Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

[Facebook patrzy, Facebook słucha] - [BZG]#2

[Facebook patrzy, Facebook słucha] - [BZG]#2
W dzisiejszych czasach chyba każdy z nas posiada konto na Facebooku. Przecież to taki wspaniały portal społecznościowy! Dzięki niemu możemy być na bieżąco z panującymi trendami, mamy możliwość zobaczyć co dzieje się u naszych znajomych czy też zagrać w darmową grę, która uprzyjemni nam nudne popołudnie. Czy jednak naprawdę jest to tak niewinna sprawa, jak nam się wydaje? Zapraszam do pierwszego felietonu opublikowanego w ramach akcji "Blogowy zawrót głowy"!

Według statystyk zawierających informacje z października ubiegłego roku, na konta na Facebooku posiada niespełna 12 mln Polaków, a więc niemal trzecia część naszego społeczeństwa. Pomijając osoby starsze oraz najmłodsze dzieci, od których trudno wymagać aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym, jest to naprawdę znaczna część Polaków. Liczba naszych znajomych, którzy nie posiadają konta na najpopularniejszym portalu społecznościowym XXI wieku sukcesywnie się zmniejsza. Nie dziwne więc, że największe liczne firmy uznały to za świetną sytuację do poszerzenia informacji o swoich potencjalnych nabywcach (/ofiarach?).

Załączona grafika

Nie od dziś wiadomo, że korporacje takie jak Facebook czy Google zbierają o swoich użytkownikach całą masę informacji. Ktoś zapyta: po co? Przecież nie mam nic do ukrycia. A jednak - Facebook wie o tobie więcej, niż ci się wydaje. A oferty reklamowe, które otrzymujesz na podstawie twoich danych, to nie wszystko. Gdzieś na świecie istnieje magazyn danych, który wie, kiedy kupiłeś klawiaturę zamówioną przez Internet oraz to, kiedy twoja dziewczyna napisała ci bezczelnie, że z wami to już koniec.

Oczywiście nie jest tak w każdym przypadku. Są osoby, które na Facebooku konto mają, ale z niego nie korzystają. Wtedy nawet bardzo skomplikowana systemy zbierające dane napotykają trudności w kumulowaniu wiadomości.

Załączona grafika

A jak myślicie, ile tak naprawdę wie o was Facebook? Ma gdzieś ukrytą listę waszych znajomych i gromadzi informację o kliknięciach "Lubię to"? Nic bardziej mylnego. Świetnie przekonał się o tym Max Schrems - 24-letni student prawa pochodzący z Austrii. Pewnego dnia zażądał - opierając się na obowiązujących, europejskich przepisach - dostarczenia mu wszystkich treści, które gromadzi o nim Facebook. Jakże bardzo był zdziwiony, kiedy po kilku dniach otrzymał płytę CD, na której znalazł 1 222 (sic!) plików PDF, z których każdy miał objętość ok. 1 400 stron A4. Trochę tego jest, prawda?

Okazuje się, że Facebook zbiera każdą najmniejszą informację, jaką tylko uda mu się z ciebie wycisnąć, włącznie z godzinami, w czasie których byłeś zalogowany. Najgorsze są jednak zdjęcia, których codziennie przesyłanych jest ponad ćwierć miliarda. I to wszystko ląduje gdzieś, gdzie zostanie na zawsze. Dosłownie. Choćbyś za wszelką cenę próbował usunąć kompromitującą fotkę, to nigdy nie uda ci się osiągnąć celu. W Internecie nic nie ginie. Na Facebooku tym bardziej.

Załączona grafika

Zdjęcia gromadzą o nas dużo więcej informacji niż tylko to, że w sierpniu zdobyliśmy Giewont. Dzięki odpowiednim zabiegom fejsbukowej załogi pana Zuckerberga możesz otagować, kto był wtedy z tobą, gdzie dokładnie miało to miejsce, kiedy to było, jaki miałeś wtedy humor i co o tym myślałeś. Liczba informacji, które się o nas gromadzi jest zastraszająca. Ale to właśnie zdjęcia - jak już wspomniałem, mają dla korporacji największe znaczenie.

Jakiś czas temu głośno było o aferze z udziałem Facebooka i Instagrama, którego Zuckerberg wykupił za pół miliarda dolarów. Popularny "Inst" to platforma, na którą możemy z pomocą wszechobecnych już smartfonów dodać zdjęcie, które przed chwilą zrobiliśmy. Facebook trafił w dziesiątkę. Zwykły serwis zdjęciowy jest dziś tak popularny, że niektórym trudno wyobrazić sobie bez niego życia. Lądują tam fotki wszystkiego: twojego śpiącego kota, wczorajszego śniadania, ostatniego przyjęcia urodzinowego i wszelkich innych głupich rzeczy, które przychodzą ludziom do głowy. Z autopsji mogę powiedzieć, że naprawdę wiele naszych znajomych, po których nie moglibyśmy się tego spodziewać, ma i aktywnie uczestniczy w Instagramie. Wróćmy jednak do wspomnianej afery. Po przejęciu Instragrama przez FB twoje zdjęcia weszły również w posiadanie "Insta". Dzięki temu mogły one być wykorzystywane przez producentów w reklamach. Dlaczego? Przecież zrzekłeś się wszelkich praw do zdjęć zamieszczanych na FB. Tak, zrobiłeś to podpisując umowę z Facebookiem. Na szczęście o sprawie zrobiło się głośno i serwis społecznościowy ze wszystkiego się wycofał. Więc na razie możesz być pewny, że nie zobaczysz się w reklamie szamponu z Krzysiem Ibiszem.

Załączona grafika

A najlepsze jest to, że Zuckerberg do niczego was nie namawiał, o nic nie prosił. Wystarczyło tylko dać Facebooka, reszta potoczyła się sama. Zrobił w to prosty, a jednocześnie genialny sposób.

Nie mówię tu, żebyście od razu usuwali konto na FB. Chcę tylko uświadomić, jak bardzo wielkie korporacje ingerują w nasze życie prywatne. Być może nie mamy się czego bać, ale czyż nie straszna jest myśl, że ktoś cały czas patrzy nam na ręce?

Załączona grafika

Zakończmy ten wpis sytuacją, którą Max Kolonko podsumował kiedyś swoją wypowiedź. Wyobraźmy sobie, że masz 17 lat, jesteś na imprezie ze swoją dziewczyną, do tego całkowicie pijany. Robisz sobie zdjęcie, wrzucasz na Fejsa czy też Insta. Z czasem kończysz szkołę, dorastasz, studiujesz prawo. Decydujesz spróbować swoich sił w wyborach do Sejmu. Udaje ci się to. Za kilka lat zostajesz senatorem, by wreszcie kandydować na prezydenta, jesteś murowanym faworytem. Pewnego dnia obierasz nagle telefon: "Halo? Mówi Zuckerberg. Proszę mi powiedzieć, co Pan robił 21 lat temu w Warszawie na Pradze, 21 listopada o godz. 23:20?"



W felietonie użyto materiałów należących do jeja.pl, ryjbuk.pl oraz nudze-sie.pl
  • 9

* * * * * 3 głosów