Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

Roccat Ryos MK Glow – kwintesencja marzeń każdego gracza

Roccat Ryos MK Glow – kwintesencja marzeń każdego gracza
Roccat od lat słynie z tego, że produkuje świetny i godny polecenia sprzęt dla graczy. Wśród modeli znajdujących się w jego ofercie znaleźć można pełny zakres peryferiów gamingowych – od myszek, przez słuchawki, aż po takie drobiazgi, jak torby czy podkładki. Dziś jednak zajmiemy się klawiaturami, a konkretnie Ryos MK Glow. Jest to podświetlana klawiatura mechaniczna, która według zapewnień producenta ma w pełni zaspokoić potrzeby najbardziej wymagającego gracza. Zobaczcie, jak spisała się w czasie testów. Zapraszam do recenzji!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Załączona grafika Specyfikacja techniczna
  • Typ klawiatury: mechaniczna ( przełączniki Cherry MX Red/Black/Brown/Blue)
  • Profil klawiszy: wysoki
  • Trwałość klawiszy: 50 mln naciśnięć
  • Wymiary klawiatury: 234 mm x 508 mm
  • Podkładka pod nadgarstki: jest, wbudowana
  • Waga: 1,6 kg
  • Typ komunikacji: przewodowy
  • Długość przewodu: 1,5 m, bez oplotu, srebrne końcówki
  • Interfejs: USB 2.0
  • Wbudowana pamięć: 2 MB
  • Podświetlenie klawiszy: jest, kompletne
  • Klawisze programowalne: panel M1-M5 + 3 klawisze pod spacją; pełna dowolność programowania
  • Klawisze multimedialne: tak, dostępne przy użyciu klawisza funkcyjnego
  • Wspierane systemy operacyjne: Windows XP/Vista (32 i 64 bit)/7 (32 i 64 bit)/ 8
  • Inne cechy: funkcja nagrywania makro w locie, dezaktywacja klawisza Windows, system Easy-Shift[+], pełny anti-ghosting, wbudowany procesor 32-bit ARM Cortex, system zarządzania okablowaniem
Załączona grafika Opakowanie
Klawiaturę zapakowano w dużych rozmiarów pudełko, na którym opisano cechy produktu. W środku znajdowała się bohaterka dzisiejszej recenzji oraz krótki, dobrze opisany Quick-guide. Szkoda, że producenta nie zamieścił w zestawie żadnych dodatków.

Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika


Poniżej możecie zobaczyć krótkie rozpakowanie klawiatury na kanale PC GRAtka.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Załączona grafika Budowa i wygląd zewnętrzny
Roccat kazał sobie długo czekać na premierę jego pierwszej mechanicznej klawiatury. Widać jednak, że w tym czasie projektanci nie obijali się. Ryos już na pierwszy rzut oka zachwyca swoją przemyślaną konstrukcją i profesjonalizmem w każdym calu. Ostre kształty i dodające dynamiki ścięte krawędzie świetnie wpisują się w kanon idealnego urządzenia dla graczy. Ponadto małe zagłębienia w podpórce wizualnie zmniejszają wagę klawiatury i idealnie komponują się z innymi wcięciami. Konstrukcja Ryosa jest naprawdę świetnie przemyślana. Przyglądnijmy się jej jednak bardziej szczegółowo.

Załączona grafika


Idąc od samego dołu, na początku spotykamy naprawdę sporych rozmiarów podpórkę pod nadgarstki. Na środku umieszczono logo i nazwę Roccat. Mamy tu do czynienia z dobrej jakości matowym plastikiem, który jednak siłą rzeczy z czasem się brudzi. Nieco wyżej podstawkę od centralnej części oddziela wąski, błyszczący pasek biegnący wszerz całej klawiatury. Bardzo łatwo zbiera on odciski. Kolejną „warstwą” jest powierzchnia, którą producent chwali się już na pudełku. Jest to ciekawie wykonane tworzywo, które rzekomo nie brudzi się i nie pozostawia odcisków. Jego dokładną strukturę świetnie można zobaczyć na zdjęciach. I rzeczywiście – producent nie pomylił się, zapewniając o czystości tej powierzchni. Pomimo długich sesji klawiatura pozostaje w niemal nienaruszonym stanie.

Załączona grafika


Bezpośrednio pod spacją znajdziemy 3 twarde przyciski, które wchodzą w skład klawiszy dodatkowych. Sięganie do nich kciukiem jest komfortowe – umiejscowiono je bowiem idealne.

Załączona grafika


Centralna część klawiatury odbiega od standardu kilkoma szczegółami. Przede wszystkim szybko można zauważyć dodatkowy panel klawiszy z oznaczeniami M1-M5. Są to klawisze dodatkowe, które – podobnie jak przyciski pod spacją – możemy dowolnie zaprogramować. Myślę, że ulokowanie ich w tym miejscu jest dość korzystne dla użytkowników – sięganie do nich małym palcem czasami może być nieco kłopotliwe, jednak trudno znaleźć lepszą część klawiatury dla takiej grupy klawiszy.

Załączona grafika


Kolejnym elementem wyróżniającym się z kanonu standardowej klawiatury jest klawisz Caps Lock, a właściwie jego brak. W jego miejscu znajdziemy bowiem oznaczenie „[+]”. Co więcej, funkcja automatycznego używania wielkich liter jest domyślnie wyłączona. Po krótkiej lekturze instrukcji szybko można jednak dowiedzieć się, że jest to klawisz przeznaczony dla systemu Easy-Shift[+]. Bardziej szczegółowo opiszę go w dalszej części recenzji.

Na samej górze znajdziemy standardowy panel klawiszy F1-F12 połączonych z funkcjami multimedialnymi. Dostęp do nich uzyskamy poprzez kombinację z klawiszem „Fn”, który znajduje się tuż obok prawego Alta. Do wyboru otrzymujemy ciekawą grupę opcji. Dlaczego? Otóż oprócz często spotykanych klawiszy regulujących dźwięk, kontrolujących listę utworów muzycznych czy zmieniających poziom podświetlenia, znajdziemy również takie rodzynki, jak uruchomienie przeglądarki, kalkulatora i okna „Komputer”. Przydatna może być też funkcja nagrywania makr w locie zintegrowana z klawiszem F12. Z kolei pod przyciskiem „Break” ukryto opcję szybkiego wprowadzania komputera w stan uśpiony.

Załączona grafika


Kontrolki sygnalizujące funkcje systemowe są nietypowo przesunięte nad strzałki. Jest to naprawdę drobny szczegół, który nie ma znaczenia w użytkowaniu.

Załączona grafika


Czcionka użyta w Ryos jest niestandardowa, ale bardzo czytelna i wyraźna. Za podświetlenie odpowiadają diody LED umieszczone pod każdym klawiszem. Klawiatura oferuje tylko jeden kolor podświetlenia. Jest to barwa niebieska, na którą zazwyczaj decyduje się producent. Szkoda, że musimy jeszcze poczekać na dowolny kolor podświetlenia w mechaniku od Roccata. Jak na razie jedyną klawiaturą, która oferuje taką opcję jest Tesoro Lobera zaprezentowana jakiś czas temu.
Na spodzie klawiatury w rogach i na dole znajdują się podkładki antypoślizgowe, które w połączeniu ze sporą wagą tego urządzenia całkowicie uniemożliwiają niepożądane przesuwanie się Ryosa po biurku.

Załączona grafika


Mamy tu także ogumowane podpórki. Niestety są tylko jednostopniowe, a skok pomiędzy dwiema wysokościami – dość spory. Osobiście nie korzystałem z funkcji podwyższenia stopnia nachylenia klawiatury, ponieważ standardowy profil w zupełności mi wystarczał.

Załączona grafika


Ciekawym pomysłem jest system zarządzania kablami, który rzekomo ma ułatwić ich organizację. Nie miałbym nic przeciwko, jeśli Ryos oferowałby wbudowany hub USB i audio (którego w klawiaturze zabrakło) – wtedy można by pobawić się z przewodami. Jednak w obecnej sytuacji system raczej się nie sprawdza – organizacja jednego kabla nie jest, przyznajmy, czymś zbyt trudnym.

Załączona grafika


Przewód wychodzący z klawiatury niestety nie znajduje się w oplocie. Jest jednak dość gruby i giętki, dlatego nie grozi mu przypadkowe złamanie. Zakończony jest zwyczajną, niepozłacaną końcówką USB 2.0.

Załączona grafika


Podsumowując wygląd zewnętrzny i budowę Roccat Ryos MK Glow trzeba przyznać, że producent spisał się naprawdę świetnie i przemyślał niemal każdy detal. Klawiatura wygląda profesjonalnie, wygląd nie przywodzi na myśl tanich chińskich produktów, a sensowne rozmieszczenie klawiszy i innych elementów jest istotnym plusem konstrukcji.

Załączona grafika Przełączniki
Do testów otrzymałem model z przełącznikami Cherry MX Black, choć producent oferuje wszystkie 4 dostępne kolory tych konstrukcji. Każdy z nich cec(h)uje się inną budową i różnicami w użytkowaniu. Jak wygląda sytuacja w przypadku wspomnianych czarnych przełączników?

Załączona grafika


Są one konstrukcją liniową, a więc w czasie ich użytkowania nie usłyszymy tradycyjnego kliku, jaki można usłyszeć np. w przełącznikach niebieskich. Klawisz na całej swojej długości działania (4 mm) nie napotyka dodatkowego oporu, dlatego brak tu zjawiska określanego mianem „tactile bump”, które oprócz wspomnianego odgłosu objawia się dodatkowym oporem, który informuje o zadziałaniu przycisku. Moment aktywacji klawisza następuje na poziomie 2 mm.
Siła potrzebna do aktywacji wynosi 60 g, a więc zdecydowanie najwięcej spośród wszystkich przycisków. Z tego powodu średnio spisują się w czasie pisania tekstów – palce dość szybko się męczą. Z drugiej strony trudniej jest tu o przypadkowe wciśnięcie klawisza.

Załączona grafika Oprogramowanie
Do opakowania z klawiaturą nie dołączono płyty z oprogramowaniem, dlatego trzeba je pobrać ze strony producenta. Informacja na ten temat wraz z adresem internetowym jest widoczna na pudełku i w instrukcji, więc nie ma z tym żadnego problemu.

Instalacja odbywa się standardowo – należy podążać za wskazówkami instalatora.

Po pierwszym uruchomieniu program może na pierwszy rzut oka nieco przytłaczać mnogością widocznych opcji, jednak wystarczy kilka sekund, aby szybko zorientować się, co gdzie i jak. Wówczas łatwo zauważyć, że również i w tym aspekcie producent stanął na wysokości zadania i przygotował naprawdę dopracowane oprogramowanie sterujące.

Załączona grafika


W lewej kolumnie opcji możemy ustawić domyślną funkcję klawisza Easy-Shift[+]. Domyślnie odpowiada ona za uruchomienie tego sprytnego systemu, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby funkcję tę przypisać innemu klawiszowi, a ten pozostawić do użytku Caps-Lock.

Nieco niżej możemy zaprogramować funkcję klawisza „Fn” (klawisz funkcyjny/prawy klawisz Windows). Dalej mamy okno, w którym swobodnie można wybrać, które klawisze specjalne mają być włączone, a które dezaktywowane. Na koniec w oknie z dwoma suwakami reguluje się czas pomiędzy pojawieniem się kolejnych liter oraz szybkość powtarzania tego samego znaku.

Załączona grafika


W prawej kolumnie opcji dostrajamy poziom podświetlenia. Do wyboru jest 5 stopni – 0, 20, 40, 60, 80 oraz 100%. Szkoda, że zabrakło płynnego podświetlenia, bo produkt tej klasy, za kwotę, jaką każe za siebie płacić, powinien to oferować. Następnie możemy określić, po jakim czasie i do jakiego stopnia powinno ściemnić się podświetlenie.

Załączona grafika


Potem dochodzimy do ciekawej opcji, która oferuje przypominanie o włączeniu danego klawisza… głosem Do wyboru są co prawda tylko 3 – przycisk „Macro live recording”, „Zmiana profilu” oraz „Trofea”, jednak stanowi to ciekawe rozwiązanie dla osób lubiących nowinki.
Całość zamyka przycisk do przywrócenia opcji domyślnych.

Na samym dole widać zaś panel, w którym można przełączać się pomiędzy różnymi profilami – maksymalnie jest ich pięć.

Kolejny zakładka pomaga w przypisaniu dowolnej funkcji absolutnie każdemu klawiszowi na klawiaturze. Może on być normalnym znakiem/literą, uruchamiać dany program, odpalać odpowiednie makro – możliwości jest mnóstwo. Wystarczy przejść do odpowiedniego panelu klawiszy i wybrać nas interesujący.

Załączona grafika


Załączona grafika


Załączona grafika


Trzeba w tym miejscu również wspomnieć o ogromie gotowych makr, które przygotował dla nas producent. Poza standardowymi kombinacjami w stylu „kopiuj-wklej” znalazło się mnóstwo miejsce dla skrótów przeznaczonych do konkretnych tytułów. Po rozwinięciu zakładki „Macro + Preset Function” naszym oczom ukazuje się kilkadziesiąt gier, dla których zostały przygotowane makra. Nie zabrakło najpopularniejszych produkcji, jak Battlefield czy World of Worcraft, choć można zauważyć również kilka nieco mniej popularnych tytułów (choćbyTeam Fortress 2). Poza grami do wyboru jest też kilka programów (!), np. Photoshop czy Skype.

Załączona grafika


Gotowych makr jest kosmicznie dużo, a przecież dodatkowo można je robić samemu! Producent spisał się tu naprawdę świetnie.

Załączona grafika


Pod grafiką klawiatury widoczna jest krótka notka informująca o możliwości przypisania dwóch funkcji jednemu klawiszowi – standardowej oraz w systemie Easy-Shift[+]. Stąd właśnie belka „Secondary key function” przy oknie z danym klawiszem.

Z kolei zakładka „Roccat R.A.D” zawiera autorski pomysł producenta opierający się na… zdobywaniu osiągnięć za ilość wciśnięć poszczególnych przycisków. Ciekawa idea, choć zastanawiam się, jakiemu celowi przyświeca – jeśli ma służyć przyciąganiu do grania, to według mnie jest to dość niepotrzebne – do grania raczej nie trzeba mnie zachęcać. ;)

Załączona grafika


Ostatnia zakładka zawiera informacje o sterowniku oraz szybki dostęp do jego aktualizacji oraz pomocy prosto ze strony Roccata.

Jedynymi wadami oprogramowania są dwie drobne rzeczy. Po pierwsze – jest ono angielskojęzyczne. Fakt ten może sprawiać problemy osobom, które angielsko znają w dość słabym stopniu. Po drugie – brakuje jakiegoś łącznika, który łączyłby oprogramowania dwóch produktów Roccata. System TALK to trochę za mało. Poza tymi sprawami nie widzę jakichkolwiek problemów. Program był niezawodny i nigdy się samoistnie nie wyłączył.

Generalnie rzecz ujmując – oprogramowanie, które zaprezentował Roccat jest niesamowicie dopracowane i funkcjonalne. Mnogość opcji utwierdza w przekonaniu, że klawiaturę można spersonalizować w każdym calu. Do tego relacja przejrzystości do możliwości, jaką prezentuje program, jest godna podziwu i powinna być wzorem dla innych producentów.

Załączona grafika Wrażenia z użytkowania
Po omówieniu całej klawiatury i oprogramowania przyszedł czas na najważniejszą część recenzji – a więc wrażenia z okresu użytkowania.

Spora część czytelników, która miała kiedykolwiek do czynienia z klawiaturą mechaniczną przyzna, że komfort grania w wielu przypadkach jest zdecydowanie lepszy niż ma to miejsce w czasie używania tradycyjnych klawiatur membranowych. Na pewno znajdą się i tacy, którzy będą narzekać, że takie stwierdzenie jest popularne jedynie wśród osób, które mogą sobie pozwolić na zakup drogich „mechaników”. Nie ma co się jednak oszukiwać – gra się zdecydowanie lepiej. Nie inaczej jest w przypadku Roccat Ryos MK Glow. Rozgrywka jest przyjemna.

Załączona grafika


Klawiatura oferuje pełen anti-ghosting, więc problem nieczytania większej liczby jednocześnie naciśniętych klawiszy zostaje wyeliminowany. Czas reakcji to 1 ms, a więc obecnie najlepszy możliwy wynik. Dzięki temu Ryos reaguje bardzo szybko i nie ma mowy o jakichkolwiek opóźnieniach.
Za pracę klawiatury odpowiada 32-bitowy procesor ARM Cortex, który zapewnia płynne działanie. Dodatkowo komputer nie jest niepotrzebnie obciążany, więc zużycie zasobów jest naprawdę znikome.

Załączona grafika


Niebieski kolor podświetlenia jest bardzo przyjemny dla oka. Mimo, że nieco brakuje płynnej regulacji podświetlenia, to 5 dostępnych stopni powinno wystarczyć przeciętnemu użytkownikowi. Przy odpowiedniej manipulacji ustawieniami podświetlenie jest świetnie widoczne w dzień, a w nocy nie razi zbytnio w oczy.

Rozlokowanie dodatkowych klawiszy jest bardzo korzystne. Korzystanie z nich to czysta przyjemność. Mógłbym się jedynie przyczepić do panelu z przyciskami pod spacją, ponieważ mają one twardy klik, do którego trzeba użyć więcej siły aniżeli do normalnego klawisza. Nie jest to jednak rzecz, która denerwuje każdego, dlatego ocenę tego aspektu pozostawiam Wam.
Klawiatura jest dość duża – zajmuje sporą część biurka. Waga w połączeniu z gumowymi podkładkami sprawia też, że nie rusza się w czasie grania i jest bardzo stabilna. Ponadto zintegrowana z Ryos MK Glow spora podpórka pod nadgarstki świetnie spełnia swoje zadanie.

Załączona grafika


Powierzchnia wystarczająco duża, aby dać odpocząć zmęczonych nadgarstkom. To cieszy, zwłaszcza że często zdarza się, iż producenci zapominają o dostatecznie dużej podpórce.
W czasie grania bez problemu można nagrać makro. Wystarczy zrobić to prostym sposobem: wciśnij klawisz do nagrywania --> wciśnij klawisz, któremu chcesz przydzielić makro --> wykonaj sekwencję klawiszy, a na koniec wciśnij klawisz do nagrywania. Całość odbywa się szybko i przyjemnie.


Wspomniałem już, że klawiatura bardzo dobrze spisuje się w grach. Jeśli chodzi o edytowanie dokumentów tekstowych, to jest nieco gorzej. Mimo, że pisanie na początku wydaje się komfortowe, to ze względu na konstrukcję czarnych przełączników ręce szybko się męczą. Jeśli ktoś jednak szuka lepszego kompromisu pomiędzy graniem a pisaniem, może z powodzeniem wybrać inny rodzaj przełączników.

Załączona grafika


Przyciski multimedialne spisują się bardzo dobrze. Jedyne, do czego można się przyczepić, to fakt rozmieszczenia ich w sposób, który uniemożliwia używanie ich jedną ręką. Poza tym bardzo dobrze spełniają swoją funkcję.

Załączona grafika


Szkoda też, że zabrakło osobnego huba USB i audio, bo w większości produktów innych producentów jest to nieodłączny element tych droższych modeli.

Załączona grafika Podsumowanie
Ryos MK to pierwszy model klawiatury mechanicznej od Roccata. Kazał sobie dość długo czekać na jej premierę, jednak po długim okresie testowania jestem pewny, że nie zmarnował tego czasu. Klawiatura jest uprzedmiotowieniem marzeń wielu graczy. Większość opisywanych przeze mnie wad jest tak nieznacząca, że trudno zaprzątać sobie nimi głowę. Po raz pierwszy miałem niemały problem ze znalezieniem sensownych wad. Do ideału zabrakło naprawdę niewiele.

Załączona grafika


Głównym powodem, dla którego nie zdecydowałem się na najwyższą ocenę jest fakt, że Ryos MK Glow to produkt horrendalnie drogi. Najtańsza oferta, jaką znalazłem, proponowała cenę aż 530 zł. Za takie pieniądze można przeznaczyć np. na modernizację komputera. Jeśli ktoś jednak jest w stanie pozwolić sobie na taki wydatek, to jestem pewien, iż będzie w niebie – Ryos MK Glow to produkt naprawdę wspaniały i niezmiernie się cieszę, że miałem okazję go testować.


Załączona grafika


  • 3

* * * * - 4 głosów


spoko ale kto zaplaci 5 stów za swiecacy kawalek plastikowego gowna

    • 1

A4tech Bloody B540 też ma przełączniki Cherry MX Black i jest sporo tańsza.

    • 0

A4tech Bloody B540 też ma przełączniki Cherry MX Black i jest sporo tańsza.

Ale ta jest o wiele ładniejsza...

    • 0

spoko ale kto zaplaci 5 stów za swiecacy kawalek plastikowego gowna

Jeśli cię nie stać, to nie wylewaj swoich frustracji na przyzwoity sprzęt, bo ktoś mógłby pomyśleć, że sam w głowie masz "swiecacy kawalek plastikowego gowna" zamiast mózgu. Mam lepszy  (i droższy) model tej klawiatury (Ryos MkPro) i uważam, że były to doskonale zainwestowane pieniądze.

    • 0