona grafika

3DMark (Ice Storm Extreme) - Physics test (fps)

Załączona grafika



Załączona grafika



AnTuTu 4

AnTuTu 4 - TOTAL SCORE


Załączona grafika


Załączona grafika


A jak tablet spisał się w czasie codziennego użytkowania? Okazuje się, że nadzwyczaj dobrze! Największe pozytywne zaskoczenie spotkało mnie, kiedy pełen sceptyzmu, niemal pewny niepowodzenia, spróbowałem zainstalować Asphalt 8 – grę wyciskającą siódme poty z podzespołów. Jak duże było moje zdziwienie, kiedy tablet bez problemu odpalił tytuł i pozwolił na płynną rozgrywkę! Przestoje w płynności zdarzały się naprawdę bardzo rzadko - ich częstotliwość sięgała może 1-2 na kilka wyścigów.

Równie dobrze było z innymi grami. Żadnych problemów nie napotkałem ani przy Angry Birds GO, ani przy innych produkcjach mniej lub bardziej wymagających. Wygląda więc na to, że gracze nie powinni narzekać na brak tytułów do rozgrywki.

Załączona grafika

Jeśli chodzi o czas pracy, to nie jest już tak różowo. Nie ma w tym nic dziwnego – marne 3800 mAh to mniej niż większa bateria testowanej niedawno przeze mnie Insigni (która jest smartfonem!).


Przeciętny czas użytkowania waha się w granicach 5-15 h, przy czym górną granicę udaje się uzyskać w przypadku mniej intensywnego użytkowania. Wobec tego tablet spokojnie powinien wystarczyć do używania go w pracy, jednak potem niezbędne będzie „dokarmienie” go 3-godzinnym cyklem ładowania.

Załączona grafika

W teście odtwarzania filmu w jakości HD Orion uzyskał wynik 4 godzin i 20 minut. Sami oceńcie, czy to dużo, czy wręcz odwrotnie. Nieco krócej zaś wynosi czas wyładowania baterii w czasie grania. Najbardziej prądożerne są rzecz jasna produkcje 3D, i taki np. Asphalt 8 na jeden wyścig potrzebował aż kilku procent energii. Warto więc wyposażyć się w pojemny powerbank, jeśli myślimy o intensywnym używaniu tabletu np. w czasie długiej podróży.


Załączona grafika Zdjęcia i filmy
Tablet wyposażono w tylny aparat o rozdzielczości 2.0 Mpx. Właściwie mogłoby go nie być, bo zdjęcia, które robi, są koszmarne. I nie ma w tym krzty przesady, bo fotografie są blade i rozmazane. Co więcej – Orion nie posiada autofokusa, więc można zapomnieć o automatycznym dostrojeniu ostrości. Cóż z tego, że systemowy aparat jest w miarę dobrze rozbudowany i posiada kilka fajnych opcji, kiedy nie można w pełni wykorzystać jego potencjału? Robienia zdjęć unikałem jak ognia, bo przerażał mnie poziom tychże fotek.

Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika

O przednim aparacie (0,3 Mpx…) pozwolę sobie nic nie mówić, aby nie psuć humoru sobie i wam. ;)
Tablet nagrywa filmy w rozdzielczości 480p. Choć ich poziom jest nieco lepszy od zdjęć, to nadal trzeba je traktować raczej jako ostateczności. Barwy pozostają blade, a obraz jest dość niewyraźny.
Generalnie rzecz biorąc aparat należy spisać na straty.

Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika Użytkowanie
Pomimo wszystkich wad i zalet największą rolę w opinii odgrywa poziom, na jakim prezentował się aspekt użytkowania tabletu. Oddaje to bowiem sens kupna produktu – nikt z nas nie zdecyduje się przecież na coś, co pomimo świetnych parametrów technicznych będzie słabo spisywać się w czasie codziennego użytkowania.

Ogólnie rzecz ujmując Orion 785 zaprezentował się całkiem dobrze. Nie zanotowałem żadnych poważnych wad, które pojawiły się w czasie okresu testowego. Nie znaczy to jednak, że obyło się bez minusów.

Jak już wspomniałem na początku, ergonomia stoi na wysokim poziomie. Przekątna ekranu w połączeniu z proporcjami 4:3 świetnie umożliwia wygodny chwyt. Tablet, nawet trzymany jedną ręką świetnie leży w dłoni. Mała waga zapobiega szybkiemu zmęczeniu, zaś grubość wynosząca zaledwie 7 mm dodatkowo poprawia chwyt. Rozlokowanie przycisków jest poprawne – można było umiejscowić je nieco lepiej, jednak nie ma tragedii.

Załączona grafika

Niestety, sprawdziły się moje obawy co do słabej jakości wykonania obudowy. Mimo tego, że starałem się delikatnie obchodzić z Orionem, to na jego spodzie na szaro-srebrnej powierzchni pojawiło się całkiem sporo rys większych lub mniejszych. Na szczęście uniknąłem odbarwień farby, jak miało to miejsce u niektórych innych recenzentów.

System działał dość płynnie, choć czasami zdarzały się drobne wpadki. Praca z dokumentami czy przeglądanie internetu sprawia przyjemność, bo prawie wszystko ładuje się szybko (z wyjątkiem długiego czasu włączania się Chrome’a w niektórych przypadkach). Goclever nie zapomniał o wtyczce flash, dzięki której możemy korzystać z elementów dynamicznych. Nawet uruchomienie filmu w przeglądarce udało się bez większych problemów.

Załączona grafika

Proporcje tabletu średnio nadają się do oglądania filmów, a relatywnie niska rozdzielczość sprawia, że czasami obraz może stracić na ostrości.

Załączona grafika Podsumowanie
Goclever Orion 785 to ciekawa propozycja dla osób, które poszukują sprzętu taniego, a zarazem przyjemnego w użytkowaniu i przydatnego do podstawowych rozwiązań. Pojawiło się sporo błędów, choć na niektóre należy nieco przymknąć oko ze względu na cenę urządzenia.

Załączona grafika

Przyczepić się można przede wszystkim do jakości wykonania, która nie daje zapomnieć, że tablet wykonano gdzieś na Wschodzie, i to nie w fabryce znanego producenta. Ponadto bardzo słabo wypadł aparat. Na plus należy zaliczyć za to zaskakujące dobre wyniki w grach czy wygodę użytkowania. Generalnie rzecz ujmując Orion 786 to jeden z ciekawszych tabletów w tej kategorii cenowej dostępnych na rynku.

Załączona grafika


  • 4

* * * * * 2 głosów