Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

[Facebookowe aplikacje, czyli jak szybko pozbyć się prywatności] - [BZG]#3

[Facebookowe aplikacje, czyli jak szybko pozbyć się prywatności] - [BZG]#3
Witajcie w kolejnym dniu trwania akcji "Blogowy zawrót głowy"! Dzisiejszy wpis będzie nieco praktyczniejszy, który - mam nadzieję - kiedyś się Wam przyda. Oczywiście dużym prawdopodobieństwem jest, że treści zawarte w dzisiejszym wpisie już znacie i nie potrzeba tego wyjaśniać. Dlatego artykuł ten kieruję do osób, które w średnim stopniu orientują się w temacie.

No dobrze - ale o czym właściwie będzie dzisiejszy wpis? Ostatnio rozmyślałem, ile zła kryje się w Facebooku. Aby dopełnić czarę goryczy, tym razem zatrzymajmy się na chwilę przy fejsbukowych aplikacjach, których mnogość i podstępność już powoli zaczyna mnie przerażać. Ale nie tak szybko, od początku.

Aplikacje dostępne na portalu społecznościowym, któremu zaufało już prawie 12 mln Polaków, to drobne programy, które spełniają różnorakie funkcje. A to jedna pozwoli zagrać ci z przyjaciółmi w pasjansa, a to znowu inna pozwoli ci być na bieżąco w aktualnościach ze świata przyrody. Możliwości jest mnóstwo. Czy jednak aplikacje te naprawdę spełniają funkcję, o którą wszystkim nam chodzi?

Okazuje się - jak nietrudno się domyślić - że nie. Podobnie jak sam Facebook, aplikacje zbierają o nas informacje, które w późniejszym czasie wykorzystywane są m.in. do pokazywania nam reklam o pożądanej przez nas zawartości. Ale właściwie na podstawie jakiego prawa te internetowe programy mogą to robić?

I tu dochodzimy do sytuacji, w której trudno jest się oprzeć ludzkiej głupocie. W momencie, gdy pierwszy raz chcemy skorzystać z aplikacji, prosi nas ona o podanie wymienionych na ekranie danych, a właściwie o zezwolenie na ich użytkowanie. Większość z nas bezmyślnie zatwierdza wszystkie opcje.

Załączona grafika


Jednak w tym przypadku nie mamy nic do gadania - albo dajesz swój adres, albo fora ze dwora. A co w przypadku, gdy aplikacja, z której chcemy skorzystać jest nam do czegoś naprawdę niezbędna? W takim razie musimy pogodzić się z udostępnieniem naszych danych osobowych czy upodobań. Dalszy krok jest jeszcze bardziej absurdalny, bowiem dochodzimy do momentu, w którym aplikacja prosi nas, aby mogła publikować posty w naszym imieniu (sic!). I... oczywiście się na to zgadzamy, pewnie nawet nie do końca czytając informację na ekranie.

Stawiam tu pytanie: jak bardzo... nieinteligentnym trzeba być, aby się na coś takiego zgodzić? Przecież w takim wypadku aplikacja może zrobić wszystko. Wszystko. Na szczęścio są to tylko bezmyślne programy, które mają spełnić określone funkcje. Należy do nich np. opublikowanie postu zawierającego informację w stylu: "Nareszcie odkryłem sposób na DARMOWE DOŁADOWANIE DO TELEFONU 20, 50, a nawet 100 ZŁ!!!!! Kliknij tu po więcej informacji!!!"

Na głównej stronie Facebooka - tablicy, takiego spamu można znaleźć naprawdę masę. Choć na pierwszy rzut oka widać, że link prowadzi nas do strony, gdzie trzeba np. podać swój numer telefonu (co często kończy się pozbyciem wszystkich środków na koncie), to cały czas znajdują się osoby, które ufając podejrzanym reklamom klikają w podane adresy stron internetowych. Brawo, bardzo mądrze.

No ale jak tu nie oprzeć się choćby takiemu wpisowi: "ZOBACZ CO ONA Z NIM ZROBIŁA, MASAKRA MUSISZ TO ZOBACZYĆ!1!!!1!"? Przecież to może być jakiś ekstra filmik, który bije rekordy popularności na YouTubie!

Trzeba walczyć z taką bezmyślnością naszych znajomych. Jeśli sami nie są na tyle rozumni, by nie domyśleć się nieczego, to może chociaż ty im pomóż, podpowiedz, doradź. Potem wychodzą afery, że taki np. Mój Kalendarz - całkowicie nieprzydatna aplikacja - zbiera o nas takie dane, jak adres IP, maskuje swoją instalację, gromadzi adresy e-mail, konfigurację komputera, adres, czas spędzony na komputerze i inne. Naprawdę musimy powiedzieć "STOP" takiemu traktowaniu ludzi przez wielkie korporacje.

A machina już działa. I jej już nie zatrzymamy, możemy co najwyżej ograniczyć jej rozwój. Aplikacje dzięki naszej zgodzie wysyłają do naszych znajomych zaproszenia do skorzystania z tej jakże potrzebnej gry. Ludzie klikają, no bo przecież zaproszenie wysłał do mnie znajomy - mogę mu zaufać. Nawet przez myśl nie przechodzi nam, że to jednak nie Jasiu Kowalski wysłał do nas ten spam, lecz sprytnie zaprogramowana aplikacja.

No dobrze, ale co zrobić, jeśli już nasze konto pełne jest aplikacji, którym wyraziliśmy zgody na gromadzenie i przetwarzanie naszych danych? Podstawowym krokiem jest usunięcie aplikacji z konta. Można to zrobić w prosty sposób:

1. Zaloguj się na swoje fejsbukowe konto.
2. Skieruj kursor na lewy panel. W jednej z wyszczególnionych grup powinieneś zobaczyć dział "Aplikacje".

Załączona grafika

3. Nakieruj kursor na nazwę niechcianej aplikacji. Obok pojawi się szary rysunek ołówka. Kliknij na niego.

Załączona grafika

4. Z listy, która się pojawiła, wybierz "Usuń aplikację".

Załączona grafika

5. Zatwierdź wybór, klikając "Usuń" w nowym oknie.

Załączona grafika

Dzięki temu aplikacja nie będzie zbierać już o tobie informacji. Co jednak najlepsze - usunięcie aplikacji nie wiąże się z wykasowaniem danych osobowych, które zebrał o tobie program. Usuwając go, po prostu blokujesz ten proceder od momentu kliknięcia "Usuń". Aby całkowicie być pewnym, że właściciel aplikacji nie przechowuje już naszych danych, należy wystosować do niego specjalne pismo, które należy skierować bezpośrednio do niego. Nie mamy jednak pewności, iż reklamodawcy pozbędą się naszych danych, które otrzymali od twórcy aplikacji.

Kolejnym krokiem, który może nam pomóc, jest ograniczenie manewru aplikacji, z której korzystamy. W momencie, gdy poproszeni zostaniemy o pozwolenie na publikowanie treści w naszym imieniu z rozwijanej listy wybierzmy "Tylko ja". Spowoduje to, że postu tworzone przez aplikację widoczne będą tylko i wyłącznie na naszym koncie. W ten sposób "zabezpieczymy" przynajmniej naszych znajomych przed działaniem aplikacji.

Załączona grafika

Załączona grafika

Te dwa proste kroki w choć częściowym stopniu pomogą nam przeciwstawić się bezczelnemu zbieraniu naszych danych.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zobacz pozostałe artykuły z serii "Blogowy zawrót głowy" mojego autorstwa:

1. [Tesoro Colada G3NL - aluminiowy cud wśród mechaników] - [BZG]#1
2. [Facebook patrzy, Facebook słucha] - [BZG]#2

oraz pozostałych blogerów, którzy wzięli udział w akcji:

Ranking aplikacji na Windows Phone - autorstwa Bandyto3xx
  • 6

* * * * * 3 głosów


Przez pierwszy obrazek myślałem że mi się myszka rozładowała :D

    • 1