Skocz do zawartości


Uwaga, ta strona używa Cookies
Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.
Dowiedz się więcej    
Akceptuję

Recenzja Lenovo YOGA Tablet 2 8"

Recenzja Lenovo YOGA Tablet 2 8"
Nigdy wcześniej nie pisałem recenzji ani blogów. W większości urządzeń jakie miałem okazję oglądać, wystarczyła mi krótka wypowiedź ustna ;) Nie wiem jak powinno się oceniać urządzenia więc zrobię to po swojemu i napiszę po prostu to co myślę.

Pierwszy kontakt z obcą technologią

Yoga 2 przychodzi w stylowym czarnym opakowaniu. Po otworzeniu moim oczom ukazał się tablet owinięty w folię, na której oznaczono główne przyciski oraz porty. Pod spodem w pudełku instrukcja z gwarancją, kabel USB i ładowarka.

n1.jpg

Dodatkowo, w osobnym opakowaniu dostałem eleganckie etui, materiał do przecierania wyświetlacza, oraz folię ochronną.

n2.jpg

Jeżeli chodzi o tablety czy inne urządzenia z Androidem za sterami - jestem laikiem. Do Yogi staram się zatem podchodzić jak do nowej znajomej. Niby nie oceniam po wyglądzie, ale jednak pierwsze co widzę to jak wygląda! A tutaj spotkała mnie nie mała niespodzianka.

n3.jpg

Tablet nie potrzebuje dodatkowej podstawki! Każdy kto za pomocą tabletu próbował oglądać film leżąc na kanapie, albo siedząc przy stole - powinien się ucieszyć. Kąt nachylenia jest pod kontrolą użytkownika. W cylindrycznym zgrubieniu tabletu znajduję się regulowany element umożliwiający postawienie urządzenia na płaskich powierzchniach. Na mniej płaskiej powierzchni - moim brzuchu - też stał pod wygodnym dla mnie kątem. Podstawka umożliwia nawet powieszenie urządzenia na ścianie. Bo czemu nie?

n5.jpg

W dotyku urządzenie przypomina mi szczotkowany metal. Niebanalny kształt sprawia, że tablet dobrze leży w ręce. Moim zdaniem waży tyle ile powinien. Szczegółami technicznymi zajmę się później.

Nie oceniam samochodu po jego kierowcy

Pełen optymizmu włączam tablet. Tutaj chciałbym podziękować kolegom z benchmark.pl za porządne poczucie humoru! Włączony tryb dla niewidomych. Po około godzinie debaty z kolegami z pracy - sukces. Tylko po co niewidomym monitor? Czy to samo, odpowiednio pomniejszone o wyświetlacz urządzenie nie byłoby wygodniejsze dla nie widzących? Ale jak to powiedział mój niewidomy kolega - "Jak zobaczę takie urządzenie to będzie cud!". Mimo wszystko - przydatna opcja.

android-logo.jpg

Jeżeli chodzi o sam system operacyjny Android - podejrzewam, że większość użytkowników zdaje sobie sprawę z jego zalet oraz wad. Tutaj moim zdaniem - poza aplikacjami dostarczonymi przez Lenovo - nic się nie zmienia. Urządzenie podczas ładowania kilka razy zacięło się (czarny ekran i brak reakcji ze strony urządzenia na przyciski lub dotyk), i za każdym razem wymagany był twardy restart. Od czasu do czasu przy szybkim odblokowywaniu ekranu piksele na ułamek sekundy tworzą piękną kolorową mozaikę, po czym wszystko wraca do normy. Opierając się na doświadczeniach znajomych - mam podstawy podejrzewać, że to wina Androida. Pewności nie mam. Poza tym urządzenie sprawia wrażenie bardzo responsywnego i żwawego. Nie odnotowałem żadnych spowolnień czy przycięć podczas skakania pomiędzy aplikacjami, a ekranem głównym. Aplikacje w dalszym ciągu pozbawione są wygodnego przycisku "X", po którym aplikacja mogłaby od razu zamknąć się i zwolnić cenną pamięć. Z pomocą przyszła aplikacja Security HD.

Screenshot_2015-04-19-11-04-04-307.jpeg

Piękny przycisk często załatwiał za mnie brudną robotę - czyli w tym wypadku machanie palcem i "podrzucanie" aplikacji żeby w końcu się zamknęły. Jak dla mnie taki sposób jest mało wygodny i nieintuicyjny bo na mój prosty chłopski rozum "apka do zamykania apek?" albo brak guzika "X" to już chyba za wiele. Podczas przeglądania internetu oryginalne odtwarzacze youtube, nie pozwalały mi na jednoczesne słuchanie muzyki i przeglądanie internetu. Ale jak mógłbym mieć pretensje o te wszystkie rzeczy do Lenovo i do samej YOGI? Nie mogę i nie mam. Lenovo postawiło porzeczkę bardzo wysoko jeżeli chodzi o sam hardware. Mocny procesor, szybka pamięć, porządny wyświetlacz (nie pamiętam żeby którykolwiek inny tablet tak raził po oczach w nocy), i genialna konstrukcja - za to trzeba cenić to urządzenie.

Screenshot_2015-04-24-21-10-15-419.jpeg

Mniej lub bardziej sławny benchmark do testowania wydajności pokazał jasno jaki poziom wyznacza YOGA Tablet 2.

Screenshot_2015-04-24-21-09-59-569.jpeg

Graj piękny cyganie!

W przypadku głośniczków zamontowanych na pokładzie YOGI - muszę przyznać, że te wypadają dużo lepiej na tle innych. Tony wysokie są już w większym stopniu poparte dźwiękami o średnich częstotliwościach. W warunkach domowych można wygodnie porozmawiać na Skype. Przy chęci posłuchania muzyki nieco głośniej - dzieje się dokładnie to czego należałoby się spodziewać po głośniczkach tej wielkości - znaczna utrata jakości i niemiłe trzeszczenie przy określonych częstotliwościach. Te głośniczki nie do tego służą! Bardziej zaciekawiła mnie jednak opcja "Dolby"

dolby.png

Długo się nie zastanawiając sięgnąłem po słuchawki.
Po włączeniu tych magicznych opcji - rzeczywiście działa się magia. Czarna magia. Dialog postaci w filmie który oglądałem słyszałem na zmianę przed sobą, z lewej, z prawej i trochę z tyłu. Próba uzyskania efektu przestrzenności z prostego dialogu - tym razem chyba zawiodła. Po wyłączeniu tych opcji zdecydowałem, że po prostu wykorzystam equalizer. Kolejny, jednak tym razem mniejszy zawód - Equalizer nie pozwolił mi na dowolne manipulowanie suwakami, ciągnąc za sobą wszystkie sąsiednie. Domyślne ustawienia (preset'y) spełniają swoją rolę mniej lub bardziej, jednak to nie jest pełna kontrola. Krótko - moim zdaniem muzyka lepiej brzmi bez tych "udogodnień".

To może zdjęcie na pamiątkę?

Jeżeli chodzi o funkcję robienia zdjęć - nie mam zastrzeżeń. Domyślnie zdjęcia mają dużą rozdzielczość - 3264x2448 pikseli. Dostępnych jest kilka dodatkowych efektów kolorystycznych dla zabawy. To, że mi się ręka trzęsie i nie potrafiłem zrobić w miarę sensownego i wyraźnego zdjęcia - uważam za swoją wadę. Poniżej zdjęcie zrobione tabletem z jakimś efektem.

IMG_20150415_093352.jpg

Inaczej sprawa wygląda z kręceniem materiału video. Po włączeniu nagrywania następuje duży zoom, którego nie mogłem w żaden sposób regulować. Przekonany, że wynika to z mojej niewiedzy na temat Androida, pomocy szukałem w instrukcji.


Screenshot_2015-04-19-11-01-08-297.jpeg

Nic nie znalazłem. Nawet w "innych ustawieniach aparatu". Przyciski od głośności w trybie aparatu dalej odpowiadały za głośność. Nie działały żadne gesty palcami na ekranie. Kolega z pracy, który wie więcej na temat Androida i zna takie sztuczki jak "root'owanie" - także nie potrafił mi pomóc. Jako nowy szary użytkownik - zwyczajnie się poddałem. Liczyłem na coś, co po wyjęciu z pudełka po prostu działa i jest intuicyjne w użyciu.

Specyfikacja techniczna

Lenovo YOGA Tablet 2-830F
System operacyjnyAndroid™ 4.4 KitKat
ProcesorIntel® Atom™ Z3745 (2 MB pamięci podręcznej, 4 rdzenie, maks. 1,86 GHz)
Pamięć RAM 2 GB LPDDR3
Dysk twardy 16GB
WyświetlaczIPS 8" 1920 x 1200
Bateria Litowo-jonowa, 6400 mAh
Kamera tylna8 MP, ogniskowa f2.2, funkcja Auto-focus
Kamera przednia1,6 MP HD
Waga 429g
Wi-Fi 802.11 a/b/g/n w paśmie 2,4 GHz lub 5 GHz
PortyMicro USB (OTG) / gniazdo audio jack 3,5 mm / Micro SD do 64 GB / Micro SIM
CzujnikiG-Sensor, e-Compass, czujnik oświetlenia, czujnik Halla, czujnik wibracji
Wymiary148.9 x 210 x 2.7-7.0mm


Koniec przygód - podsumowanie

Do tej pory uważałem, że tablety to takie podstawki pod kawę, a że za kawą nie przepadam... Niemniej składam wyrazy uznania dla Lenovo za udaną konstrukcję. Urządzenie samo w sobie bardzo mi się podoba i jestem mocno zaskoczony tak dużą wydajnością i ładnym obrazem w tak małym urządzeniu. Moim zdaniem poziom jaki wyznacza to urządzenie powinien być standardem. Co do systemu operacyjnego - dla mnie nie wszystko było proste i intuicyjne. A jak chciałem przeczytać książkę PDF, dostępną za darmo w sklepie "Play", sklep wymuszał ode mnie podanie numeru konta bankowego. Jak zobaczyłem, iż Google uważa, że 0 zł to nie to samo co za darmo, to wystraszyłem się i uciekłem.

Wszystko zależy od tego kto i czego oczekuje od takiego urządzenia. Małe, łatwe w transporcie, możliwy dostęp do internetu w taki czy inny sposób a co za tym idzie także do poczty, jakaś muzyka, można pstryknąć ładne zdjęcie ( o ile ręka się nie trzęsie), zrobić notatki, a nawet dla wytrwałych dostępny jest już cały pakiet biurowy do tworzenia dokumentów. Wspomnę jeszcze o takich przyziemnych dodatkach, jak kalkulator, rejestrator dźwięku, budzik czy chociażby funkcja dzwonienia. To wszystko są zalety.
System operacyjny, forma pobierania nowych aplikacji, bateria trzymająca jeden dzień zamiast tygodnia - dla mnie laika - to są wady i chyba jeszcze poczekam na zadowalającą mnie technologię ;) Patrząc na ten tablet widzę, że specjaliści są na dobrej drodze! Jednak ciągle w drodze.
Oczywiście to jak długo trzyma bateria zależy od użytkownika. Osobiście nie bawiłem się w przyciemnianie ekranu czy inne sposoby oszczędzania energii, jednak nie miałem na tablecie co robić tak długo, żeby całkiem go rozładować. Przy moim trybie pracy baterie musiałem ładować co wieczór.
Koniec końców - uważam, że Lenovo YOGA Tablet 2 8" z Androidem to bardzo fajny gadżet!
  • 2

* * * * * 1 głosów


Ostatnie wpisy

Listopad 2017

N P W Ś C P S
   1234
567891011
121314151617 18
19202122232425
2627282930